© 2009-2026 by GPIUTMD
TO BYŁY...
Szanik -weź tę białą (tfu-czerwoną) broń bo uszkodzisz babcię
PIĘKNE DNI
Boże -jakże On pomykał na tej klaczy...
PO PROSTU PIĘKNE DNI
z lewej strony Góry Świętokrzyskie ,z prawej Dolina Nidy w górze niebo a centralnie w środku ja
TO BYŁY
Gosia -w wianku Ci do twarzy.
PIĘKNE DNI
ale w rogach ...no bezstronnie muszę przyznać -jak każdemu ,ameryki to ty nie odkryła -jak każdemu ...
bardziej .
NIEZAPOMNIANE
i dlaczego kopiesz brata ?
jeśli Wy się nie dogadacie no to kto ?
i z kim ?
co
nie da się zdominować ?
ano taki feler genetyczny .
Nie .
DNI
i dlaczego ten dzieciak -koniec końców rzeczywiście ,,mały chłopczyk "ciągle ,nieustannie ...walczy .
Bo wie ,jak POWINIEN wyglądać świat ?
a co będzie gdy się podda ?
kiedy (tak jak wszyscy )uwierzy
że ma być mały ,durny i parchawy ?
znajdzie se odtrutkę jakąś żeby nie zwariować.
Będzie żył.
Dalej.
Że to było gówniane życie to odkryje tak pod koniec.
Sory -to już wolę kiedy walczy
KILKU DNIOM SWE SZCZĘŚCIE SIĘ POWIERZA -ONE MOGĄ NADAĆ ŻYCIU SENS
Pokochałam Tatarzyna.Teraz sobie usiłuję roztłumaczyć-oni kraj nam obrócili we w perzynę ,aż trzy razy .
Jasyr brali ,popalili księgi ,pozbawili Nas historii.
I to wszystko wiem.
Ale patrzcie jak On jeździ konno...
no do rzeczy ochotnicka.
I te PIĘKNE DNI będą...
najpewniej w Moim Świecie no bo gdzieżby indziej ?
Zgodnie z tym co przewidziałam ilość cudów na mym komputerze przekroczyła wszelkie normy...
Cuda?
to szaleją diabły...
no bo jak to tak ,o drodze krzyżowej pisać ?
biedne diabły..
A przed chwilą się wyświetliło :
Błąd
Nie masz uprawnień do korzystania z odnośnika umożliwiającego bezpośredni dostęp do tej strony.#171
To kto te uprawnienia ma ???
Miało być co w planach...
wchodzę -patrzę -jest nas trzynaście tysięcy...
SERC
i jest tak jak w tym śnie gdzie mieliśmy z Szanim nowy dom...
na polance ,w lesie .
Idę patrzę a tam na ganku i na schodach przy głowinie głowa .
A mój Szaniś krzyczy :
popatrz babcia ,popatrz...
Mamy dużo dzieci..
PLANY!
WCZORAJ BYŁAM NA KRZYŻOWEJ DRODZE...
całe życie jestem
chciałam pisać ,lecz...nie mogłam.
Wpis zrobiony...zniknął..
cud ?
Będę się usilnie starać go zamieścić -w Drabinie do nieba -no bo gdzieżby indziej ?
Dalej-Moje Wnuki piszą Biblię
w Moim Mieście -tam pisały .
Skończę Wielki Piec -ten miał będzie dalszy ciąg .
I Dwa Serca...
w Moim Świecie .
Jak znam życie ten tekst również trudno będzie mi zamieścić.
Jakby nie popatrzył to przez święta ful roboty mam.
Hosanna !
Wiem ,wiem .
Jeszcze nie zmartwychwstał.
Ale zmartwychwstanie -mam nadzieję ,w końcu po to umarł.
By nam spadły łuski z naszych ślepych serc.
Tak to mi się przedziwnie zdarza ,że w okolicy świąt coś się ...wydarza.
A to Jezus daje serce rano a za parę godzin ginie Adamowicz...
A to we w wigilię ...znów dostaję serce lecz z kompletami...kabli...
dziś nad ranem...poszłam ...no...tam gdzie zawsze .
A że pora wczesna otworzyłam drzwi...kluczem.
Własnym kluczem !
Miałam klucz na Święty Krzyż...
Zaś jak weszłam to szłam...
pod górę,ale lekką lecz po polu zaoranym.
Pomyślałam ,,deptam ,a tam może coś zasiane"
zeszłam na bok ,obejrzałam się...
a tam przez środek pola ślady moich stóp...
Te na zdjęciu to nie moje ,lecz Ghandiego zdjęcie też nie moje lecz właściciel śladów bliski .
Też -jak On- najczęściej to stosuję bierny opór choć jak wiecie czasem łapię za pistolet.
Teraz wiem
Te stopy-odbite wprawdzie ale bez wątpienia moje oznaczały jak potwornie ważne jest jaki zostawimy ślad...
po sobie .
Jaki zostawicie ?
Wille może i baseny ?
to od razu je wykreślcie.
Jeden mówi ,że wolałby w psiej budzie
zamiast
druga ,że :
woli sprzedać...nerkę niźli w willi ze z basenem.
Dzieci ???
Dzieci mają wybór swój i drogę swoją...
Jak wybiorą ciemność to zostanie po Was ciemność ???
Myślę sobie ,że ogromnie ważna jest kontynuacja -po to
Bóg
dał mi Wnuka .
Oraz trwałość.
Po to mam ...kamienie ,
W nich mój ślad jest wyryty po wiek wieków .
Oraz...
tak nieśmiało myślę sobie ,że
śladem -moim śladem -jest ta mała ,lokalna strona.
na ten obraz to nie patrzcie jest toporny i niewiele ma do rzeczy.
Ten we śnie był seledynowy ,cudny i był jak mgła...
i pajęczyna jednocześnie...
bezcielesny
prześwitywał
przysiadł Sobie na barierce.
Na tym Świętym Krzyżu od którego jak się okazało klucz posiadam.
No to ja-przecież mnie znacie-za aparat.
Nie uciekał.
Nie musiałam przekonywać ,że Go kocham i że krzywdy mu nie zrobię...
bo się nie bał...
WIEDZIAŁ
lecz:
za nic nie można było Go sfotografować .
Jasne!
Coś co bezcielesne jest nie podlega fotografii...