© 2009-2026 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

Co my tutaj dzisiaj mamy ?

Szkołę filozofów .

Ale psora od filozofii to ja mam a mam...

wcale nie jest nowy.

Dziś to tylko dowiedziałam się czemu rano zjada ...garść cieciorki.

Zaś pożywiać się zaczyna nocą

bo

tak właśnie postępował...Sokrates...

widocznie filozofowie nie potrzebują żreć.

Miło było się dowiedzieć tylko ,że...

filozofii uczy mnie ...Sokrates...

JESTEM NA NAJLEPSZEJ DRODZE WIĘC ABY ZOSTAĆ FILOZOFEM....

Aby nie ,,rozkminiać" -piękne słowo -nauczyłam się go od psora od filozofii-

to mój nowy psor .

Od historii?

Nie .

Od życia.

Bowiem historia jest nauczycielką życia...

wbrew pozorom nie naucza dat ,ale tego ,że z jednego faktu to wypłynąć musi...drugi fakt .

Tego mnie nauczył dożywotnio poprzedni psor .

Któż to zatem psor ?

To jest taki KTOŚ ,komu możemy zadać fundamentalne ,podstawowe pytanie :

DLACZEGO

I ON ZNA ODPOWIEDŹ !

Wielki to jest honor oraz splendor psora mieć -dziękuję.

Patrzę na ten profil i się zastanawiam czy Rzymianin bardziej czy też Grek?

Chyba znam odpowiedź lecz nie zdradzę ,w końcu nie wszystko musimy wiedzieć -czyż nie tak ?

Zwłaszcza ,że planuję grubą niedyskrecję ,którą popełnić MUSZĘ ...

zaś dwa grzyby w jeden barszcz...a fe...

O co biega nam tym razem ?

O...Helladę...

najogólniej zaś ujmując-o Ateny .

Drugą równoległą  kulturę

czyli cywilizację

czyli coś co odróżnia nas od zwierzątek...

Jeszcze raz podkreślam

KULTURA

nie ma (mniemam)to znaczenia aleksandryjska ,minojska czy też jakaś inna rzymska

Ważne jest ,że

JEST

Tamta zaś ,no,ateńska to wysokich była lotów i przez duże K.

Lecz wykładu...nie opiszę ,było przyjść ,ogólnie był dostępny.

To jest tak jak z Ojcem Świętym ,co niedzielę o 12 mamy Go w zasięgu ręki ,mówi mądrze,prosto...

wystarczy kciukiem pinknąć we w guziczek a kto pinka???

Właśnie!

Ja i tak szczęśliwa jestem cała ,dowiedziałam się dlaczego upadła kultura antyczna (z powodu...krzeseł,wpadlibyście na to ?),

czemu na obszarze małym (mniejszym niż Starachowice)powstał taki kolos ,co w tym czasie robiliśmy my,Słowianie.

Na ten temat mamy zamówiony następny wykład.

Ja już postanowiłam.

Definitywnie ,ostatecznie.

Będę...filozofem...

wykładowca zaś w dzieciństwie postanowił ,że...

będzie historykiem starożytnym.

Wot i konsekwencja.

Co my tutaj mamy na tym zdjęciu ?

poczekajcie ,niech rozkminię ,bo to jest

najważniejsze zdjęcie w moim życiu.

Mój Psor od fotografii (pozdrawiam  Jacku)pewnie będzie ze mnie dumny...

On powtarzał:nie jest ważne jak fotografujemy ,ani czym.

WAŻNE CO

I tym tropem idąc rozkminiamy.

Na tym zdjęciu otóż jest...CZŁOWIEK

Jaki kolor aury ma ,każdy widzi.

Ważne są okoliczności w jakich zdjęcie to powstało.

Zrobione chwilę przed wykładem o Helladzie.

Co na nim robi obiekt fotografowany wiem ,Wy możecie się domyślać.

Zawsze będę odtąd to robiła przed ważnymi chwilami w życiu...

zawsze będę widzieć tę smugę bieli ,która łączy z Górą...

no widzicie sami ,że sfotografować wiatr to jest przy tym mały pikuś.

To po co tyle lat się męczyłam jak tu wyszło samo.

Przepraszam -bardzo -że publikuję coś tak bardzo intymnego.

Ale wiem ,że :

LUDZIE Z BIAŁĄ AURĄ NIE POTRAFIĄ SIĘ NA DRUGIEGO GNIEWAĆ

zaś ja...chcę się pochwalić...

że mi wyszło ,chociaż ani chciałam ani planowałam... 

Jurek (ten ogólnie znany )to powiedział do mnie tak:przyjdź !

Będzie Rzym !

Ten to wie jak kobiety się uwodzi -no wiadomo-stara szkoła.

Bo od czasów Kleopatry to ogólnie wszyscy wiedzą...

żadna Rzymowi się nie oprze... 

co tam baby ,ale i mężczyźni...

również na Rzym lecą...

patrzcie Sami -wykładowcę tutaj mamy!

czy widzicie ten żar w oczach oraz wiatr w koronie ?

jak nic -kocha !

Rzym !

To i ja pokochałam też ,no bo wcześniej to był be .

Ta aneksja i agresja ,te podboje ,to wyrżnięcie w pień Jerozolimy w roku siedemdziesiątym...

Lecz jak taki  KTOŚ  Rzym kocha -trudno 

dziej się wola nieba -kocham też .

Tak opowiada się o Rzymie...

tak o Rzymie...słucha...

Marek -masz złotą aurę ,to nie tylko widzę ja lecz wszyscy!

Tak podstępnie robię zdjęcia ,czekam aż mnie rozliczy RODO.

Ujawniłam dane najskrzętniej skrywane.

Proponuję ukrzyżować.

Na rzymską modłe. 

Trochę też na zrozumienie liczę 

między nami

paparazziami

(psiakrew -wymyśliłam nowe słowo) 

Rzym?

no cóż...

przedziwne mam wrażenie ,że :

CAŁY TEN ANTYCZNY ŚWIAT JESZCZE BĘDZIE ,BĘDZIE ,BĘDZIE...

bo ?

Profesor Wosik patrzy na mnie z Nieba.

Mówi tak:

Grażyna -przecież cię uczyłem...

DOBRZE JEST GDY MAMY DOBRYCH NAUCZYCIELI...

 Wieść najnowsza (wstrząsająca)to wygląda tak :po wielu ,wielu latach ,po cierpieniach wielu .po zarżnięciu na śmierć aparatów czterech

 WYSZŁO.Udało się sfotografować...wiatr...W związku z tym dyrdamy w...Miłość .Bo:

,,szaleni wiatrem co nam w sercu gra".Sama nie wiem co też na okoliczność wymodzę...

 

 

wiosna u nas zawsze się zaczyna od Ewelinki.

Łażę co dzień i wyciągam .

Najpierw posadziłam trzy,później cztery a nazajutrz to już pięć .

Jak widzicie coraz lepiej mi to idzie ,lecz co jeden to śliczniejszy...

mówię do napotkanego znajomego ,,takich bratków nie widziałeś w życiu "a ten:

ja to wszystko w życiu już widziałem ,nawet vaginę z kolcami...

cie ?

z czym się toto je?

no to ja do internetu -o matuchno -ale po co kolce ?

aaa rozumiem !

a mówiłam ,że :

róże zdecydowanie lepiej prezentują się we flakonie...

ale patrząc znowu z drugiej strony -miłość musi boleć...

u mnie wiosna łagodniejsza bo bez kolców 

wołam na nie zaś kaczuszki ,dumna jestem kiedy wyjdą

na pierwszy spacer...

przebiśniegi też stadami ,zresztą to jest przebiliść nie przebiśnieg

lecz najbardziej  kocham śnieżyczki....

chociaż znów -jaki śnieg?

cóż...

powiem wam -głupie kwiatki...

nikt o nie nie dba a one...

one kwitną i tak...

tutaj zaś potęgę mamy...

a nazywa się białodrzew...

o białodrzewy to dostałam pierwsze w życiu lanie ,kiedy w wieku czterech lat poszłam sobie sama w cały świat...

trzy wsie wtedy mnie szukały...

znaleźli śpiącą pod białodrzewami...

a

no widzicie sami -warto było w dupę dostać...

a wiosna ?

cóż

jest to pierwsza wiosna w moim życiu ,która mnie nie cieszy...

 

Zostawiamy Miłość,której tak nie lubi złe ,zaczynamy zaś świętować bo w tym tempie to mi do Bożego Narodzenia zejdzie.

Ja gdy widzę taki widok nieodmiennie przypomina mi się dowcip.

Stoją w oknie  panie  dwie ,jedna w sinej dali widzi męża ze z bukietem i powiada :

ooo mój stary kwiaty niesie to szykować idę de

druga zaś zdumiona:

to u was kwiatów nie trzymacie we flakonach ?

Jeśli kwiaty to są róże to flakony znacznie praktyczniejsze...

 Ja tam swoje już dostałam dziś nooo -od Pana B.-to stresować się nie muszę ,da -czy nie...

oraz dać czy nie...

i szykować  też nie muszę nic-w doniczce jest.

Mogę zacząć święto...

Was zaś zapraszam na...tort

Prezydencki!

Bez wiedzy Prezydenta!

Co najwyżej ja nadstawie...

nieee

karku nie !!!

w Moje Miasto .