© 2009-2026 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

 

w Moim Mieście

oraz akcja dwa...

pierwszy targ...

w Starachowicach...

a właściwie drugi ,ale pierwszy to był tak niemrawy ,że opisać było trudno...

i ten także

lecz biegniemy 

w Moje Miasto

bo jest akcja ,coś wreszcie DZIEJE SIE 

Zdjęcie wzięłam z Chlewisk (Moje Wędrowanie)

pilne było bo:

NIE JEST ŹLE LECZ POTRZEBNE ŻÓŁTE WSPARCIE

mnie

później Wam to wytłumaczę -mam nadzieję oczywiście.

Jak wspieramy ?

przecież wiecie...

Dzięki!znowu się udało .i to praca zespołowa ,także dzięki Wam .A ja...

ja się tylko dziwię jak to mądrze zorganizowane...

już WIEM po co mi ta strona...

czemu była priorytetem....

co oznacza ,,stwórz egregor przy pomocy kamieni ' 

pewnie zapytacie jak przyjaciółka ma gdy latałam jak wścieknięty bąk wokół szpitala

,,możesz mi powiedzieć w czym właściwie biorę udział "

może powiem tak :zaufajcie 

tak jak ufam ja 

mnie za ufność zaś to spotkała znów nagroda we w postaci

KWIATÓW KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAM

skąd się toto u mnie bierze i kto sadził ?

nie będę się zastanawiała ,dają no to biorę .

Lecę odpocząć we w Chlewiskach -to już świat się wali ...

 

 

A to samo...tylko opcja poszerzona o :,,brak dostępu do internetu :

głupi h... -właśnie podłączona jestem do internetu ,co-wideło ci nie działa?

zwierzyłam się sąsiadce (na balkonie stała)na co mogę liczyć od rodziny w sytuacji ekstremalnej .

Na inwigilację i życzenia dobre.

Pies ich.....zakrzyknęła z wysokości swego balkonu na calutką okolicę....

i te małe pieski -ja dodałam z dołu...

jakby nie popatrzył też życzenia popłynęły ze Starachowic .Apropos -czuwam .nie zasypiam gruszek we w popiele bo:

JAK NIKT NA ŚWIECIE POTRAFIĘ WALCZYĆ

O TO CO KOCHAM .

Rybki -no rybeńki -pamiętacie -kocham też

poszłam podzielić z nimi się święconką własnoręcznie poświęconą .

W końcu z kimś trzeba -nie ?

patrzę i nie wierzę oczom . KWITNĄ !Tutaj też ?dzięki ,dzięki Ewelinka ! 

i tak oto w płynny sposób przechodzimy w ,,Moje wędrowanie " w serial  pt Szłam

bowiem iść  zaczęła pierwsza ...Ewelinka .

i nie byle gdzie...

Wam zaś przyda się wiedza skąd korzenie Nasze 

oraz moc

przez koronawirus to spędziłam Wielki Piątek w najlepszym towarzystwie jakie może być

we wszechświecie .

No bo gdyby nie on poleciałabym na Święty Krzyż...

tam się bowiem umówiłam z pewnym księdzem rok temu ...

jak cofniecie się do tyłu to znajdziecie .

A JUŻ wtedy wiedziałam ,że coś walnie w nas...

Wiecie ,nie chcę moralizować bo nie taka moja rola ale gnębi mnie już drugą dobę to pytanie :

LUDZIE!

KIEDY WRESZCIE ZROZUMIECIE ?CO SIĘ JESZCZE MUSI STAĆ ?

A ja głupia zdzieram sobie nerwy ,buty oraz klawiaturę

tyle lat ...

ja chcę tam !

tam przynajmniej się nie irytuję...

Pachnieć to zaczęło gdzieś w południe ,zgoniłam na tą ,ale ta fiołkami wali na calutki dom ,to nie ten zapach !

kiedy poszłam spać odkryłam ,że w sypialni źródło jest zapachu przepięknego...

przez calutką noc...

rano wszczęłam śledztwo...

to ???

ależ ja jej nie znam !

i tak oto zrealizował się w Wielką Sobotę koronawirusową naczelny motyw mego życia...

KWIATY ,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAM

zachęcona wyprawę odkrywczą zorganizowałam po swoim domu .Czułam się jak Kolumb.E -te znam .

Lecz jak sprytnie się schowały ,wiedzą ,że MAJĄ NIE KWITNĄĆ .

SORY-ZNÓW PRZESZKADZAM KOMUŚ JA I MOJE KWIATY .

JA BO ŻYJĘ -KWIATY BO KWITNĄ

UFFF-udało się zamieścić to zdjęcie -niesłuszne ideologicznie.Władcy od serwerów to na rozum padło całkiem ,godzinę temu gov .był u mnie

,,witryna nieosiągalna"

lecz do rzeczy.KWITNĄ .Wbrew przyrody prawom ,bez pielęgnacji  podlewania ,nawożenia ,po kryjomu ...

kwitną

ŻYCIE BOWIEM  NIEZNISZCZALNE JEST

nawet i po życiu...wczoraj oglądałam film ,,Niebo istnieje naprawdę "

Piekło też !!!

bo :OPRÓCZ BŁĘKITNEGO NIEBA

CZEGO WIĘCEJ NAM POTRZEBA 

no magnolii

to przeganiam Was w ,,Mój Świat "

a w nim...Magnoliowe święta"

a co ?

ups -podpis zniknął.Jak widzicie mam drugiego użytkownika na laptopie .Ja zaś nieustannie się zastanawiam :

czy jest jeszcze jakieś świństwo ,którego mi nie zrobiono

w państwie prawa i sprawiedliwości .

 

jestem dumna...

bowiem mimo strachu...NIE STRACIŁO DUCHA.

Wyobraźcie Sobie -w Naszym Mieście mimo strachu ludzie...śmiać nadal się potrafią...

bodaj i z koronawirusa...

nie ma targu oraz mleka od bubuli wściekłej ?

nie ma .

Ale przecież można pić produkt mlekopodobny od biedronki .

No...zamiennik znaczy ,starsi wiedzą o czym mówię ...

i zamiennik targu także mamy .

Troszkę mały ale nie ma co grymasić .

Za to właścicielka mini targu ma doskonały humor....

Ale najważniejsze .

Mimo śmiesznych strojów i dystansu

CAŁY CZAS JESTEŚMY RAZEM 

brawo Max i Widzialna Ręka 

jesteście wielcy ,ful ,maksymalni .

chłopcy?

ale jacy chłopcy ?

w Naszym Mieście nie ma chłopców .

Chłopiec bowiem to jest taki twór który gdy mu źle do mamusi (znaczy przed kamery )leci z płaczem ,że go napadł koronawirusek.

U NAS SĄ MĘŻCZYŹNI

A mężczyzna kiedy jest w niebezpieczeństwie jego dom bierze flintę....

puknąć idzie

nawet wtedy ,kiedy wróg jest niewidzialny...