© 2009-2026 by GPIUTMD

Niniejszym dementuję mój płacz na poczcie głównej...
oraz to ,co powiedziałam.Że Mikołaj mnie nie lubi .
Chyba nie jest aż tak źle...

Dał mi przecież po gołąbku

i teraz cała jestem w gołąbkach...

nie kakajcie tylko mi na głowę...

Dał mi także własny nos...

To mnie chyba kocha ,nie ?
?
Dał mi również...świece.Mam rozświetlać i ocieplać.
Ludzkie serca !

Do Jezusa z Obidowej jeszcze nie.
Bo jak u mnie zakwitają eucomisy to się dzieją ważne rzeczy !
Zobaczycie !
przez te eucomisy to ja kiedyś za mąż wydam się .

bo się wczoraj posprzeczałam z pewnym Panem .
O cuda .Głośno krzyczał ,,cudów nie ma"
Sory stary.
CUDA SĄ !

Jechałam busem przez moje Krajno -teraz również Szanisiowe .
,,Kocham łąki kocham pola ,kocham lasy"
Świat wyglądał tak :
krótko -lało jak cholera ,ja rzuciłam się na przód busa przy kierowcy ,chciałam dla Niego zrobić zdjęcie ,miał to być prezent na urodziny.
Kierowca:nic pani nie wyjdzie ,cudów nie ma .
Też się wściekłam tak jak wczoraj i wrzasnęłam dziko :
cuda są !

a w tej chwili czuję-ktoś od tyłu ciągnie mnie za majty, a na gumce miałam .
Starsza Pani ,nic nie powiedziała tylko pokazała palcem drugą stroną ,pradolinę Nidy.
Cóż ,aparat był gotowy ,wystarczyło z ręki zrobić hak na kierowcy szyji i trach.
Trzy zdjęcia w locie pt ,,cud na zawołanie"
no bo słońce tego dnia nie wyszło ani raz.
Cud Słońca.
Ja widziałam w życiu drugi raz ,pierwszy w Częstochowie na wałach.
Lecz ten pierwszy był na zawołanie.

Kiedy niebo się otwiera to jest godzina łaski...
Przypominam ,miało być Szanisiowe zdjęcie urodzinowe ,tylko że ten prezent nie jest mój .Lecz życzenia owszem .
Życzę Tobie mały aby nigdy nie skamieniało Twoje serce .Jeszcze rok temu pewnie bym napisała :
,,twoje serce ,twoje serce do życia wystarczy
co zagrzewa do walki o każdy dzień"
Dzisiaj nie !Ale o tem będzie potem...

Tak się jakoś dziwnie składa ,że w okolicach imienin Andrzeja wszyscy w tan ruszają...
a ja nie !
Bowiem jak wspomniałam tańczę jeszcze ale kiepsko prawą połową ciała ...

Jako rekompensata piękne antree
z Prezesem.
To gentelman jak widzicie jest...
Prezes tak powiedział :bierz co chcesz .Tu mi się przypomniał kawał jak gwałciciel napadł rowerzystkę ona krzyczy:
,,bierz co chcesz"
wziął opony od roweru!
Ja ?
Zgadnijcie.
Nooo-kapelusz przecież.Z piórkiem i woalką to jak żyję nie widziałam.
I buciki złote...
także nie!
Strasznie sobie się tu podobam,gdyby jakiś prezes jeszcze chciał gdzieś ze mną wejść chętnie służę...

Ale miało być o tańcach...
ten akurat nosi nazwę salsa
od tyłu...
ja to wiecie burak jestem .
Dla mnie salsa to są śledzie...

Gdzie mi tutaj ze z tą łapą ?
tańczy się nogyma nie ręcyma !
Nie?

Tu od przodu mamy salsę !

nieźle chyba nam to szło bo biliśmy brawo
sami sobie...

zaś w Nich...
no nie będę ukrywała ,w Nich się...zakochałam !
Co za piękno...
gracja
wdzięk...
i tańczyli też ręcyma co udało mi się ująć...
zresztą cotu kryć-Oni tańczyli WSZYSTKIM
gdy zapytałam jak długo razem są usłyszałam:
AŻ PIĘĆ LAT...

a ja...
ja przy garach...
tak jak zawsze...
nie pomoże piórko ni woalka ni buciki złote...
ALE WIELKI FINAŁ BĘDZIE !
czyli c.d.n.

stać przy garach nie jest źle...
przynajmniej ma się wzięcie -nie ?

co przedstawia zdjęcie ?
nie zgadniecie za nic dlatego mówię .
Otóż na nim jest...
wyższość
kobiety nad mężczyzną.
Każda kobieta wie co to jest i czym się toto jje.
A mężczyzna nie !

Miejsce akcji:
miejsce o cudownej aurze

dworek
Dworek Świętokrzyski .
Tu uwaga ,moja .Bywam już na dworkach ,z dworków zaś prosta droga jest na dwór .
Wielki świat ...
ileż miejsca tu do tańca ,lud wychodzić
nie chciał bodaj dopłacić ,zostać.
a więc:
TAŃCZMY ,TAŃCZMY TAŃCZMY TAŃCZMY
TAŃCZMY LALA LALA LALA LA...
a ja ?do Jezusa z Obidowej .
sory ale tam jest moje miejsce...
Szłam...jak muł...nieustannie...nieprzerwanie..

doszłam tu.
Kto to zrobił to pytanie jest otwarte.
Ana lekcję poglądową zapraszm no wielki piec .Ażdo niedzieli od godziny 17 .
Kto to?
No widzicie przecież.
Jezus.
MÓJ NOWY JEZUS .
Jezus z Obidowej...
lub,jeśli Wam wygodniej z Piątkowej Góry...

Któż Go tak urządził ?
Przecież my!
Wszyscy my aby nie było wątpliwości cienia.
Aż do takiej doszłam ściany...

a przecież...
przecież cały czas szłam do Góry...
Nie zgubiłam drogi ani raz
no bo zgubienie szlaku na Luboniu Wielkim i o zmroku wcale się nie liczy .
W końcu psińco ważne jaką drogą byle dojść...

I powrócić...
ale wyszło!
było to najpracowitsze lato w caluteńkim moim życiu .
Że niesprawna ?
fakt.
pozostały jednak ńóżki jeszcze jako tako sprawne oraz jedna rączka.
DAŁAM RADĘ
a co było przygód...
No i stała się rzecz absolutnie niebywała...
pokochałam...
znowu pokochałam...
kościół na Obidowej...

Tu ostatnie mamy jego zdjęcie...
a mnie znów się w oku kręci łza...
Czy zobaczę jeszcze kościół na Obidowej czyli na Piątkowej Górze?
bo już tęsknię .
To ostatnie zdjęcie bo ?
skończyła mi się pamiętliwości karta.
Ten zaś objaw znam jak nikt -zawsze gdy się dzieje najważniejsze to nie mogę robić zdjęć .
Najważniejsze bowiem mamy w sercu ,nie na zdjęciu...
ale przecież kiedy je robiłam SZŁAM KRZYŻOWĄ DROGĄ...
trzecią tego lata...
mam nadzieję ,że opisać zdążę?
za chwilunię małą...
w,,Drabinie do Nieba"
Już jest tytuł.
Jezus z Obidowej .
Wszystko rzucę a opiszę...
w życiu bowiem są sprawy ważne
oraz najważniejsze .

Z rzeczy ważnych -szłam papieskim szlakiem.
Do tej pory to nie byłam raczej fanką a powinnam ,w końcu oboje mamy słońce w tym samym Byku ,jeden dzień nas dzieli.
Oraz księżyc we w Bliźniętach i Jowisza w Rybach i ascendent w Lwie.
Jednym słowem astrologiczne bliźnięta ale czegoś było brak .
Okazało się ,że

drogę tym papieskim szlakiem

to bym omal przypłaciła życiem -taka była trudna.
Najtrudniejsza z moich Dróg...
była też nagroda .Wielka.
Zachód słońca nad Babią Górą czyli nad Kilimandżaro jak nazwałam ją natychmiast.
To była moja krzyżowa droga druga.
Było warto !
Teraz wiem -nic tak nie zbliża ludzi jak wspólny szlak.
Zaś krzyżowa wspólna droga daje nam syjamskich braci.

Tu wczorajszy mamy Święty Krzyż .
Medytacja DLA DOBRA ŚWIATA.

a co nas obchodzi świat ?
bo indianie i murzyni oraz inni papuasi mają wspólną cechę
DUSZĘ
i dlatego właśnie świat jest nasz
wszyskich nasz.

co widziałam?
a opiszę.
Oczywiście nie to co na zdjęciu lecz tak wyglądało to mniej więcej.
Tunel ,a na końcu jasno .
A w tym ,,jasno"
dwa anioły .
Czarny oraz biały.
Przepychały się ,walczyły o to miejsce we w Światłości .
Który wygrał nie napiszę ,sprawdźcie Sobie sami .

DZIŚ! 12 LISTOPAD 2019 O GODZINIE 15
WSZYSCY !
JAK JEDEN MĄŻ I JEDNA ŻONA I JAK JEDEN SAMOTNY CZŁOWIEK
MEDYTACJA LUB MODLITWA ,NIE MA TO ZNACZENIA JAK NAZWIECIE .
DLA DOBRA POLSKI