© 2009-2026 by GPIUTMD

Było wszystko co na imprezie takiej być powinno...

tańce ,śpiewy ,recytacje ,skecze 

zmiany w modzie szkolnej przez dziesięciolecia...

patrzcie tylko jakie te dziewczynki cudne...

zaś od wspomnień łza się w oku kręci...

byli nasi...

oczywiście byli nasi...

bo bez naszych żadna impreza w mieście nie obejdzie się .

Jerzy znowu zapunktowal bo wystąpił awaryjnie.

Dostał rolę o 10 !

O 14 zaś wystąpił !

Ten to sprężyć się potrafi...

Cie...

dostaliśmy tytuł ,,Przyjaciela szkoły "

muszę sprawdzić czy już rosną wąsy mi ?

Była szkolna weteranka...

Rozmawiałam z Nią prywatnie .

Powiedziała że :

NIE MA DRUGIEJ TAKIEJ SZKOŁY...

no ja myślę .

była Pani Iza.

Aktualna polonistka.

Oczywiście ta poprzednia była też .

Bo ta szkoła to ma taką specyfikę -kto w niej BYŁ to już na zawsze.

Jest !

Druga cecha charakterystyczna pedagogicznego grona :wszystkie mają piękne nogi -nie wierzycie to cofnijcie się do maja.

Taki bowiem jest tu mikroklimat...

I BYŁ TORT 

nowy tort!

tu zatrzymam się na dłużej by odświeżyć swe wspomnienia...

Tort i jego autor .

Była Dyrektorka Szkoły !

No darujcie -może ktoś jeszcze przykład taki zna ?

że dyrektor na imprezę szkoły piecze tort Serca Dwa ?

że dyrektor -teraz była -na imprezę urodzinową Swojej byłej szkoły piecze tort ?

w środku aktualna dyrektorka szkoły.

Z nożem?

a może to nie nóż ?

może to pałeczka jest ?

międzypokoleniowa...

nomen omen aktualna to jest...

absolwentka tejże właśnie szkoły...

i jak życie znam na imprezę jakąś też wysmaży jakiś tort 

serca dwa.

i tak tort stracił swe dziewictwo...

bo dziewictwo moi mili to do siebie ma ,że ulotne jest...

teraz będą dzielić ...

aktualna oraz była będą dzielić WSPÓLNY tort..

RAZEM 

cooo?

płaszczyk ?

ale za co -przecież byłam grzeczna -nie ?

przecież zjadłam -nooo-nie cały...

przecież tylko trawnik...

i kawałek podmurówki ...

no i  niebo ,niebo nad TĄ SZKOŁĄ zjadłam też !

ale też niecałe .

No to za co płaszczyk?

przecież powiedzieli ,że nie będą liczyć -nie ?

żaden płaszczyk -ja tu parę spraw do załatwienia jeszcze mam...

powiedzieli :proszę zwiedzać...

zwiedzać ?

ja tu powspominam sobie ...

ja tu...pracowałam...

drzewiej...

za dyrektora Winiarczyka

i pamiętam jakby było dziś -byłam wtedy bardzo w ciąży ,z odległości kilometra było widać .

Pan Dyrektor zaś mi zlecił pogadankę dla najstarszych klas

o...środkach antykoncepcyjnych.

I cóż było zrobić-stałam i...teoretyzowałam...

Ja -ofiara...

antykoncepcji   tamtych  czasów ...

zaś konkretnie kalendarzyka małżeńskiego.

Wtedy właśnie urodziło się moje ukochane powiedzenie :

skoro mówię znaczy wiem.

Jak nie wiem nie mówię .

Szkoda sobie warg obijać.

I dlatego do Was mówię...

mnie możecie wierzyć...

komputery wtedy to nikomu nawet się nie śniły .

Lecz w tej szkole to nie na komputery (które dzieci ogłupiają doimentnie -wiecie o czym mówię )stawiają.

Tu na...szachy.Od najmłodszych lat od pieluch prawie ,oraz na...tenis stołowy.

Jeśli pomyślicie choć przez chwilę zrozumiecie jakie to jest mądre.

Nie na cywilizację obrazkową oraz gimnastykę kciuka i paluszków innych...

nie na papkę już gotową ,którą ktoś gdzieś dla nas strawił i wydalił.

Na...myślenie,refleks i zdolność przewidywania.

Gdybym taką szkołę kiedyś ukończyła ja...

nie stawiała bym na serce.

Nie wychowałabym Tomaszków i Januszków ...

Nie przegrała...

Pierdu ,pierdu...

nigdy nie uderzę dziecka ,psa i nie skopię leżącego -szachy ani tenis na to nie pomogą .

Ale może dałabym radę odróżnić czy ktoś upadł czy swój trium święci bo tak pięknie wpuścił mnie w maliny.

Zaś jak do szkoły wrócimy to myślałam długo czemu jest jedyna.

Miejsce !

O magii miejsc Wam popiszę kiedyś może to faktycznie ma to coś.

To jest...wieś.To ostatni bastion Starachowic szkoła zaś na samym jego końcu.

Kiedyś nazywała się Krzyżowa Wola -Starachowice dopiero w 1945 .

Tu się wszyscy znają ,wiedzą kto jest kim .Tutaj nie da się nikomu wcisnąć kitu  ,który inni łykają tak ,jak indor ciepłe kluchy...

jak nie przymierzając gdzieś w Radomiu...

lub Warszawie...

Tutaj żyje się prawdziwie...

Szkoła zaś (bez pucu) to dokładnie drugi dom .

Tutaj nauczyciel ma...szacunek.

Dzieci zaś nie kształci się na liderów ni małpeczki z korporacji lecz..

na ludzi...

pamiątkowa focia ?

ależ z przyjemnością dziką...

jak tak pomieszamy nasze aury może czegoś nowego się nauczę ?

Od Pani Izy wyrażać się w mowie oraz piśmie :

pięknie ,literacko ,ortograficznie ,górnolotnie ,stylistycznie.

Tylko czy to wtedy będę ja ?

Od Pani Dyrektor:

choć raz jeden,raz jedyny móc popełnić TAKI TORT

dla innych...

zaś od Asi ?

Różą być !

Zamieszkać sobie znów na jednej z gwiazd z Małym Księciem (może nawet być i duży ),znów z miłością patrzeć na Was z Góry...

A ja?

Cóż Wam mogę dać?

wiem!

kozaczą moją duszę .

Pani Iza będzie wiedzieć z czym się toto je

to są lasy ,pola ,łąki ,knieje ,niebko i ten wiatr co po nich gna...

oczywiście też nie całą fe a fe.

Co bym ja poczęła bez kozaczej mojej duszy ?

 czy aby na pewno?

to zależy co tam nam zalega w tej pamięci...

mnie to rychtyk się kojarzy z kimś ,kto wydmuchał nos w chusteczkę i wnikliwie kontempluje jej zawartość...

a może...

może to nie tak ?

może...

może najważniejsze są te torty ,które będą ?

tak!

NAJWAŻNIEJSZE SĄ TE TORTY ,KTÓRE BĘDĄ JESZCZE