© 2009-2026 by GPIUTMD

Moje Miasto

 

...

na 90 par...

balowali młodzi...

oraz

jeszcze bardziej młodzi...

lecz ja (sory )nie!

bo kręgosłup miałam uszkodzony po upadku

oraz jelit skręt

co zupełnie nie przeszkadza być Kadłubkiem

albo Gallem Anonimem innym.

Nawet wprost przeciwnie... 

 

jadło było przednie i w ilościach przeogromnych.

Mnie wypadło tylko napaść oczy ,ale powspominać miło... 

Były także Gwiazdy .

Calusieńki nieboskłon...

przy tej Gwieździe zatrzymamy się na dłużej.

Była moją inspiracją .czymże bowiem dla nas są inni ludzie jak nie inspiracją...

otóż Ona powiedziała że:

jak tańczy to jej muzyka nie przeszkadza .

Fakt.

Bo Ona nie tańczy lecz...

wpada w trans.

To ma nawet nazwę .

Cosmic dance .

Jak drut proste-tu nie obowiązują żadne kroki ni figury ,tu jest zbędny partner i orkiestra ,zbędny także strój

wieczorowy.

Zbędny zresztą każdy,dziś tańczyłam cosmic danse na golasa.

TU TAŃCZYMY CO NAM W DUSZY GRA.

Ta

Lecz do cosmic danse jest niezbędna dusza...

w której na dodatek gra... 

Jak przystało na prawdziwy bal był Kopciuszek.

Tu nie będę obiektywna ,za Kopciuszka miałam robić ja ,konkurencja mnie wygryzła .

Tej !Kopciuszek !Pantofelek trzeba zgubić a nie urwać pasek .

I co teraz książę zrobić ma?

zostać szewcem ?

sory-może lepiej jest się trzymać scenariusza ,tak bezpieczniej...

scenariusz tego balu się posypał całkiem rano .

A konkretnie o godzinie piątej dwadzieścia pięć .

Ekipa balowiczów stanęła pod moimi drzwiami,zaśpiewała:

ale to już  było...

i nie wróci więcej....

Czy widzicie coście narobili?bo płakałam w własnym łóżku także ja .

Było,owszem ,lecz dlaczego ma nie wrócić ?

no chwileczkę bo ja czegoś nie rozumiem.

Był i już nie wróci ten czar par .

Dawnych par ,gdzie oboje są dla siebie całym życiem ,gdy wzruszają aż do łez.

Patrzcie sami ,On ma aureolę ,Ona jego Gwiazdą jest.

A tak o Niej mówi głośno i publicznie :JEDNEGO MIAŁEM WSPÓLNIKA W ŻYCIU.ŻONĘ.

i to ma nie wrócić ?

 

a mężczyźni?

kapitanowie statku ,którzy stoją całe życie na mostku kapitańskim ,wszystko widzą .

Gdzie mielizna ,gdzie piraci a gdzie nie daj Bóg lodowa góra też nie wrócą ?

Kurde!

tak nie może przecież być !

te skowronki ranne to spotkałam już nazajutrz ,awanturę im zrobiłam dziką we w obronie swych wartości .

I zmienili stanowisko na :

wróci !dobro zawsze wraca .

Najpierw to się ucieszyłam ale teraz wiem .

Psińco prawda!

Bo gdyby wracało to miałabym dobra aż po same uszy a co mam ?

po dupie ,po dupie ,po dupie...

Taki to był bal...

 

tak się zagapiłam na te Gwiazdy

nasze ,starachowiejskie -czyli najważniejsze,

że przegapiłabym...

ŚWIATŁO...

najprawdziwsze w świecie...

betlejemskie...

każdy brał to Światło i podawał dalej...

załapałam się na prezydenckie ,betlejemskie mam ubiegłoroczne ,Światło się nie starzeje .

Tym sposobem mam :z Lourd ,Fatimy ,Jerozolimy ,Betlejemskie no i piąte prezydenckie.

i tu nastąpiło najważniejsze...

Nie!

Nie ta łowiecka podhalańska !

najważniejsze na tym zdjęciu są ?

RĘCE

wszyscy w kręgu wzięli się za ręce...

Pani z lewej to mi wygłaskała dziurę w małym palcu a to oznaczało JESTEM

z prawej miałam małą Maję ...

jestem pewna,że z Niej wyrośnie...

,,ćłowiek"

tak dalece ,że musiałam biec do domu by popłakać sobie...

bowiem od Jezusa z Obidowej to ciurasem płaczę...

na ulicy i na poczcie ,na centralnym nawet i w Biedronce...

pora więc dokończyć ,,Jezusa z Obidowej"

to i Wy będziecie płakać...

też...

 

u Nas dla odmiany wszystko jest prawdziwe...

nawet gwiazda betlejemska...

patrzcie sami ,że różnica jest...

i Prezydent też prawdziwy...

no...

stuprocentowy wręcz.

i stół prawdziwy...

ja w umiłowaniu prawdy poszłam znacznie dalej

i pierogi też prawdziwe

zaś opłatek nie dość ,że prawdziwy to jeszcze poświęcony czyli błogosławiony aż przez księży trzech...

no bo taki nieświęcony to z efektem takim samym gofrem można połamać

się

i Anioły też prawdziwe...

i cukierki rozdawały...

i nie chciały za nie kasy...

wziął ten kosz z opłatkami ,między ludzi poszedł ...

w tłum...

oczywiście ,że zwinęłam trochę...

później się łamałam na ulicach ze Starachowiczanami

Gdybyście mogli widzieć z jakim pietyzmem zawijali i chowali resztę.

Bo wiadoma rzecz-od Naszego Prezydenta...

 

każdy mógł podejść i życzenia złożyć...

mnie to tak zażyczył ,że do domu iść musiałam i popłakać...

se.

On Nas zna...z imienia i nazwiska...kaj jest drugi taki...

kaj...

zaś ten anioł to przecudny jest !

i bez adidasów...

oraz Mikołajka prawie święta też prawdziwa

i gwiazdeczka...

betlejemska..

.

ależ bomba jestem seks

tu zaś dla odmiany poszłam sobie w las .

Bo było można.

Las prawdziwy .

   I ja też

patrzcie tylko,nie wiedziałam ,że w domu przy żyrandolu to dyndają mi kolcoki

i choinki ależ cudne...

nieprawdzie ?

eee

łosie?

łosie były też.

Lecz między Anioły....

najprawdziwsze jednak były wędlinki.

A jak pachły....

na pół miasta....

by pokazać Wam te upadłe gwiazdy zmarnowałam pół godziny .

Najpiękniejsza jednak była stajenka

betlejemska

 

o czym było ?

o tym właśnie co było ,co jest i co będzie....

że Lubiankę...

że Lubiankę moją ukochaną NIE ON TAK ZAŁATWIŁ !

Nie zmieniło to na jotę jej stanu ale jakoś jest mi lżej.

i o polityce senioralnej...

o staruszków to się u nas dba !

oraz o tym jak jest u nas pięknie...

oczy bolą patrzeć...

i o moim szlakowisku ...

wybaczyłam Mu psią łączkę -w końcu nie mam psa ,a jak jest potrzebna kasa ,sory ,psy niech sikają gdzie indziej .

Szkoda, że się nie spotykamy częściej ,trudniej byłoby nas szczuć .

oraz otym jak będzie u nas pięknie....

o tym jaki jest przyjazny urząd...goły fakt.

Jest.

I byłoby wszystko very good lecz...

nie widziałam Go czas jakiś.

wszedł.

I miał pozę zapaśnika ,który wchodzi między lwy .

A to my Panie Prezydencie -my !

I pierwsza myśl ,ta która nie kłamie :coście mu zrobili ?

wiecie na czym polega polskie piekło ?

Niech no nam tylko ktoś się wychyli zaraz wszystkie diabły go ściągają w dół .

 cóż...

od diabłów specjalistka jestem znam je tak ,jak nikt .

Lata współżycia !

Zaś Nasz Prezydent po raz trzeci mi otworzył oczy .

Pierwszy raz że warto jednak żyć...

drugi ,że Starachowice to jest miasto serca...

trzeci :wiem już po co dostałam od Jezusa z Obidowej 11 pięknych serc....

wiem już także czyje pierwsze...

Już pisałam kiedyś ,dawno temu ,czyli drzewiej,w Naszym Mieście dzieci się szanuje przeogromnie .

Kiedyś aż się popłakałam gdy zobaczyłam jak o 8 rano są prowadzane do przedszkola.

Ze z miłością ,czułością i pietyzmem.No to świętujemy zaś okazje mamy trzy ,w porywach nawet więcej.

Wyjdą w praniu -mam nadzieję...

No!

Są nasi ,czyli moi 

dymareczka także dymi ,ale kieszonkowa jakaś... 

i spotkanie na najwyższym szczeblu...

dobrze ,że mam zaspokojony głód...

historyków... 

 

mogę (jak to dziecko)

zająć się... 

balonami...

a dziewczynka jedna trzy na raz niosła...

farciara... 

te dzieweczki grabie niosą...

siano latoś obrodziło... 

tu jest stoisko z bronią .

A to Szaniś by się...

ucieszył

tu nakrycia głowy .

Lecz przewiewne jakieś .

Najpiękniejsze to różowe...

ze z oczami.... 

Są i Nasi ...

ze z plackami... 

Swoim nie odmówię.

Później płaczę ,że nabieram ciała .Wszystko przez sąsiadkę bo przychodzi co dnia z talerzami i...

,,ja nie jestem dobra ,tylko nie chcę utyć ani mieć cukrzycy"

to bliźniemu nie odmówię przecież...

tak jak swoim .

 

Drogie Dziatki!

Wy nie walcie piwa ,bo od piwa także rośnie brzuch.... 

a nie lepie jest wyskoczyć tak jak my

na

jedną mineralną . 

Stoiska konkursowe.

A ta Pani Swoje zjada...

no to czym nas poczęstuje ? 

Oooo!

tu pinknęłam sobie piękną focię...

i na każde święta i niedzielę będę stawiać ją na stole ... 

tylko zrobił mi się  problem mały .

Jaka jest etymologia ,noo,źródłosłów Kałkowianek ?

ale najważniejsze to w tym święcie były dzieci.

 

piękne...

 

i tęczowe. 

Tę dzieweczkę to ja znam!

to jest dama z gronostajem. 

a tych dzieci było całe mnóstwo.... 

Jak widzicie do tego zdjęcia to podchodzę jak do jeża.

Co podejdę to omijam .

Dziś nareszcie na odwagę się zdobyłam ...

bo?

bo postanowiłam samozwańczo całkiem ogłosić tę dziewczynkę

WZORCEM SZCZĘŚCIA

który będzie leżał w mieście Starachowice

a Starachowice znowu leżą u stóp Białej Góry.

Wykrztusiłam z siebie wreszcie a Wy patrzcie i się uczcie.

MACIE TAK WYGLĄDAĆ 

tu już zmierzch nadchodzi... 

te bliźniaczki już przywdziały stroje wieczorowe .

Po czym poznać ,że bliźniaczki?

nooo po uszach .

Przecież jednakowe . 

O litości !

kto startuje z tego dachu ,na dodatek mieczem macha?

Racja !

Zapomniałam naśmierć ,że prócz Święta Dziecka jest to także Jarmark u Starzecha ,który kiedyś ,drzewiej nam założył Miasto .

A ten jarmark to patronat ma .

Niebieski ! 

A tu ...widzę ciemność ,widzę ciemność ,widzę ciemność .

Pora lecieć...

by się przebrać...

wieczorowo .

Przystroiłam się na biało cała ,schodzę ze z tych schodów chwały ,z których schodził wcześniej krakowiaczek jeden ,zaś pod górę ,po tych schodach dyma Adaś...

Nasz poeta.

i powiada,,yyyy...jak do kościoła...

Podniósł mnie na duchu strasznie ,a tu stoi przy barierce pan dekutko zanietrzeźwiony .

Głośno krzyczy ,,coś pani wypadło ,nie wiem pampers czy wręcz olłejs "

Patrzę a nie widzę ale widzi On.

Król jest nagi ,niekoniecznie zawsze widzimy to samo.

Pampers -powiedziałam nonszalancko .

Poszłam dalej....

Śpiewać będzie jakaś Sarsa .

Co to salsa wiem ,Sarsa nie ,ale co mi szkodzi się dowiedzieć ? 

No !

Już mi się podoba ,bo patrzy wysoko ,tylko Ona nie wiem czemu to gitarą się podpiera....

te balony to trójkącik jakiś utworzyły....

wielokącik... 

i w ogóle jakoś jest ...

wielobalonowo... 

Jest Małgosia -fotografka Prezydenta.

Też yyy...jak do kościoła...

że w tenisówkach?

lecz to jest kościołowy strój musowy ,bo jak człowiek się rozmodli mogą ukraść mu zelówki.

A jak ukraść w tenisówkach ?

I w tym miejscu przypomniałam sobie ,zapytałam lekarza co mi wolno robić po operacji nogi ?

Odpowiedział krótko :KLĘCZEĆ TAK ,ADOROWAĆ NIE .

warto zapamiętać.

A to nie jest żadna Sarsa lecz Martunia.