
dniu ,któryś właśnie wstał ?
dobro -tylko dobro ,taka rola jest Krakowa ,najważniejszego miasta mego życia

a Starachowice ?
tutaj jestem tylko przez Wielkiej Góry cień
tu musiałam coś zrozumieć w innym miejscu nierealne było .

przypomniało mi się jak -WIELKIE SORY -MUSIAŁAM PRZERWAĆ ,ZAJĄĆ SIĘ ...CZŁOWIEKIEM
KTÓRY ZAWSZE DLA MNIE BYŁ...PRIORYTETEM
BYŁO TAK I TAK JUŻ ZOSTANIE.
sory bis,znów artykuł cały w niebo poszedł,znów stałam się ,,nieosiągalna"
ja rozumiem -prawda boli i jest strasznie niewygodna ,ale ...NADAL ŻYJĘ
jeszcze...
i napiszę to od nowa .
Przypomniało mi się otóż jak jechałam do Krakowa po blokadzie barku i z poduszką
wtedy ,kiedy łeb mi ukręcono !!!
WIELKIE DZIĘKI CI O PANIE ZA TO ,ŻE
DAŁEŚ MI LEKARZA ,KTÓRY OPRÓCZ POKIERESZOWANEGO CIAŁA
DBA TAKŻE O MĄ DUSZĘ .

ile było tych krakowskich dróg tego nikt nie zliczy.Na tej też się coś
wydarzyło
prócz tabunów saren ,3 bocianów na zaoranym polu i jednego w locie
bażanta ,sztuk raz,kilku stad kuropatew
zobaczyłam w Słowiku nomen -omen (nie uwierzycie ,ale i tak to napiszę)
ptaka -na samym szczycie drzewa ptaka .
Ptak jak ptak ,tyle ,że był duży .
i miał
DOOKOŁA GŁOWY AUREOLĘ .

takie są krakowskie drogi...
zaś ja dodatkowo nigdy nie wiem ,czy z nich...wrócę
czy nie spotkam tutaj DRZWI jakichś
przejdę
i potuptam sobie dalej....

Kraków
witaj...