© 2009-2026 by GPIUTMD

 

było wprost niewiarygodnie pięknie...

kwitły sady...

i...

czeremchy kwitły.Też!

a ja jak ta głupia jakaś

erką

rozstąpcie się ludzie dobrzy -zagrożone życie jest...

emo,emo ,emo.

..

na S.O.R .wpadłam w ostatniej sekundzie życia .

Remont ? a cóż remont mnie obchodzi jak umieram ?

do Jezusa ...

nie ma !

założono mu...lockdown

lecz ja sory -ale muszę ...jest

przecież CZUJĘ...

JEST!

strasznie schudł od ostatniego razu -ja MU wcale się nie dziwię ...

niepotrzebnie aż tak uroczyście -nigdy nie zwracałam uwagi na oprawę ,lecz na treść .

Dobrze ,że zdążyłam .

Teraz krótko i na temat .

ZAWIERZYŁAM 

WSZYSTKICH TROJE 

JEZUSOWI

tego tu mnie właśnie nauczyli ,choć to wiedza dla mnie nowa .

Zwalić ciężar na innego -ON UDŹWIGNIE .

nooo-jak widzicie nie było mi z tym komfortowo -nadal nie jest -nie przywykłam .

Ciekawostka zaś polega na tym ,że

w tym stanie jak na obrazku załączonym za 3 dni -rówiusio-ktoś beztrosko postanowił mnie obarczyć .

Własnym ciężarem .

Zaś za 8 dni ktoś odkrył ,że się pożywi .

Mną !

i zaprawdę Wam powiadam -są na świecie optymiści .

Tylko uprzedzałam -na samym początku -od pierwszego blogu i od pierwszych słów .

JA NIE JEZUS

i ciężaru -zaraz ,zaraz -jak to elegancko ująć ?

i ciężaru zła z całego świata w żaden sposób nie dam rady dźwignąć

a czeremchy dalej kwitną....