© 2009-2026 by GPIUTMD

renesans jogi zaczął u mnie się od tego ,że nagle niespodzianie mi zaczęły ...kwiaty kwitnąć .

W chwastach.

Co mi dało taki wigor ,że postanowiłam...okno umyć .

Jedną ręką.

Ułożyłam plan ambitny -rozłożyłam pracę na dogodne raty...

już pierwszego dnia znalazłam się...pod planem 

no to Wnusia powiedziała sławne

IDŹ NA JOGĘ BABCIU

zamiast

zaś przypadek czysty sprawił -była joga 

wprost na trawie...

w moim Mieście...

no to sobie poszłam .

I od tego razu będę zawsze się słuchała swojej Wnusi...