© 2009-2026 by GPIUTMD
O Matuchno!
Znów mi każą walczyć...
o swą ziemię...
tylko skąd
brać sił
ale będę !!!
ale wcześniej PLECAKI
w
Drabinie do Nieba.
By zachować chronologię zdarzeń...
Powrót.
No a gdzie gejzery są radości?
wracasz do raju.
willa,basen,piękne samochody.
Może znów wyskoczysz na sznycel do Drezna?
lub na fisz end czips do lądynu...
nawet nie wiem jak się pisze ,co dopiero z czym się toto je.
o cholera !
chyba niekoniecznie za tym tęsknisz .
Ludzie różne są,jeden lubi wódkę drugi zapach swoich nóg .
Nie płacz.
Tu jest taki mikroklimat.
Stąd się zawsze wyjeżdża z płaczem.
Gosi spytaj czemu.
I pojechał...
mnie zostało :wyrwane serce za nim...
czapka-tak jak zawsze nieodmiennie tu zostaje...
już pięć lat.
Wiem,że do niej... wróci...
bo kto by nie wrócił do tak pięknej czapki
bratek...
oraz Wy
no i jeszcze coś.
Może nawet się pochwalę...
może wreszcie będzie śmiesznie..
śmiesznie???
jakie śmiesznie???
wiem co na tę minę by powiedział Szaniś .
Wam nie powiem bo nie wolno używać TAKICH SŁÓW.
Ale jak mnie znacie chociaż trochę sami wiecie...
lecz artykuł będzie...
PISTOLETY -BO SĄ DWA !
tylko nie wiem wcale gdzie...
w Moim Świecie ?
jak to wcale nie jest mój świat ?
to dlaczego Szanisiowy ?
i czy dużo jest takich babć ,którym wnuk w prezencie daje pistolet ?
oraz każe walczyć o swą ziemię ?
o Matuchno !
za co dożyłam TAKICH CZASÓW .
Ależ jaki Kraków?
to zaledwie jest zajawka.
Prawda tak wygląda ,że mam tyły.
przepotworne...
i za życiem własnym od jakiegoś czasu nie nadążam...
więc zajawiam tylko, Kraków będzie kiedy się pozbieram...
dobrze , że w ogóle odważyłam się pojechać tam po roku.
Bo się okazało gdy wróciłam zeń rok temu ,że :
tu na miejscu gdy ja w Krakowie wiosną się napawam to się dzieją rzeczy ...strrraszne.
To pilnować lepiej swego ,w końcu teraz TU mój dom.
Hej!
Ty tam na dzikim koniu ,gdzie pędzisz kozacze ?
Tak mój własny Tatuś o mnie mawiał.
Trochę to mnie chyba znał bo byliśmy identyczni .
Po co jeździć do Krakowa ?
aby być ...szczęśliwym...
teoretycznie można wszędzie ,lecz w Krakowie to najprędzej.
Na ten tych miast .
No to pojechałam...
Lecz nie po to aby kontemplować wiosnę...
by rozmyślać...
no...o życiu.
bo w Teatrze Starym byłam...
sztuka się wabiła Gould.
o co w niej się rozchodziło ?
o spraw parę ,ale głównie o...kontynuację .
Czyli następstwo.
Zdjęcie to przedstawia...dużo dzieci.
Dużo dzieci to miał również Bach.
Jan Sebastian.
I co?
ano pstro.
Bo...kontynuacji brak.
zaś tymczasem od zwykłego króla aż do kmiecia każdy marzy by zostawić klon
po sobie..
Weźmy dla przykładu taką Bonę Sworca.
Ileż się natrudziła by nam dać dziedzica.
A jak dała też jej wyszło psińco z makiem.
Bo przeważnie dzieci wielkości po rodzicach ...nie dziedziczą.
Taka wada genetyki.
zaś jej synek ?
o kochani .
Ten na rzęsach stawał i na łbie
aby spłodzić
i co ?
znowu pstro.
strach pomyśleć co byłoby gdyby czas ,który przeznaczał na płodzenie wykorzystał pro publico bono.
a ja ?
a ja siedzę na senatorskich schodach we w Krakowie i...
na palcach skrzętnie sobie liczę .
Dwa to wiem ,lecz trzeci ?
Gould ???
p.s.
SZTUKA JEST SPOSOBEM WYBACZANIA ŚWIATU
JEGO ZŁA
I CHAOSU.
kogoś tu zacytowałam -nie pamiętam kogo.
jak w niedzielę ,fiołkowo miiii...
nie wiem ,czy zauważyliście że
miasto nasze tonie w fiołkach.
Co za zapach...
zdjęcie nosi tytuł ,,Ptaszek w kąpieli" bez tytułu to rozpoznać trudno ja od wczoraj to artystka jestem.
Abstrakcyjna...
Biedny ptaszek...
za chwilunię małą...
ktoś go odstrzeli.
Bo to teraz taka moda-jak do przodu to po trupie...
cudzym.
A nie można przez zasługi ?
własne.
O!
to fiołkowo to nie tylko mnię?
A na sekcji (naszej-broń Bóg co by nie pomylić z moją )to Nas nauczyli jak to zrobić aby coś zmalować.
A wiadomo jest ogólnie -aby coś zmalować to ja pierwsza....
Tak oto stałam się artystką-pierwszy raz...
to zaś pierwsze moje dzieło ,zaś po lewo -ta fiołkowa-ja...
tu zaś...również ja...
lecz tym razem to za drzewo robię.
co za lans,co za lans
a czupryna....
i przepraszam ,że walę tak na prawo -uprzedzałam-jak mi łeb ukręcą z drugiej strony będę prosta.
Może by tak aukcję jakąś zrobić ,co to za artysta ,który nie zarabia ?
cena wywoławcza -dwie krówki .
Kto da więcej?
Dzisiaj znowu dzień uśmiechu...
dali mi pociągnąć los.
To użyłam czarów i...wygrałam...
krówki dwie...
to może moich dzieł nie sprzedawać ?
a kredytu i tak nie wezmę.
Brak zdolności kredytowej ..
zaś tym razem dyrdamy w Mój Świat bo tam serce z chryzokoli
zresztą czy ja wiem czy to aby jest mój świat....
NA SKRZYDŁACH BIAŁYCH MEW...PŁYNIEMY TAM..
I zaczekać musi moje Białe Miasto....
a także Samochód Biały ,który jest w moim mieście bo tu Go stworzono...
bowiem w życiu są sprawy ważne...
oraz najważniejsze...
Dziś Szanisia mego imieniny.
Wszystkie diabły znów szaleją ,wpis ten robię trzy godziny.
I dlatego o wsparcie błagam
dla Niego
w modlitwie...
Czemu aż tak ,czemu nic tu nie jest ważne -Białe Miasto ni Samochód Biały?
bo chcę aby z Niego wyrósł nie ,,byznesmen"
chcę by z niego wyrósł...Człowiek
BIAŁY CZŁOWIEK
Nasza przyszłość zaś -ludzkości całej to zależy od tego ilu jest wśród Nas...BIAŁYCH LUDZI
Dziś....
20 marca 2019 roku wydarzyła się potworność....
niespodzianie....
zresztą czy ja wiem ,czy niespodzianie ?
jak zaczynam płakać chodząc ulicami to wiadomo ,że coś idzie.
Pewien mój znajomy z lat młodości (pozdrawiam w Niebie )zawsze na ten widok krzyczał:
SKORO JEST TAK DOBRZE TO DLACZEGO JEST TAK ŹLE ?
nie rozkminiaj ochotnicka!
otóż dziś -20 marca 2019 nagle niespodzianie...
odzyskałam...pamięć !
Czy podobna coś tak potwornego sobie wyobrazić ?
od dziś pamiętam wszystko!
okazało się jakie to błogosławieństwo mieć demencję.
I dlatego błagam...
wspierajcie RÓWNIEŻ mnie.
Modlitwą
bo...
dziś...21 marzec 2019 godzina o2 24 dotarło do mnie nagle ,że:
paniusia pewna to ma w nocy...lęki .
Tak!
Ale czego ty się lękasz córciu ?
Ze nie całkiem jeszcześ się zeświniła ?
Ale spoko ,śpij spokojnie,cel osiągniesz ,tak jak wszystkie swoje cele...
jeszcze będziesz w życiu stuprocentową świnią...
luli luli la....
Dziś...
Wbrew pozorom w nocy nie najgorzej spałam
w -jak to mawiam -Bogu i kamieniach
i w księżycu....
rano usłyszałam:
PRZESTAŃ SIĘ LĘKAĆ O PLECAKI INNYCH
W ten sposób się dowiedziałam ,że mam także lęki.
Lecz faktycznie.
Mój plecak wieeelki
przepotwornie ciężki
ale piękny.
Więcej unieść nie dam rady.
Sory
wczoraj...
wczoraj nic się nie udało mi zamieścić.
Za nic !
Obiektywnie patrząc bardzo mnie interesuje jakie też rozwiązania zastosują by mi zatkać gembę.
Proponuję sposób Spartan.
Dla niewtajemniczonych-skała nad urwiskiem morskim -wtedy starczy pchnąć .
Problem wtedy ulegnie samolikwidacji...
A ja(jeszcze żywa -no niestety)
ja wczoraj spakowałam plecak...
własny
lęki także moje.
Bo posiadam je -a jakże -tylko do tej pory nikt jakoś tego nie próbował zauważyć.
Nie rozkminiaj!.
Otóż wczoraj spakowałam plecak wielki własny a w nim własne lęki
i
gdzie ?jak myślicie ?Meksyk ?Malediwy?Indie?Egipt może lub Jordania?
Nie-na moje szczęście aż tak wielkich lęków nie posiadam.
I na Święty Krzyż.
I postaram się opisać lecz pierw skończyć muszę Białe Miasto i
popełnić od początku ,,Serce z chryzokoli"bo inaczej będzie chaos -wbrew pozorom to jest o tym samym.
Zaś dopiero po tym o mobile papa.
czekał na odkrycie gdzieś tam w pegieerze to poczekać musi dalej...
los świętości to był .jest i będzie nie do pozazdroszczenia.
Zanim postanowicie żeby zostać świętym pierw przemyślcie.
Koniec końców Niebo oraz piekło dość odległe,zaś tu -na ziemi można się pobawić jeszcze.
Milusińscy...
Jeśli prześledzimy dzieje cywilizacji każdej (każdej wielkiej oczywiście )prapoczątkiem jej był zawsze ...BÓG
i przeważnie mieszkał na Górze.
Co to jest ta Góra ?
Coś ,co trzeba zdobyć w pocie ,znoju.
Góra nie przychodzi do nas sama...
Góra zaś zaczyna się zawsze od...wyboru.
Naszego.
Wybieramy Górę czy też dół.
W dół o wiele ,wiele prościej ,leci człowiek sam na łeb na szyję...
żaden znój-a nawet frajda bo na dołu dnie leży zawsze (nie wiem czemu )mamona święta oraz świetny seks.
Zaś na Górze mieszka...Bóg.
I...wymaga.
Przykazania daje.
Góry na których mieszka Sobie Bóg od zarania dziejów są święte.
Tych najświętszych mamy u nas cztery,tych od prapoczątków Naszych dziejów.
Może pięć ,piątej tak dokładnie nie obadałam .
Jedna zaś z tych największych to jest...nasza...
my żyjemy Sobie w cieniu Jej
I w tym miejscu to dyrdamy w Moje Miasto
bo tam pada właśnie Wielkiej Góry cień...