
Co się tutaj dzieje to nie opowiedzieć...nie mam telewizji...internetu...strony...
lecz (o sory)ja jeszcze jestem.
I pobędę troszkę (sory)bo mam coś do zrobienia jeszcze...
a na razie będę usiłowała pisać w Drabinie do Nieba
jak pozwoli władca internetu oczywiście...

Zaś ponieważ dziać się dzieje głównie teraz w Naszym Mieście ,które zaszczyt kropnął -co to wiecie i DLACZEGO też
teraz tam się przenosimy ,w Moje Miasto,ale tak NAPRAWDĘ NASZE .
I od razu tutaj piszę :MŁODZI -DAMY RADĘ .
NIE UGNIEMY SIĘ POD TYM ZASZCZYTEM!
Tak wyglądało dziś -w niedzielny ranek...

16 marca trzecia rano .
Dość skutecznie jak widzicie jestem odcinana .ALE JESTEM.
DZIAŁAM.
KASIA -przepraszam,że na Ciebie nakrzyczałam !Tę rozmowę nie ja przerwałam! I pamiętaj że mam dwa telefony .
Jestem z tymi ,których kocham nieustannie.

Jestem jak widzicie z Moim Miastem -jestem pod zakładką Moje Miasto .
ZROBIĘ ABSOLUTNIE WSZYSTKO BY PRZETRWAŁO.
By przetrwało wiele .wiele miast...
Bo na szczęście już od bardzo dawna nic nie dzielę na moje -wasze.
Kapitału politycznego też nie zbijam bo i jaki ?
jestem z Wami
A WY BĄDŹCIE ZE MNĄ
NAWET KIEDY KRZYCZĘ -MAM POWODY.
Jak widzicie nie jest łatwo...
bo najgorsza jak widzicie jest głupota
I KORONAWIRUS LUDZKICH SERC
ale damy radę!

i tak jak widzicie bujam się między podsłuchami ,podglądam,i błędami

Moje pięćdziesięciotysięczne miasto zmaga się z brakiem szpitala i pracowni diagnostycznych...
ponoć to jest ,,wyróżnienie"
ja jestem wyróżniona brakiem internetu,telefonu ,strony .
PRZEŻYJEMY!
MŁODZI -TRZYMAM ZA WAS BARDZO KCIUKI