© 2009-2026 by GPIUTMD

  , 

Czy ja wiem?sądzę ,że to zależy od tego co robiliśmy w życiu ,jaki był jego cel ,czy udało się osiągnąć tenże cel .Tylko jaki jest ?

Niezbyt dużo wiemy na ten temat.Mnie się zdaje ,że od dzisiaj wiem -na Drabinę do Nieba odsyłam na momencik .

także od stopnia zmęczenia życiem ,wiele razy miałam chęć powiedzieć ,,baj"

wiele razy też prosiłam,,zabierz",a słyszałam,,jeszcze nie"

bo z pozoru tylko proste się wydaje ,przez kładeczkę sobie przejść

na drugą stronę..

później walnąć się

gdzieś na Pęksowym Brzysku....

później się zaczyna życie .

Po życiu.

Można sobie spacerować z gołębiami...

można kochać się...

z kamieniami..

można sobie śpiewać...

z baranami...

.

Można sobie w słońcu żyć

po śmierci....

tu J.P.II

można słońcem być

we w trawach

i to będę ja...

można w kwiatach być

po życiu...

i chmurami...

także można sobie być....

można też na chwilę wpaść na Święty Krzyż.

I na Obidową...

można w tyle ,tyle pięknych miejsc...

wpaść na chwilę

a nie można?

A NIE MOŻNA TYLKO UMRZEĆ WTEDY ,GDY SIĘ CHCE 

nawet wtedy kiedy nasze dzieci sobie tego życzą ...

umrzeć nie!

wiem od kwietnia 2013 roku -odebrałam wyrok ,schodząc z góry (wiecie której)zrobiłam rachunek sumienia

na szybkiego

wyszło mi ,że już nie muszę żyć.

BO PRZESTAŁAM BYĆ POTRZEBNA.

Sama na to wpadłam .I jak wcześnie ...nie musiałaś mi moje dziecko tego mówić !sory ,ale w tym momencie usłyszałam :

WALCZ!MNIE JESTEŚ POTRZEBNA .

no to walczę 

o życie i przeżycie już od 8 lat.

i dlatego-sory

nie dla mnie sznur samochodów

choć za życiem po tej drugiej stronie tęsknię przeogromnie...

bo na życie po tej stronie to-sory

chce mi się rzygać

ale aktualnie jestem tu !

na autostradzie sobie płaczę...

zaś dojść muszę TU

I DLATEGO BARDZO WAS PRZEPRASZAM ALE MUSZĘ ŻYĆ....