© 2009-2026 by GPIUTMD

WIEM,WIEM
brzmi to jak herezja straszna gdy za oknem zamieć,-8 i szaleje koronawirus
ponoć ,bo go nie spotkałam

tylko wiecie ,jak wyjdziecie z domu ,w którym ciepło miło ,swojski smrodek
i zacisznie
zobaczycie ,że za drzwiami są
światy inne.
Światy ,w których kwitną kwiaty...
inne wiśnie

muszle...
tu herezja będzie druga.
Nie w tym celu Nas stworzono byśmy pozostali w domu oraz porastali szarą pleśnią

i motyle...
bo Nasze środowisko ,że się tak wyrażę naturalne to jest :
las ,łąka ,rzeka słońce
telewizor i komputer nie
telewizor i komputer be

NIE ZOSTAŃCIE W DOMU
to Wam mówię ja
Grażyna Ochotnicka
ja to wszystko Wam opiszę
jeśli zdążę oczywiście...
lecz na razie MUSZĘ -co za wstrętne słowo SKOŃCZYĆ-jeszcze brzydsze
kwitnącą wiśnię -w MOIM MIEŚCIE,bo tam kwitnie,choć się okazało -kwitnie także w innych miastach .
WYGRYWAMY!
skończyć o Jezusie - w DRABINIE DO NIEBA
strach się bać co się będzie działo
lecz przeżyję -może
Tu uwaga jest głęboka ,którą przywiozłam ze świata
LEPIEJ ZGINĄĆ OD KORONAWIRUSA NIŻ WE WŁASNYM SMRODZIE

dementuję ,może jednak zdrowszy smród ?
dachowałam raz ,raz chciałam .
A co się uśmiałam ...
bo samochód jeden wyruszył w drogę ...na oponach letnich .
Kierowca przytomnością umysłową się wykazał i postawił (chyba)żonę by dyrygowała drogowym ruchem .

ale także pozytywne są przykłady .
Ta oto Pani postanowiła schuść
dwa kilogramy
i złapała za łopatę

patrzcie tylko ,jak NAM pięknie odśnieżyła ,lecz czy schudła ?
nie wiem ...

kónia z rzędem temu ,kto odgadnie co to jest .
Jak rozumiem poddajecie się ?otóż to jest mój świerk kunica ,lecz czapeczkę wyjął z szafy
by jej mole nie zszamały
jako i ja wyjęłam .
Co za męka,co za męka ,lecz
jak jest zima to się nosimy ciepło...

jak wynika z pięknej foci nadal nie zostałam w domu ,znowu wyruszyłam w drogę.
Białą...
na tej drodze zaś to spotkałam tylu pięknych ludzi ,że
wróciłam z płaczem .
Dobro bowiem (co tu kryć)strasznie mnie rozczula -dziunia -grzyb się robię ...
na tej Drodze białej nawet ...pokochałam.
Pewną lekarkę żeńskiej płci -fuj !
to już druga na dodatek !
Trzeci z medycznej profesji chłop jak przykazał Bóg
a nawet dałoby się z Niego wykroić lekko chłopów dwóch ,tylko chudziaków .
Jak niepyszna wracam w MOJE MIASTO
jakoś mi się odechciało
i
O TO WŁAŚNIE SZŁO

czarno wszędzie,głucho wszędzie
co to będzie
co to będzie
mówię przecież ,że
wyjdziemy z domów
bo
NAJWAŻNIEJSZA JEST WOLNOŚĆ

znowu mogę pisać .Bo odcięto mnie tym razem na 10 godzin i
zlikwidowano artykuł .
O sercach orkiestrowych nomen omen .
Przepraszam -nie wiedziałam ,że nie wolno .
Tylko troszkę się obryłam w międzyczasie ,zawsze najgroźniejsza jestem wtedy ,gdy mam czas ...
jak anakonda
wyczytałam otóż ,że Sejm MA wybrać radę do kontroli mediów
BĘDZIE nakładała milionowe kary i natychmiast blokowała treść .
Projekt już JEST lecz WYŁĄCZNIE na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości .
A ja ....ja słyszę pierwszy raz ,że prawo działa w przód .
Znaczy JESZCZE MOGĘ pisać o WOŚP ?
o serduszkach także mogę ?
i je mogę nosić na szaliku ?
mogę ???
to dlaczego ktoś likwiduje mi artykuł już napisany ?
strrrach -bo gdy skończę pisać w MOIM MIEŚCIE będę pisać o ...Jezusie
w DRABINIE DO NIEBA
a na razie :
w krainie kwitnącej wiśni JESZCZE MOŻEMY się spotkać na jakiś czas ...
kraina kwitnącej wiśni niech NAM się przyśni w purpurze gwiazd...

dzisiaj rano .
Znów ?

a w parku miejskim to Prezydent Nas częstuje
kawą i herbatą ...
i to Wam opiszę
wszystko rzucę a opiszę ...
w MOIM MIEŚCIE
no bo gdzie ?

przyszła...
po cichutku...
dziś...
nad ranem....
pięknie pachnie...
hiacyntami...
poczekajcie tylko deczko niech nią troszkę się ponapawam
dawno jej nie było -nie dziwota
później chętnie się podzielę
tak jak wszystkim i NADZIEJĄ chętnie się podzielę
nie odchodźcie
mówię przecież
jest...

piękny dzisiaj wstał mi dzień...
bo ?
udało mi się zapisać w kolejkę
oczekujących
na szczepienie...
a zaczęłam w nocy .
Gdy zrezygnowałam o 10 rano to zadzwonił telefon .
Sam !
i pyta miła Pani czego sobie życzę .
Gdy zaczęła zbierać dane zakrzyknęłam :nie !nie wierzę w swoje szczęście .
A ta Pani mi powiada :przecież pani dzwoniła do nas ,nie odebrałam to oddzwaniam
PRZECIEŻ TO NORMALNE
hmm
no to policzyłam :w 10 miejsc dzwoniłam ,w 1 się dodzwoniłam ,1 Pani oddzwoniła
no to pytam co jest normą a co nie ?
wiem,wiem !WIEM !!!
NORMĄ JEST ...BRAK NORMY
wczoraj...
wczoraj jak widzicie za podporę (życiową )to mi robił sąd.
Też wyboru dokonałam !
jakbym nie wiedziała ,że Temida ślepa...
oraz głucha
jak jakiś z przeproszeniem kret
słyszeć owszem ,czasem słyszy w proporcji 1 :10
dźwięk telefonu
przecież to normalne

wczoraj...
wczoraj Gosia zadzwoniła.
Gosię znacie -nie ?
nie świątecznie lecz normalnie
codziennie -że się tak wyrażę .
I powiada -nie zadzwonię jutro ,bo u chłopa będę .
Była u mnie to sprawdziłam we w dowodzie .
Nie ma chłopa !
to gdzie będzie ,kiedy jej nie będzie ?
czy to jest normalne ?

lecz najgorzej (sory stary )było gdy zadzwonił ...Szani
świątecznie
bo z okazji święta szlaban ma na babcię zdjęty....
siedzę sobie przywiązana do telefonu stacjonarnego grubym sznurkiem i rodzinnie
(oraz świątecznie)sobie gwarzę
gwarzę i nie wierzę własnym oczom.
Lampa
Ta!
zapala się i...gaśnie
przerwałam gwarzenie -wyłączyłam światło-które (oczywiście) od wiek wieków zgaszone było
zaśby
to zdażyło się dwa razy
SORY ,MAM BLISKI POGRZEB ,ZOBACZYMY SIĘ W NIEDZIELĘ
Wróciłam .Pomyślałam w kwestii lampy ,że perpetum mam mobile
tylko ,że ...ja już to przerabiałam .To już w moim życiu ...było.Komputera stacjonarnego dotyczyło .
Trzy spalono w identyczny sposób !
Lampa żyje !
i ją zapamiętajcie bo to mnie natchnęło pomysłem wprost genialnym .
Kiedyś dawno ,dawno temu to miała być lampa nad rodzinnym stołem .
BĘDZIE.

to okrutnie zabrzmi -wiem -ale dobrze ,że mi wypadł nagle niespodzianie tenże bliski pogrzeb .
Napisała bym Wam głupot .A tak zajęłam się ...fizyką .Kwantową .Co nam po nadziei ,która jak powszechnie jest wiadomo
MATKĄ GŁUPICH .
Jak Nas może uratować tylko CUD .
I się....zdarzył.23 stycznia (dla potomnych)
i opiszę
w MOIM ŚWIECIE bo tam był
ale może się rozmnoży?przez pączkowanie ...
cuda mnożą się przez pączkowanie...

wielkie sory ,lecz kościoły w MOIM ŚWIECIE poczekają -no bo muszą
kościół to jest wieczna instytucja...

my się przedyrdamy w MOJE MIASTO gdzie zrobiła się Syberia
i grasują wilcy....

sory ale muszę znów do Światła
iść

znowu mnie oblazły złote cielce...
bałwanowie czyli .
Ale co za piedestał !

DOSZŁAM
jak widzicie....
ja to wszystko Wam opiszę tylko ździebko poczekajcie -muszę nieco się ogarnąć .Nie jest łatwo DOJŚĆ
lecz wyszło
to ,czy DOJDZIEMY czy też nie jest uzależnione wprost proporcjonalnie od skali determinacji
jaką wykażemy .
Co to jest ?
no Anioł -przecież każdy widzi .
Z czego Anioł jest zrobiony ?
ze złotego deszczu.
Który ?
nie wiem ,bo zapomniał się przedstawić .
Jedno wiem
to był ten co mnie prowadził ....

a ostatnie wydarzenia ?
wiecie -myślę sobie tak :BÓG CZŁOWIEKOWI WOLNĄ WOLĘ DAŁ
a PiS nie ?
no to kim on jest
pomyliliście szlak towarzysze...
Was przeganiam w Drabinę do Nieba ,gdzie powstaje właśnie ,,złoty deszcz"

trafił na ołtarze .
I to gdzie?
u Nas !
w Starachowicach .

i hiacynty kwitną...
w samą porę
też w Starachowicach

i Małgosia także mi zakwitła...
tamże .
Sory -taki tutaj mamy klimat ...
a ja lecę w Mój Świat
gdzie ze skóry będę wyłaziła by
zapałać optymizmem .