© 2009-2026 by GPIUTMD

no!tym razem to dosyć skutecznie .Na godzinę .
Czyżby nowy sprzęt nabyli w ministerstwie???
Wiecie-ze mną to jest dość przesrana sprawa ,nie da mnie się wyrzucić z twittera-nie zażywam
nie da też z fejsbuka
nie da się odciąć mnie od telefonu -bo najczęściej mi na stole leży.
Po co chodzić mam ze szpiegiem ?

to już w tym kraju o Jezusie nie można pisać -w Drabinie do Nieba
no to co nam pozostało ?
odciąć mnie od strony -mojej własnej przypominam -bo ta co tu wisi MOJA NIGDY NIE BYŁA.
Podpowiadam
a nie prościej byłoby odciąć mnie od życia?
ups
Jezusa odcięli i co narobili ?
może to TAKŻE nie jest dobry sposób ?

no faktycznie -mają nowy sprzęt .
Wcześniej gdy robiona focie z telewizora to był błysk i trzask migawki ,teraz jest bez błysku .
W związku z tym mam problem .
Zimno jest i nie chodzę w samych majtkach albo zgoła bez .
Czy powinnam za to do fryzjera iść ?czynne ?
zaś odnośnie tego co na foci -drzewiej miałam przyjemność (albo nieprzyjemność -niepotrzebne skreślić )
udział brać w zebraniu PZPR .
Jeden z członków -dużych ,bo za prezydialnym siedział stołem
dłubał sobie w nosie .Z przeogromną pasją i zaangażowaniem.
Podekscytowana obserwowałam z napięciem coraz większym .
W końcu nie wytrzymałam i zapytałam głośno .Bardzo głośno
masz ???

u mnie to nic ciekawego się nie dzieje .
Wiśnia pierwszy kwiat rozwija....

a u innych ?
a u innych to się dzieją rzeczy NIEBYWAŁE .
Trolle wyszły ze swych dziur i ruszyły do ataku .
Piszę spiesznie -na kolanie bo noc miałam trudną .
Gdyby Wam się coś takiego przydarzyło..
gdyby okazało się nagle niespodzianie ,że u Nich to jest także u Mnie
to wystarczy głośno i wyraźnie krzyknąć JEZU
wypróbowane
działa
Jestem cały czas w Drabinie do Nieba lecz

muszę się pochwalić
wiosna przyszła

wiśnia będzie kwitła

a w ogóle to mi kwitnie cały dom

a w tych kwiatach...
Szani
ups
uważać muszę
na ołtarzach łatwo bowiem można stracić...
człowieczeństwo

Wyrobisko.Tędy lodowcowa szła morena przednia i po drodze zabierała wszystko aż ze Skandynawii.
Zaś po drodze wydłubała krzemienie czarne ,nasze rdzenne ,że się tak wyrażę.
Na łowach jestem.

wraz z tropiącym psem.

po co?
bo będziemy walić w koronawirus krzemieniem czarnym .
oraz wodą
z Grabarki .
Mam nadzieję zdążę .

a nie mówię ?znów mi skurwiel zmienił sieć .
Tylko ciekawe skąd on wie o czym chcę pisać ?
no o SIECI właśnie
czyli mgle...

dziś od rana ...mgła
nienawidzę mgły od pieluch
czuję się -a właściwie CZUŁAM jak pijane dziecko
w mgle...
a wyjść musiałam ...

nigdy ,NIGDY bym nie pomyślała ,że mgła może być ...twórcza
stwórcza raczej...
no bo przecież ...to jest biała sieć
biała sieć z mojego snu...

nagle
BARDZO NAGLE
WSZYSTKIE KLOCKI UKŁADANKI WSKOCZYŁY MI NA MIEJSCE.
TO NIE TAMTEN LAS
TO NIE DLATEGO DWEKUT WTEDY LATA TEMU PO TAMTYM LESIE
tamten las -to ten wczorajszy także ,na krzemieniu czarnym stoi .
To ...czarny krzemień .
Dzisiaj właśnie płukałam wczorajszy urobek.
Chwilę później nagle ,niespodzianie WSZYSTKO zrozumiałam .
Znowu...

nie jest tak ,że jak coś WIEM
i MAM
to zachowam to dla siebie .
Lecz powoli muszę .
Najpierw sprawdzę u Sedlaka ,przez przypadek jednego z moich Guru
a materiał cały stoi mi na półce ,bo posiadam półkę sedlakowską ...
a raczej..dwie półki ...

ostatnia róża tego lata ...
w mgle.
A my?
my w Drabinę do Nieba
i
oczywiście ,że na Święty Krzyż ...
zwyczaj taki mam ,że chadzam tam ze wszystkim
czasem nawet dobrym ,chociaż rzadziej
teraz poszłam z...Sercem
NASZYM SERCEM ze z krzemienia
czarnego -nomen omen
dzisiaj wiem ,że dobre przeczucia miałam
serce w tym wszystkim jest kluczowe....
3 styczeń 2021 roku-jak to leci -a tym razem muszę Was przedyrdać w...MIŁOŚĆ
1 STYCZEŃ 2021
cóż za śliczna data dla numerologa .
Znowu (który to już raz)
zaczynamy wszystko od początku....

ja Was bardzo sory ,że nie byłam z Wami wczoraj ,gdy się kończy stary rok to kilka spraw
muszę także ja zamknąć i zakończyć.
Później zaś się przykleiłam na 3 godziny do szkła kontaktowego.
Było gorzko...
BARDZO GORZKO

BRAWO
BRAAWO
BRAWISSIMO
ale w końcu to sylwester i Nam nowy roczek sobie idzie
to na Święty Krzyż sobie poszłam-tym razem wirtualnie,
mszy posłuchać....
na żywo o 24.
W kościele pustym .
Jest coś ogromnie wzruszającego w tym ,jak BIALI LUDZIE ,że tu wspomnę tylko mimochodem Franciszka
w Wielkanoc w bazylice Piotra pustej ...
usiłują przebłagać jakoś dobre mzimu za calutką resztę .
Tylko ,że się nie da -ni cholery -cała reszta trenuje teraz stary chwyt psychologiczny :
ja nie jestem okay -ty nie jesteś okay .
Z doskonałym skutkiem .

mszy wysłuchać się nie dało w żaden sposób !
Jakaś banda dzikich Papuasów także usiłowała zakląć rzeczywistość wrzaskiem ,ogniem ,hukiem ,krzykiem .
Jak Papuasi -no sory Papuasom lecz tak jakoś mi się skojarzyło .
To doczytałam sobie o Papuasach -identyfiko .
Wielość ,,żon" i orgie zaś najbardziej ubawiły mnie nakładki na męskie prącie z tykwy,bardzo było śmieszne .
Koniec końców to wesoło skończył się Sylwester -sądzę ,że Nowy Rok też zabawny będzie ?
Na życzenia przyszła pora -taki zwyczaj .
ŻYCZĘ NAM KOCHANI ....CUDÓW
WIELU ,WIELU CUDÓW .
TYLKO ONE SĄ NAS W STANIE URATOWAĆ...
zaś w sylwestra w nocy mnie obudził...szelest
kartek przerzucanych w książce.
Dziś...to samo .
Plus do tego widok...pistoletu w mojej wyciągniętej ręce .
Jeśli dobrze zrozumiałam walczyć mam ,lecz w jakiej sprawie ?
przeciwnika aż za dobrze znam ,ryzykować mogę walkę wtedy tylko kiedy kocham .
Lecz czy kocham ?
oto jest pytanie !