© 2009-2026 by GPIUTMD

serca dwa a w jednym?
niekoniecznie
masz 12 lat ,gdyby było to u Słowian miałbyś wczoraj postrzyżyny ...
serca dwa a w jednym to jest pewien etap ,zawsze będzie trwał lecz...

przyszła taka pora aby serca te...rozdzielić
popatrz Szani(już nie Szaniś -przecież jesteś stary ,postrzyżony chłop)
niby są osobno ,lecz na zawsze razem
będą szły i się ZAWSZE będą wspierać .
ZAWSZE...
jak ogarnąć poprzez ludzki rozum słowo ZAWSZE...

trudna noc to była...
bo wieczorem wczoraj obejrzałam -no a jakże w niesłusznej ideowo telewizji reportaż .
Do którego nawet nie chcę wrócić bo i po co ?WSZAK NIE KARMIMY TROLLI .
Za to całą noc myślałam skąd się w ludziach bierze zło.Przerażające ,odrażające zło....
chyba wiem . Z EGOIZMU .
a dobro ? Z ALTRUIZMU .

Tylko skoro mi odrosło serce jak jaszczurce ogon ,skoro nadal potrafi kochać
a potrafi
to to odrośnięte serce MUSI się nauczyć jeszcze...
ufać....

o Matuchno Grabarkowa .
Za co ja się pytam .
Za co każesz mi wykonać coś co niemożliwe .
Mówiąc krótko i na temat gdzieś nad ranem serce dałam .Odetchnijcie -nie moje .
A z cudzego każdy hojny ,że Zagłobę wspomnę oraz dar z Niderlandów dla szwedzkiego króla .
Dałam (choć nie hojną ręką -o co to to nie)
jedno z 11 serc od Jezusa z Obidowej
politykowi !
ZAUFAŁAM
znowuuu
Teraz już spokojnie (ha,ha ,ha )mogę sobie iść w Drabinę do Nieba
w której będzie ...Hades

już?
ano !

na dodatek tak jak widać na bogato ma być w tym roku .
Czemu ?
bo nadzieja zaświtała mi zaledwie wczoraj .
A już omal a bym tak zgłupiała ,że bym nakarmiła trolla .
Ale w tym momencie ruszył jak Wezuwiusz pewien polityk .
Bo nadzieja ,to akurat to od lat powtarzam jest
w mądrych ,etycznych ,moralnych politykach .
W tym ,że wreszcie stanie (także u Nas ,nie za oceanem )ktoś i powie :
MY .NARÓD.


jest choinka
jest jutrzenka
i jest dąb .
To spokojnie mogę teraz dalej żyć ....
z przyzwyczajania
bowiem jak się człowiek przyzwyczai to i żyje
bez opamiętania...

aż nie wierzę oczom ale nadal jest ,Dąb w doniczce ,który wyrósł przez
jedną noc.
Pierwszą noc adwentu -czasu oczekiwania .To co z dębem ?będę Go hodować .
Znałam Panią ,która hodowała świętą bazylię to ja mogę święty dąb.
Czemu święty ?jest prezentem od Świętego Krzyża no to jaki może być ?
na razie musi zostać w tej doniczce ,jak widzicie strasznie wiotką ma łodyżkę .
Nic dziwnego -urósł wszak za jedną noc .Wczoraj Go zmierzyłam -19 centymetrów .
Jak na noworodka sporo.19 moją liczbą jest karmiczną ,co to znaczy jeszcze nie wiem .

ale wiem ,co oznacza dąb .
MOC
by coś zmienić trzeba moc posiadać .
Nie siłę ani zdrowie ani mocny kręgosłup .
Moc.
A skąd moc bierzemy ?
nie wiem jak tam Wy ,ale ja już wiem .
A dąb?
dąb ma na imię
oczywiście
Święty Krzyż .
p.s.udało mi się wreszcie skończyć ,,chodź urwis "w Moim Świecie"
i zaczyna wreszcie tu panować ład
i porządek...

miało nie być NA RAZIE o Świętym Krzyżu ,pierw miałam ogarnąć bałagan ,który wkradł się na tę stronę ...
przez mój stan psychiczny ,który (co Was będę kłamać )spowodowały
wydarzenia polityczne .
Ale rano coś się wydarzyło -o tym to na końcu będzie
jak to u mnie...
wczoraj zaś ,zaledwie wczoraj tak powiedział Ksiądz Władysław :
ty to jesteś mocna .
Sory lecz się obruszyłam .
Jaka mocna?
tomografie ,prześwietlenia ,rezonanse magnetyczne...
to tałatajstwo to jest obiektywne jak cholera i nic ,ale to nic nie da się w nim zmienić .
Ale oczywiście miał sto procent racji Ksiądz Władysław
jak to ksiądz....
nie powiedział przecież żem jest zdrowa ,sprawna ,silna .
Mocna -użył tego słowa...

jestem mocna.
Wawelem ,Ślężą ,Grabarką...
Górą Tabor i Oliwną
Santiago de Compostella
Ojcem Świętym ,któremu bezgranicznie wierzę
Porto de Soni Castro de Barona
(temat ten rozwinę może kiedyś -jeśli zdążę oczywiście )
lecz najbardziej jestem mocna Świętym Krzyżem i pięknymi ludźmi których TU spotykam .
Nigdzie ,na calutkim świecie jak domniemywam nie ma takiego ich wysypu .
A jak zmienia się ich przekrój ,przez długachne lata gdy tu chadzam .
Wcześniej to to były głównie (bez obrazy )stare baby .
Tak +- z 5 lat temu to nastała nowa moda .
Ludzie młodzi w parach .
Ten pod krzyżem jest prekursorem nowej mody .
Młody .
Przyszedł sam .
Ale wyjdzie stąd już nie ten sam .
Mocny wyjdzie
Świętym Krzyżem...

tak jak ja
już od tylu ,tylu lat .
Tu uwagę mam -praktyczną -ostatnie wydarzenia jak widzicie nic a nic tu nie zmieniły.jeśli to na lepsze .
Wprawdzie wrota są zamknięte ,bo krużganki ogrzewane ,lecz ramiona niezmiennie tu otwarte
oraz serce .
Tu Wam nikt truł nie będzie ,żadnej mowy -trawy i indoktrynacji
politycznej
tutaj wiedzą że
ON WIE

teraz będzie o tym co się wydarzyło dzisiaj rano .
No to samo mniej więcej co z tym winem z dzikiej róży .
Określony mam rytuał powitania dnia .
Najpierw patrzę na ,,ucznia Chrystusa "-to ikona .Bo na wprost .Później w prawo -widać nieba kawał .
Patrzę i nie wierzę własnym oczom .
we w doniczce z kwiatkiem...
wyrósł
dąb .
Nie ma takiej opcji aby był tu wcześniej ,to jest drugi widok mój co dnia .
Każdy kwiat ,który tu trafia to przeżywa pierw dwa opryski .później ma umyty każdy liść
i to przeżył ten ,zaledwie miesiąc temu .
W to okno i w to miejsce patrzyłam wczoraj i przedwczoraj...wcześniej też.
i nie było dębu...
a od dzisiaj jest ,i to dość pokaźny .
2 grudzień-sory lecz mogę pisać .znów witryna jest nieosiągalna ,kto USIŁUJE robić tutaj szkody wiem .Doskonale .I Wy też .
Tylko to już nic a nic nie zmieni .
MOCNA jestem proszę biesa ,uważaj .Bo połamiesz sobie zęby !

lecz to jeszcze nic .
Zakwitł wczoraj ...biały goździk .W domu .
Jak Bóg Bogiem i świat światem nie słyszałam by kwitły goździki w domu w grudniu .
A goździki białe są dla mnie ogromnie ważne.Było ich ogromnie dużo w Kaplicy Krzyża 5 sierpnia
kiedy narodziła się w mej głowie
Grabarka
były 14 września gdy był nuncjusz...

a mówiłam ?

BĘDĄ KWITŁY !
ten na imię ma Jutrzenka