© 2009-2026 by GPIUTMD

zaproszono Nas na spotkanie pod tytułem ,,Mnisi i hutnicy " do klasztoru wąchockiego ...
pomyślałam ,,z przyjemnością przeogromną ,pobuszuję troszkę sobie po klasztorze i się wczuję w klimat "
średniowiecza czyli mi najbliższy .
Nie przewidziałam ,bo i niby skąd ,że wypadnie mi...pokochać
nie tak jak Święty Krzyż bo jest to niemożliwe ,lecz
Miłość to jest zawsze Miłość
gdy tak patrzę na ten witraż czuję nawet przyspieszone bicie serca.
Cystersi otóż pierwszy zakon to maryjny
w świecie .

i krużganki prawie identyczne jak u Nas .
Co nie dziwi ,benedyktyni ,cystersi ,kameduli są...rodziną
zaś wywodzą się ze wspólnego ,benedyktyńskiego pnia .
Benedyktynów od zawsze kocham ,kamedułów najlepiej znam (nie powiem czemu),zaś cystersi -no widzicie Sami ,z boku gdzieś zostali...

może uraz mam o stuletnią wojnę jaka wybuchła między benedyktynami a cystersami o...Krzyżową Wolę-protoplastkę Starachowic.
Jak to w rodzinie...
spór ,po 100 latach zakończono w 1788 roku w radomskim trybunale zgodą obu stron .
Posiadłości rozgraniczono ,Krzyżowa Wola została przy benedyktynach .
Tylko jak mam się komfortowo czuć ,jak mam działkę u benedyktynów ,mieszkam u cystersów ?
Toż totalne mam rozdwojenie jaźni....
może przez...Kadłubka
Wincentego
jakoś nie gustuję choć błogosławiony....
On by we mnie także nie gustował....
ale kilka spraw mnie w Nim frapuje ,by cystersem zostać złożył ...urząd
niepośledni
był ...biskupem
a złożywszy przeszedł NA PIECHOTĘ z Krakowa do Jędrzejowa
wkupił się -został przyjęty
jako pierwszy
polski cysters
Świętych i błogosławionych to cystersi mieli przeogromną ilość ,jeśli dobrze pamiętam ok.850 a Polaków ?
na lekarstwo

może idzie o to ,że za nic nie chcieli z Nami ,Polakami znaczy się zintegrować ,w klasztorach byli mnichami Francuzi ,Niemcy ,Włosi
zaś Polacy ? od końca czternastego wieku ,dobrze ,że przetarł szlak (dosłownie ) Błogosławiony Wincenty Kadłubek .
W Ich kościołach pięknych to nie było nawet ...drzwi wejściowych .
Miały służyć mnichom a nie ludziom -wprost izolatorium
a na Świętym Krzyżu to benedyktyni w kościele wstawili nie drzwi ,lecz wrota ,na dodatek w górskim sanktuarium .
To naprawdę trzeba ufać Bogu ,wrota te najbardziej mnie przekonują do Ich wiary...
lecz nie tylko
benedyktyni otóż przyszli do Nas wraz z Dąbrówką
a w tych czasach to naprawdę się umierało na naszych ziemiach za wyznawaną wiarę .
Zresztą umierało się od zawsze oraz wszędzie,to wynika bowiem z ludzkiej psychiki
liczę się wyłącznie JA a ty kmiocie masz wierzyć w to w co JA wierzę bo inaczej cię zariezam
na wypadek wszelki wierzę więc w Boga uniwersalnego
WSZYSTKICH BOGA

pierwsza rzecz ,która mnie u cystersów rozczuliła to ich elastyczność czyli giętkość .
Patrzcie tylko...
Chociaż zbiór ustaw zakonnych, swoista konstytucja cystersów tzw. Charta charitatis, wyraźnie stwierdzała, iż żaden z klasztorów nie będzie budowany w miastach, na zamkach lub we dworze to nie wykluczone, że w Wąchocku odstąpiono od tej zasady. Potwierdzają to wyniki badań - aczkolwiek kwestionowane przez część badaczy - przeprowadzonych przez Krystynę Białoskórską na terenie opactwa. Badaczka doszukała się bowiem pod fundamentami klasztoru resztek budowli starszych, wczesnopiastowskich, które zinterpretowała jako okazałą kaplicę o skomplikowanym układzie przestrzennym oraz książęce palatium. Mogłyby one pamiętać jeszcze czasy panowania Kazimierza I Odnowiciela bądź też być wzniesione w końcu XI wieku
W Jędrzejowie zaś gdzie się osiedlili pierwsi to w mury opactwa jest wtłoczony mur kościoła pierwszego ,z 1100 bodaj roku to ten ,który zawsze głaskam...
Tylko...to nie było tak ,że ich tutaj sprowadzono w kraj mlekiem i miodem płynący lecz w kraj gdzie zajadle walczono z chrześcijaństwem,akurat byliśmy wtedy
po ,,reakcji pogańskiej",gdzie prawdopodobnie po kościołach i kaplicach dopiero co zbudowanych pozostały grube mury oraz fundamenty .
To dlatego właśnie się z Nami nie bratali lecz izolowali ,wędrując do Nas napotykali straszne pogaństwo ,bali się przed nim otworzyć drzwi klasztorów i kościołów .

dalej to już będą moje dywagacje .Otóż:
przykaz był odgórny ,że osiedlać mogą się wyłącznie -aby się odróżniać od benedyktynów w dolinach rzek czyli na bagnach .
Sory ,może nie znam się tak na historii jak na radiestezji .Najlepszymi otóż radiestetami od zawsze byli księża oraz zakonnicy .
Nie uwierzę nigdy ,że jakikolwiek kościół a tym bardziej klasztor ,w którym przebywamy całe życie (składają dodatkowo ,,śluby miejsca) ,
mogli księża lub zakonnicy założyć w miejscu złym geomantycznie .
Czyli -mówiąc ludzkim językiem na cieku wodnym lub krzyżówce cieków .
A o takie miejsce ,że się tak wyrażę suche gdy budujemy na bagnach i w dolinach rzek jest bardzo trudno .
To dlatego pewnie złamali klasztorną regułę i tu brawo .
Bo reguły regułami ale ten ,który się nie potrafi przystosować ginie.
Co widzimy na tym zdjęciu ?
ducha....
ducha dziejów ,który przez wieki krążył nad klasztorem .
I im niebotycznie mieszał....

co z tym duchem historycznym ?
ja nazywam to wahadłem a normalni ludzie ,,raz na wozie raz pod wozem ".
Jedno pewne .
To wahadło strasznie szeroką miało amplitudę .
Zaczęli swoje życie szeroko i z przytupem ,błyskawicznie stali się największą potęgą w europie ,później zatrzymanie ,no stagnacja czyli...
i
powrót wahadła .
Aż do kasaty klasztorów w 1819 roku.
Powrócili .
Po potędze dawnej pozostały...mury ...
no kamienie czyli
a nie mówię -kamień wszystko przetrwa...

usadzili Nas w stalli św.Bernarda ,ugościli
a tu...

a tu łypie okiem na Nas z góry rząd przeorów
byłych...

tu zaś chatka dla niegrzecznych mnichów

co za szczęście ,że nie jestem mnichem ,musiałabym tu zamieszkać .
Ani chybi jest tu chłodno ,ale do kamieni mogłabym się przytulać a przytulać...

znów historii mamy ducha .
Nie dość ,że dostali łupnia od mongołów i od Rakoczego to brali jeszcze udział w zrywach narodowych .
Tutaj przytulili ,,Ponurego"na spoczynek wieczny i to w czasach gdy nie było to widziane dobrze....
tacy dzielni !

te okienka na samiutkiej górze to są cele mnichów.
Gdy się mieszka w celi człowiek (oraz mnich)niejako z automatu musi być
dzielny....
MY ZA CHWILUNIĘ MAŁĄ ZAMIESZKAMY SAMOTNIE W CELACH .
Ostatni dzwon ,by się się zastanowić
zorganizowaliśmy sobie jakiś Raj na ziemi ???
no -wirydarz
bez tego nie przeżyjemy .

okna cel zaś wychodzą na wirydarz.
Wirydarz jest wpisany obligatoryjnie ,no z urzędu czyli w regułę klasztoru,w założeniu ma być namiastką raju
"koronacje zawiłe
wirydarze modlitwy (…)
o źródło nieba na ziemi
o konstelacje płatków."
To nie ja -to Herbert
sory -wiem ,że to niegrzeczne ,lecz to nie jest raj na ziemi ,po to był niezbędny karcer.
Bracia (moi ,chociaż ja nie cysters )
mam materiał ,mam pomysł -wykonawstwo tylko mi szwankuje ,lecz :
jak się sprężymy to stworzymy RAZEM raj na ziemi ...
wiosną...
jeśli przeżyjemy oczywiście...
i już mam na nowo cel życiowy -stworzyć z kimś raj na ziemi .
Wieczna utopistka....

czy to jest wirydarz?
no...zależy jak dla kogo ,dla mnie tak!
te kamienie bowiem ...mówią ,a do powiedzenia mają sporo ,dużo więcej niż sprzęt zwany szczujnią
wiecie o czym mówię ?
to jest to co w każdym domu wisi na naczelnej ścianie .
Nasza gwiazda przewodnia ...
szczujnia...
u mnie stoi ...w kącie ,chyba już korniki zjadły moją szczujnię,czego również Wam serdecznie życzę.
Nie jest to wirydarz szczujnia
nie jest też internet .
To jest biała diabla sieć ,jak daliście się w nią złapać już Was nie ma .
Po człowieku
bul bul bul
utonął człowiek w bagnie
a co po nim pozostało ?
szczujnia
dawniej to nazywała się szczekaczka i ja jeszcze to pamiętam !
Tu spotkałam MNICHA
tego mnicha ,którego przez dwie durne pindy już poznała cała Polska
tak się dały naszczuć....
i na kogo ?
na biednego ,chorego człowieka .
Ale co się wylansowały to aż łeb urywa
są od Niego ...większe
dały mu popalić
sory -lecz nie będę dalej pisać na to bowiem to w języku polskim nie ma nawet nazwy
prekursorki
stworzyć coś ,na co nie ma jeszcze nazwy...

,,dla Świętego Krzyża dużo serca ,reszta dla Wąchocka "?
nijak nie da się ,a Obidowa gdzie ?
pójdźcie proszę w ,,Drabinę do Nieba" -przecież tam został kawał mego serca też...
a z tym sercem to wymiana jakaś jest .
Tam gdzie nam dają serce to i my dajemy serce.
Ze Świętego Krzyża to dostałam serca dwa (i komplet kabli ,do podłączania )
z Obidowej 11
jedenaście pięknych serc -już biją
a z Wąchocka ?
dobrze ,że zwędziłam kamyk szaro -czerwony ,jest nadzieja
wszystko jeszcze jest przed nami .
Zwłaszcza że początek mamy nie najgorszy biorę Was w obronę ,znaczy już jesteście bliscy .
Obojętnych ja nie bronię .
Oraz deklaruję pomoc w stworzeniu raju na ziemi ,wirydarza czyli .
A ponadto ,a ponadto Przeor dziwnie jakoś mi znajomy .
Czy nie spotkaliśmy się czasem 1000 lat temu w Ravennie ?
i na koniec -no przecież nie mogę ,personalnie wprost nie mogę nie pokochać miejsca
gdzie jest TAKI KAPITULARZ
czyli załatwione !

,,Świętemu Krzyżowi dużo serca ,reszta dla Wąchocka"-Opat klasztoru .
Sądzę da się zrobić.
Na Świętym Krzyżu mieszka mój Jezus ,tutaj Duch
Duch Dziejów .
A to dwie są różne sprawy .
Są jeszcze smaczki dodatkowe -kamień,dwubarwny szaro-czerwony,styl toskański,budowali włoscy to mistrzowie
romańszczyzna Wąchocka...
zgodnie z obawami świętego Bernarda
,,przyjemniej jest czytać z owych kamieni niż ze świętych rękopisów "
To jest prawda -w Jędrzejowie zawsze głaskam najstarszy mur kościoła ,w Koprzywnicy zwalone kolumny oraz ich głowice,
zaś w Krakowie w muzeum katedralnym głowice z kaplicy Gereona

zaś gdy rano rozkleiłam swe oczęta zobaczyłam widok taki :
stąd bankowo wiem -jest możliwa MIŁOŚĆ DO CYSTERSÓW .Lecz to będzie trudna miłość ,wiem na starcie .
Czemu ?
to spróbujcie złączyć to trzy oczka wyżej z tym co jeszcze wyżej ,z tym piaskowcem szarym...
a toskańscy kamieniarze połączyli .
Brrr
aż mnie przeszedł dreszcz na myśl co się będzie tutaj działo
jak będzie szalał ten pod nami
już dziś nie miałam znowu strony ,internetu a wieczorem wczoraj galopujące zapalenie stawów .
Tylko ja to przerabiałam proszę diabła !
wiele ,wiele razy
ale wiem -już wiem ,że jest to temat strasznie ważny
GÓRY I DOLINY
CZARNI MNISI -BIALI MNISI
CYSTERSI I BENEDYKTYNI

troszkę przyznam też mi wstyd ,są o rzut beretem ,tak jak Święty Krzyż .
ORA ET LABORA
módl się i pracuj
modlę się -pracuję
prosząc o zrozumienie .
A co z tego się wyłania może lepiej nie napiszę
anatema -jak mi Bóg na niebie
znowu wypaczyliśmy ideologię
a mówiłam ,że to będzie miłość trudna...

zostawałam bardzo długo .
Dom to nasza strefa jest komfortu .
W domu najbezpieczniej .
Po co z niego wyłazimy ?
aby znaleźć punkt odniesienia i zobaczyć
GDZIE JESTEŚMY
w którym miejscu DROGI...
to idziemy sobie

tam ,gdzie stoi stara chatka na koślawej nóżce .

lecz nie tylko .
Daję uciąć sobie głowę ,nie zgadniecie co to .
Otóż ...to jest...rzeka .
A nazywa się ...
Świętojanka .
Więcej powiem.
Ona bierze swój początek w bagnach Rosochacza .
Tam jej źródło .
To dlatego pewnie
taka
piękna...

białodrzewy
toż za samą nazwę można je
pokochać .
Białodrzewy...

konie
dumne konie..
.
tylko coś mi się wydaje ,że to konik i koniczka .
Kiedy ostatnio przytrafiło Wam się spotkać konia ?
a widzicie ...

albo pomnik...

pomnik przyrody nieożywionej -tak to chyba naukowo się nazywa .
Oczywista bzdura
żyje
tylko troszkę wolniej...

drzewo

dwa drzewa

Ula.
Dużo lżej wędrować w towarzystwie pięknych ludzi...

ja.
Sory.
Mam za sobą ciężki tydzień....

krzyże ?
krzyże to w Grabarce .
tam przecież swój...
zostawiłam .

wędrujemy...
wędrujemy czy to słońce ,czy to deszcz .
Wędrujemy nawet bywszy w ciąży
tylnej

dokąd ?
przecież każdy widzi .
W Tatry.
Ten pastuszek ,który jest na drugim planie tuż po baranie wpadł tu na chwilę tylko
z innej bajki.
Za nic nie dał się usunąć .
Chciał zaistnieć ...

co mówicie ?że te tatry jakieś niskie ?
ja nie cierpię na gigantyzm ,moje szczęście .
Za to jak widzicie piękne nieprzytomnie .
To są tatry specyficzne jak i ja taternik .
Voila
Tatry Brodzkie .

No widzicie przecież sami ...
ja w tych tatrach jestem ...trzeci raz ,drugi zobaczycie ,gdy wstukacie w google ,,tatry brodzkie "
pierwszy zginął gdzieś w pomroce dziejów -jak się uprę -znajdę .
Kolekcjonuję przecież...wspomnienia ,a ten pierwszy raz
był najpiękniejszy .Wstrząsający wręcz .
Obiecuję go poszukać w zimie .

zaś w tle tatr
oczywiście macie rację
Góry Świętokrzyskie
tatry z widokiem na
ŚWIĘTY KRZYŻ
całuję
dziś 13 wrzesień
ale o tym
post factum będzie...

tak wygląda Moje Miasto nam ostatnio.
Tutaj mamy Wielki Piec...

nic,tylko kónia zaprząc i stąd wiać....

swoją drogą gdzie te czasy kiedy się jeździło po powiecie i ścigało burze ?
teraz się ucieka
starość...

uff
dziura w niebie
chyba się udało?
w zdjęciach najistotniejszy prawy dolny róg
minuty
jak ucieczka to ucieczka

mamy to!
czasy kiedy się ścigało burzę
były zaś...trzy lata temu...
teraz się ucieka...
wszystko przez te anomalie pogodowe .

zdjęcie zaś przedstawia chwilę gdy się cieszy Bóg
ja także
że się to udało w locie ująć

bo :
oprócz błękitnego nieba
czegoż więcej nam potrzeba?

jaki jest ucieczki cel?
PAŁAC
co ?ruina?
no nie bądźmy drobiazgowi ,w końcu to i ja nie nówka ,zaś
PAŁAC TO JEST JEDNAK...PAŁAC...

siedziały
na dole
u pałacu stóp
ONE IDĄ
I DŹWIGAJĄ KRZYŻ
ZA INNYCH
JAK UKRZYŻOWANY
MÓWIĄ ŻE
ZA OJCZYZNĘ

a ten ból gdy się idzie niosąc krzyż to ja przecież doskonale znam ,
Niosłam
przez calutką noc
krzyże dwa
samotnie
i z niesprawną nogą
kilometry 32

tylko jest różnica
zasadnicza
bo ja niosłam swoje krzyże
rodzime -że się tak wyrażę
ONE NASZE
o Dziewczynach(nawet imion nie znam ,tylko wiem ,że z Wrocławia)jeszcze będzie,w końcu
TO BYŁY NAJWAŻNIEJSZE DZIEWCZYNY W MOIM ŻYCIU

a na razie...
a na razie znów wiejemy.
Znowu mamy burzę ...
dla odmiany nad Chęcinami...

a Dziewczyny?
a Dziewczyny tu zostały...
a tu idzie burza
mają z sobą 2 plecaki
a gdzie dach nad głową ?
Tyle mogłam dla Nich zrobić ,choćby im pokazać dach
pod czereśniami
nie spytałam nawet o imiona ,nic nie dałam .
ONE DAŁY
daję teraz
przypominam że :
PRZYJĄĆ POD SWÓJ DACH PIELGRZYMA TO BŁOGOSŁAWIEŃSTWO JEST DLA DOMU.
PRZYJĄĆ TAKIE DODATKOWO WIELKI ZASZCZYT.
Może przytulili je w kościele?
może nie odmówili jak w Wąchocku ?
może spotkały jakąś ,,Ewelinkę"która wzięła ,nakarmiła ,dała nocleg i wałówkę w plecak i podwiozła
samochodem rano tam ,gdzie najbliższy kościół
może tam je przyjmą pod kościelny dach ?
BOŻE PROWADŹ
Nas jak widać już prowadzi
tam gdzie zawsze
gdzie otwarte są ramiona oraz wrota
tam gdzie dają serce....

prosto na
Święty Krzyż

i czekały....
na dziedzińcu
Boże
jak mi tego strasznie brakowało przez te miesiące
BY KTOŚ OBJĄŁ I PRZYTULIŁ
BO TO CAŁA JEST IDEA CHRZEŚCIJAŃSKA
OBJĄĆ I PRZYTULIĆ
reszta to otoczka

wieści są!
z pierwsze ręki ,bo od księdza .
Pierwsza-Święty Krzyż jest coool,jest trendy -tu wypada być po prostu .
Tu przyjeżdża ...Kraków ,że też mi się udało tego dożyć .
No i nie dziwota ,tam zamknięte są kościoły tu otwarte.
I nie jakieś głupie drzwi ,lecz wrota .
Na samiutkiej Górze w sercu świętokrzyskiej puszczy gdzie najbliższa chałupa 3 kilometry dalej mieszka Sobie Bóg .
Są otwarte do Jego hacjendy wrota od bladego świtu aż do nocy .
czeka...

za Ojczyznę powiadacie?
TAM NA GÓRZE TEŻ SIĘ MODLĄ CO DNIA ZA OJCZYZNĘ ,
Zapytałam za którą ,tą po lewej czy po prawej stronie ?
odpowiedział patrząc w górę lekko w skos :
ON WIE .
I w ten sposób cała politykę mamy z głowy ,wszystkie walki i podchody ,wszystkie śluby zawierane nałogowo .
Po co było jeść tę zdechłą żabę ?
ja nie jadłam -przypominam .
Skąd wiedziałam ,że ON WIE nie wiem

jak nie ,jak tak
stąd ,ze Świętego Krzyża tutaj nauczyłam się ufać Bogu a dokładnie tego dnia gdy tu weszłam po litym lodzie aż od Emeryka .
Sama
jako jedyny pielgrzym w całej puszczy
BEZ TELEFONU
trzeba trafu ,że się rozładował.
Gdy schodziłam było prawie ciemno -lód ten sam .
ODTĄD SIĘ PRZESTAŁAM BAĆ ,ekstremalnych dróg zaś miałam jeszcze kilka .
Trzecia burza tego dnia ?
żal,że znowu muszę wiać,szczyt życiowych moich marzeń to jest spędzić burzę tu ,na Świętym Krzyżu

stąd powroty to akurat lubię .
Zawsze nieodmiennie wracam jak szczygiełek rozćwierkany
na gałązce

i do Dziewczyn znów wracamy -przecież Wam mówiłam ,że najważniejsze w moim życiu...
bo mnie czegoś nauczyły ...
gdy spotkały na Swej Drodze ludzi -innych ludzi ,całkiem przed sekundą obcych i nieznanych to
rzuciły się jak dzikie do tobołków .
ABY DAĆ
obcemu człowiekowi
dały
kawał ,duży kawał
SIEBIE.
To niebieskie ,które trzyma w ręce to...różaniec
z poliestru
już pisałam ,że mam kilka ,2 z Jerozolimy,jeden z różanego drzewa i od Ojca Pio ,z którym nigdy się nie rozstaję .
Miałam i ze Świętego Krzyża ,nawet był podobny bo zrobiony przez kogoś z drewnianych koralików ,znaleziony na mej ulubionej ławce
we w Kaplicy Krzyża.
Ten zgubiłam z miesiąc temu ,to różaniec był przechodni ,teraz ma Go ktoś,kto potrzebuje bardziej...
w zamian za przechodni za niedługo dały nowy a nie jakiś używany
i niebieski na dodatek...
Jung się kłania oraz jego synchroniczność
no po polsku mówiąc :CUD
(sory -znów się nie da zdjęć zamieścić)

co się tutaj dzieje ani opowiedzieć .Dobrze mi tak ,po po zamieszczam kontrowersyjne teksty o tym ,że jest na Górze KTOŚ KTO WIE.
W ,,Zatrzymanej burzy "to zamieszczę ,porobiłam zdjęcia oczywiście.
Tutaj szkoda strony .Do różańca z poliestru znów wracamy w kolorze nieba...
gdy wróciłam to latałam z Nim jak kot z pęcherzem ,nie wiedziałam gdzie...
skarb ten umieścić .
Pierwszą noc spał ze mną ,na małym palcu mojej prawej ręki ,teraz też tam jest .
Bez przesady cienia mogę więc napisać ,że te słowa piszę różańcem .
niebieskim
z poliestru .
I dlatego rozśmieszają mnie do bólu boków te machloje przy tej stronie .
Rano zaś stwierdziłam ,żem niegodna ,poszedł więc na Siatkę Cudów ,na sam środek ,na anielskie skrzydło....
wiem w ten sposób ,że Dziewczynom leci cud za cudem .
Zapamiętajcie na calutkie życie
NIE JEST WAŻNE JAK SIĘ IDZIE ,WAŻNE ABY DOJŚĆ

mnie-tak tylko dla przykładu-zawsze się udaje dojść tam ,gdzie chcę .
Na czworakach ,na bałyku ale dojdę ...
do tych miejsc o których wiem ,że w nich być powinnam...
Czasem zaś się zdarza ,że dochodzę tam ,gdzie chce Bóg,przykład -Obidowa,jak cofniecie się do października zobaczycie ...
lecz skąd mogłam wiedzieć ,że chcę na Obidową ,do Chabówki ,na Piątkową Górę
jak nie miałam pojęci zielonego ,że istnieje .
Jezu ...jak ja tęsknię...
Obidowa to był cud
jak te dwa bociany tutaj
przypominam-jeden rozbił się o busa
a są RAZEM
cud

Cud się zdarzył również tego dnia ,a nagminnie przypominam to się One nie trafiają..,
pierw myślałam -nie opowiem -sądziłam ,że mój ,prywatny .
Tydzień czasu miałam na myślenie wiem ,co znaczy .
Nie prywatny ,lecz państwowy
a nawet światowy.
Otóż :
ziemia się zatrzęsła
tego dnia
w Kaplicy Krzyża
nie pod stopami
pod kolanami
długo rozmyślałam co to znaczy ,wreszcie wiem
Otóż moja Babka -w którą stronę by nie patrzył -wizjonerka powtarzała:
KONIEC ŚWIATA BĘDZIE WTEDY ,GDY SIEDEM KOŚCIOŁÓW SIĘ ZATRZĘSIE.
Ten był pierwszy ...maaamy czas...
ile?
czy godzinę ,czy miliony lat ?
ON WIE

jacyś jednak byli ?
jacy ludzie -bestie .
Tegoż właśnie psa wraz z właścicielem..z domu wyrzucili .
Na deszcz jak widać ,z powodu ...psa .Bo nie lubią zwierząt ,kochać trzeba ich nie psa .

właściciela nie pokażę -płakał -a chłopaki jak powszechnie jest wiadomo nie płaczą.
Pies jak widać również płakał ale pies ma mniejsze prawa .
A właściwie nie ma praw...
Bela-tak pies ma na imię-będziesz u mnie od Krakowa ostatniego symbolem zezwierzęcenia ...ludzi .

Przyszedł tu ,oparł się o DRZWI .
Wiedział ,że prowadzą do Kaplicy Gereona -tutaj szukał sił

i te ręce ,znów te ręce ,które dał mu Bóg by
BUDOWAŁ PIĘKNY ŚWIAT

nie zbuduje ,chory ,słaby ,opuszczony dokładnie przez wszystkich .
Nie opowiem Wam Jego historii ,nie upoważnił mnie do tego .
Zresztą jest tak straszna ,że nawet w mojej głowie przywykłej do potworności
się nie mieści .
Tylko wiecie -jak na cały Kraków człowiek wreszcie spotyka CZŁOWIEKA ,nie gołębie to ten człowiek ani chybi ważny....

BYŁ
BOWIEM BYŁ TO JEZUS WAWELSKI
trzeci w moim życiu ,po Jezusie z Obidowej i Jezusie starachowickim -ten jak pamiętacie pewnie ważne dla mnie miał przesłanie.
Nic ,że żłopał piwo marki tyskie ,Jezus bowiem przybiera postacie dziiiwne
patrzcie tu chociażby .
Jezus wawelski rękę stworzoną wręcz by budować piękny świat...zwinął w pięść.
I TĄ PIĘŚCIĄ BĘDZIE WALIŁ W MUR.
I cóż mam powiedzieć ?
że z Jezusem mi po drodze ?
przecież każdy wie ...
nie na darmo dał mi serca dwa ,jedno SWOJE ,drugie także SWOJE LECZ Z KOMPLETAMI KABLI .
By podłączać inne serca.
Dał mi serca a nie pięść .
Toteż nie użyję pięści tylko...serca
żeby walić sercem w twardy mur

w jednym jednak Ty ,wawelski Jezu rację miałeś
ONI NAS SIĘ BOJĄ
głodnych ,nagich ,bosych
mowa serca jest im obca ,mowy serca nie rozumieją
bo...nie mają serca .
Jak zrozumieć coś ,czego się nie ma ?
ale świetnie rozumieją za to prawo pięści .
Podpowiadam.
WIELU PIĘŚCI
I NIECH DOTRZE WRESZCIE DO NICH KRZYK
MY NIE ZGADZAMY SIĘ NA ŚWIAT KTÓRY NAM STWORZYLI
NIE !