
właśnie ma gangrenę .Nie pytajcie proszę po kim mam żałobę .Po ludzkości ,po ludzkości ...
pojechałam biedna ,chora z gilem u nosa .Bo ...biznesik miałam .nic a nic nie mój.

OCZYWIŚCIE ! zielone wrota zamknięte są ! jest 16 ,źle ustawioną mam czasówkę.Nie jest noc .TRZECI RAZ .
Pierwszy -19 maj .Drugi 18 czerwiec .Ludzie! Pana Boga nam ...zamknęli .Pewna (że się tak wyrażę )opcja polityczna .
Za komuny było lepiej .Człowiek właził i wyłaził KIEDY CHCIAŁ.BYŁY CZASY....tak zaczyna mi kiełkować może ...
może by spróbować uwolnić Boga ?strasznie musi być w ciiiszy .Bez wyznawców.
A pisałam -bodaj 18 czerwca o napisie .Na plantach .Tam stało tak :
WAWEL JEST WŁASNOŚCIĄ ...WSZYSTKICH .Obszukałam teraz nie znalazłam .Zdjęli ?

z duszą na ramieniu walę tu .Bo 18 czerwca tu też zamknięte były drzwi .Tylko wicie ,rozumicie ,czerwiec a luty to różnica jednak jest!
Z radości i poczucia szczęścia zatańczyłam oraz ...odśpiewałam pewną prastarą pieśń .

a biznesik ?maleńki .Nie mój .Całych Starachowic .No po prostu drobiazg .ZAŁATWIŁAM .W końcu po to tu przybyłam ,życiem własnym ryzykując .
Ooo jak bardzoo .Wiecie ,odkąd mi się same otworzyły tuż przed nosem DRZWI .NA WAWELU .To przede mną ni ma zamka .Szczególnie jeśli tam już BYŁAM
Bodaj raz .A BYŁAM