© 2009-2026 by GPIUTMD
Oto jest bohater główny opowieści.
Nowe życie dostał w 2013 roku.
By powstało nowe życie trzeba dwojga.
Płci przeciwnej -jak pamiętam - tak mnie uczono w szkole...
Ona
w przeszłości mieszkanka Kielc,specjalistka od nieruchomości,w związku podejrzewam ta ,,szalona głowa"...
On.
Głowa w chmurach?Nie-realista .Inżynier.
Z Tarnowa,Kiedyś produkował formy do szkła.
Wcale mu się nie dziwię ,że kinął w diabły taki fach.
Bo On kocha tworzyć...
DOM
Zaś jak tworzyć to konieczny rozmach duży.
Zaś jak miłość to wiadomo...
wielka...
to stworzyli z miłością Dom
na siedmiuset metrach!
Zamieszkali w starym młynie...
Zaś zaczęło się od marzeń...
tak jak wszystko
wymarzyli Sobie ,że nad rzeką będą mieszkać.
Marzenie się zrealizowało w procentach dwustu!
Rzeka to im płynie przez środek domu ,napędza turbinę i produkuje...prąd.
prąd potrzebny?
no -ja myślę
na 700 metrów kwadratowych nawet dużo.
To go sobie...zróbmy!
Wpadlibyście na coś takiego?
myślę sobie-tu poranną kawę piją latem.
Też bym chciała...
tędy patrzą na świat ,gdy pada...
Bo w tym domu pięknym są dwie rzeczy najpiękniejsze.
Tutaj drugą mamy.
Okna...
okna symboliki pełne...
na dodatek same w sobie są symbolem...
tak wygląda ogród Pani Domu...
tak plac zabaw Pana .
park dmuchańców to to nie jest raczej...
tak przedziwnie dla mnie się złożyło,że rano byłam tu
po południu na jarmarku u Starzecha.
Mam totalne rozdwojenie jaźni.
Co zabawą jest?
Co życiem?
tu się bawi Pani.
Mnie zaś zazdrość zżera.Gdybym takie urządzenie miała plus sagan to...
może wreszcie by mi wyszła kapustka młoda...
taka ,jaką gotowała moja Babcia...
to biesiadna sala
bo biesiady tu się odbywają duże...
.
zaś w biesiadnej...ściana z książek.
Czyli:
coś dla ducha,coś dla ciała...
to wygódka się nazywa chyba...
sensacyjne?
owszem!
Bo na tym przykładzie najlepiej widać ,że wszystko w tym Domu jest...prawdziwe...
To jest właśnie jego najpiękniejsza cecha...
Powitała nas nowiną wielką...
Właśnie się wylęgły...kaczki.Na nasz przyjazd .Dzikie!
Ani pierza ani mięsa czyli ,ale
CO ZA SZCZĘŚCIE...
Bo w tym Domu wszędzie pełno zwierząt.
Po zwierzętach zaś bezbłędnie poznajemy jacy dom zamieszkują...ludzie...
Tu zwierzęta są spokojne i ufności pełne wobec obcych...
Już wiadomo!
czują się kochane i bezpieczne.
Pochwaliłam się białą czaplą...
Oni oprócz mają czarnego bociana oraz pliszki górskie...
To czym ja Im imponować chciałam?
jedną białą czaplą?
Tutaj mamy dworek dawnej właścicielki młyna .Nazywano ją Panienka.
Kto i kiedy na Bóg miły dziś panienkę widział?
Nawet ja z odzysku...
Trzynastoletnia.
tu współczesna jest panienka...
nieprawdziwa? za to poszła znacznie dalej...
zamieszkała w...młynie
obejrzyjcie proszę Jarmark u Starzecha w ,,Moim mieście".
To się działo w jednym dniu!
Jakoś przeżyć się udało ,strawić trudno aż do dziś.
Bo popatrzcie tylko sami...
SĄ DWA ŚWIATY
JEDEN PRAWDZIWY AŻ DO BÓLU
DRUGI ZAŚ ..,DMUCHANY!
to ja pytam ,który życiem
który mydlaną bańką?
a wybierzcie Sobie Sami.
ten prawdziwy?
lecz uprzedzić muszę.
Co prawdziwe trudne i pod górę!
w tym dmuchanym jest o wiele łatwiej...
tu się sprawa rozjaśniła deczko -wiedzą co do Prawdziwego Życia kluczem...
ale błądzą!
Mili !Nie ze szkła !
Z kamienia!
Najlepsze z krzemienia ,aby były niezniszczalne...
Bo pomyślcie sami :
gdy ten park dmuchańców piźnie ,dupnie -bo innego wyjścia nie ma( ten dopiero zbudowano z byle czego)...
Otóż kiedy dupnie i znów się odrodzi bo świat istnieć musi...
za +- 5000 lat idzie sobie człowiek...
w skóry odzian,na ramieniu ma maczugę.
Patrzy ,a na drodze leży serce...Bierze w łapę ,a tam program wbudowany...
KOCHAJ
wiśta wio ,to powiedzieć łatwo
kochaj ,ale jak ?przecież przelatuje swoją babę nader często.
Kamienne serce go nauczy ,zaś po szklanym już nie będzie nawet śladu...
Wielki Dom z czerwonej cegły odtwarzanej z takim pietyzmem przetrwa także...
ma solidne fundamenty to nie zginie...
dupnie,piźnie w to blichtrowe...
A za +-7000 lat odkopią go archeolodzy...
przebadają każdy szczątek ,stwierdzą:
JACY FAJNI DRZEWIEJ -CZYLI TERAZ -ZIEMIĘ ZAMIESZKIWALI LUDZIE...
tylko czemu po nich zostało tak mało ?
i dlaczego ten dom taki wielki ,skoro mieszkali w nim we dwoje?
myślę sobie -nie dla dwojga odtworzony...
nawet nie dla rodziny własnej...
może po to ,aby widać było jak się żyło dawniej ,czyli drzewiej...
totalnie zakręceni?Oni?
czarny bocian ,biała czapla oraz pliszki złote też?
myślę ja tak sobie -a może normalni...Oni?
zaś totalnie zakręcona cała reszta...
słońce wschodzi i zachodzi
my-wędrowcy wieczni..
w drodze...
sprawdzić co za linią horyzontu...
mówiąc prosto- za następną górką...
łąki...
piękne łąki nad Kamienną.
Tuż po Niebku fascynacja moja druga...
Brody-zalew
jak pamiętacie z blogów zawsze mnie intrygowało ,gdzie lecą z szumem skrzydeł
parami
jesienią
na północny wschód
skąd wracają wiosną?
Łabędzie.
Kwintesencja piękna...
i ciekawe bardzo obyczaje...
Tutaj mają letni domek-no-powiedzmy daczę.Tutaj się kochają,znoszą jaja,wychowują dzieci.Razem!
w pary dobierają się jesienią,to co latało mi nad głową było parą...
i...
Na całe życie...
kto wymyślił powiedzenie,,wierny jak pies" łże jak pies.
Bo powinno być,,wierny jak łabędź"
Ładniej to byłoby tylko umrzeć razem,ale...
pozostają wierne i ...po śmierci.
Dlatego samotny łabędź to wcielenie smutku...
Piękny?
A on tylko broni swego stada,wtedy bywa nawet groźny.Piękna cecha i u ludzi, ja -nie miałam szczęścia na nią trafić...
bo takich co fajdają w swoje gniazdko to ho,ho...
analogji zresztą widzę więcej..
a dom łabędzi?
przecież dom to tu gdzie się śpi.No zimuje znaczy..
kto nie widział łabędzia startującego do lotu ten nie widział nic..
muszą mieć ogromny pas startowy...
dlatego myślę sobie wybierają akweny duże.
kocham wszystko to,co białe...
ptaki...
catleje..
a najbardziej białych ludzi..
tylko są jak białe kruki...
rzadkie...
ten to mnie do łez rozbawił...
on ...się w człowieka bawi..
hej,hej mały...
a gdzie to podpatrzyłeś?
nagle co to?
szukam w głowie po omacku...
znam ten widok , ale jakoś nie kojarzę...
BIAŁA CZAPLA
biała czapla w białych brzozach...
cóż oznacza biała czapla?
DAR
DAR OD LOSU...
SŁOŃCE WSCHODZI I ZACHODZI...
MY-WĘDROWCY WIECZNI WĘDRUJEMY..
NAGLE ZA KTÓRYMŚ ZAKRĘTEM LOSU SPOTYKAMY...
BIAŁĄ CZAPLĘ...
będzie się działo...
kwietne łąki...
w dali widać moje białe miasto...
kalino,kalino
szerokiego liścia...
strasznie było akacjowo także...
oraz latarniowo...
Krowy.
Sztuk dwie.
i gęsiego...
dwie dziewczyny miały dziwne kije...
dwukołowe?
jeszcze juczne na dodatek...
Ula...
nie ma co zadzierać głowy...
sama jesteś cud natury...
Andrzej!
powiedz do cholery jak to robisz?
bo nad głową to miewałam sama ,lecz na plecach?
Wiem!
To skrzydła przecież...
ale...
rajd miał być kijkowy- nie skrzydłowy...
śmierć ?znowuuu? to zaczyna już być nudne...
ale
to jest wersja nowsza jakby...
zaś to ponoć chatka organisty...
Ufo.
przylecieli też na kije?
dojdę boso...
dojdę boso...
Ja.
Samotna jako na miedzy grusza...
W dali sinej znowu białe miasto...
tu czekała na zdrożonych...micha...
nóżki bolą...
kaź by siadł...
i w ten sposób dowiedziałam się co było w jukach...
stoły...
ławy
i stołowa zastawa cała...
oraz wspólny stół... cie?
,, śniadanie na trawie czyli"
chcecie wierzcie , albo nie- bo mnie to wsio ryba jest...
to jest najpiękniejsze co widziałam od dziesięciu lat...
a Kamienna sobie płyyynie...
a kosaćce sobie kwiitną...
i rum-Janki...
znów jesteśmy w białym mieście moim..
w białym mieście biały staw...
chcę!
chcę zdjęcie mieć we w blasku....
może... może zrobi mi ten Pan?
o litości... On powiada,że... nie umie robić...
co robimy?
nauczymy!
Boże!
ja odkryłam talent.
To jest pierwsze zdjęcie Jego... w życiu..
a jak cieszył się szalenie
,,to naprawdę zrobiłem ja"
a kto-ja?
było warto za modelkę robić..
.
cooo?
krzyż ?znowu? wyjaśniałam przecież:
NAJMNIEJSZEGO ZAMIARU NIE MAM CUDZYCH KRZYŻY NOSIĆ!
ponosiłam sobie to i będzie...
każdy sam za swoje grzechy niech odpowie...
i przez białe miasto moje...
wracam! Do mojego świata!
zmęczona! Lecz szczęśliwa!
dobrze, dobrze mieć ,,Mój świat"
no
to przenosimy się do niego..
a łabędzie w swoim domu to ktoś widział może?
a tarninę taką?
a magnolię?
dziką gruszę?
a Kamienna meandrami w waszym domu płynie?
założyłam, że ta ( zaległa ) wycieczka będzie tarninowa
była!
lecz uwaga- bonus dodatkowy...
także łabędziowa...
oraz czeremchowa,bo czeremchy niespodzianie wszędzie było pełno...
młodzi, szybcy, wściekli na swych koniach rączych...
też nie planowałam. Zaś z klasztorem w tle jakże im do twarzy...
tu zaś ja -bidulka jako orzeł wodny...
z tyłu widać skrzydła.
więc widzicie: gdy weźmiecie w ręce kije może się wydarzyć absolutnie wszystko...
i niebieskie pendolino też!
w ,,wędrowaniu moim'' ja-wędrowiec wieczny to mam tyły , że ho,ho...
w wędrowaniu nie- w opisywaniu, nie miałam swojego forum.
Mówiąc zaś po prostu...
nie miałam pisać gdzie
i dlatego niech nie zdziwi to nikogo
bzy przekwitły,a tu bazie...
ale powspominać... miło...
Wrócił!
radość wielka
i jest tak, jak powinno być
bo?
wędrować lubi...
chyba także...ludzi...
znów jest pięknie...
wędrowanie bowiem moi mili to polega na tym,żeby było piękniej niż codziennie...
i żurawie przyleciały...
lecz napite chyba?
może szczęściem?
zaś zdjęcie prezentuje to,co tygrysy najbardziej lubią...
BLASK
na tym zdjęciu mamy obiecane bazie...
czy ktoś widział w swoim domu kiedyś TAKIE BAZIE?
i dlatego , myślę sobie,że:
WĘDROWAĆ PO TYM ŚWIECIE WARTO!