nie do wiary ,ale w mej ,,rodzinie",ślepej ,głupiej ,złej ,parchawej zjawił się...

KWIAT

urody wprost przecudnej .

MIŁOŚĆ

wymodliłam....

skąd ?

a skąd może przyjść w dzisiejszych czasach ?

z internetu!

jak widzicie wszystko na tym świecie jest możliwe .

Gdy się dowiedziałam stałam tu w tym miejscu ,o tej porze i płakałam.

Głośno-i tak nikt nie słyszał ,teraz przyszły takie dziwne czasy 

można się zapłakać na ulicy -nikt nie słyszy...

stałam i płakałam pod dwoma dębami nomen-omen .

Już urośniętymi .

wymodliłam ,ale nie mam na Nią praw autorskich to nie będę o Niej pisać .

Lecz uprzedzam -z lojalnością mi właściwą .

Stoję tu ,jak ten dąb na skale ,niech mi tylko ją ktoś spróbuje ruszyć ,

Utnę łeb .

Po kołnierzyku .

Tego właśnie mnie nauczyło życie -bronić tego co jest moje ,rękami ,nogami ,pazurami .

Bo  inaczej kwiat przecudny nam zamienią w .....

ups ,sory ,chyba się zagalopowałam

a ja ....

dalej sama.....

lecz

lecz mi wyrósł wczoraj

DĄB DONICZKOWY CZWARTY

patrzcie tylko sami jak to pięknie brzmi ,sam dźwięk słów szczęściem mnie napawa .

Trzy poprzednie dęby wiem kim są -dopasowałam .

Zaczął zaś pochód dębów w moim życiu (i doniczkach)

DĄB ŚWIĘTOKRZYSKI