
W tych Chlewiskach otóż-przypadkowo a wiadomo ,że przypadków NIE MA .Przypadek to jest świeckie imię Świętego Ducha -znów rozkminiam,szósta
rano ,muszę chlipnąć kawy.Już.Otóż w tych Chlewiskach coś odkryłam .Święty krąg?tylko 5 lat temu go nie było ....

acha-rozumiem .Mam sobie polatać -pardon-pokroczyć -piękne słowo -między kamieniami .Pokroczyłam .I co ?ano nic .Może źle kroczyłam ?

YYY.Megality .Te to owszem wznosili ludzie od piątego wieku przed naszą erą .Dali sobie spokój 2000 lat temu,przypuszczam wraz z nadejściem chrześcijaństwa.
Tych megalitów zaś 5 lat temu tu nie było .Wiecie -ja to wredny mam charakter ,wierzę w to ,co ma co najmniej 1000 lat i w dół.
Zaś najmocniej wiara moja funkcjonuje od 50000 lat temu nazad .Jeśli czegoś tu nie było 5 lat temu ,teraz jest to za cholerę nie uwierzę .
Niepotrzebna ta patyna wieków -nie wyciągnę nawet wahadełka .

lecz moc jest .I zmierzona we w Bovisach na dodatek .Ja pierdzielę .Czakram ziemi .
Dobra -tu okażę chrześcijańskie miłosierdzie -tydzień miłosierdzia mamy w końcu .

Moc ?moc po mojemu tutaj mamy a najwięcej jej po prawej stronie bo tam są motyle .Cała armia .I tak oto w zadumę wpadłam co to moc .
O to pytał nawet ,,mały Szani ".BABCIA-SKĄD SIĘ BIERZE SIŁA ?ano skąd ?nie z ,,greckich"rzeźb i nie z motyli nie z kamieni z okolicznych pól.
Choć te mają pięć milionów lat -przywlókł je tu lodowiec ze Skandynawii.No to skąd ?Jak to jest ,że coś ma MOC a coś za cholerę -nie .
Wot zagwozdka jest .

I w taki właśnie sposób zaczęłam IŚĆ .Start w Chlewiskach .Gdyby mi to ktoś powiedział wcześniej nigdy bym nie uwierzyła .
Też mnie intryguje kto nam pisze scenariusze .Na życie .W tej spirali chyba jednak COŚ BYŁO...
Droga...
moja droga WTEDY...
i ja mały biedny żuczek na niej .
Z połamanym skrzydłem lewym ,z dwoma wadami serca .
I bez kręgosłupa .
Nie udało im się tylko strzaskać moralnego kręgosłupa...
I NIE UDA

Bywało na tej drodze różnie .Był blask ...
.
i ciemność .
Jak to w życiu...
Marek Kamiński kiedy zapytano Go gdy szedł do Santiago de Compostella na piechotę po co idzie odpowiedział :SZUKAĆ BOGA .
Większy komfort miałam -nie musiałam szukać bo...sam przyszedł .Nieproszony .Nagle .Niespodzianie .No to po co szłam ?
PO MOC .Na dodatek nie dla siebie .Dla NASZYCH trzech generatorów .Naszych bowiem w nich nic a nic dla mnie nie ma .
Ani okruszynki ! teraz przyszło mi do głowy -nieźle byłam PROWADZONA .
Przecież nie wiedziałam ,że to wszystko dupnie .Teraz mogę co najwyżej pójść do lasu .
Albo parku...oczywiście -paru rzeczy nie rozumiem .
Ale wiem ,że wyjdzie
w praniu....

OCZYWIŚCIE TO JEST PSIŃCO PRAWDA
wczoraj -23 kwietnia 2020 roku w czas pandemii i w kagańcu byłam na ...Świętym Krzyżu .
TAM MNIE ZAPROWADZIŁ.
Bo od Chlewisk 2 nie szłam sama .ON nieustannie mnie prowadził .Ja ???nie wierzgałam .Kazał to i szłam .
Założyłam -WIE CO ROBI .
Takie proste a tak trudne ...