miał być normalny i banalny ,czyli dzienny...
ot wakacji koniec -trochę żal ,niech będzie miło...
plany te pokrzyżowały...koty
dzikie
w liczbie trzech
sieroty
matka się rzuciła pod samochód ,ani chybi niezbyt grzeczne były...
emo ,emo,emo,emo...
ratujemy koty
które spotka pewna śmierć
bez matki...
Czy ktoś z Was spróbował kiedyś złapać małego dzikiego kota do kotołapki ?
a w liczbie trzech ?
i tak zeszedł cały dzień...
a na Święty Krzyż to można również nocą -nie ?
Święty Krzyż nie kot...
nie ucieknie...
widzę ciemność...widzę ciemność...widzę ciemność...
widzę jasność...widzę jasność...widzę jasność....
Ewelinka
-taka miła
strasznie się wyzłośliwiła...
gdy się dowiedziała ,że jadę znów...po pięciu dniach ,powiedziała tak :
-a nie lepiej tam zamieszkać ?
nooo rozważam !
miejsce jest !
Łąkę tę kocham od zawsze .
Namiot rozbić (telewizji nie oglądam)
zawszeć coś się upoluje -ostatecznie i turystę
ogrzać się -na Górę...
ale za to jaki widok...
widzę blask...widzę blask...widzę blask...
skąd ten blask-Profesorze Sedlak ?
Skąd ten blask ?
coo?
powiadasz ,że to wieczorna zorza ?
tylko ?
Nie wierzę !!!
kto jak kto ,lecz kapłan...
oraz fizyk wie
że :
MAMY DOKŁADNIE TO....
W CO WIERZYMY...
to tu czynne całą dobę ?
i krużganki nie śpią też?
tu uwagę mam głęboką do moich znajomych...
To Bóg czuwa całą dobę !
ja (niestety) czasem jeszcze śpię...
tak jak Święty Krzyż...
świerszcze...
nocne świerszcze...
że też dałeś Boże to usłyszeć...
a
(tu uwaga do potworów)
ta przysięga to na całe życie...
nie śpisz jeszcze Księże Profesorze?
przecież widzę ,że się świeci...
popatrz...
zawsze nam wypada walczyć...
Ty z głupotą...
ja z diabłami...
tfu -to znaczy z potworami bo tak eleganciej brzmi..
.
dystans ?
dystans to udało mi się złapać tu...
dopiero..

ty pod górę?
tempo ,tempo...
nie masz i tak źle...
weź takiego Emeryka...
gdy rozum śpi budzą się upiory...
oraz diabły...
też na Górę ?
to ostatnia pora...
lecz ja troszkę...bojam...
nie przywykłam ,czy co ?
ktoś tam nawet wleciał diabłu do otchłani.
Na ratunek się nie rzucam ,bo?
nie moje małpy ,nie mój cyrk.
Chciał to ma !
ufff...
widać światła hen na dole...
Stary?
to najmilszy widok jaki znam ?
i się nie posunął od ostatniego razu ni o deczko...
ni milimetr...jak to dobrze tu przychodzić często...
a koty ?
co z kotami ?
jeden -najmądrzejszy -zwiał.
Przed miłością człeczą...
los drugiego mi nieznany...
trzeci to miał fart...
przygarnięty
mieszka w...kotołapce...
która jest i jego ubikacją...
w jednym.
Jeść dostaje...
i raz dziennie go popieszczą gdy jest czas...
a ja myślę sobie tak:
GDYBY KOMUŚ SIĘ UDAŁO ZŁAPAĆ MNIE DO BABCIOŁAPKI ,MATKOŁAPKI TO:
wolę umrzeć !
zawsze chciałam mieć...
spektakularną śmierć...