© 2009-2026 by GPIUTMD

Moje Miasto

Było wszystko co na imprezie takiej być powinno...

tańce ,śpiewy ,recytacje ,skecze 

zmiany w modzie szkolnej przez dziesięciolecia...

patrzcie tylko jakie te dziewczynki cudne...

zaś od wspomnień łza się w oku kręci...

byli nasi...

oczywiście byli nasi...

bo bez naszych żadna impreza w mieście nie obejdzie się .

Jerzy znowu zapunktowal bo wystąpił awaryjnie.

Dostał rolę o 10 !

O 14 zaś wystąpił !

Ten to sprężyć się potrafi...

Cie...

dostaliśmy tytuł ,,Przyjaciela szkoły "

muszę sprawdzić czy już rosną wąsy mi ?

Była szkolna weteranka...

Rozmawiałam z Nią prywatnie .

Powiedziała że :

NIE MA DRUGIEJ TAKIEJ SZKOŁY...

no ja myślę .

była Pani Iza.

Aktualna polonistka.

Oczywiście ta poprzednia była też .

Bo ta szkoła to ma taką specyfikę -kto w niej BYŁ to już na zawsze.

Jest !

Druga cecha charakterystyczna pedagogicznego grona :wszystkie mają piękne nogi -nie wierzycie to cofnijcie się do maja.

Taki bowiem jest tu mikroklimat...

I BYŁ TORT 

nowy tort!

tu zatrzymam się na dłużej by odświeżyć swe wspomnienia...

Tort i jego autor .

Była Dyrektorka Szkoły !

No darujcie -może ktoś jeszcze przykład taki zna ?

że dyrektor na imprezę szkoły piecze tort Serca Dwa ?

że dyrektor -teraz była -na imprezę urodzinową Swojej byłej szkoły piecze tort ?

w środku aktualna dyrektorka szkoły.

Z nożem?

a może to nie nóż ?

może to pałeczka jest ?

międzypokoleniowa...

nomen omen aktualna to jest...

absolwentka tejże właśnie szkoły...

i jak życie znam na imprezę jakąś też wysmaży jakiś tort 

serca dwa.

i tak tort stracił swe dziewictwo...

bo dziewictwo moi mili to do siebie ma ,że ulotne jest...

teraz będą dzielić ...

aktualna oraz była będą dzielić WSPÓLNY tort..

RAZEM 

cooo?

płaszczyk ?

ale za co -przecież byłam grzeczna -nie ?

przecież zjadłam -nooo-nie cały...

przecież tylko trawnik...

i kawałek podmurówki ...

no i  niebo ,niebo nad TĄ SZKOŁĄ zjadłam też !

ale też niecałe .

No to za co płaszczyk?

przecież powiedzieli ,że nie będą liczyć -nie ?

żaden płaszczyk -ja tu parę spraw do załatwienia jeszcze mam...

powiedzieli :proszę zwiedzać...

zwiedzać ?

ja tu powspominam sobie ...

ja tu...pracowałam...

drzewiej...

za dyrektora Winiarczyka

i pamiętam jakby było dziś -byłam wtedy bardzo w ciąży ,z odległości kilometra było widać .

Pan Dyrektor zaś mi zlecił pogadankę dla najstarszych klas

o...środkach antykoncepcyjnych.

I cóż było zrobić-stałam i...teoretyzowałam...

Ja -ofiara...

antykoncepcji   tamtych  czasów ...

zaś konkretnie kalendarzyka małżeńskiego.

Wtedy właśnie urodziło się moje ukochane powiedzenie :

skoro mówię znaczy wiem.

Jak nie wiem nie mówię .

Szkoda sobie warg obijać.

I dlatego do Was mówię...

mnie możecie wierzyć...

komputery wtedy to nikomu nawet się nie śniły .

Lecz w tej szkole to nie na komputery (które dzieci ogłupiają doimentnie -wiecie o czym mówię )stawiają.

Tu na...szachy.Od najmłodszych lat od pieluch prawie ,oraz na...tenis stołowy.

Jeśli pomyślicie choć przez chwilę zrozumiecie jakie to jest mądre.

Nie na cywilizację obrazkową oraz gimnastykę kciuka i paluszków innych...

nie na papkę już gotową ,którą ktoś gdzieś dla nas strawił i wydalił.

Na...myślenie,refleks i zdolność przewidywania.

Gdybym taką szkołę kiedyś ukończyła ja...

nie stawiała bym na serce.

Nie wychowałabym Tomaszków i Januszków ...

Nie przegrała...

Pierdu ,pierdu...

nigdy nie uderzę dziecka ,psa i nie skopię leżącego -szachy ani tenis na to nie pomogą .

Ale może dałabym radę odróżnić czy ktoś upadł czy swój trium święci bo tak pięknie wpuścił mnie w maliny.

Zaś jak do szkoły wrócimy to myślałam długo czemu jest jedyna.

Miejsce !

O magii miejsc Wam popiszę kiedyś może to faktycznie ma to coś.

To jest...wieś.To ostatni bastion Starachowic szkoła zaś na samym jego końcu.

Kiedyś nazywała się Krzyżowa Wola -Starachowice dopiero w 1945 .

Tu się wszyscy znają ,wiedzą kto jest kim .Tutaj nie da się nikomu wcisnąć kitu  ,który inni łykają tak ,jak indor ciepłe kluchy...

jak nie przymierzając gdzieś w Radomiu...

lub Warszawie...

Tutaj żyje się prawdziwie...

Szkoła zaś (bez pucu) to dokładnie drugi dom .

Tutaj nauczyciel ma...szacunek.

Dzieci zaś nie kształci się na liderów ni małpeczki z korporacji lecz..

na ludzi...

pamiątkowa focia ?

ależ z przyjemnością dziką...

jak tak pomieszamy nasze aury może czegoś nowego się nauczę ?

Od Pani Izy wyrażać się w mowie oraz piśmie :

pięknie ,literacko ,ortograficznie ,górnolotnie ,stylistycznie.

Tylko czy to wtedy będę ja ?

Od Pani Dyrektor:

choć raz jeden,raz jedyny móc popełnić TAKI TORT

dla innych...

zaś od Asi ?

Różą być !

Zamieszkać sobie znów na jednej z gwiazd z Małym Księciem (może nawet być i duży ),znów z miłością patrzeć na Was z Góry...

A ja?

Cóż Wam mogę dać?

wiem!

kozaczą moją duszę .

Pani Iza będzie wiedzieć z czym się toto je

to są lasy ,pola ,łąki ,knieje ,niebko i ten wiatr co po nich gna...

oczywiście też nie całą fe a fe.

Co bym ja poczęła bez kozaczej mojej duszy ?

 czy aby na pewno?

to zależy co tam nam zalega w tej pamięci...

mnie to rychtyk się kojarzy z kimś ,kto wydmuchał nos w chusteczkę i wnikliwie kontempluje jej zawartość...

a może...

może to nie tak ?

może...

może najważniejsze są te torty ,które będą ?

tak!

NAJWAŻNIEJSZE SĄ TE TORTY ,KTÓRE BĘDĄ JESZCZE

 

To dostojna jubilatka.

To kobieta jest na bank ,bo nikt nie wie ,które to są urodziny ,rok temu równo byłam na imprezie gdzie jej stukło 25 lat ,

i w tym roku identycznie .

Ja akurat świetnie ją rozumiem ,bo co rok w maju kończę osiemnaście lat .

Zaś  gdy ktoś mało delikatny pyta mnie o wiek ,to z czystym sumieniem mówię :osiemnaście -skończone .

Hi hi -to odlewnia starsza...

miejsce akcji -Patio .

Całkiem blisko na imprezę ma...

wygląda to obiecująco nader,zaczął nam się sezon na urodziny ,może obeszłabym jakieś ja ?

kolejka...

do zapojek...

rozmarzyłam się...

młodzież nie pamięta ,ale my ,którzy mają osiemnaście lat skończone owszem.Nic tak nie zbliżało ludzi jak kolejka...

nie dziwota ,gdy ktoś godzinami leży w twojej aurze to automatycznie bliski.

Hej ,hej fani miłości przez internet oraz innych zboczeń.

NIE WYJDZIE !TRZEBA POBYĆ W AURZE .

Kiedyś taki jeden obcy  ale bliski leżał na mych plecach trzy godziny...

Lecz najmilej to wspominam kolejkę do...mojego Guru .

Tego ,co był pierwszy ...

Ścisk był taki ,że gdyby nie kobiety nie dałoby się ni palca wsadzić (tak mawiał mój Tata) .

Tym razem to na plecach cudzych jechałam ja ,zaś właściciel pleców pytał co czas jakiś ,,jest tam pani jeszcze )''

w żaden sposób nie szło się obejrzeć...

były czasy...

oraz do świętości pęd...

a teraz ?

nawet do zapojek nikt się nie pcha...

cie ...

Jurek Nasz kochany ...

o litości ,świeci ...cały .Co na wysokości serca ma nie wiem jeszcze ,lecz postaram się obadać Wam...

Świeci zaś po całości bo...

tak mają mistrzowskie jedenastki...

jak wspomniałam numerologii lizłam  trochę...

Piotr Salata

pościelówki

już wyrosłam deczko ,ale czemu nie ?

No nie jestem przecież jeszcze taki stary zgred i posłuchać (tylko) jeszcze mogę ...

ale ,,Kofeina "to życiowe takie -nie?

przecież to jest moje powiedzenie ,,mam niedobór kofeiny w surowicy krwi"

i nie tylko ja .

Z moich obserwacji to wynika ,że to pokolenie to pędzone jest na kofeinie .

Oby tylko...

Antoni Muracki

tutaj szykowałam się na ucztę -świetnie śpiewa Nohawicę .

O psiakrew.

Chyba mu się już znudziło bo...

teraz śpiewa o ...polityce .

Dobrzy Ludzie -byście przetrząsnęli wszystkie moje blogi -całą stronę -młodą wprawdzie bo się urodziła w kwietniu tego roku -

to nie znajdziecie ani słowa o...polityce .

Może przyszedł czas by to wyjaśnić ?

tylko krótko ochotnicka -krótko -bo w maliny znowu wleziesz .Przypominam -jesteś na imprezie .

No najkrócej to chyba byłoby tak :

mamy iść do Góry ,to jest cel naszego życia.

A widzicie ten zbity wał na horyzoncie ?

to przeszkoda !

ego..

nasze...

innych...

i tam właśnie również jest...

polityka...

Dla mnie najważniejszym politykiem jest...

tak ,tak -Franciszek.

Ojciec Święty .

tu ja przyszłam do Tygielka ...ze z kulturą...

a nie tam ,gdzie diabeł czyści ruszt .

Co ciekawe tę ideę rozumieją co niektórzy ,Pan co przede mną siadł ...wyszedł .

Również miałam chęć  -na bojkocie telewizji jestem od półtora roku zaś...

tu przyszło mi słuchać o polityce.

Kultura ?Była .

Potem .

Nawet przez duże K...

tutaj mój Polityk .

To o Nim myślałam ,gdy śpiewałam ,że zwycięży Orzeł Biały nie znając słów...

daj Mu Bóg daj mu Bóg...

Co dnia bladym świtem o to proszę to nie może być inaczej .

No i jestem w Jego aurze -tu -z tej odległości Ewelinka moja stała 6 czerwce tego roku ,miała zaś przy Sobie krzemień...pasiasty...z Naszych gór...

teraz zaś zostawiła jego kawał w...Jerozolimie na Górze Oliwnej.

Nigdy się z nim nie rozstaję ,na okągło noszę dzień i noc ...

taka to i polityka moja jest...

Marian Opania

gwiazda wieczoru .

Że po Orle Białym wygląda jakoś mikro ?

Każdy z nas w tym zestawieniu by wyglądał mikro -sorry -tak wyszło...

Lecz jak widać stara się dorosnąć zaś...

w gruncie rzeczy najważniejsze jest czy się staramy ,no bo jeśli tak to zdajemy sobie sprawę z mankamentów swych i to już pół sukcesu.

Na początku były zgrzyty ,ponoć szło o akompaniament...

ja za stary jestem lis -wiem ,że szło o TO .

Gdy popatrzycie wnikliwie na zdjęcie aury Jurka (pierwszy raz mi wyszła w życiu  ,a zdjęć mam tysiące to się chwalę  )zrozumiecie co to jest to TO .

Dostał TO .

I poooszło...

Słucham i nie wierzę własnym uszom .On tu ,z tej sceny robi...spowiedź życia ...

On...wywleka Swoje błędy...

oraz pierze brudy...

publicznie .

On tu -przed nami rozlicza się ze Swoim życiem...

No ,no no....

W moim sporo (no niestety )już widziałam lecz TAKIEGO CZEGOŚ jeszcze nie...

A publiczność ?

No wiadomo -nasza .

Starachowiejska..

Noo -najlepsza czyli...

A publiczność...

zrozumiała...

dała gromkie brawa .

A ja ?

Ja łykałam łzy...

No bo wyobraźcie tylko Sobie ,tu po jednej stronie  -noo ,na scenie -stoi Człowiek..

zaś po drugiej stronie my.

Też Człowieki !

DOSTAŁ ROZGRZESZENIE .

Takie to i było przedstawienie...

Prezes Ronduda .

Aranżer Przedstawienia.

Z Góry.

Przecież widać ,że to z Góry...

nie ?

bo okrutne czasy teraz nam nastały...

Jak ktoś chce w nich Mojżeszem być to dodatkowo jeszcze wizjonerem oraz...świętym .

Jeśli nie to wyprowadzi swój lud na manowce .

Ja zaś (co to będę kryła -nie )wizję miałam wtedy gdy zobaczyłam tę kwitnącą wiśnię-nie w Japonii lecz w odlewni ,to od razu czułam ,że...

że w tym miejscu to mnie spotka coś niezwykłego jeszcze .Ale to nie wszystko ...

Ludzie...

zawsze dbałam ,żeby ludzie w moim życiu byli jak te moje kapcie podomowe...

stare ,miękkie ,ciepłe ,rozdeptane i wygodne.

Taki nogi nie obetrze...

i nagniotków też nie będzie...

swojsko ,miło i bezpiecznie.

Tych -tych dwa lata temu nie znałam jeszcze ,nawet nie wiedziałam ,że istnieją....

sprawa u mnie jest bez precedensu ,

Gdyby mnie nie zawiódł stary kapeć jeden nie wiedziała bym do dziś ,że...

STARE -CZTERDZIESTOLETNIE KAPCIE...TEŻ ZAWODZĄ...

dziś już wiem.

zaś Ci nowi...

nooo -te nówki nie śmigane  i nie rozdeptane...

ONI...

oni patrzą w jedną stronę...

co tam widzą ?

Tego jeszcze nie wiem-tak powiedziała moja dwuletnia córka na pytanie ile pies ma nóg .

Nie wiem jeszcze lecz obadam.

Może...

może jakieś Oleandry...

na poziomie pola bowiem nie istnieją pojedynczy ludzie lecz idea .

To akurat rozumiał świetnie Naczelnik .

Piłsucki.

I to zrozumiałam ja ,11 listopada 2018 w nocy .

A właściwie to nad ranem ...

a konkretnie to o 3 

No popatrzcie sami -to dopiero były urodziny...

no wiadomo -setne !

My ,to znaczy Odlewnie Polskie SA oraz ja znacznie młodsze...

 

 

 

Urodziny bardzo ważne...

setne...

na imprezę oprócz mnie zaproszono całe Miasto...

kto nie przybył niech żałuje ,znaczy kiep .

Bo następne takie będą za 100 lat.

ja zaś tytułem wstępu powiem iż...

na takiej imprezie to nie byłam jeszcze...

pewnie to dlatego ,że ...

nie mam stu lat...

,,mam swą szufladę zamkniętą na klucz

gdzie prócz mnie nie zagląda nikt "

tak śpiewała Vera Gran.

Nie nowina niby .Każdy ma .

Ale na TYCH URODZINACH do tej szuflady tajnej to włamały się  dzieciaki psotne i zaczęły z niej wyciągać...

tajemnice...

ze stu lat... 

co świat dzienny po stu latach leżenia w szufladzie zobaczyło pierwsze ?

,,Jak można się nudzić -jak można marudzić ,że świat jest smutny ,że jest źle?Nie rozumiem ,nie

Jak można...

FAKTYCZNIE NA ŚWIECIE JEST ŚLICZNIE ,NIECH TEN CO GDERA ,PRZYJDZIE TU ,

a ja powiem mu tak :

ach ,jak przyjemnie kołysać się wśród fal..."

Prorocze słowa.

ale później...

później wyciągnęły z tej szuflady ,,,Pąki białych róż "

płakałam...

coś ostatnio to mam oczy w mokrym miejscu...

ale można nie ,gdy :

,,Jasieńkowi nic nie trzeba już,bo mu kwitną pąki białych róż -tam pod jarem gdzie w wojence padł...

wyrósł na mogile białej róży kwiat..."

przeszła wojna ,czas pożegnać smutki...

"Hej lu -Maniuśka -tańczmy na dwa pa nasze tango andrusowskie "

później jadziem na Bielany...

kilka imprez w życiu już widziałam...

ale takiej jeszcze nie!

!

a nie mówię ?

,,Ty nie widziałeś,że o los twój troski często matczysko Twoje ze snu budzą.

Ty nie widziałeś,jak do krwi otarte  dla Ciebie dziecko ofiarnie się trudzą w ciągłych kłopotach i codziennej męce

matczyne ręce

matczyne ręce

 

Znów płakałam...

to mi chyba przeszło w nawyk .

tu zaś przykład mamy ,że:

plagiat lepszy może być od oryginału...

Szklana Pogoda

i...

na scenę wchodzą...

Artyści najważniejsi..

.

przecież widać...

to gwiazdorstwo jest najwyższej klasy...

mnie już tradycyjnie podobają się duety z artystami dojrzałymi bardziej...

,,Kochamy Polskę z całych sił

Chcemy byś również kochał ją i ty"

Zdjęcie to przedstawia...Cud...

CUD NAD KAMIENNĄ

Tu historii parę słów.

Mojej

Własnej.

Mój pierwszy Guru(byli inni jeszcze więksi -po nim)dlatego został moim Guru ,że miał ołtarz ,

na nim zaś:

Jezus ,Budda oraz Kriszna.

I się nie pogryźli.

Wcale.

BO ZBUDOWAĆ MOŻNA ZGODĘ.

Tutaj zaś Miasto i Powiat wystąpili...razem...

I popatrzcie tylko co stworzyli !

Bo i to i to Starachowice .

tu są reżyserki Cudu.

Dwie.

ja nawet nie wiem ,która miasto ,która powiat ,ale wiem ,że...

DAŁYŚCIE DZIEWCZYNY TAKIEGO CZADU ,ŻE NA DŁUGO POZOSTANIE WE W PAMIĘCI...

Tu zaś architekci Cudu.

Cuda bowiem ,a i owszem-się zdarzają tylko trzeba się nad nimi przeokropnie napracować.

To akurat wiem najlepiej chyba .

W sprawie cudów jestem kompetentna tak ,jak mało kto...

Cud jak zgodę .

CUD TRZEBA ZBUDOWAĆ

by zaistniał...

WIELKI FINAŁ

(lecz nie koniec -koniec jeszcze będzie )

ktoś na pomysł wpadł by na scenę zaprosić...widzów...

ile wejdzie.

Te największe (duchem)Gwiazdy noszą nazwę Kukułeczki 

i kukały...

zaś ja z nimi oczywiście też.

Tak kukając przeszłam do foyer.

Dali pączka pewnie by mnie zatkać

A w wyjściowych drzwiach...

stoi...

ON

Nie wiem ,czy Wy pamiętacie-ja i owszem.

Drzewiej były takie obyczaje ,że gospodarz żegnał zaproszonych gości w drzwiach.

Rolę Gospodarza pełnił zawsze z wdziękiem ,raz nam zaproponował nawet ,że ...przyniesie krzeseł ,bo zabrakło miejsc.

Był już wtedy prezydentem.

To się nie bał ,że mu korona z głowy spadnie ?

Otóż w drzwiach tych odbyliśmy najmądrzejszą rozmowę w życiu.

Moim życiu...

On powiedział :O !-duże O -z wykrzyknikiem.

Lecz w tej chwili to wjechała koparka...budowlana...

na nasz plac budowy ...

zasypała rów ,zbudowała most.

Tu dopiero jest liderstwo ,nawet nic  śpiewać  nie trzeba ,bo kukanie oraz pączek dawno mi ugrzęzły w gardle ,lecz zdołałam rzec:

no ,no ,no

nie wiem jakim znakiem fonetycznym wyrażamy podziw ,to nie postawiłam ,lecz zadarłam głowę w górę a zadzierać trzeba bardzo i co zobaczyłam ?

ja spróbuję to opisać może.

Nie ma zdjęcia ?

Ano nie ,bo we wszystkich ważnych chwilach mego życia kończy mi się pamiętliwości karta .

Nie wiem czemu ,może mam nie oglądać a pamiętać ?

otóż :zadarł brodę a tym samym głowę i...

pokraśniał.

To właściwe słowo...

Ja natychmiast też znalazłam najwłaściwszą nazwę dla zdjęcia .

Gdyby było lecz nie będzie...

Nosiłoby nazwę ;

MŁODY BIELIK ZRYWAJĄCY SIĘ DO LOTU .

Zaś ja nieustannie myślę teraz sobie tak :

Może...

Może jest to dla nas wielkie szczęście ,że ma u Nas pas startowy ?

Ale sprawa jest ogromnie ważna.Otóż:

gdy Agnieszka Chylińska u nas była na imieninach Miasta to jej na początku...nie szło .

To stanęła bezradna na środku sceny i poprosiła:dajcie mi TO.

No to myśmy dali. TO. To i Ona z siebie dała .Wszystko. I nam RAZEM ...wyszło...

To ja może tak nieśmiało ,no bo niby jakie prawo mam ,poproszę...

Dajmy Mu TO.

Co Nam szkodzi ,to nie boli przecież ,przecież NASZ.

Z NASZEGO GNIAZDA CHCE STARTOWAĆ DO TEGO LOTU...

to niech TO ma...

strasznie ważny był to dzień ten jedenasty listopada  2018.

zaczął się jak zwykle...

czwarta z minutami.

wtedy gdy Wy przewracacie się na drugi bok ja...pracuję...

jak to mówię ,,w Bogu i kamieniach".

Co wypracowałam tego właśnie dnia ?

kawałek ...no ...nie mostu ,kawałek zaledwie kładki 

między mną ,a Naczelnikiem .

Ja w ogóle pecha mam do naczelników ,choć jak pokazał przykład Sebastiana także szczęście...

bo jak się okazało -są różni naczelnicy...

ważne by taki naczelnik pojął  ,że mu nie wszystko wolno...

wprost przeciwnie !

Bowiem naczelnikiem -no -przewodnikiem stada być to jest owszem -może splendor lecz...

POTWORNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Nieść na plecach coś takiego ?

Brrrr.

To już wolę swój los żebraczy...

a Orlątko Nasze ?

Wiem ,wiem...

Pytacie co to będzie gdy TO mu dacie ,On zmarnuje.

Cóż...

ryzyko zawsze jest...

mam na plecach ciary ,gdy pomyślę ile czeka tu zagrożeń...

Ja zaryzykuję jednak .

znów zaryzykuję -RÓWNIEŻ JESTEM KAMIKADZE 

ten co czyta wie o czym mówię...

najogólniej o tym samym...

nic już nie mam do stracenia...

nawet życia -bo pożyłam sobie -już (jak wykazałam wcześniej )mi specjalnie nie zależy...

sory Szaniś ,lecz umowa przecież była taka -nie .

JAK POTRZEBA BĘDZIE BÓG PRZEPUSTKĘ DA...

Już to nawet załatwiłam.

Przecież wiesz ,że :NIGDY NIE ZOSTAWIĘ CIĘ SAMEGO...

taka jest potęga babć...

zaś orlkątko...

zaś orlątko również babcie ma...

Bo swoiste to przekleństwo...znać historię...

bo przekleństwem jest ,gdy potrafimy z niej wyciągać wnioski...

bo przekleństwem jest ,gdy wiemy ,a...nic z tą wiedzą nie robimy...

Gdy patrzymy ...no...spokojnie...gdy stado idzie...znów w maliny.

Historii uczył mnie profesor Wosik -i cześć mu.

Wpoił mi na całe życie-byłam wtedy mały szczul-że jeśli coś robimy to coś z tego wyniknąć MUSI...

W taki sposób ...historyk był pierwszym ,który mi wykładał prawo skutku i przyczyny.

Czyli prawo karmy.

Wtedy jeszcze nie wiedziałam bo i niby skąd ,że oprócz naszej karmy ,osobistej jest rodzinna ,jest klanowa (MOJE MIASTO)

Jest państwowa (MÓJ KRAJ)

jest światowa...

Teraz wiem.I usiłuję właśnie coś z tą wiedzą zrobić ,by nie chodzić z tym przekleństwem...

WIEM ,A NIE ZROBIŁAM NIC

to pochodzę sobie może znowu?

lecz tym razem może z sensem ?

może by na grzyby ?

to do Mojego Świata...

przechodzimy...

 

 

 

 

 

 

na czym to stanęło w końcu ?

Na drogach do wolności...

inscenizacji słowno  -muzycznej przygotowanej przez ?

sorki ,znów obywatelską sekcję .

Perfekcyjnie...

nie jest tak ,że jak ta pliszka swój ogonek chwalę...

ja nie z tych co przynależą gdzieś ,odkąd mnie wyrzucili z ZMS zawsze jestem wolny strzelec- obserwator czyli...

ale z Nimi jest nie sposób nie być...choćby człowiek bronił się jak lew...

to jakoś zgwałcą....

a ponadto  kocham tę konwencję gdzie coś wspaniałego robią wspólnie pokolenia trzy.

Dzieci ,młodzież i hmm-wiek średni...

i się jakoś dogadują i...

robią taki pasztet ,że...

paluszki lizać.

Dla innych...

było górnie...

patriotycznie ...

narodowo...

była flaga przeogromna,oraz...

dzieci .

Tym razem Szkoła Podstawowa nr 10...

a wśród tłumu widzów ja ...

stłoczona jak ten w beczce śledź...

To dlatego wyszły mi takie zdjęcia...

trochę wstyd ,lecz siła wyższa...

.

był Kościuszko...

trochę stary -sorki Stasiu...

ważne ,że w ogóle BYŁ

była Reduta Ordona...

przybył również Polak Mały...

czemu wszyscy patrzą w jedną stronę ?

stamtąd przyjdzie Wolność...

TAM SĄ OLEANDRY...

sam  WÓDZ NACZELNY nas zaszczycił?

to i dobrze -jest okazja...

bo...o liderostwie teraz będzie...

no...

kazanie.

Tylko ździebko poczekajcie -muszę wleźć...

na ambonę .

Nie zdążyłam !

Sprawy bowiem to nabrały ogromnego tempa-nie nadążam -swoje lata w końcu mam.

Liderstwo macie jednak u mnie tak ,jak w ruskim banku...

bowiem :

TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE JAKIE JEJ LIDERY SĄ 

Tu zaś przykład mamy.

Bo na koniec miała być pieśń .

ZWYCIĘŻY ORZEŁ BIAŁY

tylko...

słowa się nie wyświetliły.

Kto je zna?

Noo...z całej sali to osoby może trzy.

Jurek stanął i...zaśpiewał .

A capella...

Za nim wszyscy.

I to właśnie jest liderstwo...

że śpiewamy nawet gdy nie znamy słów.

nie zginęła puki my żyjemy .

A orzeł ?

Orzeł biały czy zwycięży ?

Się okaże...

. ......

 

 

wykład mi się przytrafił doskonały zresztą na ten temat.

Wykładowca lekko przebiegł kilka wieków patrząc na nie z Góry ,czyli jedynej właściwej perspektywy.

Odpowiedzi chciał na pytanie podstawowe :

DLACZEGO 

Dlaczego upadła jak potęgą była i sięgała od jednego do drugiego morza aż ?

Znalazł bardzo wiele przyczyn.

nie jestem historykiem lecz ezoterykiem.

Ogląd świata z Góry też posiada kilka warstw .

Czemu macie wierzyć mnie akurat ?

Proste .

Byłam wtedy ,gdy od morza do morza była...

oraz wtedy gdy się stała Niepodległa...

zaś przyczyna ,praprzyczyna po mojemu to ?

ego !

oczywiście ludzkie ego.

Które -wierzcie albo nie lecz lepiej wierzcie -

jest powodem ZAWSZE degeneracjii ludzi...

państw...

narodów...

aż do samounicestwienia .

i zginęła ?

Nie !

Z map świata pewnie tak ,ale przetrwał Naród 

My!

Wszyscy ,,My" nie jakieś durne ,,ja"

przetrwało Godło ,Flaga...

poczucie jedności i tożsamości...

PRZETRWALIŚMY MY !