© 2009-2026 by GPIUTMD

Wszystkie ważne me wyprawy zaczynają się ...od księżyca .

Już pisałam chyba (albo nie )księżyc mam w Bliźniętach

jest to gwiezdny aspekt wiecznych wędrowników...

Nie! 

nie jestem lunatykiem -przewertowałam wszystkie annały rodowe .

Nie .

po prostu jak zobaczę coś takiego MUSZĘ wstać

i iść

zbawiać świat 

może nie jest to aspekt lunatyków

tylko Chrystusowy ?

tylko czemu ha u licha tenże księżyc jest ...różowy ???

dobrze -no po prostu Boski cud ,że zdążyłam złapać mą Uteję .

Jak z Uteją idę tworzy się...korytarz życia ...

wszyscy ,no dosłownie wszyscy WIEDZĄ

JESTEM W DRODZE

TRZEBA SIĘ ...ROZSTĄPIĆ

i ułatwić DROGĘ...

nawet księżyc -ten różowy

także to rozumie...

cooo

różowy księżyc ktoś chce zamknąć w więźniu ?

no bez jaj krasnale ...

no bez jaj...

to uciekam

do Krakowa

.

wiecie -jak się dobrze przyjrzeć to ta wiosna nie jest całkowicie bezobjawowa...

jeszcze Starachowice !

różowego zaś księżyca nikt nie zamknął w więźniu

on po prostu nam zachodzi za horyzont .

Piękny jest...

wstaje nowy dzień

wyją psi

karawana idzie dalej...