
Niemoc mnie dopadła.Nagle ,niespodzianie ,w jednej chwili .Po telefonie ,natentychmiast .Bo ...przez telefon umawiałam się .Na biesiadę .
To już jest karany nawet zamiar ?całe święta byłam grzeczna ,to należy się po świętach bodaj -nie .Otóż nie należy się !
już jakaś gnida (żeby nie powiedzieć ,,menda ")o to zadba .Niemoc wczoraj mnie dopadła po południu .
Wiem ,jaką nazwę ma bo dopada mnie wszak nie pierwszy raz .Otóż jest to reakcja .Organizmu .Na nienawiść oraz zawiść .
Pech nadawcy to polega na tym ,że tym razem nie ma na co zgonić .To była jajecznica !więc nie zbuki .
Wstawszy świtem bladym opracowałam se menu na sylwestra oraz nowy rok ,poczyniłam też stosowne zakupy .
W razie jakby co mogę podać przepis ,ale może lepiej nie ?

a pisanie moje tak wygląda .Patrz belka górna .To też menda !no darujcie -wielkie sory ,ale będę nazywała rzeczy po imieniu.
Jak nie wyszło zniszczenie mojego splotu słonecznego no to może bodaj stronę ...nie ?
strasznie wystraszyłam się ,poleciałam włączyć telewizor .Może znów wróciło stare ?
ufff.Na szczęście nie !

a mówiłam .Nie robimy ludziom świństw ,to nie będzie strachu ,że opiszę .Oczywiście ,że opiszę !macie to jak w banku .Glapińskiego .
Wcześniej to był zwany ,,ruskim ".Dnieje .Tu mój ogród jest warzywny .Na balkonie .A ja właśnie poszłam spać .
Bo spiżarnię już zaopatrzoną mam .

obudziła mnie w południe straszna myśl .A ryż ? a ryż gdzie ?bo bez ryżu nie przeżyję !
to powlokłam się po następny zestaw sylwestrowo -noworoczny .Dobrze mi tak !
Już nie będę umawiała się na wódkę przez telefon! jakbym nie wiedziała ,że
podsłuch mam .

Oczywiście ,że przeżyłam!
Te numery obcykane mam .W końcu pierwszy raz zaniemogłam na to 10 lat temu nazad ,wiem co robić mam .
Tylko przez te 10 lat strasznie zepsuł mi się charakter.Uprzedziłam !
A że podsłuch mam .Wiem od dawna .Podgląd też ! i co z tego .Skoro ktoś lubi to niech podsłuchuje .I podgląda .
Różnych Bozia stołowników ma .
A ja sylwestra sobie i Wam nie będę kalać .

Sylwestruję nad Lubianką jak widzicie.Tu ,dokładnie w tym miejscu było jedno z moich ukochanych miejsc
jak pachniały sosny te nagrzane słońcem....
a odeszły w niebyt .
Tylko koni ,tylko koni ,tylko koni ,koni ...
żal

lesie
przeżyj
jak przeżyłam ja
i Dosiego również z całej duszy życzę Wam