
znowu moja strona niebezpieczna .Wrr..Błąd Ja jestem niebezpieczna .Tego zaś (akuracik)nic a nic nie jest w stanie JUŻ zmienić.
Przeżyłam .
Wawel też przeżyje .
Na Wawelu bowiem bije...
SERCE .
Wawelowe ?
nie .
Europy .

teraz ...teraz dodatkowo bije ...Serce Starachowic .I co mi zrobicie ?

lecz nie o tym miało być .O Walentynkach Frezja mi zakwitnie .Biała mam nadzieję .

to był nasz ostatni złotogórski dzień .Nagle okazało się ,że każdy z nas całą masę spraw ma ...zaległych .
Nadszedł trudny czas ...pożegnań .Że byliśmy razem ,lecz osobno .I w ostatnim dniu nagle wyszły ...sprawy ważne .

po południu przyszedł Adaś .,,Chodź Grażynka ,może uda się wykopać ten różowy kamień z wczoraj .Gdzie leziecie ,spytał Andrzej kulturalnie .
Jechał żegnać jakieś swoje kaczki .Kopać leziemy .Różowy kamień .Dał Nam (nie do wiary )nóż swój komandoski .Sama komandosa miałam
to i wiem .Babie noża komandos nie daje .

Adaś...bez Adasia nie założyłabym Złotych Gór w Starachowicach .Bez Andrzeja bym ich nie przywiozła.A zaczęła się współpraca
gdy szliśmy po pionowej ścianie Czarnej Góry .Parzę ,z ziemi coś wystaje .Biały kwarc .Adaś -ja go MUSZĘ MIEĆ.
Nie dyskutował.Nigdy .Muszę znaczy muszę .To na Czarnej Górze Michaś -Jego Przyjaciel dał instrukcję mi obsługi .TRZEBA MU OKAZAĆ ...SERCE .
Ależ z przyjemnością dziką .Ja uwielbiam ludzi ,którzy cieszą się Bez powodu .Jak myślicie -co ma w niebieskiej siatce

Jest !jest różowy kamień .

tylko ,że na koniec Złote Góry okazały hojność.Niebywałą .Dały mi ...ametyst .Czy możecie Sobie wyobrazić jak on błyszczał ?
we w tym błocku ?