© 2009-2026 by GPIUTMD

miał być normalny i banalny ,czyli dzienny...

ot  wakacji koniec -trochę żal ,niech będzie miło...

plany te pokrzyżowały...koty

dzikie 

w liczbie trzech

sieroty

matka się rzuciła pod samochód ,ani chybi niezbyt grzeczne były...

emo ,emo,emo,emo...

ratujemy koty

które spotka pewna śmierć

bez matki...

Czy ktoś z Was spróbował kiedyś złapać małego dzikiego kota do kotołapki ?

a w liczbie trzech ?

i tak zeszedł cały dzień...

a na Święty Krzyż to można również nocą -nie ?

Święty Krzyż nie kot...

nie ucieknie...

widzę ciemność...widzę ciemność...widzę ciemność...

widzę jasność...widzę jasność...widzę jasność....

Ewelinka

-taka miła

strasznie się wyzłośliwiła...

gdy się dowiedziała ,że jadę znów...po pięciu dniach ,powiedziała tak :

-a nie lepiej tam zamieszkać ?

nooo rozważam !

miejsce jest !

Łąkę tę kocham od zawsze .

Namiot rozbić (telewizji nie oglądam)

zawszeć coś się upoluje -ostatecznie i turystę

ogrzać się  -na Górę...

ale za to jaki widok...

widzę blask...widzę blask...widzę blask...

skąd ten blask-Profesorze Sedlak ?

Skąd ten blask ?

coo?

powiadasz ,że to wieczorna zorza ?

tylko ?

Nie wierzę  !!!

kto jak kto ,lecz kapłan...

oraz fizyk wie

że :

MAMY DOKŁADNIE TO....

W CO WIERZYMY...

to tu czynne całą dobę ?

i krużganki nie śpią też?

tu uwagę mam głęboką do moich znajomych...

To Bóg czuwa całą dobę !

ja  (niestety) czasem jeszcze śpię...

tak jak Święty Krzyż...

świerszcze...

nocne świerszcze...

że też dałeś Boże to usłyszeć...

a

(tu uwaga do potworów)

ta przysięga to na całe życie...

nie śpisz jeszcze Księże Profesorze?

przecież widzę ,że się świeci...

popatrz...

zawsze nam wypada walczyć...

Ty z głupotą...

ja z diabłami...

tfu -to znaczy z potworami bo tak eleganciej brzmi..

.

dystans ?

dystans to udało mi się złapać tu...

dopiero..

ty pod górę?

tempo ,tempo...

nie masz i tak źle...

weź takiego Emeryka...

gdy rozum śpi budzą się upiory...

oraz diabły...

też na Górę ?

to ostatnia pora...

lecz ja troszkę...bojam...

nie przywykłam ,czy co ?

ktoś tam nawet wleciał diabłu do otchłani.

Na ratunek się nie rzucam ,bo?

nie moje małpy ,nie mój cyrk.

Chciał to ma !

ufff...

widać światła hen na dole...

Stary?

to najmilszy widok jaki znam ?

i się nie posunął od ostatniego razu ni o deczko...

ni milimetr...jak to dobrze tu przychodzić często...

a koty ?

co z kotami ?

jeden -najmądrzejszy  -zwiał.

Przed miłością człeczą...

los drugiego mi nieznany...

trzeci to miał fart...

przygarnięty

mieszka w...kotołapce...

która jest i jego ubikacją...

w jednym.

Jeść dostaje...

i raz dziennie go popieszczą gdy jest czas...

a ja myślę sobie tak:

GDYBY KOMUŚ SIĘ UDAŁO ZŁAPAĆ MNIE DO BABCIOŁAPKI ,MATKOŁAPKI TO:

wolę umrzeć !

zawsze chciałam mieć...

spektakularną śmierć...