© 2009-2026 by GPIUTMD

Coś się wydarzyło .Coś ważnego mniemam .Muszę przerwać poprzedni artykuł .Wrócę .
To był dzień normalny .Prawie .Na działkę poszłam sobie .Działka ...płacze .Droga działko ,co ja mogę .
Jestem jedna i w osobie jednej.I mam jedną parę rąk .Niezmiennie .

Zrozumiała .I mi kwiaty dała .Tak jak zawsze .Jak ona to robi ,że niezmiennie w chwastach ,szaszczach ,mrozie kwitną kwiaty .
Taka dzielna .

Wracam i co widzę .W moim domu -w bałaganie dla odmiany -zamieszkała Sobie ...tęcza ...

nieprawdopodobne ...lecz prawdziwe...

włazi mi do gawry .

jak tu teraz będzie z tęczą mieszkać?tylko to mi coś łudząco przypomina .
Widzisz Karol ?się spełniły .

Sory! dziś rocznica .Złamanego kręgosłupa.Nie wiedziałam która .To oddałam się .Wspomnieniom .Czyli ?
czyli zaczęłam czytać moją własną stronę .Rozczuliłam się do łez .Jakże się cieszyłam ,gdy był Nas ...1000 !
Dziś (niech sprawdzę )jest Nas 371 tysięcy oraz hak .I pod sufit jakoś nooo ...nie skaczę .
Wiem ,że ważna jest nie ilość ,lecz ...skuteczność .A ja ciągle łbem o mur walę .Chociaż ...
tego tęczowego dnia w autobusie w locie złapał mnie ...nieznajomy całkiem Pan .Posadził .
I zaproponował (się trzymajcie ,ino mocno )że ...plecak do Aldika mi zaniesie !ze mną wraz .
Kwiatka ...kwiatka dał mi inny Pan .Kwiatek się nazywa ...oczywiście .Świętokrzyski.
Bo od brzasku aż do zmroku Święty Krzyż na niego patrzy...

a w orędziu noworocznym Papież tak powiedział :ZBUDUJEMY NOWY ŚWIAT .
No dobra .Nawet już zaczęłam .A Wy ?pomożecie ?
to przy budowie niech Nam przyświeca gwiazda .
Betlejemska .

szumią jodły na gór szczycieee...
szumią sobie w dal
mnie staremu trudne życieeee
bo mam w sercu żal...

ooo...dzisiaj mogę pisać .Wczoraj ...no-niestety .Jakiś klawiatury miszcz nudził się jak mops
Co na foci widzim ?Dwie choinki .I też na golasa -fe .Ani chybi jakaś nowa moda jest .
Roboczą nazwę proponuję ,,świętokrzyska "

i nie trzeba mieć nadmiaru intelektu żeby zgaść gdzie wróciłam .
ZAWSZE BĘDĘ WRACAĆ
jak bumerang .Bo powodów mam bez liku .Najważniejszy-tego miejsca nie zawłaszczył sobie nikt .
Nikt też tu nie zamyka mi przed nosem DRZWI .Wprost przeciwnie .Tu ,przy budce z lodami czeka ...
czeka na pielgrzymów Ksiądz Stanisław .A jak droga była ekstremalna to ...przytuli .Powie
PRZYSZŁAŚ .
jak do domu .Bowiem Dom (przypominam )tojest takie miejsce ,gdzie ktoś na Nas czeka .
I ma na dłoni Serce.
Inne twory domopodobne bez tych cech to chałupy .

Przeczytałam to ,co napisałam .To mi wyszedł penegiryk !a nie zawsze jest tak landrynkowo .Raz zrąbał mnie jak sztucer ,co przyjęłam ...no..
z pokorą .Jak Was zrąbie Mistrz ,to wie co robi .Wyszło mi na dobre .Raz się dostało przewodniczce .
W święto w czasie mszy do Kaplicy Krzyża wprowadziła..wycieczkę i zaczęła opowiadać im legendy.
Wtedy się zachował jak na foci.Miał sto procent racji .
A raz (to było komiczne )przybyła wycieczka zbuntowanych nastolatków i w muzeum misyjnym oznajmili zespołowo
że nie życzą sobie błogosławieństwa relikwiami .Najpierw to zamienił się w słup soli ,tak jak żona Lota .
Gdy odzyskał mowę to powiedział :cooo -nie chcą błogosławieństwa ?po czym zrobił obrót i...odszedł !
z szumem sutanny .A cała wycieczka potulnie ,jak baranki ...za Nim .Do Kaplicy Krzyża .Na błogosławieństwo .
Hej rodzice ,nauczyciele i dziatkowie .Uczyć Nam się od Niego! jak to zrobił ?nie wiem .Bo nie podniósł nawet głosu .
To nazywa się ,,charyzma "Nie masz?nie pchaj się na wychowawcę .

Niemoc mnie dopadła.Nagle ,niespodzianie ,w jednej chwili .Po telefonie ,natentychmiast .Bo ...przez telefon umawiałam się .Na biesiadę .
To już jest karany nawet zamiar ?całe święta byłam grzeczna ,to należy się po świętach bodaj -nie .Otóż nie należy się !
już jakaś gnida (żeby nie powiedzieć ,,menda ")o to zadba .Niemoc wczoraj mnie dopadła po południu .
Wiem ,jaką nazwę ma bo dopada mnie wszak nie pierwszy raz .Otóż jest to reakcja .Organizmu .Na nienawiść oraz zawiść .
Pech nadawcy to polega na tym ,że tym razem nie ma na co zgonić .To była jajecznica !więc nie zbuki .
Wstawszy świtem bladym opracowałam se menu na sylwestra oraz nowy rok ,poczyniłam też stosowne zakupy .
W razie jakby co mogę podać przepis ,ale może lepiej nie ?

a pisanie moje tak wygląda .Patrz belka górna .To też menda !no darujcie -wielkie sory ,ale będę nazywała rzeczy po imieniu.
Jak nie wyszło zniszczenie mojego splotu słonecznego no to może bodaj stronę ...nie ?
strasznie wystraszyłam się ,poleciałam włączyć telewizor .Może znów wróciło stare ?
ufff.Na szczęście nie !

a mówiłam .Nie robimy ludziom świństw ,to nie będzie strachu ,że opiszę .Oczywiście ,że opiszę !macie to jak w banku .Glapińskiego .
Wcześniej to był zwany ,,ruskim ".Dnieje .Tu mój ogród jest warzywny .Na balkonie .A ja właśnie poszłam spać .
Bo spiżarnię już zaopatrzoną mam .

obudziła mnie w południe straszna myśl .A ryż ? a ryż gdzie ?bo bez ryżu nie przeżyję !
to powlokłam się po następny zestaw sylwestrowo -noworoczny .Dobrze mi tak !
Już nie będę umawiała się na wódkę przez telefon! jakbym nie wiedziała ,że
podsłuch mam .

Oczywiście ,że przeżyłam!
Te numery obcykane mam .W końcu pierwszy raz zaniemogłam na to 10 lat temu nazad ,wiem co robić mam .
Tylko przez te 10 lat strasznie zepsuł mi się charakter.Uprzedziłam !
A że podsłuch mam .Wiem od dawna .Podgląd też ! i co z tego .Skoro ktoś lubi to niech podsłuchuje .I podgląda .
Różnych Bozia stołowników ma .
A ja sylwestra sobie i Wam nie będę kalać .

Sylwestruję nad Lubianką jak widzicie.Tu ,dokładnie w tym miejscu było jedno z moich ukochanych miejsc
jak pachniały sosny te nagrzane słońcem....
a odeszły w niebyt .
Tylko koni ,tylko koni ,tylko koni ,koni ...
żal

lesie
przeżyj
jak przeżyłam ja
i Dosiego również z całej duszy życzę Wam

na czym to stanęło ?na Wigilijnych kwiatach .Lecz nie kwiaty decydują o tym ,że Wigilia JEST ...

Udało się! odkułam ławę .Lecz fotela jeszcze nie .Za to się znalazło zdjęcie Szanisiowe .I pistolet też .Wiem ,gdzie jest opłatek ...w barku .
To zielone to wanilia .Będzie czym przekąsić po opłatku .Na to Iza wpadła .Powiedziała krótko acz dosadnie .
Zbieraj się .
Wiśta wio !powiedzieć łatwo .A ja ,jak kobieta każda nie mam co na siebie włożyć .Bo zgubiłam nawet kurtkę .
TO NAJMNIEJ ISTOTNE JEST -tak mi powiedziała.I nie mogłam zaprzeć się ,wie o czym mówi ,ten ból doskonale zna .
To się wystroiłam w kożuch ,przez przypadek był .I tak oto kolacja wigilijna stała się faktem .Gdy wróciłam to ...włączyłam telewizor .
A tam marszałek .Sejmu .NIeee .Cudem udało mi się trafić na Franciszka .Wiecie co powiedział ?
życzy NAM by pustkę w sercach Jezus Nam zapełnił .Cie ?to nie laptop ,tablet i telefon komórkowy? nie dziubdzianie ?
Cie???
no to połamałam opłatkiem się ...z Jezusem .Dobrze ,że stół zastawiony był ,usiąść nie chciał ,nie miał czasu .
Lecz niedosyt został
Żeby nawet Jezus dla mnie nie miał czasu ...no to wzięłam sprawy w swoje ręce .Wzięłam opłatek ,wyszłam na balkon i ...
z czwartego piętra złożyłam życzenia .WSZYSTKIM .
To białe co leciało wam na głowy to nie śnieg był lecz opłatek

w Wigilijną noc nie mogłam spać .Czekałam ...aż bydlątka przemówią ludzkim głosem
niestety...
w związku z tym czekałam dalej .Z ciekawości .Czy się Nam narodzi jeszcze tym razem czy już nie ?udało się.Szalę młodzi przeważyli .
Dnieje ...

a ja (jak tradycja świecka każe )za prezenty wzięłam się .Popatrz Paula !na to ja nie wpadłam ,że jedno Serce w drugim może być .
A co w środku?nie zgadniecie to od razu powiem .Testament .Jezusowy .Niby mam wykonać ja ?
ale za co ?przecież byłam grzeczna !

tu już lepiej .Tu życzenia by zamieszkał Jezus ze mną wraz w moim Domu .W popłoch wpadłam ,że posprzątać trzeba ,w porę jednak pomyślałam .
Przecież mieszka...został tu po Pani Marii .Zresztą ostatnio skłaniam się ku teorii ,że od zawsze był .

tylko przez atrakcji nadmiar to choinki nie ubrałam .Nie zawiesiłam kurtyny świetlnej .A jamioła w domu mi się nie mieści .
Chytrość mnie zgubiła bo
BEZ JEMIOŁY ROK JEST GOŁY.
A jak gołość albo nie zależy od rozmiarów ?

i tak oto mój nowiutki dom świątecznie przystrojony to wygląda tak :jest jemioła (wyeksmitowana )jest choinka -Na Golasa -i tak ładnie się nazywa ,na etykiecie
było napisane ,,wykopana "zaś światełka w pudełeczku.
Ale to najmniejsze ma znaczenie .Tak by Iza powiedziała...

Miałam zająć się kwiatami .To się zajęłam Solidnie dość .Wiosna mi na głowę walła .Gdy do Domu szłam wywoływałam salwy śmiechu .
Bo dodajcie do zestawu tego jemiołę .Metrową .Co?a ja wiem co to za święta będą ?
Boże Narodzenie -to jemioła .Wielkanoc -to palmowe liście.Święta letnie -róże .
Pierwsze święta moje to na swoim to nie mogę spaprać .
Poczekajcie .Bryknę pojeść odgrzewanego wczorajszego karpia .Karp jest z Rytwian .Znam Rytwiany.
Wiem ,czym oddychał gdy wynurzył się na chwilę aby zrobić karpia .A w nabycia chwili ...żywy był .
Bo nie czarujmy się .Z marketu to badziewie .A i tak ktoś go zabił .żywego karpia nie żre nikt .
A na święta musi być ofiara .Lepiej karpia niż baranka.To ma nawet nazwę .Mord rytualny.
W pierwszy dzień świąteczny ?odgrzewany ?no bo w samotności ,wolno ciamkać .
Bo nikogo nie znam także kto potrafi zjeść smażonego karpia w sposób kulturalny .
Ja to będę miec Wigilię dzisiaj cały dzień .Przecież ktoś to musi zjeść...

zeszło mi z tą Wigilią jak widzicie .Oj ...zeszło Wigilijne potrawy są okropnie ciężkostrawne .Kónia z rzędem temu co potrafi strawić :
groch z kapustą ,barszcz z fasolą i pierogi ze z grzybami .I kompotem przepić.Z suszu .
Na raz!
To mniej więcej jest to samo co zjeść żywego karpia
ciekawostka co by na to moja dietetyczka powiedziała .
Bardzo ją pozdrawiam .Jak widzicie żyję .Nadal .Polak to potrafi ...
A na foci cudnej dalej wigilijne kwiaty .Hiacynt .Poszedł w dobre ręce ,w końcu nowa właścicielka
MA SERCE
OD JEZUSA Z OBIDOWEJ.Tylko Ona ...wychowaniem młodych pokoleń się zajmuje ,nie kwiatami .
I jak se wychowa to tak będzie miała.Tak jak ja...

Dalej wigilijne kwiaty ...co ?flakony Wam się nie podobają może ?ja od 2 miesięcy chodzę w jednych portkach !nie mam rękawiczek .
A Wy mi tutaj o flakonach .,,To akurat najmniej jest istotne ".Tak by powiedziała Iza .
Nie wiem ,jak wychowa pokolenia młode ,ale mnie już wychowała ...
jak widzicie...

Protea .
W palmach .W puszce po serze do sernika .To jeden z najbardziej egzotycznych kwiatów jakie znam .Na stole wigilijnym .
To jest tak mniej więcej jakby Miłość trafić dzisiaj .Albo w lotto .A ja myślę .Tak jak zawsze zresztą .Jak ten cudny kwiat ...
rozmnożyć
Ja Was sory .Idę pojeść sobie .Barszczu czerwonego Nie koncentrat !nie z torebki .Ze z buraków! na gnacie z wędzonego schabu ,tak ,jak
Bóg przykazał..
wczoraj zaś,w pierwszy dzień świąteczny...gniotłam ...kluski Z trzech jaj .Nie ściółkowych !kurzych !
Wiem ,wiem ...zboczeniec jestem .Seksualny .Ale lubię wyłącznie to ,co prawdziwe .
picowane w .... głeboko se schowajcje .
,,życie to nie teatr"
tak Stachra śpiewał.....