© 2009-2021 by GPIUTMD

A tego dnia  ...Jezus do mnie przyszedł .Nie o trzeciej lecz o 24 -nie spałam -nie ma na co zgonić ,że to sen .

Czasem jak Wam już pisałam do mnie wpada -zawsze z prezentem .

A to daje własne serce ,a to 4 komplety kabli (jedne czarne ).

Zaś tym razem tak powiedział :

JA CI PODAM RĘKĘ .

Podał .

RĘKĘ!

a nie drut kolczasty .Nie zbudował także muru między nami bo stronami to słyszałam ,już budują .

Tak w mawiasie tylko -jakiż świat osiągnął postęp przeogromny ,mur chiński zaczęto budować w 656 r .p.n.e. zaś berliński to zburzono cołkiem niedawno...

Postanowiłam ,że GO będę naśladować ,nie na darmo wisi mi naprzeciw obraz ,,Uczeń Jezusa"to jest pierwsze co widzę gdy się budzę

I spotkała mnie nagroda -zobaczyłam Władzia szczęśliwego .

A zainwestowałam tak niewiele .....

bardzo dobrze bo też mam niewiele ,ale jak pamiętam Jezus to posiadał jeszcze mniej .

Damy radę jak mawiała pani premier oraz budowniczy Bob .

Zaś Ksiądz Stanisław (wiernie zacytuję)to powiedział :

Z JEZUSEM DA RADĘ .

Było to o moim Szanim ale sądzę -wszystkich to obowiązuje.

Tylko pamiętajcie -prawą rękę -lewą mam uszkodzoną deczko od łba ukręconego .

A ja lecę w MOJE MIASTO ,znów na jogę .

Jak widzicie dobra jest na wszystko.