Wpuszczona w maliny Anno Domini 2018 to wygląda tak:
sorry -nieco obnażona -plus 40 w cieniu...
lecz od dołu wziąwszy to nadkomplet mam odzienia ,plus gumiaki .
Gdy wyciągnąć średnią arytmetyczną to odziana jestem przyzwoicie nader...
zaś tu maliny mamy...
w które nieopacznie mnie wpuszczono...
ale od początku może zacznę?
od błękitnej drogi ukochanej...
nigdy nie wiem dokąd mnie zawiedzie...
na tym właśnie się zamyka urok życia.
no...
tym razem wprost na minę .
W gówno czyli...
elegancko mówiąc to...w maliny.
chciałam troszkę pożyć EKSKLUZYWNIE...
mnie też wolno-nie ?
ooo
ślimaczek popierdziela sobie
i...ma jaja...
czy ślimacze jaja ekskluzywne są ,czy nie ?
noo -zależy gdzie .
We w malinach nie !
Lecz w Egipcie dla przykładu gdy je służba poda w miodzie na tarasie ekskluzywnego hotelu ?
jak cholera !
albo taką żabkę weźmy...
tu normalna !
ale jak jej wyrwać nogi ?
podać w zamku nad Loarą...
cie ?
Wyrywając trzeba robić to uważnie .
Przez przypadek bowiem może zdarzyć się zapomnieć skąd nam wyrastają nasze własne...
przypominam na wypadek wszelki
z dupy !
nieodmiennie...
to walimy po całości .
Krokodylek mały .
Nic takiego...
ale...
jak go podać w białym winie ?
znad Loary...
oraz żabie nogi...
a na wety jak mówili praszczurowie nasi -ślimacze jaja .
Podać służba gdzie powinna ?
nooo...
nad Nilem oczywiście .
We w hotelu
EKSKLUZYWNYM
my są państwo ,a nie żadne chamy .
I nas stać !
k.... mać
błeee
przesadziłam deczko z tym światowym życiem...
może lepiej przejść na wegetarianizm...pojeść malin...
przepić czystą....
wodą oczywiście...
zaś na drugie ?
ooo mój miły...
śliwki latoś obrodziły...
co ja tutaj robię ?
noo...pracuję .
Bo godziwie płacą .
1 zł od pojemnika...
jest naprawdę cudnie...fajnie...gites....
bo ?
Holtera ze mną ni ma jak dwa lata temu...
a zasłabłam to dwa razy tylko...
swoją drogą strasznie byłam wtedy stara...
teraz...
teraz to mi czas do tyłu leci...
to z powodu szczęścia...
i nadziei
i nadziei
bo
gdy zarobię kupon lotto kupię sobie...
CAŁY
za wygraną ekskluzywny hotel
we w Egipcie
trzech kochanków
co mi tam ślimacze...
bycze jaja sobie kupię
będę miała wszystko w ...no...nie w sercu przecież.
Tego to nie będę posiadała .
Ba-nawet nie będę wiedziała z czym się toto je...
tu w malinach ?
Nie !
W Matki Boskiej łzach...
Kasiu -dzięki - teraz wiem ,jak to dobrze kogoś mieć ,kto kocha...A to wszystko piszę Wam - nie sobie ,ja już WIEM .
Otóż gdy przypadkiem posiadacie dzieci tępcie w nich bezwzględnie każdy objaw zła .
No bo jeśli Wam nie wyjdzie Wy w malinach .
Dzieci ?
Strach napisać dzieci Wasze gdzie...
nie na jakichś Malediwach...
W OTCHŁANI !!!
NA SAMIUŚKIM DNIE .