
Nie jest tak bym nie wędrowała ,jak Wam wiadomo jestem
wiecznym wędrowcą
lecz
moje drogi aż od czerwca były tajne przez poufne.
Nie chciałam by ktoś wlazł na mój szlak i go zepsuł.
Dziś legalnie szłam,z przewodnikiem .

Co za ulga...
bo przewodnik doskonale wie gdzie jest kładka a gdzie bród

gdzie jest w płocie dziura ,gdzie są drzwi do lasu...

dostał prezent .
Lokomotywę.
Cóż piękniejszego może być niż od wędrowców dostać
lokomotywę...

ileż nam pokazał pięknych spraw...

ale do mnie to najbardziej przemówił dąb z sercem.
Niezłomności symbol
nooo
NA SZLAKU
i dopiero teraz czas na bal