TAKIE MOJE WĘDROWANIE
ZASŁUŻYŁAM SOBIE NA NIE...

ile szlaków było na tej Drodze...
nawet raz je pogubiłam...
z tego telefonu -no a jakże-korzystałam też...

na Świętego Jakuba czyli najważniejszym szlaku
a i owszem-byłam też.
Najciekawsze ,że wtedy NIE WIEDZIAŁAM kim jest dla mnie Święty Jakub ,wiedza przyszła później .
To było charakterystyczne dla tej DROGI .
Przymus aby WSTAĆ I IŚĆ
wiedza potem .
Po co SZŁAM W OGÓLE WIEM OD DZIŚ...
Pilnowałam Mu tych szlaków...

Kazał to i pilnowałam ,co mi szkodzi ...
lecz nie taki był cel DROGI by iść za kimś -nawet za NIM
każdy bowiem idzie swoją Drogą
lecz
DOKŁADA SWĄ CEGIEŁKĘ DO WSPÓLNEJ DROGI...

A to jest ten szlak ,który zgubiłam aż dwa razy .Sama w górach i po ciemku .
No widzicie,że każdemu może się przydarzyć ...lecz się bardzo opłaciło -może to jest tak ,
ŻE WARTO CZASEM ZGUBIĆ STARY SZLAK ABY ZNALEŹĆ INNY?

Było czasem tak ,że patrzyłam z góry na ten świat...to uwielbiam bo patrzenie z góry perspektywę daje...

Patrzcie Sami -Kraków z góry .Wystarczy jeden oka rzut i wiadomo za co Go kocham.Jak będziecie mieli czas wejdźcie
w Drabinie do Nieba w ,,Chwalcie łąki umajone" ,macie tam Starachowice z góry,porównajcie i będziecie wiedzieć...

Szłam...asfaltowa droga to to nie jest raczej...

a za jedną siną dalą druga dal...a ja szłam...

do słowiańskich gontyn...

i kościołów starożytnych .
Z tej ambony to kazania głosił Święty Wojciech...

w świat po szynach...

były diabły ,strzygi,smoki i upiory ?
ano były

lecz ze wszystkich darów to mi najwięcej męstwa dano
a najmniej bojaźni Bożej...

no bo czego mam się bać niby jak pod rękę mnie prowadzi ?

moje szlaki zaś oświetla ON
wie co robi no bo kto mi kazał iść ?
a był taki dobry ,że pozwolił nawet zdjęcie Sobie zrobić...