© 2009-2026 by GPIUTMD

aż rozstania nadszedł czas...

pora żegnać Obidową...

nie widziałam,że tu właśnie mi wypadła moja Droga...

oraz Gorce

oczywiście ,że widzicie po lewej stronie .

jak z Lubonia schodzę-

bo zostałam tam na zawsze...

 uważać było jak zobaczyłam to co wyśniłam ze dwadzieścia lat nazad

 

a wszystkiemu winne to łowiecki co schodziły (trzeba trafu) z hal.

A jechałam pierw do Rdzawki by zobaczyć najpiękniejszy widok Tatr.Widok kicha ,bo widoczność nie fenomenalna ,ale pomyślałam sobie tak:

wrócę z Rdzawki na piechotę to baranom zdjęć porobię.

Zakopianką !

w piątek po południu!

zawsze byłam kamikadze ,ale że aż tak ?

łowiecki nie zechciały na mnie czekać ,ten mnie obszczekał...

pozostała zakopianka. W piątek .

Po południu .

Poboczem .

Na piechotę....

o Matuchno .

Jak te szczury zasuwały...

w te i wewte

a pośrodku ja.

Bo pogoda była ,a dla szczura najważniejsza jest pogoda oraz żer.

Tak.

Doszłam.

Lecz sposobem .

Bo na koniec (jak się okazało po powrocie)

ZNOWU NA PAPIESKI WESZŁAM SZLAK

Lecz i tak i tak to była krzyżowa droga...

Trzecia moja via dolorosa tego lata...

dwie poprzednie opiszę może...

jeśli zdążę oczywiście....

przecież byłam tu nie pierwszy raz...

i normalnie to tu wyglądało tak:

ale nie tym razem ,bo to było przecież pożegnanie.

Na tych zamkniętych drzwiach była strzałka oraz napis ,,wejście obok"

obok zaś się okazało :kościół puściuteńki ,puściuteńka zresztą cała Obidowa...

można sobie pobyć razem...

rozkleiłam się .

Zaś On...

ON mnie objął...

objął i

zapłakał .

Też !

widzieliście może kiedyś jak potrafi płakać Bóg ?

tego to za wiele było nawet dla mnie,wyleciałam becząc w głos ,lecz praktyczność zachowałam .

Kamień!znaleźć kamień na pamiątkę -jak mnie znacie.

Obleciałam cały kościół dokolusienieczka ,a kamienia niet !

Lecz......

Przy drzwiach -tych zamkniętych -na czarnej ścieżce leży...

11 bielusieńkich serc !

Jak rozumiem prezent od Jezusa z Obidowej

teraz -od powrotu kłopot mam

bo nie może przecież być tak by płakał sam!

a ja tu !

żeby bodaj skrzydła mieć

i polecieć....

i polecieć tam gdzie płacze Bóg...