© 2009-2022 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

 

zaś ostatnio esemesy mi przychodzą...

stadami.

Od kogo oczywiście wiem -miłosiernie nie napisze.

Tu celniejsze tylko podam:

czwartek tydzień temu prawie,,Biję na alarm!Musisz to zrobić przed poniedziałkiem bo Anioł Ciemności zawładnie Twoim życiem.

Nie traćmy czasu bo będzie dramat."

sobota-,,Wróżka na usługach złego człowieka ,rzucali na ciebie czar.Ten wróg ci szkodzi-niszczy życie.

Odczytaj to imię a złe moce zostaną  zablokowane"

środa,czyli dziś:,,piszę ostatni raz bo w koronie układu karta Diabeł,ta kobieta to twoja klątwa ,twoje zagrożenie "

Cie?

no przyznacie ,że to nie jest zdrowe.

Do lekarza się udałam.

Ogólnego bo psychicznie jestem zdrowa.

Jeszcze...

Po wykonaniu stosownych analiz Pani Doktor postawiła mi diagnozę :

MOBBING

ja myślałam ,że nękanie uporczywe lecz mojej Doktorce bezgranicznie wierzę...

zaś Wy patrzcie i się uczcie...

W TAKI SPOSÓB TERAZ SIĘ ZARABIA

na chleb ?

zaś przed chwilą :uwolnię cię od klątwy!Widzę zło a będzie jeszcze gorzej.Oczyszczę cię."

Dzięki ale nie!

Zdjęcie to przedstawia muchy.

Nooo...gównianki.

Dzieło sztuki?

To jest arcydzieło.

Nie wierzycie?

to spróbujcie sfotografować muchę.

Co te muchy robią Wam opiszę...

Chętnie.

Tylko niech się bardziej wkurzę...

sorki ale jeszcze nie.

Ale...

dochrapałaś się jagódko.

Uprzedzałam ,że się wkurzę.

Lecz na razie sprawy są ważniejsze.

Dyrdamy w Moje Miasto gdzie...

Dzieci światła w Moim Mieście...

oj się będzie działo...

Najważniejsze bowiem NASZE DZIECKO ŚWIATŁA było z nami też...

 

sorki dwa

nawet nie mam kiedy wrogom mym przetrzepać.....znowu rozpoczęcie roku.

Będzie w Moim Wędrowaniu bo wędrowne deczko było...

strach pomyśleć co to będzie gdy tak intensywnie się rok zaczyna...

znów dyrdamy w Moje Wędrowanie.

Trzecie rozpoczęcie roku.

A wrogowie pewnie zapytacie ?

Cóż...widzicie Sami...

niemamczasu...

dlatego też wrogowie to się załatwiają sami...

z automatu.

A ja dumam sobie ,że przyszłość świata to zależy od nas.

Starych bab.

Które zżarły już rozumy wszystkie...

I nie boją się...

niczego

bo?

NIC NIE MAJĄ DO STRACENIA.

 

Dziś odkryłam-ZNIKNĘŁAM.

Nie ma mnie!

Cztery godziny usiłowałam się odnaleźć -ni cholery.

Szok przeżyłam,jak odeśpię to opiszę.

Tego jeszcze nie było...

już wyjaśniam.

Chciałam się zarejestrować za pomocą mojej poczty This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. ją od wielu lat.

okazało się że:

,,podany użytkownik nie istnieje"

skopiowałam żywcem przed sekundą -za karę stałam się żółta...

mnie to jest wso ryba mogę być i żółta a le jak mnie wcale niema?

Strasznie czarna strona mnie nie lubi-zaledwie wczoraj usłyszałam:

dopadnę cię ty k....

ale jak?

jak mnie dopadniesz gdy mnie...niie ma

to już poszłam sobie mleczną drogą hen daleko?

no popatrzcie sami...nawet nie dostrzegłam kiedy...

lecz uprzedzam (ach-ta moja lojalność)

gdy odejdę to dopiero będzie sarajewo...

wy nie wiecie o co chodzi lecz ja tak

o generatory

bowiem zło jest zniszczalne,owszem,ale tylko w jeden sposób

energetycznie

gdy odejdę mleczną drogą to i tak nic nie zmieni...

zaś w tej skali likwidacja jakiejś poczty......no -przyznacie sami...

śmieszne...

 

zrobiło się minorowo!

To przeganiam na Moje Miasto.

Na wystawę fotografii.

Będzie jeden akt.

Kobiecy!

To zaś autor zdjęć.

 

 

 

 

 

 

Dokąd mnie prowadzisz ?

Dobra ,dobra.

Przecież tak właśnie do mnie mówisz ,kiedy Ci zawracam głowę zbyt nachalnie.

Idę przecież?

Idę przecież...bo Ci bezgranicznie ufam.

Nawet nie dyskutuję...

Choć...

czasami nie rozumiem.

Bo za mała głowa by ogarnąć wszystko...

Ale przyznasz ,że posłuszna jestem.

Po raz pierwszy w życiu.

Idę!

Mówisz ,że to jesień...

że od dziś...

że od trzeciej z minutami.

Mnie się widzi ,że to lato...

ale mówisz jesień...

Dobra ,dobra...jesień...

Przecież mówię...jesień...

la ,la ,la ,la ...

Jesień!

Mówisz ,że zachodzę za horyzont.

Może...

Ale myślę sobie tak:

Nie jest ważne to ,że zachodzimy...

Ważne co zostanie po nas.

Stąd się biorą dziwne prośby do Was.

Zaś ja proszę ,proszę jeszcze raz .

Zaufajcie...

Mnie...

Tak jak ufam ja...

Dziękuję!

La ,la ,la la,lalalalalalala ,lala ,la ,la...

wczoraj ,23 września 2018 o 9 rano powstał generator nowy...trzeci...niechciany i nieplanowany...

pomyśleć...

zaledwie miesiąc temu powstał zamysł.

gdzie?

w Kaplicy Krzyża.

I od wczoraj już pracuje...

RODZINA.

wczoraj...

wczoraj to ja nawet dumna byłam ,że ja -stare uschłe drzewo coś buduję.

ale rośnie młode drzewo...

miało być tak górnie...

chmurnie...

wczoraj...

lecz wieczorem poszłam w las...

nooo...w maliny...

na internet...

we w youtuba czyli...

Ludzie!

Takie teraz tworzy się ,,rodziny"???

a tu człowiek jest zdziwiony wielce ,że dokładnie takie są.

Sorry lecz ochłonąć trudno...

w związku z tym pytanie nowe :

GDZIE MY SOM ?

trochę ochłonęłam ,ale takich pierdół nie słyszałam w życiu.

Zastanawiam się na serio czy nie zbojkotować (po telewizji) także internetu...

Bo jak człowiek wie już po co te ,,miszcze"to robią...

podpowiem

by Wam energetycznie oraz finansowo trzepać dupska...

wot miszczowie...

taka byłam grzeczna,usłuchana i potulna a tu...total bunt...

to co ?

kije w garść i na Święty Krzyż...

pokora to nie jest moja mocna strona .

mówisz jesień...

masz sto procent racji -jesień...

ale lato,Białe Lato niespodzianie świętokrzyskie także było.

Bo?

tu przeganiam do Mojego Świata...do Gwiezdnych Dzieci...

a ten Święty Krzyż-Dzwonowy-to opiszę kiedyś...

w Moich Kamieniach.

Tylko zejdzie...

tam musi być chronologia  zachowana...

bo inaczej dostaniecie od czytania kociokwiku.

Egregorze wszechpotężny

ratuj!

wiesz jak

wiesz kogo

oraz w jakiej sprawie...

w mym życiu...

a jak wiecie to tu chodzę nałogowo...

gdy się chodzi w końcu kiedyś się uchodzi...

to się i wydarzył...

popatrz Dziadzia  co Ty NAM sprezentowałeś...

nam ,bo będzie NASZE.

wiem już co ,nie wiem jak ,ale przecież to nam wyjdzie...

w praniu...

 ja.

uwagę zwracam ,że nie fruwam...

oniemiałam...

jak się okazało zdarza mi się i tak...

ale...

raz na pięć lat...

oczywiście to zajawka.

Tym Świętym Krzyżem będę Was karmiła w Moich Kamieniach ,bo...

On był chyba właśnie na ten temat...

biały...

drugi biały lecz przyczyna inna...

dziwić się i nie...

białe przecież było całe lato...

o przepraszam...

JESZCZE JEST...

po powrocie zaś Mój Świat wyglądał tak:

Ludzie !taż połowę września mamy ,wiśnie zaś o ile pamięć mnie nie myli kwitną w maju...

pamięć...

muszę skrzętnie ten dzień opisać -każdy detal by nic z niego nie uronić...

Myślę sobie dziś ,nazajutrz ,że w nim wszystko było ważne...

popatrz Szaniś...

tam na dole tuż przy linii horyzontu...ja...

zajdę zaraz ale Tobie przetrę drogę...

troszkę wyżej...Ty...

z kimś mniejszym ,ale razem...

na samiutkiej Górze -wiem!

Co ciekawe i Ty też -od samego urodzenia WIESZ

a na zdrowy chłopski rozum biorąc nie powinieneś wiedzieć...

to odbite Światło ?

chyba się domyślam...

środek -nie wiem...

ale jest nadzieja ,że się dowiem...

w końcu jeszcze wiele Świętych Krzyży przed Nami...

mam nadzieję...

zaś to...to mi zakwitło wczoraj,czyli 13 września na...balkonie...

wczoraj również po powrocie dokonałam odkrycia...

jest Nas dwa tysiące.

Ludzi-nie wejść.

No...,,przypadek " taki ,że akurat wczoraj Nam stuknęło

Zawrót głowy gdy pomyśli człowiek jaki to potencjał..

Niby (niby...)

i wytyczne też dostałam ,lecz nie jestem pewna czy je dobrze zrozumiałam...

z Górą to mniej więcej się rozmawia jak z wyrocznią w Delfach

byłam  oczywiście na Street Food ...

lecz pisanie po TYM ŚWIĘTYM KRZYŻU o gęsim pipku to mi się wydaje nietaktowne deczko...

i na Marsie...

też!

bo zasada to jest znana.

Tam ,gdzie diabeł już nie może całkiem to...

wysyłają z Góry...Ochotnicką.

Będzie.

W Moje Miasto.

Jeno się ogarnę deczko...