
na czym to stanęło ?na Wigilijnych kwiatach .Lecz nie kwiaty decydują o tym ,że Wigilia JEST ...

Udało się! odkułam ławę .Lecz fotela jeszcze nie .Za to się znalazło zdjęcie Szanisiowe .I pistolet też .Wiem ,gdzie jest opłatek ...w barku .
To zielone to wanilia .Będzie czym przekąsić po opłatku .Na to Iza wpadła .Powiedziała krótko acz dosadnie .
Zbieraj się .
Wiśta wio !powiedzieć łatwo .A ja ,jak kobieta każda nie mam co na siebie włożyć .Bo zgubiłam nawet kurtkę .
TO NAJMNIEJ ISTOTNE JEST -tak mi powiedziała.I nie mogłam zaprzeć się ,wie o czym mówi ,ten ból doskonale zna .
To się wystroiłam w kożuch ,przez przypadek był .I tak oto kolacja wigilijna stała się faktem .Gdy wróciłam to ...włączyłam telewizor .
A tam marszałek .Sejmu .NIeee .Cudem udało mi się trafić na Franciszka .Wiecie co powiedział ?
życzy NAM by pustkę w sercach Jezus Nam zapełnił .Cie ?to nie laptop ,tablet i telefon komórkowy? nie dziubdzianie ?
Cie???
no to połamałam opłatkiem się ...z Jezusem .Dobrze ,że stół zastawiony był ,usiąść nie chciał ,nie miał czasu .
Lecz niedosyt został
Żeby nawet Jezus dla mnie nie miał czasu ...no to wzięłam sprawy w swoje ręce .Wzięłam opłatek ,wyszłam na balkon i ...
z czwartego piętra złożyłam życzenia .WSZYSTKIM .
To białe co leciało wam na głowy to nie śnieg był lecz opłatek

w Wigilijną noc nie mogłam spać .Czekałam ...aż bydlątka przemówią ludzkim głosem
niestety...
w związku z tym czekałam dalej .Z ciekawości .Czy się Nam narodzi jeszcze tym razem czy już nie ?udało się.Szalę młodzi przeważyli .
Dnieje ...

a ja (jak tradycja świecka każe )za prezenty wzięłam się .Popatrz Paula !na to ja nie wpadłam ,że jedno Serce w drugim może być .
A co w środku?nie zgadniecie to od razu powiem .Testament .Jezusowy .Niby mam wykonać ja ?
ale za co ?przecież byłam grzeczna !

tu już lepiej .Tu życzenia by zamieszkał Jezus ze mną wraz w moim Domu .W popłoch wpadłam ,że posprzątać trzeba ,w porę jednak pomyślałam .
Przecież mieszka...został tu po Pani Marii .Zresztą ostatnio skłaniam się ku teorii ,że od zawsze był .

tylko przez atrakcji nadmiar to choinki nie ubrałam .Nie zawiesiłam kurtyny świetlnej .A jamioła w domu mi się nie mieści .
Chytrość mnie zgubiła bo
BEZ JEMIOŁY ROK JEST GOŁY.
A jak gołość albo nie zależy od rozmiarów ?

i tak oto mój nowiutki dom świątecznie przystrojony to wygląda tak :jest jemioła (wyeksmitowana )jest choinka -Na Golasa -i tak ładnie się nazywa ,na etykiecie
było napisane ,,wykopana "zaś światełka w pudełeczku.
Ale to najmniejsze ma znaczenie .Tak by Iza powiedziała...