
Tutaj całe Niebo się otwiera...
a ja jak sobie jakieś miejsce upodobam będę chodzić aż do zdarcia kijów...
nie wiedziałam NIC o Obidowej ,ale czułam ,że to miejsce to jest CUD...
SORY HAKER JEST NA STRONIE

Ta uszata sowa to ja na Obidowej.
Komunikatami o hakerze będę Was karmiła,to przyczynek będzie do dziejów tej strony .
Wiem ,że mu się nie podoba Jezus,struś też wsadza w piasek łeb.
Przypominam!
TA TO JEST MOJA STRONA BĘDĘ PISAĆ TU CO JA CHCĘ!!!

tak wygląda Babia Góra stąd.
Nic nie wiedząc o tym miejscu miałam miałam szczęście tak jak zwykle .
Spotkałam tu ,,starego turystę"
ten cudzysłów jest ogromny ,młody był i przystojny ,przybył tutaj na rowerze górskim
jakże ja mu zazdrościłam...
A o Obidowej WIEDZIAŁ WSZYSTKO

on pokazał dwa jawory skąd wypływa święte źródło zwane Pocieszną Wodą
to jest nie to co myślicie ,chociaż też pociesza..
i pokazał skąd jest najpiękniejszy widok...
na Tatry...
opowiedział też historię .
Niewiarygodną !
Lecz prawdziwą...

hej ,hej idioto od mojej strony .
Popatrz ,że nie jesteś Kolumb.
Jak idiocie coś
się nie podoba to po prostu niszczy
Bowiem świat ma taki być jak idiota sobie życzy

Kościół tak jak ja i moja strona był
pod opieką Bożą
płonął jak zapałka -sucho ,wiatr południowy ,drzewo zaimpregnowane materiałem łatwopalnym ,lecz...
,,przypadkiem"przejeżdżała tędy..no nie uwierzycie ,lecz tak BYŁO
STRAŻ POŻARNA
z calusieńkim sprzętem,na manewrach byli w Szczawnicy.
no po prostu tak się złożyło...
To dlatego gdy tu byłam po raz pierwszy ,6 października tyle tutaj było straży ...
na pamiątkę tego cudu spotykają się tu strażacy na galowo w każdą pierwszą niedzielę października.
To rozumiem ,w końcu sama zawsze 13 września jestem na Świętym Krzyżu .

to dlatego tak wygląda -Swoje przeżył
tu uwaga do idiotów :
JEST NIEZNISZCZALNY
to dlatego tak Go pokochałam od pierwszego rzutu oka .
Nic nie łączy mocniej niż podobne losy .

jak się okazało niepierwszy to cud w tym miejscu...

że ja wezmę udział w cudzie tutaj to nie przeszło nawet mi przez łeb.
To na końcu...

tutaj mamy grafik

Dzieje tego miejsca obrośnięte legendami...
mnie najbardziej się podoba ta:
Od prawieków stał tu krzyż ,tu gdzie zakopianka wiódł na Węgry trakt ,dookoła lasy...
jechał tędy kupiec z towarami z lasu zaś wypadli...zbóje.
Jak to na Podhalu...
Kupiec widząc rychłą śmierć podniósł ręce oraz oczy w górę i zakrzyknął ,,KRZYŻU ŚWIĘTY-RATUJ "
tu uwagę zwracam na zbieżność z moim snem ,ja wypróbowałam -działa!
Wtedy nad wozami z towarami ukazał się...krzyż.
Wśród ognistych promieni .
Las zaś zaczął się kołysać..
Zbóje?
Tu rozbieżność jest.w jednej wersji skamienieli ,w drugiej zwieli tam gdzie rośnie pieprz...
Kupiec zaś na pamięci wieczną rzecz kazał tu wystawić kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża.
A ja ,mały żuczek przez przypadek{???}trafiłam w to miejsce .