© 2009-2026 by GPIUTMD


zauważyliście zapewne,że każdy ma nazwę....

wyglądało na to...

.

że ten z 13 czerwca 2018 to różany będzie...

bo że ważny to nie ulegało kwestii

wszystkie ważne...

lecz niektóre (jak to w życiu)

najważniejsze...

czemu róże?

może to z powodu Świętej Rity?

Rita miała mieć na imię moja starsza córka ,gdy się urodziła...

a to bym jej sprawiła prezent....

Ewelinka mi przywiozła 2 dni wcześniej z pielgrzymki różę z Cascii

wprost od Świętej Rity.

Dom różami pachnie i ja też--to może dlatego?

lub z powodu Franciszka .

Też świętego -mojego ulubionego zresztą ,który by uniknąć pokus świata doczesnego rzucał się na krzaki róż....

nie jest łatwo świętym być -postanowiłam  ,że założę różany ogród !Sic !

Już wiem ,jak o nie dbać .

Właściciel tych ze zdjęcia chętnie zdradził przepis .

TRZEBA GŁASKAĆ .

O psiakrew !Bo Franciszka gdy się rzucił to straciły kolce...

A te mają !

Może moje stracą też ?

jest ryzyko!

może lepiej wzorem Białej Matki  -też ze Świętego  Krzyża rodem deptać po pokusach świata doczesnego?

później to myślałam ,że lipowy będzie...

nigdzie w świecie całym lipy TAK nie pachną...

później ptasi...

to tałatajstwo to się mnie nie boi i drze dziób aż miło

myślą żem jest elementem krajobrazu...

Archeolodzy...

jak przystało na profesję wykopali...

dymarkę.

Też mi coś !

Ja dymarki kopię jak ziemniaki...

lecz nie tylko...

także ceramikę z wieku dziesiątego...

wtedy żyłam ja .

Także tu !

Wykopali mój kubeczek ,w którym piłam miód ?

Stoją ,patrzą a nie widzą ,że przed nosem relikt z tamtych czasów mają...

Tylko nie kopać !Twarda jestem ! Można nogę złamać !

Przywitali godnie...

chlebem .

Że przepraszam -a sól gdzie ? 

Hmmm...

Latoś śnieżne będzie lato ?

a do każdego miejsca mocy dostępu bronią smoki...

strzygi oraz wilkołaki.

Umarł .

Definitywnie .

Ostatecznie .

Bo naprawdę jedyną rzeczą definitywną i ostateczną pozostała śmierć .

Choć zrobiłam absolutnie wszystko .

Chciałabym po śmierci tak wyglądać...

teraz już Wam pozostałam tylko ja...

zawsze idąc tędy myślę :

,,czy to nie jest mój ostatni raz"

obejrzałam się wnikliwie...

Żadnych oznak umierania tu nie widzę.

krótki esej o umieraniu teraz będzie...

sorki-muszę !

leżały wczoraj na targu na blaszanej pace w upale kilka godzin .

Nie udało ich się sprzedać -niech się pieką.

Taką karę wymyślił dla nich ich właściciel !

już umarły ?

noo-sprawdzimy !

bo trzeba Wam wiedzieć  ,że jak padalec jestem .

Nawet gdy pokroją jeszcze walczę każdym nerwem o swój świat .

Zaś pokonać...pokonać to mnie może śmierć !

Wyłącznie .

okrucieństwo ludzkie i głupota nie !

i w ten oto prosty sposób zamiast esej o umieraniu wyszedł krótki film o zmartwychwstaniu .

lecz wracamy na Królewską Drogę .

Nazwa od króla Jagiełły  ,który miejsce Sobie upodobał ,pielgrzymował doń często,tąże właśnie drogą...

przed Grunwaldem ponoć na kolanach...

proszę jakie to skuteczne jest pielgrzymowanie...

ale...takiego pielgrzyma ja tu jeszcze nie widziałam...

oraz TAKICH dzieci...

One były...grzeczne !

Kto z Was ostatnio widział grzeczne dzieci w wielkiej grupie ?

Cud ?

Nie !

Doskonałe wychowanie .

Nauczycielka -ta na pierwszym planie  -wychowuje je 30 lat .

Zaczęła od...ich rodziców !

Teraz gdy nie może się dogadać z własnymi wychowankami sprzed 30 lat to jej własne dzieci mówią :

widzisz Mamo -poniosłaś porażkę .

Można ?Można !

Prawdę mówiąc to takiego tłumu nie widziałam tutaj jeszcze...

jaki pokój , jak w klasztorze tłum ?

a miało być kameralnie...

skąd wiedzieli tam na dole ,że na górze śnieżna biel ?

mnie to zawsze do łez bawi kiedy dzieci mimo uroczystych strojów nadal...

pozostają dziećmi...

i tak oto niespodzianie całkiem zrobił mi się...Święty Krzyż Biały .

Lecz nie tylko.Bowiem....

Emeryk Święty z dołu to nie całkiem taki święty .

Bo ma syna -nie z kamienia ,ten zaś śmiga tak ,jak perszing .

Nie o żadne ziarnko piasku na rok...

Piszę ,bo jak ktoś coś ma na sumieniu niech się spręża...

potem może być za późno...

tu -w tym miejscu kazania świętokrzyskie to się chylą ku końcowi...

nie tą razą

tu dopiero się zadziało...

wyszedł sobie i najspokojniej zaczął skubać trawę...

a nie mówię , że tu za element krajobrazu robię?

hej ,hej ,mały  -ten który się ukazał tutaj Emerykowi,synowi Stefana ,króla Węgier to miał krzyż między rogami....

tylko tamten był dorodny a ten mały...

to krzyż pewnie także mały .

Tamten sprzed tysiąca lat to kazał zostawić tu Emerykowi relikwie Świętego Krzyża .

Ja zostawiłam pół białego serca....

zaś połowa druga to w generatorze pola serca sobie hula...

że zapomniał się tak bardzo się nie dziwię...

W TAKICH ŁĄKACH...

sama chętnie bym się zapomniała...

no wiadomo...

świętokrzyskie!

A powtarzam do znudzenia:

TO CO ŚWIĘTOKRZYSKIE NAJPIĘKNIEJSZE.

Tę koniczynkę pięciolistną to znalazłam w domu już .

Na zdjęciu .

I dlatego właśnie warto robić zdjęcia .

Po zrobieniu zaś oglądać .

Ale o tym będzie .Bęęędzie...

Na końcu .

Bowiem jak wiadomo najlepsze zawsze jest na końcu .

Noo-przynajmniej u mnie...

bo co komu przeznaczone go nie minie...

choćby pękł!

Nie dostrzegłam tamtej?

to znalazłam inną...

również pięciolistną!

właśnie tu !

Przy kapliczce dąbrówkowej....

Właśnie tu stał pierwszy kościół .

Tu się zaczynało sacrum .

Wyżej wstęp to tylko kapłani .

Czy ta koniczynka i jelonek oznaczają  ,że mi wybaczono ?

po tysiącu latach ?

Co nie przyznam się na mękach nawet ,bo mnie nie będziecie lubić...

a na razie się podziwiam .

Bo przyznacie -strasznie w tej koniczynce mi do twarzy...

Dziadzia .

Śpi .

Nie budźmy Dziadzi bo plotkować będziem  o nim...

Otóż jak się okazało Dziadzia to nie żaden dziadzia tylko...Albert !Tak !Po 40 latach się dowiedziałam !

Bo nie zawsze to co uważamy ,że jest tym to tym jest...

O mnie zaś miejscowi mówią...babcia !

Cud po prostu ,moje wnuki gdzieś tam w wielkim świecie uczą się czy lepiej dobrym być ,czy złym ,a tymczasem ja...

JA MAM TU NA MIEJSCU TYLE WNUKÓW...

wprost Rodzinę wielką .

Rozczuliłam się do łez...

Zaś jak Dziadzia tfu - Albert,to wiadomo,że...

MAM NOWY KAMIEŃ .

Zdjęcie nie oddaje nawet pół uroku jego .

Jest tak piękny ,że boję się oczyścić by nie stracił blasku .

Najciekawsze , że nie wiem ,czym właściwie jest...jak to u Alberta (dawniej Dziadzi)

Myślę sobie ,że został zaprojektowany specjalnie na mój gust .

Gruby podkład w kolorze,,cygańskiego dymu",zaś to na górze nie potrafi zdecydować...

ametystem będzie zali górskim kryształem...

W taki sposób jest zaczątek pod nowy generator.

Jeszcze nie wiem czego.

Po co pojechałam tam tym razem ?

Już pisałam .

TU SIĘ NIE PRZYJEŻDŻA PO COŚ TU PRZYJEŻDŻA SIĘ BY BYĆ...

zaś nie byłam 2 miesiące -to jest u mnie bardzo długo .

A ponadto skonsultować chciałam -noo-z Górą .

Pewne ważne wydarzenie,które nastąpiło po pielgrzymce  Ewelinki .

O tym również będzie...

teraz zaś o fotografii będzie .

Otóż mój ,,pan od fotografii" mnie nauczy ł:

nie jest ważne jak ,nie jest ważne czym.

WAŻNE CO

Dlatego moje zdjęcia nigdy nie są przycinane ,kolorowane ,wyostrzane .

Naturszczyki prosto z karty ,bo...

MAJĄ PRZEDSTAWIAĆ PRAWDĘ .

Tak  ,jak ją widziałam .

Czasem zaś  -jak to na fotografii to nad prawda nam wychodzi...

czyli o wiele ,wiele więcej .

Te trzy zdjęcia dokumentować miały piękne kwiaty na ołtarzu...

a co wyszło ?

ooo

to już zinterpretujcie sobie sami

po mojemu bowiem ta kategoria ludzkiej interpretacji nie podlega

dla niewtajemniczonych :

tu  -w tym miejscu jest złożone drzewo Krzyża .

TEGO KRZYŻA