© 2009-2026 by GPIUTMD
ŚCIE
tę decyzję podjęłam dzisiaj .Z rana .Jest nieodwołalna .Oraz ostateczna .

Ja nie chciałam o polityce -daję słowo .Ale wstałam (z rana ,tak jak zawsze ).Chora .Lecz już tydzień .I (niestety ) już chce mi się żreć .
Po chałupie pryciam nie po internecie ! Przypomniałam se ,że wczoraj C.U.S.wprost do domu mi przydźwigał 3 olbrzymie paki .
Nawet nie zajrzałam -wczoraj miałam co żreć ,ale o tem potem .Sięgam ręką a tam ...herbatniki są .Maślane .Od Europejskiej Unii .
Skąd Unia wiedziała ,że z rana głodna mogę być ? wiem !!! to wina Tuska ! właśnie w telewizji mówią (w Kontaktowym Szkle ),
że zawsze i na każdym kroku mam piętnować Tuska .Co niniejszym czynię !
Ludzie !!!
Radzimy Sobie ! ze z żywiołem ! Bo skrzyknęli my się .Wszystkie .Ale to jest wina Tuska .

ooo
zdjęcie JEDNAK weszło !!!zniknął tekst .Żal .Był o Unii Europejskiej ,tej samej ,która żywi mnie .I rehabilituje .Co mi zrobiła opcja jej wroga nie napiszę .
Bo się boję .
Lecz piętnować dalej mogę Tuska .To w Naszym kraju wolno .To piętnuję .Wczoraj zadałam sobie wieeele trudu .Republiki posłuchałam .
Chciałam dojść gdzie w powodzi winatuska .WIEM . Tusk się nie okazał wróżką .Nie przewidział 3 dni wcześniej ,że nastanie potop !
Przecież przez te 3 dni dałoby się kraj na potop przygotować . Arkę wybudować ? OCZYWIŚCIE PO TEJ KRYTYCE TUSKA STRONĘ MI ZAMKNĘLI .
I OD INTERNETA MNIE ODCIĘLI .Będę próbowała pisać dalej .Bo w tym ,co zniknęło jak byk stało napisane :też potopu NIE PRZEWIDZIAŁAM .
I DLATEGO WINĄ Z TUSKIEM SIĘ ...PODZIELĘ .FIFTY -FIFTY . Pół na pół .
Ale to napisać (sory )muszę .JAK POPRZEDNIA EKIPA PRZYGOTOWAŁA KRAJ NA POTOP ???czy ktoś to rozliczy ???
Rano ,kiedy to pisałam byłam baaardzo szlachetna .Bo ?WIEM ,ŻE WINATUSKA ...NIE MA ! rok temu już wiedziałam .
Przed wyborami .Bo latało wszędzie jak w maselniczce .Winatuska ,winatuska ,winatuska .
To poszłam do ...monopolowego .Poprosiłam winatuska .Pani sprzedająca karpia zrobiła .Powiedziała :
ale winatuska nie ma !
no to skąd się wzięło ?z psychologii .Otóż kiedy człowiek osiągnie taki poziom ześwinienia ,że nie może spojrzeć sobie w oczy podczas golenia
całą winę bierze i przenosi .Na poszkodowanego .Nawet ma to nazwę .PRZENIESIENIE .

lecz nie o tym miało być ,nie o tym...znów w maliny wlazłam .Jak to ja .Miało być o woli życia co spłynęła na mnie nagle niespodzianie .
Otóż .W odmętach chorowania .zadzwonił ...domofon .Nacisnęłam we w malignie ,czyli chorobowym widzie .
Ale coś mnie tchło .Słabosilna jestem ,a jak zbój?.To otwieram drzwi na windę wprost w celu kontroli i co widzę.
Nie wiem .A mój aparat ...foci mi ...nie zrobił .Mimo ,że pinkło .Aż dwa razy ! nie był to Mikołaj Święty .
Nie miał wąsów ani brody .Optowałabym za Aniołem raczej ,ale skrzydeł nie miał .Lecz pomarańczowe portki .
Śliczny był niebiańsko .I pod drzwiami tobołek mi postawił .Poczem zwiał
.
pierw zaopiekowałam kwiat .Jak to ja...może nie jest nachalnie okazały ,ale za to jaki kolor ma ...tu uwagę Waszą zwracam na
piękno wręcz bezwstydne mojej porcelany .Maria ! ona jest angielska .Jeden flakon u mnie masz .
I zńów wstałam z rana .Dalej jak widzicie światło u mnie mieszka .W nocy zaś ...płakałam .W ,,Takie moje wędrowanie " weszłam .
A tam ...Lądek Zdrój .Baza wypadowa w Złote Góry .Na Czarną Górę .I na Śnieżnik .ON ZAWINIŁ ! w jego masywie spadło 600mm deszczu .
A Jaskinia Niedźwiedzia -wielki cud przyrody .Ocalała ?jak widzicie zaczynam ...wspomnieniami żyć .Miałam jechać w przyszłym roku .
I POJADĘ !!!
a ja...ja z rana podjęłam następne postanowienie .Jak już żyć mam to ...postanowiłam odgruzować mój świat .
Oni TAM odgruzowują .Odgruzuję swój i ja . Tylko nie wiem jak .Bo nie wystarczy żyć .Ważne ,żeby pięknie...

Wracam do tobołka.Ksywę ma . ANIELSKI .W tym tobołku było :żurek (z bardzo dużą ilością zwierzęcego białka ).I ziemniaczki ciepłe .
Bułka .Z szynką .Jabłko .Oraz fura cała ziół i leków .No widzicie sami ,że NIE MOGŁAM UMRZEĆ .Z prostej przyzwoitości .
No bo jak ?jak po świecie latają anioły .W portkach pomarańczowych .
Sory ! znów się stałam nieprywatna ! (ależ właśnie o to chodzi !).Oraz niebezpieczna .Strrrach .Dobrze ,że przezdrowiałam ździebko
ale nadal (NADAL )NIE RZUCAM Z TEJ STRONY GRANATAMI !!!

OOO.Zdjęcie weszło ! przekonałam kogoś ! a w tobołku był jeszcze ...list .Musi ani chybi od Anioła ,bo kto teraz pisze listy ???
skoro je internet ?ale to nie to samo je ! list ,napisany odręcznie TO JEST COŚ ! w liście stoi zaś jak byk :
ZDROWIEJ !JESTEŚ MI POTRZEBNA .I to były najwłaściwsze z wszystkich słów .No bo jak potrzebna jestem wstanę .
Nawet trupem bywszy . I polecę na mych krzywych nóżkach . Na ratunek .

Lecz najwięcej woli życia dała mi (tak ,tak ) działka .Nawet na czworakach tutaj dojdę .Jak Atlas .
Gdy na glebę walnę to wstaję ...silniejsza .Doczołgałam się i co widzę .Motylek .Cytrynek .Na podagryczniku .Piękny !

Gwóźdź ostatni z trumny mi wybiła ...cynia .Ta ! Feniks ma na imię .Jeszcze 3 miesiące temu zamiast niej był ...podagrycznik .
Oby na wszystkich zgliszczach naszych i podagrycznikach takie wyskoczyły Nam Feniksy .
NIECH SIĘ STANIE ...
..Darujecie ,lecz w roli odećmionej mi nie pozwalają ...pisać .Ale robię ,co potrafię .Odećmili ...
Bracia Sekielscy .Na you tubie .W nocy .Dziś .Przy pomocy liczb .Liczby zaś nie kłamią .
Nigdy .
Ooo .Zdjęcie się wczytało .Po godzinie .Nie mam czasu walczyć godzinami o każde zdjęcie .
Lecz napiszę krótki nius .TO NIE BÓG SPOWODOWAŁ POTOP .I NIE BÓG MÓJ LĄDEK ZGNOIŁ .
I NIE DONALD TUSK!!!
bo na początku eksodusu obwieściła Republika ,że infrastruktury nie zbudował ! za 11miesięcy ?
i zaintrygowało mnie ,czemu jej przez 8 lat nie zbudowali poprzednicy .Dobrze ,że nam ocaliła d stara tama poniemiecka z 1909 roku .
Bo byłoby gorsze Sarajewo

słońce zaszło jak co dnia .

ja do spania ,a tu...ni ma senka .Co tu robić ,w co się bawić.Czytać nie ,bo oczy .Telewizor nie bo obudzę sąsiadów .
Ale jaka bezsnu jest przyczyna ?zaćmienie !księżyca .Pryciam ,pryciam ,nagle jest przyczyna powodziowa !na to bym nie wpadła sama ,
Bez zaćmienia .I mnie odećmiło tak galancie ,że ...ledwo ,ledwo uszłam z życiem .
Dzieki Ci o Niemcze ,żeś zbudował tamę tę .Bez niej Lądek byłby był...bezbronny .Zdewastowanego Lądka to wam nie daruję !
jak Wawelu ....jak zaanektowanego Wawelu .Błagam .W szkodę mi nie wchódźcie .Nigdy więcej ...
Wstałam .Tradycyjnie .Z rana .I włączyłam telewizor .Już mam więcej siły ..A tam mówią ,że odcięty Lądek od reszty świata .Całkowicie .
Nawet łodzią nie można dopłynąć .Próbowali .Ze 12 godzin już próbują .Czy możecie Sobie wyobrazić ,jak Oni się tam czują ?
Kontakt z resztą świata ?Zero .Dookoła woda .Pewnie im się zdaje -nastał potop .Może chociaż im ulotki z nieba zrzucić ?
I zaczęłam tak po babsku ...płakać .Przecież tam mieszkają wyjątkowi ludzie .DOBRZY .To już wiecie czemu Lądek ?
Bo ja wiem .Zastanawialiśmy się z Andrzejem nad fenomenem Lądka .Andrzej Swoją miał teorię .Ludność napływowa .Ze wschodu .
Dzisiaj wiem ,że racji nie miał .Przecież my w tym Lądku -także ludność napływowa byliśmy całkiem inni .Rozpryśliśmy się po Polsce
i wróciła norma .
Bo w tym Lądku Zdroju taki klimat .
A nazajutrz ...znowu płaczę .Bo do Lądka ...dojechali .Filmik także obejrzałam jak to wyglądało .Jak wygląda to JUŻ wiem .
Całym sercem jestem z Wami .Tylko jaką wartość ma dziś serce ? ale ...podziękować chciałam .BURMISTRZOWI LĄDKA .
ONI TELEFON ZBUDOWALI SOBIE .Dali znać ,że zyją .A jak żyją -jest nadzieja .A mój Szani ukochany w niedzielę...
nie odebrał telefonu .
To się nagrałam .Nawet głuchy pozna ,że jestem chora.Nie oddzowonił ,dzisiaj wtorek .Bo jak chora ,jest nadzieja .Że umrze .
No niestety .Nie umarłam .Nadal mam nadzieję .Bo ...kominiarz do mnie przyszedł .Dzisiaj .Rano . NIE BAŁ SIĘ BAKTERII .
Zdrowia życzył .Dał potrzymać się za guzik.Jemu także daj Boże wszystko co najlepsze .Dar mi wielki przyniósł .
NADZIEJĘ .
Że świat całkowicie nie zgnił .JESZCZE NIE .

ooo.Znikło to co z takim trudem napisałam .Może jutro diabeł będzie miał lepszy humor ? Boże ! ratuj Lądek -Zdrój
Ratuj Kłodzko .Wrocław .Kraków.Wszystkie ręce na pokładzie .Wszyscy się modlimy .Całą noc .
KRZYŻU ŚWIĘTY !RATUJ NAS !
nius z ostatniej chwili .Mnie ...nie da się wyeliminować .Póki żyję .Wielkie Tobie dzięki Święty Krzyżu .
ZaTwą mądrość .Oraz zaufanie .
Tylko wiecie -boję się .Panicznie .Że jak to potrwa dalej to zostaną (po nas aniołeczki słodkie ,po nas )tylko Święte Góry .
Nad wodami ....

już wyjaśniam o co chodzi .Bo enigmatycznie brzmi .Otóż zawsze (zawsze )13 września gnam co rok Na Święty Krzyż .
Tu 13 września 2014 roku (a konkretniej na progu )Kaplicy Krzyża)spotkałam ...Boga .Odtąd13 wrzesień jest dla mnie wielkim świętem .
Na dodatek w roku tym jest dziesięciolecie.Świętowałam jak widzicie (patrzcie focia górna ).Lecz wyprawę na Wielką Górę przełożyłam .
Na 14 wrzesień .Bo celebrować odpustową sumę miał ...abp Krzysztof Nitecki .On mi Bogą dał 10 lat temu .Chyba rozumowałam słuśznie .
Spakowałam się wieczorem i ...okazało się , z rana że mogę odbyć podróż Do łazienki .Wyglądałam zaś jak moja Kaśka
Czy możecie zrozumieć co oznacza niemoc .Przeleżałam wczoraj cały dzień .Jako z byka skóra .Co to za choroba WIEM .
A przecież Świetym Krzyzem sie nikomu nie chwaliłam Tak jak zwykle .Bo WIEDZIAŁAM .Doświadczenie mnie nauczyło.
Że jak się pochwalę zabić moge się .O nogawkę własnych spodni...swoją drogą to dopiero chore .W najściślejszej konspiracji iść .
Na Święty Krzyż.

Teraz wie ,że stało się (ach sory ) bardzo dobrze .Bo wieczorem ,wczoraj ,kiedy już zdobyłam trochę sił ,to włączyłam telewizor .Patrzę i co widzę ?
Lądek moj zalewa .Moje Kłodzkó .A tu straszą falą kulminacyjną .Dziś .W Krakowie.Całą noc przemodliłam .A rano już o 4 .
Co wymodliłam nie wiem .Lądek bowiem jest ..odcięty .Kto to sprawilł .Mówią ponoć ,że Lądecka Biała .Ależ to jest moja ukochana rzeka ...
Ale ponoć wszystko to ...przez Śnieżnik .Ale Śnieżnik to jest jedna z moich ukochanych gór .
No darujcie -wielkie sory -lecz musiałam reputację ich ratować .Bo jak kocham to ratuję .
Przy okazji na jaw wyszło .U mnie (w domu znaczy ) też jest Święty Krzyż .Przez te lata co tam dreptam nazbierałam tyle suvenirów...
a ja boję sie .Panicznie .Że nadejdzie taki straszny czas .Że nie będę mogła wejść na Święty Krzyż ...
starość idzie...
lądek