© 2009-2026 by GPIUTMD

Zaczęłam świętowanie w oktawę ani chcąc ani planująć .Czysta mistagogia wprowadzenie czyli w misterium -tajemniczą duchową rzeczywistość .

Plewiąc moją działkę zachwaszczoną nagle usłyszałam :JA CI POMOGĘ .

nie jestem z tych lękliwych tylko dociekliwych .

Ja to znaczy kto ???

kumać to zaczęłam wtedy ,kiedy zobaczyłam,,.dwa goździki białe....

w tym zaś jeden rozwinięty .No darujcie sory lecz :NIKT INNY NIE MOŻE BYĆ TAKI ŚLICZNY...

patrzę dalej ,a tu moje miasto

ale jakoś dziwnie odmienione....

a DUCH ŚWIĘTY to jest chyba ten ,co stąpa po błękitnych schodach...

nawet ta latarnia.

Świeci ,ale tak naprawdę to nie świeci wcale !

uszczypnijcie mnie -co ja tutaj robię ???

aaa -kapuję

to DUCH ŚWIĘTY nas odwiedził (chyba mówi się ,,nawiedził")

i faktycznie -przez tyle lat nie przyszło mi do głowy nawet ,że śpię ...pod kasztanem .

Tylko co ten ,,kiciuś "tutaj robi ???

damy radę ...no powiedział przecież ,że pomoże .

Teraz my ukręcimy łeb ,,kiciusiowi "

pospołu

załatwione ,otrzepane rąsie -można już świętować

tak się zapaliłam w świętowaniu,że

wybaczyłam

Częstochowie

Panią Emilewicz co za księdza tam robiła

taka jest moc sprawcza ŚWIĘTEGO DUCHA