© 2009-2026 by GPIUTMD

 

tu od zdjęcia wizjonera zacznę... Prezes. Zbigniew Ronduda. Sądzicie może - opowiada coś? Nie!  On tworzy! INNY ŚWIAT. Witaj Bracie. Strasznie nam po drodze jest.. .Zanim to zaczęłam pisać pierw zrobiłam zwiad.  Wśród tych, którzy Go znają. I opinia była taka: IDZIE SIĘ DOGADAĆ. A to strasznie ważne. Pamiętacie może mych sąsiadów od berberysu? Po polskiemu niby, a zrozumieć... Ni cholery! A Panią z warszawskiej giełdy , która po polskiemu ni dudu, ja po ichniemu również ale... ROZUMIELIŚMY SIĘ DOSKONALE. Jakie to jest strasznie ważne... MÓC SIĘ DOGADAĆ.

przechodzę tędy co dnia. Lecz NIE WIDZĘ. Czasem tak pokracznie w życiu bywa... Nie dostrzegamy,chociaż stoi nam na drodze. A powinnam. Tu pracował kiedyś Romek... 

Ale to już nie w moich czasach było...

Nigdy nie zajrzałam za tę bramę, mimo, że na drodze mojej stoi. Morał: ŻYJ UWAŻNIE.

 

Odskoczymy od tematu na chwilunię małą..

Nostalgiczną panią dziś spotkałam... koło Vity. ,,Proszę  pani,proszę pani ,tu budynek taki stary stał,to gdzie się podział"

Stary? Stara i nikomu niepotrzebna w Moim Mieście pozostałam tylko ja! Ale...zalet parę też to ma. Nie mam: 

cnoty , stanowiska ni pieniędzy czyli do stracenia nic. Strach się bać. A popatrzcie jak wyglądam pięknie... 

i wracamy do Odlewni Polskich.

Nazwa? wtedy gdy powstała także wizjonerska była. Gdy odlewnie odradzały się na nowo pasowała jak do kożucha kwiat...

Odradzały się na nowo... to odlewnie(polskie zresztą)tak jak ja? I jak pięknie wyglądają na tle miasta...Już rozumiem czemu je 

pokochałam . Przez analogię. No bo takie są jak ja. Także na zagładę je skazano. I...zaorać miano...Zobaczycie jak zmartwychwstały...

Tu gabinet mamy cieni...

Naszych cieni. Czy to cienie są przeszłości świetnej? O-tu bym polemizowała. Bo te cienie, sztuka w sztukę:

piszą, wystawiają, malują , tkają , przedstawiają, nawet trudnią się wierszoklectwem. To przepraszam-to są cienie?

 kto spotkanie to zorganizował? Obywatelska sekcja. Która nam wyrosła jak po deszczu borowik cudny. Za pół roku! 

Kręci się to mało powiedziane. Ona hula.  Brawo Jerzy. Bo są ludzie tacy, którzy w środowisku robią za drożdżowy zaczyn... 

I przepraszam! Broniłam się przed przynależnością dzielnie. Bo...odkąd mnie wyrzucono z Z. M. S. (pierwsza represjonowana

byłam-kombatancka renta gdzie? )nie przynależałam nigdzie. Ni do,,kociej wiary, ni do partii... Po co ludzi trudzić by mnie wyrzucali? 

Ale Jerzy sprawił cud! Czyli taki program, że czy chciałam, czy nie chciałam to leciałam. Gnała mnie ciekawość. I zostałam jedną z dziewczyn jego... 

A podobno nie znoszę tłumu.     To już złamał dwie niezłomne zasady moje.Ale...mi utrafił w czuły punkt.Bo powiedział:kocham sekcję i dziewczyny moje...

Zaś ja jak wiecie kocham wszystko na miłości zbudowane.Niby niesolidny to budulec, ale...

MOŻNA STWORZYĆ RZECZY WIELKIE...

zaś zaczęło się spotkanie to od... wspomnień... 

No wiadomo! Jeśli ludzie mają 18 lat- skończone- to wspominać także mają co... Bo przeszłość- znów się powtarzam-  to jest przyszłość...

KTÓRA BYŁA...

zaś Pan Prezes to rozumie świetnie! Dziiiwne... Bo żyjąc w tych czasach psioczyliśmy przeokrutnie. Teraz zaś widzimy... BYŁO PIĘKNIE...

Perspektywa bowiem to urodę daje rzeczom...  Rozumiemy PO CO.

Zaś odlewnia? no odlewnia wtedy,czyli drzewiej to pokracznym dzieckiem była wspaniałej fabryki Starów , czyli F.S.C. Cóż...wspaniałości upadają

i Star również 

zaś wraz z nim odlewnia, bo dla niego pracowała. Wtedy właśnie chcieli  ją zaorać.. .Posadziło by się na niej bratki... Ale... identycznie tak jak ja. 

Szczęście miała

Do Ludzi. Dodam-wizjonerskich ludzi... Do czwartego już pokolenia Rondudów, które tu pracuje...Urodziła się odlewnia w 1899r. Jeszcze starsza niźli ja...

Pierwsza Ronduda to była Babcia Prezesa aktualnego ze strony Mamy. Na rdzeniarni. Na D3. Zaś Pan Prezes nią się...chwali. No a dla przykładu moja córka

o mnie mówii per,,nędzna pielęgniarczyna". Noo- lecz moja córka to zaledwie naczelniczyna. Kudy jej tam do Prezesa. Nawet startu ni rozbiegu. Brak.

Dalej, dalej był Prezesa Ojciec. Prezes. Syn. Córka. Przepraszam jeśli przeoczyłam kogoś. Zaś wszyscy wielcy w tej rodzinie zaczynali od...fizycznej pracy. 

Od samego dołu. Zaś kształcenie od...zawodówki. A na studiowanie to zarobić trzeba było. Fizycznie. NaD3. Najciężej! To wtedy nikt nie dawał by dzieciątko

studiowało tylko? 10 lat. No zobaczcie tylko sami, jacy WYROŚLI PIĘKNI...

Dostaliśmy po czepeczku, kamizelce oraz kasku i... 

,, ogary poszły w las "

całym cyklem produkcyjnym...

tu-w tym pomieszczeniu powstaje projekt tego,co będziemy  odlewali...

Tworzą go młodzi, szybcy oraz  wściekli

zaś do tego mają najlepsze programy... 

i najnowocześniejszy sprzęt... 

Pomieszczenie dalej.

Skansen?-zapytałam krótko

Nie .Nie skansen.Deska kreślarska.

Okazuje się potrzebna również...

zaś przy desce, w tym ,,skansenie", w super nowoczesnym zakładzie...

STARY CZŁOWIEK...

to tutaj starych nie na śmietnik? nie do ścieku? nie ze skały? 

patrzcie moje córki i się uczcie...

a ja?

no- od momentu tego zaczęła się rodzić... miłość

do Odlewni Polskich, S.A.  zresztą...

jakby nie patrzył od pierwszego wejrzenia

prawie

bo na ,,Tygielku ze z kulturą" jeśli pamiętacie jeszcze,

już w serduszku mi zaczęło pukać coś...

bo jeśli ktoś mi zorganizował spotkanie z ,,Czerwonym Tulipanem" to miłości chyba wart.

Tak czułam...

tutaj zaś to samo mamy...

ten mikroskop elektronowy,najnowocześniejszy w kraju to powiększa...milion razy...

ten zaś- metalograficzny, jest najstarszy... również w kraju. I jedyny zachowany! 

A popatrzcie w jakim stanie. Używany stale chociaż antyk. Też potrzebny! 

a powiększa... dziesięć razy.

moja miłość to osiąga już punkt wrzenia- rzućcie linę! 

Nie widzicie, że z niej ginę? 

Prawda Kordeuszu Tomku? 

TU ZACZYNA SIĘ MISTYKA...

zanim spłonę ze z miłości do odlewni polskich to do pieca by podłożyć trzeba... 

ranyboskie

a czym oni tu palą? czy to dozwolone aby?

 

No-paliwo nie najgorsze chyba, skoro daje 1400 stopni...

w tej temperaturze płonie wszystko. Nawet metal.Co dopiero ja. Eureca! 

znalazłam źródło miłości... 

do Odlewni Polskich. S .A. 

ale o tem będzie potem...  

tąże oto ,,ciepłą zupką " zalewali  będziem formy...

proszę bardzo- czemu nie?

 

już zalane

no-nalane czyli

na talerze

dalej sprawa będzie prosta

schłodzić

wyjąć

oszlifować

znaleźć braki

tylko patrząc na coś takiego to się człowiek zastanawia: 

GDZIE SIĘ KOŃCZĄ MOŻLIWOŚCI LUDZKIE... 

By daleko nie poszukiwać- komputer mi znów nie działał

teraz znowu działa

samoistnie

CUDA

Biedna vectra

ileż przy tych cudach ma roboty... 

ja subtelnie przypominam: 

KAŻDE ZGŁOSZENIE MAJĄ ODNOTOWANE I NAGRANE... 

ależ tego mają plik...

 

lecz do ognia powrócimy- to przynajmniej czyste... 

aż się pisać... boję

że mi wyjdzie apoteoza ognia

przyczyn uwielbienia duuużo

najważniejsza- w ,,ognistej okolicy"mieszkam- tutaj wytapiano z rudy żelazo w prymitywnych dymarkach... 

dwa tysiące lat temu nazad. Tak udatnie to robiono,ż e naukowcy do dziś nie potrafią wyprodukować czegoś

tej jakości. Znów pochwała wyszła mi  starości- znów od komputera mnie odłączą.. .Stara- głupia, niechaj ma. 

Tylko komputerów w okolicy jest jak psów -potrafię posługiwać się wszystkimi .Stara, ale zdolna! 

Ogień...tak...chodziłam po nim...Ze dwa razy...Jak mnie nie strawił ogień to przestraszę się jakiegoś gnojka? 

No- Na Szlakowisku w końcu mieszkam. Tutaj właśnie wylewano... szlakę. Z wielkiego pieca. To dopiero było widowisko... 

Izuś! 

A pamiętasz ,, Taniec Ognia" dla dawców szpiku... Ty dopiero masz fantazję! 

i... rozumiesz tak jak nikt mą duszę... 

tańczyć z ogniem-to dopiero wyczyn

ONI W TYCH  ODLEWNIACH WŁAŚNIE TAŃCZĄ...

co my tutaj mamy?

część zakładu całkowicie zmechanizowaną i skomputeryzowaną

co tu w takim razie robi człowiek?

noo- do zdjęcia mi pozuje...

przecież widać  

ale człowiek...

to brzmi dumnie

i jest dumnie...

dlatego muszę opuścić to miejsce.

Spiesznie!

Bo mi wyjdzie alegoria ...pracy... 

tu już lepiej mamy znacznie

dłoni sobie nie powala to i nie rozczula...

młody gniewny

on w ten sposób poprawia ...braki

tak też można?

zaś tuż obok...

zwykły obraz w tym zakładzie

to samo robi na swoim ,, przestarzałym" sprzęcie człowiek.. no... w średnim wieku

by nie użyć słowa,, stary "

też potrzebny!

Powiem- ewenement

to zdjęcie to jest mistrzostwo świata oraz szczyty paparaci

bo się sfotografować za nic ... nie dał

pierwszy raz spotkałam w życiu- nie primabalerina znaczy

przestałam się dziwić , kiedy zaczął.. .mówić

On od słów się dławi- jak się ma do powiedzenia dużo to wyglądać już się nie chce bo i po co

o czym?

o... miłości

do Odlewni Polskich

Panie Prezesie! Na Bóg miły

SKĄD PAN BIERZE TAKICH LUDZI?

to mnie położyło

na łopatki

obie

Panie Prezesie- ja też  stara

może wziąłby Pan także mnie?

teraz się zareklamować trochę muszę... 

że na biało? 

nie!  Nie zwariowałam. Jeszcze. 

Eksperyment naukowy robię.... 

Bo słyszałam o tak zwanej Hiroszimie, to był wydział taki, gdzie pracownik rozpoznawał własną matkę z  odległości metra. 

takie było zapylenie...

Po głosie!  

teraz proszę! 

przeszłam cały cykl produkcji w bieli zaś ubranko do noszenia nadawało się nazajutrz jeszcze. Proszę,proszę... 

to się reklamuję dalej. 

Stara jestem. 

Mam już 1000 lat. 

Skończone! Wracam z szychty... 

Psiakrew! 

znowu wszystko mam na bakier- co to jest , że żadne nakrycie głowy to nie trzyma u mnie pionu... 

dekolt? 

Bóg dał płuca by oddychać nimi... 

wraca człowiek z szychty...

zmęczony

mimo sprawnych płuc i braku zapylenia

zaś w jego zakładzie pracy , na odlewni....

kwitnie

....

biały bez

niewiarygodne!

bo liliowy też...

zaś wiadomo - prawda to ogólnie znana

jestem pies na bez

no...

uogólniając- kwiaty wszystkie

tym mnie kupi niezawodnie tylko trzeba dużo

najlepiej od razu krzew...

mówisz-masz

o japońskiej wiśni to nie śmiałam nawet marzyć...

raj, czy co?

nie!

cały czas Odlewnie Polskie

to czy można ich nie kochać?

retoryczne to pytanie

zresztą- patrzcie sami...

po zakładzie wodził nas Robert Kopa

Project Manager

dbał

jak ojciec i matka

w jednym

u mnie wsławił się dożywotnio myślą złotą:

,,trzeba włożyć ,żeby wiedzieć"

wieloznaczne?

zaśby

nawet sparafrazować da się...

ale o tem będzie potem

jak to u mnie...

część spotkania z odlewniami najważniejsza...

nazwałam ją futurystyczna

no, no, no

produkują, eksportują, współpracują, sprzedają, zarabiają, inwestują.

Że w kulturę poznałam sama na,,tygielku".Ale...w młodzież, w stypendia, ba-w szkoły i maszyny dla nich.

ONI INWESTUJĄ W...LUDZI.

Rezultaty są zawrotne .

O tym opowiadał były dyrektor techniczny-

ale jak?

widać było gołym okiem...

odlewniom poświęcił całe życie, za odlewnie sądzę oddałby życie.

Tutaj parafraza będzie. Moja.

TRZEBA WŁOŻYĆ , ŻEBY MIEĆ.

Do tej pory rozumiałam wszystko, dalej nie niestety- ktoś mnie oświeci może?

Podejmowali nas gościnnie wielce

Prezes, Dyrektor kadr, Dyrektor techniczny, menadżer, reszty nie wymieniam, są na zdjęciach,l ecz nie wszyscy oczywiście...

przeszkadzaliśmy w pracy - to jest oczywiste

przekrój wiekowy naszej grupy to 60+

pożytek dla odlewni to z nas żaden

TO DLACZEGO INWESTUJĄ W NAS?

malcy,malcy skąd wracacie?

z pracy?

nie po torach proszę!

może mali,ale zakład pracy to ho,ho...

Himalaje

był skazany  na upadek...

na zaoranie

dzisiaj kwitnie

bzem ,eksportem i japońską wiśnią.

ORAZ WSPANIAŁYMI LUDŹMI

bo?

i tu z uporem wrócę do mej teorii

NA MIŁOŚCI GO STWORZONO

z niczego...

tu to bym polemizowała...

sama z sobą.

Nie z niczego, lecz na LUDZIACH

wizjonerach.

zaś wizjoner- przypominam- to jest ten, który jest mądrzejszy, stoi wyżej, widzi dalej, przewiduje przyszłość...

W latach dziewięćdziesiątych tu stawiano na młodych inżynierów. 

Młodzi zaś - wiadomo. Jak to młodzi. Zapaleńcy. Ale wizję mieli- to specjalność starych. Wizja dziwną miała nazwę...

ŻELIWO SFEROIDALNE.

Nocami, na trzecich zmianach robili próby jak je wyprodukować. Pierwsze nieudane, kilka wpadek mieli, zadymili nocą pół zakładu...

zadymiarze lat dziewięćdziesiątych... tacy byli, łza się w oku kręci, bo jacy dziś to wiemy....

Dziś w oparciu o tę ,, zadymę" idzie 80 procent produkcji...

ja zaś dumam sobie jak przystało starej babie: 

niedługo na nowo będą rozdawane karty- rozdajemy my...

Tak nieśmiało proponuję: 

MOŻE DAĆ JE W RĘCE WIZJONEROM?

czyli tym ,którzy widzą dalej

niż swoje ,, ja" 

KTÓRZY MYŚLĄ W KATEGORIACH,, MY"