© 2009-2026 by GPIUTMD

Dziwnie coś przycichłam ?
bo też dziś nad ranem coś dziwnego wydarzyło się .
Najpierw w oczy mi zaświeciła Wenus
o litości
śpię
jest mokro ,zimno ,ja mam chore stawy
i nie idę NIGDZIE
odmówiłam
pierwszy raz .
No to coś ...wybuchło
właśnie tak !

tylko kolor inny
taki !
usłyszałam jedno słowo .
MIŁOŚĆ.
Nie za bardzo to pojmuję lecz
wygląda ,że jest lek na na koronawirus ?

ależ to od dawna wiem !
jednocześnie mi zabrakło internetu
strona mi zginęła...
podziwiam
że też wam się jeszcze chce?
wykażę się kulturą i nie powiem co na okoliczność by powiedział Tatko....

to dokładnie to ,co zobaczyłam w Krakowie równiusieńko rok temu .
Te kapiące od zawiści i nienawiści ślepia ...
nie jest to koronawirus .
Przyszło złe...

cud od Boga ,że
ŚWIĘTY KRZYŻ JEST
więcej powiem
gdy przeanalizowałam serię zdjęć ,które zrobiłam to do wniosku doszłam ,że :
tam jest KTOŚ ,kto mną opiekuje się...
i dlatego spokojnie pójdę sobie w Drabinę do Nieba

sory ale jeśli człowiek zbiera na czworakach...

musi znów pod respirator .

Strasznie obrodziły latoś...

siedzę sobie na Senatorskich Schodach na Wawelu
WIEM
od kilkunastu godzin wiem ,że Nas czeka coś strasznego...
co?
tego jeszcze nie wiem -jak odpowiedziała moja trzyletnia wtedy Maja na pytanie ile pies ma nóg.
,,Przejścia nie ma "wisi mi nad głową...
ja bym to sparafrazowała -jak to ja...
WYJŚCIA NIE MA
KAŻDY ,KAŻDY Z NAS MUSI PRZEJŚĆ KRZYŻOWĄ DROGĘ
kathasis
oczyszczenie znaczy .
Gdyby mi ktoś powiedział WTEDY pewnie bym nie uwierzyła ,że za pół roku ,a dokładnie 14 maja 2020 roku
zobaczę Kraków ,gdzie są wyłącznie mury i gołębie...
i że spotkam wtedy ,właśnie tu Jezusa Wawelskiego ,który...
który się ...nie poddał.
Chory ,samotny ,poharatany przeokrutnie przez najbliższych...
WTEDY jeszcze żył...
i dał mi ważną wskazówkę
nie poddajemy się
NIGDY
jak nie będzie buntowników to ten piękny świat...zaginie
prawda Jezu ?
będziecie mieć artykuł na ten temat
w Drabinie do Nieba
no bo gdzieżby indziej ?
