
Koniec to nastąpił dziś .Okazało się ,że mi wyparowały wszystkie zdjęcia .Od lutego .Zostało to .Jeśli dobrze zrozumiałam mam bez wspomnień żyć ?
to też możecie sobie zabrać .Bo Franciszka w sercu mam ,nie w laptopie .

później sobie szłam koło ,,mojej "szkoły .Gdzie jak zawsze grono młodych .Humor miałam taki se .Z powodu wspomnień .
Lecz badylek jakiś sobie niosłam Jak to ja ...W tłumie młodych chłopiec .Znaczny był .Miał na bluzie ...krzyż .Skądże ja go znam ?
olśniło mnie gdy zawinął nogawkę i pokazał ...nogę .Przekrojoną bez mała na pół .Krótko zapytałam ,,to Ty żyjesz ".
Nooo...na ducha nie wyglądał .Co to była za walka .Co za walka ,żeby żył . Macie gdzieś to opisane . Z 4 lata temu .
Na ,,tulipan"wlazł .Z rozbitej flaszki .A tulipan był pod śniegiem . Krwotok .Tętniczy .Miejsce nad Kamienną .Wyjątkowo wręcz odludne .
Nie wiem ,czy moi nauczyciele mi wybaczą .Tamowałam krwotok ...skarpetą .Włożoną bezpośrednio w ranę .
Ups .Znów dostałam informację ,że niebezpieczną stronę mam .Ale to ja cała jestem niebezpieczna .
Skoro potrafię zatamować tętniczy krwotok ...skarpetą .

Co ja się o Niego namartwiłam przez te lata ...a gdy Go karetka zabierała to wiedziałam o Nim tyle ,że w piłkę lubi grać.
Jak pamiętam dobrze to mu przysięgałam nad tą Kamienną ,że jeszcze będzie w piłkę grał .Zapytałam .Gra .

Jezus do mnie przyszedł .Dziś .Nad ranem .Nie miał korony .Ni pozłoty .Mały był i szary .
I TYM RAZEM nie powiedział nic .
ALE BYŁ ...

bo poprzednio ,niespełna tydzień temu to powiedział ...a ja powiem także .
DOBRZE KIEDY NAS PROWADZĄ .
To co z onym chłopcem ? nie wiem nawet jakie nosi imię .Ale wiem ,że mi dziękował .Bardzo .To Go pytam za co .A ten mówi ,że
ZA ŻYCIE .
Hmm .Życie komuś dać ...straszna to odpowiedzialność .Zgonić ,zgonić to na kogoś .
To mu mówię ,że mu życie dał ...Pan z Vectry . Bo Pan przyszedł do mnie ...o cały dzień ...wcześniej . Tego świat nie widział .
Tydzień myślenie mi zajęło , niezbyt chyba jestem lotna .
Ale chłopcu powiedziałam , że ...po prostu nam się skrzyżowały ścieżki życia . Same się nie skrzyżowały...
bo kaj znaleźć drugą taką głupią , co o CUDZE życie będzie tak walczyła ?
i to czym ?
skarpetą !
chłopiec nie przyjął mego tłumaczenia ,zawarliśmy wszak braterstwo krwi ,ma mnie w genach .Tak powiedział :
INNI NA TEJ ŚCIEŻCE BY MNIE ...OMINĘLI ...