© 2009-2026 by GPIUTMD
-
Wreszcie wynaleźli na mnie sposób .Kursor lata mi jak mysz .Po pustym sklepie .Jakieś mi pierdoły włącza .Zlikwidować nie da się .Brak kursora .
Strona oczywiście znów zablokowana .Oraz niebezpieczna ..O godzinie 3 .W nocy .Tyle trudu dla mnie ...Tyle trudu ...o kim mam nie pisać ?
O tekturowej kosie w barwach narodowych skrzyżowanej ze z różańcem ?Jako ogrodnik (były ) i Miczurin (także były ) krótko powiem :
TAKA KRZYŻÓWKA JEST NIEMOŻLIWA
To byłoby nawet śmieszne ,Lecz (NIESTETY )jest ...prawdziwe .
Cukiereczki głupoty (WASZEJ !)
cukiereczki .....

a tu słonko zaraz wzejdzie -te dopiero ma cierpliwość .Wschodzić i zachodzić .Codziennie .I patrzeć jeszcze .Na ten świat .
Wyjątkowo durny ...
TUTAJ MACIE PRÓBKĘ .MAŁĄ .JAK SIĘ NA MEJ STRONIE TERAZ PISZE .
Rano .Ooo .przez noc na miejsce wróciło wszystko .Nawet kursor .Ale wekend .Idzie wekend .W wekend zaś zupełnie się
PISAĆ NIE DA .
Ja rozumiem .Że w wekendy się ludziska...nudzą .Mogą sie wykazać wadzą .Nade mną .
A ja pisać...muszę .Prikaz przyszedl .Z Góry

pod postacią tego liścia .Na krzesełku .Skąd się wziął to nie wiem .Lecz posiadam ...domniemania .
Ja ...rozumiem . Że mam ...bronić .Z całej siły ...bronić .CZŁOWIECZEŃSTWA .Miało być o cukiereczkach . Wydarzyły się przedwczoraj .
Na przystanku koło targu .Ciemną nocą .O godzinie 19 .Siedzę od godziny .Bo na Nasze R.P.A. po nocach się autobusem dostać...nie da .
Albo trzeba siedzieć godzinę .Lub taksówką .Na tę to mnie nie stać .Albo na piechotę .O godzinie 19 na piechotę ja już nie mam siły .
Nagle CUD .Prawdziwy.Człowiek .Na dodatek ...Matka .Z dzieckiem . Dziecko było zaś płci ...żeńskiej . Małe dosyć .
Zaprosiłam je ,by siadły .Autobusu i tak nie będzie.A ja już (przez zasiedzenie )gospodynią się poczułam .Tego przystanku .

odmówiła Matka .Powidziała ,że jak siedzi to ją cholera bierze . Bratnia dusza jakaś , bo mnie także bierze .
Córka zaś wyciągnęła w moją stronę torebeczkę .Ja jej nadstawiłam dłoń . Ona na nią mi wsypała ...cukiereczki .
W liczbie trzech .Mowę mi odjęło ( rzadko mi się zdaża ) .W życiu pierwszy raz mnie poczęstowało ...dziecko .
Co się nagłowiłam .Może są felerne jakieś ? zaśby .Pyszne .Orzechy nerkowca w polewie jakiejś .
To dlaczego ta dziewczynka je dała mi ???
ja wysnułam dość pochopny wniosek .Idzie nowe .A jej Matka powiedziała :
idzie jesień .

Do rozebrania jeszcze nam została kwestia tego z kosą .
CO MA KOSA DO KUTOSA-tak mój Tatko mawiał .
Niby ,że nie mają z sobą nic wspólnego .
Bo kutosa z kosą to nawet mój Tatko ...
nie przewidział...

Koniec to nastąpił dziś .Okazało się ,że mi wyparowały wszystkie zdjęcia .Od lutego .Zostało to .Jeśli dobrze zrozumiałam mam bez wspomnień żyć ?
to też możecie sobie zabrać .Bo Franciszka w sercu mam ,nie w laptopie .

później sobie szłam koło ,,mojej "szkoły .Gdzie jak zawsze grono młodych .Humor miałam taki se .Z powodu wspomnień .
Lecz badylek jakiś sobie niosłam Jak to ja ...W tłumie młodych chłopiec .Znaczny był .Miał na bluzie ...krzyż .Skądże ja go znam ?
olśniło mnie gdy zawinął nogawkę i pokazał ...nogę .Przekrojoną bez mała na pół .Krótko zapytałam ,,to Ty żyjesz ".
Nooo...na ducha nie wyglądał .Co to była za walka .Co za walka ,żeby żył . Macie gdzieś to opisane . Z 4 lata temu .
Na ,,tulipan"wlazł .Z rozbitej flaszki .A tulipan był pod śniegiem . Krwotok .Tętniczy .Miejsce nad Kamienną .Wyjątkowo wręcz odludne .
Nie wiem ,czy moi nauczyciele mi wybaczą .Tamowałam krwotok ...skarpetą .Włożoną bezpośrednio w ranę .
Ups .Znów dostałam informację ,że niebezpieczną stronę mam .Ale to ja cała jestem niebezpieczna .
Skoro potrafię zatamować tętniczy krwotok ...skarpetą .

Co ja się o Niego namartwiłam przez te lata ...a gdy Go karetka zabierała to wiedziałam o Nim tyle ,że w piłkę lubi grać.
Jak pamiętam dobrze to mu przysięgałam nad tą Kamienną ,że jeszcze będzie w piłkę grał .Zapytałam .Gra .

Jezus do mnie przyszedł .Dziś .Nad ranem .Nie miał korony .Ni pozłoty .Mały był i szary .
I TYM RAZEM nie powiedział nic .
ALE BYŁ ...

bo poprzednio ,niespełna tydzień temu to powiedział ...a ja powiem także .
DOBRZE KIEDY NAS PROWADZĄ .
To co z onym chłopcem ? nie wiem nawet jakie nosi imię .Ale wiem ,że mi dziękował .Bardzo .To Go pytam za co .A ten mówi ,że
ZA ŻYCIE .
Hmm .Życie komuś dać ...straszna to odpowiedzialność .Zgonić ,zgonić to na kogoś .
To mu mówię ,że mu życie dał ...Pan z Vectry . Bo Pan przyszedł do mnie ...o cały dzień ...wcześniej . Tego świat nie widział .
Tydzień myślenie mi zajęło , niezbyt chyba jestem lotna .
Ale chłopcu powiedziałam , że ...po prostu nam się skrzyżowały ścieżki życia . Same się nie skrzyżowały...
bo kaj znaleźć drugą taką głupią , co o CUDZE życie będzie tak walczyła ?
i to czym ?
skarpetą !
chłopiec nie przyjął mego tłumaczenia ,zawarliśmy wszak braterstwo krwi ,ma mnie w genach .Tak powiedział :
INNI NA TEJ ŚCIEŻCE BY MNIE ...OMINĘLI ...
.
Wiem ,wiem .Było to szaleństwo czyste .Sor przedwczoraj .A dzień wcześniej nie mogli ułożyć mnie na stole do prześwietlenia .Z powodu bólu .
Ale iść ...MUSIAŁAM .Później powiem czemu .Zaś gdy rano na balkon wyszłam zobaczyłam ...różę .Tą .Pamiętacie może ,jak Franciszka z kliniki wypisywali ?
I Panią z żółtymi kwiatami ? a ja nie wiedziałam nawet ,że róża ta ma pąk ...zrozumiałam w lot .BĘDZIE MNIE PROWADZIŁ .
BO Z FRANCISZKIEM JESTEM NADAL BLISKO...

Abstrahowac będę od tematu .O cholera ,nie wiem ,jakie ,,h".Do niewiedzy prawo mam .Wstałam o 2 .Nad ranem .I cichutko sobie płaczę .Nie ! nie o tym płaczę !
nie zgadniecie to opiszę .Wychodzę wczoraj z ubikacji .W kauflandzie .A specjalną mam technikę .Drzwi otwieram i blokuję wózkiem .Myję ręce .Nie wycieram .
I wychodzę .Taka to chygiena . Drzwi zablokowane .Ręce myję .Nagle (w tejże ubikacji ) słyszę ....
POMÓC PANI ???
patrzę i co widzę ? młody .Piękny ! elegancki .
I chciał...pomóc .Starej babie umęczonej nad pojęcie ludzkie .Bo dwudniowy maraton zaliczyłam ( z biodrem uszkodzonym ).W UBIKACJI !!!
teraz (nad tym ranem )myślę sobie .Ani chybi był to ...Jezus .Człowiek przecież nigdy by tak nie postąpił !
TAKIE TO JEST MIASTO!
i ja miałam (tego trzynastego września znaczy )je opuścić .By iśc właśnie do Jezusa .Atrakcja jak widzicie była dodatkowa .
Padał deszcz...

doszłam jak widzicie ! Jezus i tak znacznie gorzej miał ,gdy szedł .Na Golgotę . Ja i tak szczęśliwa jestem . Bo po drodze ...bo po drodze...
COŚ MI POWIEDZIAŁ...PIERWSZY RAZ...
bo dotychczas czynił tylko gesty .A to rękę podał ...a to Serce zgoła ...a to mój Domek Świętokrzyski ...
a to grzyba (pamiętacie może )?a to Serca ! hen daleko ,bo na Obidowej . A to ich ...dokłada .Gdy kogoś nadzwyczajnego spotkam . Bo dołożył ...
Aż dwa razy...a właściwie trzy .To jak w Niego mam nie wierzyć ?wiarę zaś mam (przypominam ) pragmatyczną .Nie uwierzę zanim nie pomacam ...
ale nic (do tego 13 września 2025roku ) nic nie mówił .
Nigdy !
no widzicie
było warto!!!

Święty Krzyż mnie powitał ...pieśnią .Ludzie ...jak One śpiewały ...jak śpiewały...prosto ...
PROSTO W SERCE .
Jedna też mi trafiła w serce .Zgadnijcie która ?blisko stałam i słuchałam ...
a wołają na Nie Mała Morawica .
Wiele dni jak widzicie biłam się z myślami .Pisać dalej ,czy nie pisać .Pisać -to jeszcze gorzej mnie uszkodzą .
Bo upadek 3 tygodnie temu to był czystej wody atak energetyczny .Wiele ich przeżyłam -sama się nie łamię ! oraz nie upadam .
Nie napisać ?wyjdzie mi laurka .A NIE BYŁA .
A nie pisać ?to będzie wbrew Jezusowi ! i wbrew temu , co nakazał mi zaledwie godzinę wcześniej .Dobra ! piszę !
OOO
mi laptop wyłączyli !
jak włączyłam to mi na tapecie ukazała się ...ruina .Niby znaczy ,że nią będę ???
dobra !
piszę !
bo ja jestem Duża Morawica!
ale tak mi kazał ...Jezus .
Żeby jeszcze ,,mój "
a nie !
ten ,co pod krzyżem upadł .
Drugi raz .
Do mojego tego dnia dopchać się ....nie mogłam .
Tyle ludu bożego było .
Lecz na wielkie moje szczęście u mojego byłam po wytyczne .
Tydzień wcześniej .
I mi ...dał .
Noszę Je na rękach ,na nadgarstkach .
Kto ciekawy niech poczyta sobie .

Tym razem znowu ...stronę mi zamknęli .Bo odwiedzin licznik to już baaaardzo dawno .Bo nie jestem praworządna .
I w tym nie ma ani krzyny mojej winy .Bo nie wiem .KTÓRE PRAWO MAM PRZESTRZEGAĆ .Jest ich tyle...
to przestrzegać będę ....Jezusowe .Tak nauczyl mnie Franciszek .
Rzecz zaś w tym się zamyka ,że...to nie jest Święty Krzyż .Jacyś ludzie strasznie dziwni .Jeden (dla przykładu ) to przebrany był .
Za Polskę !
po co ?nie wiem .Przecież (pominąwszy inne względy ) każdy ,i najgłupszy nawet wie ,że Polska jest kobietą .
Zaś kobiety to na szyjach mają błekitne chusty . Po co ? także nie wiem .Wreszcie mi się sprawa rypła .Centralnie trafiłam na zlot .
Rycerstwa .
Niepokalanej .
By nie było niejasności .U Nas wolność jest .Wyznania .Mnie tam rycerz dla przykładu nieodmiennie się kojarzy z zakutym łbem .
Uciec ...uciec ...jak najdalej .

Jak najdalej to kaplica była .Krzyża .Tu folkloru i siermiężnej wiary ...ni ma .Tu jest wiara czysta .Jeszcze jest ...TU mnie spotkał Bóg .
11 lat temu .Aż 2 razy .Raz na progu ,drugi raz przed ołtarzem .
Zaś ostatnio (nie pamiętam ,ćzy się chwaliłam )też Go tu spotkałam .I też dwa razy .W innym miejscu nie spotkałam .
Nigdy .
To dlatego tak tu ciągnę .Na bałyku ,na czworakach ale przejdę .Zawsze jest ...nadzieja .Że znów spotkam .
Spraw do załatwienia Mu przywiozłam ,że aż strach .Ani jednej własnej .

I pod ścianę .Zaś pod ścianą to spotkałam ...heretyka .A właściwie ...dwóch heretyków .Drugi robił zdjęcia .
Pod ich wpływem prawie na herezję przeszłam .Tak się zagadałam ,że ...o czasie zapomniałam .
Normalnie ostatnio schodzę o 14 30 .Bez uszkodzonego biodra .Jest 15 .Nie mam szans .Biodro uszkodzone i po deszczu !
Ja nie dam rady ? ja nie dam ? poprosiłam o pomoc ...Jezusa .I włączyłam czwarty bieg .
JEZU PROWADŹ ,JEZU PROWADŹ.
Mimo heretyków dał się ubłagać .Schodziłam 36 minut .Bijąc mój życiowy rekord.
Tylko jest pytanie .Bardzo zasadnicze .To kto właściwie mnie prowadził ?
Jezus ? czy Franciszek ?
jedno pewne .ŻE NIE ZESZŁAM SAMA .Bo to było niemożliwe .

I to byłoby tyle spraw strawnych ,nawet czasem miłych .
Schody się zaczęły na początku.Dzieci tu wchodziły .Jak aniołki śliczne .Z nimi dziadziuś.Chyba .
Dziadziuś zrobił mi wyznanie wiary .
Że jesteśmy słowianami .I ze słowianami mamy trzymać .Czyli ...z...putinem .
Teraz to mnie otrzeźwiło .Przecież prawa strona mówi co innego ,lecz jej czyny to wskazują ,że
JEST ZA PUTINEM.
CHCIAŁAM GO SPROWADZIĆ NA WŁAŚCIWĄ DROGĘ.TO MNIE UŚWIADOMIŁ,ŻE PUTINA PRZEKUPILI ...ŻYDZI.
i TU BLUZGNĄŁ STRASZNĄ NIENAWIŚCIĄ. .A NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ IDZIE .TUTAJ WŚCIEKŁOŚĆ MNIE OGARŁA.I go zewangelizowałam .
Mianowicie powiedziałam mu ,że Jezus ...też był...Zydem. Zaś Żydówką ...Matka Boska
25 wrzesień .DARUJECIE .WYBACZYCIE.STRONĘ MI ZABLOKOWALI .ORAZ SHAKOWALI .ZA CO U CHOLERY .
PRZECIEŻ PRAWDĘ PISZĘ ! A NIE CAŁĄ NAPISAŁAM JESZCZE....

Tylko po co prawdę (tę prawdziwą -głupio brzmi -prawda ? )opisywać .Jak jąk ją każdy inną ma .Zmienia prawdy jak ja buty .Na tę , która dla niego aktualnie jest wygodna .
Mistrzem zmiany prawd (znaczy butów )Pan Kaczyński .
O psiakrew ! tak tylko niechcący mi się wyrwało .Boję się ,że znów mnie zamkną .A mnie się ...udało .
Włamać .O godzinie pierwszej w nocy . Na laptop .Na stronę ...a to wszystko moje .Własne .Nie tak jak tamta przebrana Polska .Który był Polskim na dodatek .
To na temat prawdy nie ma co pisać

Prawdę o tym jak jest ciężko wstać , a co dopiero iść . A na mszy ...stałam .Stać nie mogę , to się położyłam .Na jodełce .
NIKT z siedzących na ławeczkach nie przesunął ździebko dalej swego dupska .
Krześcijanie ?
psińco prawda !przebierańcy ! jak ta Polska .Lecz niebieskie husty mają !
jak Maryja są niepokalane .
Słowotwórstwa nazwy nie opiszę .Miłosierdziem się wykażę . Chrześcijańskim .

a ja ...ja chciałabym tak ,jak to bywało drzewiej .By prawdziwa była tutaj wiara ,a nie przebierańcy .
Co powiedział ?tego Wam nie powiem .
Lecz ...podpowiem .
Idźcie sami .
Na bałyku ...
na czworakach ...
może (???) też Wam powie ?
nie zapomnijcie ubrać się w niebieską hustę .Albo przebrać się za Polskę ...
8ó
Wy możecie spać spokojnie .
Bo poeta mawia KTOŚ NIE ŚPI ABY SPAĆ MÓGŁ KTOŚ .
Padło na mnie .
Uprzedzałam ,że potrafię chronić to ,co kocham .Tutaj zaś mi opluwają ...Matkę ...
zły to ptaszek ,który w swoje gniazdo kaka ...za granicą na dodatek...

a nie mówiłam ? Wczoraj ,znaczy 9 września (nie pomylić z 1 )pojechaliśmy wieczorem do kauflanda .Mąki sobie nakupiłam .I dla kota suchej karmy .Duuużo .
I od razu jest wiadomo jakie moje priorytety .Kot i kluchy ?
niekoniecznie .
Bo wracając w ciemną noc z mym tałatajstwem śpiewaliśmy .Wszyscy .Baaardzo głośno Co zo pieśń ?
JESZCZE NIE ZGINĘŁA.
POLSKA .
zaś od siebie tak nieskromnie dodam :
Nie zgininęła .
I nie zginie .
Póki my żyjemy .
13 wrzesień szósta trzydzieści pięć .Z rana .ŻYJĘ ! jeszcze żyję ! będę ( tak jak Polska ) żyła nadal . Idę po żebranym (jak Kaczyński wczoraj ).
Wy trzymajcie za mnie kciuki .Bom jest ślepa i kulawa . Ale wiem ( przed chwilą się dowiedziałam ) KTO MNIE PROWADZI .
14 wrzesień -już ,już .Piszę nadal .Tylko jeszcze tu dopiszę o co żebrał pan Kaczyński .O PIENIĄDZE !!!
by mu ...dać .Bo braki ma !Oni wszyscy żebrzą o pieniądze .I Nam ...obiecują . Że Nam za nie skroją taką Polskę jakiej nie widział świat .
Ale to już było ...już skroili przez okrągłe 8lat ! nie wiem jak tam Wy ,ale ja nie dam na takie Polskie ani funta kłaków .

jESTEM.jAK MINISTER BARBARA NOWACKA -PIĘTRO NIŻEJ PATRZ )
NIE WIEM ,CZY COKOLWIEK ZOBACZYCIE ,PRZED CHWILĄ JESZCZE ARTYKUŁ BYŁ ...ZABLOKOWANY .
jAK ODBLOKOWAŁAM -PRZECZYTAŁAM .ALEŻ TO NIE JA PISAŁAM .
JAKIŚ KRETYN ,PÓŁGŁÓW I IDIOTA .NIE ZNA GRAMATYKI ANI SKŁADNI ..
TYLKO SWYM NAZWISKIEM TO FIRMUJĘ ...JA .
POZBAWIONO MNIE FEJSBUKA .DWÓCH POCZT MEILOWYCH . DAWNO .
Z PRZYCZYN -PATRZ WYŻEJ .
STRONY MNIE NIE POZBAWICIE!!!
W ZWIĄZKU Z TYM PYTANIE MAM .ZASADNICZE .JEDNO.CZY W MOIM KRAJU -W TYM ,W KTÓRYM ŻYJĘ JEST JESZCZE WOLNOŚĆ SŁOWA ?
BO NIEJASNE MAM WRAŻENIE ,AWŁAŚCIWIE PEWNOŚĆ ŻE JUŻ NIE .