© 2009-2026 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

to była trudna noc....

lecz mnie oświeciło gdzieś nad ranem .

Walić prosto w oczy- przecież już od dawna mam upoważnienie .

BĘDĘ 

rano zaś -nie uwierzycie -okazało się ,nie działa telewizor .

Mówisz-masz ,też nie pierwszy zresztą raz .

Ale pierwszy raz zwróciłam się z prośbą do Jezusa z Obidowej .

I...

zadziałał

tak wygląda moja starość!

To ,co widać z tyłu to jest plecak sławny ,który moje dzieci tak okrutnie razi w oczy .

Nie wiedzą bidulki czemu ,lecz ja wiem 

POŚWIĘCONY

wasza również będzie taka jeśli nie zechcecie z diabłem w tej samej grać orkiestrze -zrobią Wam absolutnie wszystko bez żenady .

Zaakceptowane ,przyklepane przez :władzę prawo oraz sprawiedliwość.

Niekoniecznie zresztą starość -młodość także .

O tym również będzie lecz nie teraz 

WIESIEK -PRZYŚLIJ BODAJ ESEMESA -ZADZWONIĘ -PRZECIEŻ WSPÓLNA NASZA DROGA!

Jest nas zresztą znacznie więcej ,wczoraj pokazywali Panią ,z pracy ją wylali z wilczym biletem bo...nie chciała świadczyć jaśnie państwu w pracy

wyrafinowanych usług seksualnych.

Ja się wreszcie dowiedziałam czemu się przewracam na prościutkiej drodze ,palce od nogi mi się pod spód podwijają i...leże.Przerabiałam wczoraj aż trzy razy.

w galardii -nie jest to trudna droga terenowa .Ile za to zapłacili ?Ile za mojego raka? ile za łeb ukręcony ?chyba nie 3,69 ?

tak mogłabym pisać  w nieskończoność ...

o złości ,podłości ,zawiści ,nienawiści ....

mogłabym bo mam na ten temat do powiedzenia wyjątkowo dużo .

Mogłabym ,lecz nie będę !

Bo wtedy właśnie ,tego 13 nomen omen czerwca przyleciał na moją zachwaszczoną i paskudną działkę

skarabeusz .

gdybyście mogli zobaczyć jak On leciał ...

od słońca wprost na mnie ,centralnie .

Aparat miałam w plecaku ,nie uchwyciłam skarabeusza w locie ,lecz nigdy ,już do końca życia tego widoku nie zapomnę .

Było tak jakby leciał najpiękniejszy szmaragd .

Skarabeusz Swoją ma historię ,kiedyś dawno temu miałam załamania chwilę ,stanęłam na środku kuchni ,zapytałam BOŻE -JESTEŚ ?

w tym momencie patrzę a tu po podłodze kuchni ...idzie sobie ...skarabeusz .Wiedziałam ,że coś muszę zrobić ale nie wiedziałam co .

Wzięłam w słoik i zaniosłam Go na działkę ,posadziłam na spróchniałym pniu akacji .Później Go widziałam jeszcze raz ,w szklarni .

Ucieszyłam się ,że żyje ,jest mu chyba dobrze .Teraz zaś przyleciał(to był widok !)usiadł mi na ręce .

A dokładnie w tym momencie gdy myślałam ...o Jezusie z Obidowej .

ŻE JUŻ WIEM DLACZEGO PŁAKAŁ W PAŹDZIERNIKU

Wy też może się domyślicie .

 

pospacerowałam z Nim przez chwilę ,powiedziałam kilka słów tak czułych jak do nikogo nigdy 

i...

posadziłam na spróchniałym pniu akacji ,który się jeszcze całkiem nie rozleciał .

No nie będę przecież chodzić jak wariatka jakaś ze skarabeuszem

na ręce 

ale wiem ,że ze mną JEST

sorki ,nie pisałam bo zajęta byłam murem ,który wyrósł jak po deszczu grzyb między mną a sąsiadami .Tych sąsiadów to już znacie .

To ci sami ,którzy trochę dalej zbudowali mi granicę.

Z berberysu !

Ten ma kolce ,co za szczęście  kiedy idę miedzą i się kaleczę....

teraz troszkę dalej zbudowali mur 

ze śmieci

jakież to alegoryczne...

wiecie -jak jest samotna ,stara ,chora i kaleka na dodatek to jej można zrobić absolutnie wszystko...

Bezkarnie .

Bo nikt za nią się nie ujmie ,ani władza ,ani prawo ani sprawiedliwość

niech cholera miejsce swoje zna w szeregu i czym prędzej zdycha .

Postanowiłam stworzyć strefę buforową,

Z chwastów .

Boję się jednego ,lecz panicznie za to 

że się...zarażę.

Zawiścią i nienawiścią

oprócz murów na granicy -czyli pierdół bo berliński mur to to nie jest raczej byłam przez dwa dni zajęta

bardzo

wyborami

czyli murami między nami

o tym również będzie ,ale tutaj muszę się przyłożyć ,to jest zbyt poważna sprawa

zejdzie

zaś na razie wrócę do Krakowa w Moim Wędrowaniu ,moja strefa to relaksu 

i należy mi się jak psu buda

O WYBORACH I O MURACH JESZCZE BĘDZIE

a tu żałoba jeszcze na dodatek .

Bo rybeńki moje ukochane mi zdychają.

Widać im nie odpowiada atmosfera na mej działce .

I mnie też .

Też bym chętnie zdechła lecz niestety...

MUSZĘ ŻYĆ

bardzo Was przepraszam wszystkich lecz niestety

muszę żyć...

zaś wczoraj wydarzyła się rzecz wiekopomna .

Weszłam na swą własną pocztę po dziesięciu miesiącach tam niebytu .

Chciałam zobaczyć...Szanisia .Na zdjęciach .Aktualnych .Widok zresztą to mnie wcale nie zbudował -znów nie spałam .

Czym Cię dziecko pasą ?chyba wiem !

Lecz się dowiedziałam o sobie wczoraj dwóch bardzo ważnych rzeczy.

Pierwsza.

Dla Szanisia jestem w stanie zrobić absolutnie wszystko .

Nawet wejść na moją pocztę ,która jest nie moja lecz publiczna .

Mam dowody .

Twarde bo sądowe. 

Druga .

Zrozumiałam -wczoraj właśnie...

CZEMU MUSZĘ ŻYĆ

nie chcem ,ale muszem

teraz to już chyba wreszcie znowu do Krakowa ...

Tylko Kazimierz w Krakowie nie jest strefą relaksu-ukłony dla kandydata na prezydenta

JEST MUREM

zaś rybeńki moje ukochane dalej mi zdychają...

dopadł je koronawirus 

ta odmiana jego trzecia

najstraszliwsza

koronawirus ludzkich serc 

biiiedne

to na przemiał tylko się nadają

no-na diablą mączkę kostną .

znów ta diabla sieć ?

eee nie dam się -tyle lat z tym gównem walczę to numery już mam obcykane...

Wam przypomnę tylko

w nogi !

oraz

W IMIĘ OJCA

SYNA

DUCHA ŚWIĘTEGO

AMEN

wypróbowane -działa !

a nie mówię ,że numery stare ,obcykane mam przez lata .

Wracam wczoraj z rehabilitacji i zastaję widok taki ! Kuchnia 2 godziny temu była wychuchana ,wszystkie okna na głucho bo burzowo.

Gościa miałam ?ależ taki widok w moim domu już dwa razy oglądałam !

ależ gościu nieproszony -od ostatniego razu już zmądrzałam ,wiem co na gościa tego działa ,radykalnie dosyć zaś lekarstwa to mam duuużo...

a ponadto mnie nie było w domu ,taki pech ,bo jakbym była to byłabym znowu chora przez okrągły tydzień jak ostatnim razem .

Z tym gość sobie poradził ,widocznie działają opary same...

gościa .

Wychodziłam z rehabilitacji zdrowa -po powrocie zapalenie stawów .Błyskawiczne .Tylko ,że to również przerabiałam -znam lekarstwo .TO SAMO .

A ponadto z zapalenia stawów jak poucza nas historia to wychodzę ...lepsza .Cały dekoder mam nagrany Ojcem Świętym .Aktualnym .

światło na historię rzucił esemes ,ale i bez niego przecież już od dawna WIEM .

Nie zainwestowałam ,całej prawdy nie poznałam ,bo ją znam .

Błłłłe...

 

 

 

wszystkie kwiaty....

wszystkie

kwiaty...

z wszystkich łąk

dla Was

wszystkich

bowiem dzieci -tak jak Matki

WSZYSTKIE NASZE SĄ

Teraz będę życzyć mym najbliższym dzieciom ,choć użycie tego słowa może wydać się Wam parodią .

No bo gdzie tu bliskość jak nie widzi się przez rok ...

dwa...

dwa i pół...

tylko aby blisko być nie trzeba być z kimś .

Starczy kochać .

Tobie Córcia życzę byś pokochała ludzi tak jak tego psa .

Parszywego ,z rakiem ,wziętego ze schroniska.

Wykapana babcia -pamiętacie może moją Fenię ,ja wzięłam z targowiska .

I BY CIEBIE KTOŚ POKOCHAŁ TAK JAK TY KOCHASZ PSA ,KTÓRY NAWET NIE JEST TWÓJ...

Tobie mójeś Ty łabędziu?

Tobie życzę abyś nigdy nie próbował nawet zejść do tego drugiego świata .

Niby taki sam ,niby alternatywny A NIE !

Miałeś rację Szani w tym śnie 

POPATRZ BABCIA -MAMY DUŻO DZIECI .

nooo

57 964

wcale Wam nie życzę -co się będę rozdrabniała ,ja WAM DAŁAM PREZENT 

wczoraj

dano mnie to podzieliłam się natychmiast

jak to ja...

zapraszam w Moje Wędrowanie gdzie się rodzi w przeokrutnych bólach Kazimierz .Krakowski oczywiście

wczoraj był ostatni dzień

 maski...

Świętowano hucznie

w Naszym Mieście

Świętowałam także ja 

We w Krajnie ...

czemu tam ?

bo tam dużo jest powietrza ,to wytrzymać łatwiej

w masce...

całą noc myślałam ,wstałam -dalej nie wiem .

CZY OCHOTĘ MAM TAK CAŁKIEM BYĆ

bez maski ?

tak odrzucić z dnia na dzień

maskę...

SORY -ZNÓW NIE MOGĘ WEJŚĆ NA SWĄ WŁASNĄ STRONĘ I ZAMIEŚCIĆ ZDJĘĆ

W CZASIE DESZCZU DZIECI NUDZĄ SIĘ...

ja oczywiście też ,a mój upór już od dawna przysłowiowy jest .

Do galerii poszłam z rana ,cała galeria jest zamaskowana z wyjątkiem jednym ,ale przecież zawsze jakiś musi być...

targ ?

targ dokładnie jest zamaskowany .

Pierwszy dzień bez masek .

tak nie było tutaj jeszcze nigdy .

cóż...

ogromne dzięki ,że mi pozwoliłeś żyć wśród takich ludzi ,w TAKIM MIEŚCIE 

przypominam ,jest sobota rano a zarządzeń NIKT nie wydał -my działamy sami

oddolnie ,że się tak wyrażę ,sami wiemy co 

trzeba robić...

bowiem maski -przypominam -to nosimy po to ,żeby w razie draki NIE ZARAŻAĆ INNYCH 

LUDZIE U NAS SĄ ODPOWIEDZIALNI 

cóż powiedzieć więcej ?

przeganiam w Moje Wędrowanie .

jakoś tak dzisiaj chce mi się 

pisać...

 

 

im mam więcej lat to powodów także więcej by dziękować .I tak : dziękuję za trawy i perkoza

w trawach...

za irysy złote....

 

za zielone pola...

za maseczkę oddolną

bo w odgórnej ciężko się

zadziwować...

za wąchocki dzwon...

Zygmunt to to nie jest ,ale jak daleko niesie....

ale głównie chcę podziękować za to ,że

ZNÓW JESTEŚMY RAZEM

a my...my dyrdamy w Moje Wędrowanie gdzie kończymy Wawel...