Taki szlak jak zaplanowałam potrzebuje oprócz celu ,przewodnika ,wsparcia z Góry dodatkowo ...podpory .
Czy możecie wyobrazić Sobie Wędrowcę bez laski ?laska otóż to jest coś takiego co nas wspiera i podpiera ,czasem jest źródłem wody .
Czasem powoduje rozstąpienie morza....mnie sprezentowano Świętego Jakuba -oryginalną przywiezioną z Santiago de Compostella.
Święty Jakub patron to pątników ,dodatkowa mnie specjalnie bliski -On prowadził mojego przewodnika
Hermesa Tresmegistosa .

to nie chrzciny lecz pępkowe .
Chrzest to był na Świętym Krzyżu -dostała na imię Uteja
czyli DO GÓRY
takie imię to zobowiązuje...

tu właśnie na Świętym Krzyżu
sądzicie .że już idę ?
nie !
bez kręgosłupa -tego zwykłego -fizycznego nie zajdziemy za daleko .