© 2009-2026 by GPIUTMD

gdy po serce na targ poszłam to odkryłam sprawę wstrząsającą .Cały plac targowy śliczna tafla lodu .ja beż łyżew
Lecz czekany swoje mam .
Wbija się w podłoże i się jakoś idzie .
Patrzę a naprzeciw ślizga się jakaś Pani mi nieznana .
Uszkodzone ma kolana ,laskę ,ale jedną z końcóweczką miękką.
Pytam gdzie ma drugą.
A ta mi powiada :KOLEŻANCE DAŁA !
to pytanie sobie zadałam ,czy ja swoją bym oddała .
Odpowiedź? może lepiej się nie chwalić ?
ale wiecie jak podniosła mnie na duchu ?
SĄ LESZCZE LUDZIE NA TYM ŚWIECIE ...SĄ...
NIE WYMARŁY WSZYTKIE ....
O
a zrobiłam wszystko ,by był piękny...kwiat kupiłam sobie sama .Ten różowy .

i upiekłam schab . Z cebulką ...

Zaś od Ździsia przydźwigałam cukiereczki . Nie za dużo ,bo po drodze próbowałam ,który z nich najlepszy .

Zaczął się przepięknie .Rozkleiłam swe oczęta ,usłyszałam WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO BABCIU .
Od kogo ?nie wiem ,bo się nie przedstawił ,ale pewne domniemania mam .
Dalej się zaczęły schody , trwają do tej pory ,ktoś starannie mi blokuje stronę .
To o święcie babci też nie wolno ???

Strasznie tutaj mnie pilnują !wiem dlaczego .Już minęło święto . To już mogę kalać . I już wyszłam z gawry .Bo odkryłam na życie nowy sposób .
Wejść do gawry . Zapaść w sen .Zimowy .Zrobić wszystko aby przetrwać .Tytę mam . Jeszcze jestem przydatna .I potrzebna
Oraz kwiaty ...bo jak zejdę (z tego świata )to kto będzie je podlewał .
KLUCZA JUŻ NIKOMU NIE DAM .
bo dorobi
i ukradnie resztę .
Będzie mnie traktował jak Trump Grenlandię .
Będzie sobie brał ,co mu się podoba .
A jak mu się znudzi ? zlikwiduje !
już to przerabiałam .
cały czas przerabiam .
NAJBEZPIECZNIEJ DLA STARUSZKA ,ORAZ INWALIDY UKRYĆ SIĘ .
PRZED HIENAMI CMENTARNYMI .
W GAWRZE .

Ale wyjść musiałam .Z gawry oraz z domu .Nabyć serce dla Tytuni .Lubi serca .Ma to po mnie.A dlaczego wylądowałam w gawrze ? .
Że nie zadzwonią wnuki to wiedziałam . Kto by się przejmował babką .Ale zadzwonili z CuSu .Nie pomogą ! to była ostatnia instancja ,bo o pomoc kukam wszędzie .
Od pół roku . Wyłamuję się ze standartu bo z plecakiem chodzę .I z kijami .Znaczy ,żem turystka . A ja beż podpory już nie chodzę .I nie wolno mi nic nosić w rękach .
Taka to i turystyka !

Lecz w tej gawrze ...Jezus mi obiecał ,że pomoże . Nigdy mnie nie zawiódł .Wiosnę przecież zrobił !
ostatecznie dzień się skończył tak ,jak zaczął .Pięknie . oraz bardzo politycznie ! teraz już blokujcie .

Trudny dzień się zaczął pięknie oraz skończył pięknie .
Uff.
Nareszcie ktoś ,kto prawdę mówi .I nazywa rzeczy po imieniu .A ja już myślałam ,że calutki świat zwariował .
A tu nie !
I za Nami ujął się .
Za tymi ,którzy w Boga wierzą .
Jak na to czekałam...
Bo to idzie już zwariować .
Matka Boska w PiSie .
Trudno .
Prawosławną mam .
Bóg też w PiSie.
Boga zastępczego nie mam .
Tylko Jezus bezpartyjny został .
Tylko Jezus ....
Ja to nawet propozycję mam .Co by z tymi jasełkami przestali się wygłupiać .Mało kto już na to łapie .Jeno stare baby .
Lecz nie wszystkie ...

tak przynajmniej mi wydaje się .Pracowałam noce dwie , w dzień nie wychodzi .
Dzisiaj rano obudziłam się ,a w ramionach trzymałam ...krzyż .Pani Marii ...
o co mi tą razą szło ?o wyż .Rosyjski .Nie wiem czy zauważyliście -wszystko co rosyjskie jest do dupy .
Demokracji u nich ni ma .
A ja odkryłam Zwalczać należy przyczynę a nie skutek .
Toteż Wam obwieszczam !BĘDZIE WIOSNA !

bo powiedział ,że tu jego kraj .Patriotą jest !
kursor lata mi jak mysz . Po pustym sklepie
Stronę znowu za mnie pisze ruski troll -wyżej patrz
Troll .Ucz się od bociana .
Jak chcesz trollem być .Naszym .Narodowym .Polskim .
To naucz się po polsku .
Bo muszę chamie po tobie poprawiać .
Przepraszam ! to nie o chamach miałam pisać .Wprost przeciwnie...
tylko strasznie nie lubię jak ktoś w moim gmera .
Czy paniusia słyszy ?
A ja napisałam tylko ,że
BOCIAN NIE ZWIAŁ NA WĘGRY .GOŁY FAKT .NIE ZWIAŁ .
JAK WIDZICIE DZIELNIE NA SIEBIE WZIĄŁ SWÓJ LOS .
Szeryf to prawdziwy bo ...
zima szczerzy na Nas swoje wraże kły .I szczerzyła będzie nadal ...a tu Tadek chory ...niby rzecz banalna ,lecz jest ...sam .
W domu który sam zbudował .Własnoręcznie .Dla rodziny .Czy możecie Sobie coś takiego wyobrazić ?
Tadek ,który całe życie innym pomagał zimą i w chorobie został ...sam .
Gdy to zobaczyłam (przez przypadek ) to gorąco Bogu dziękowałam .
Że nie dał mi ,tak jak chciałam domku z ogródkiem .
Bo to piękna rzecz .Kiedy człowiek młody .Zdrowy .A na starość to najbardziej mieć chce
pokrętło na kaloryferze .

Od tematu abstrahując .Gdy upadłam w te moje urodziny .Na Wawelu .W katedrze .Za ostatnią ławką ,tak ,jak mi kazano to
się rumor zrobił .To Pan pewien ze z ostatniej ławki wstał .I z katedralnej posadzki mnie zeskrobał .
Człowiek ,gdy na plecy walnie a na plecach plecak ciężki sam nie wstanie .I wygląda nader śmiesznie .
Toteż wyszłam z tej katedry .Lecz byłam niedomodlona .Do Wojciecha sobie poszłam .Nie zbaczałam z drogi .
Wojciech to mój ukochany kościół . U Wojciecha ksiądz akurat kazanie miał .
Ksiądz był szczupły ,niebywale wręcz charyzmatyczny .
Ksiądz pytanie zadał garsteczce wiernych .Wojciech to nie katedra .
Prosił byśmy przemyśleli .
CO BYŁOBY GDYBY BÓG SPEŁNIŁ WSZYSTKIE NASZE PROŚBY .

Nie będę Was kłamała ,że przestałam od tej chwili mimrzyć (czyli zawracać Bogu głowę ).
Lecz zostawiam Bogu wolną wolę .
W końcu dał mi Tytę -nie prosiłam -mam .
To faktycznie może lepiej wie ?
bo przez Tytę ta historia przytrafiła się.

A latając do Tytusi (prawda ,że okropnie jest podobna do mnie ,a charakter też ma po mnie )wpadłam też do Tadka .
By mu leki przeciwbólowe dać ,mam to mogę się podzielić bo choroba jest ta sama .
Patrzę i co widzę .Konsumuje rybkę z blaszanej puszki i powiada :
umiesz liczyć ? licz na siebie .
Tadek to powiedział !!!

Nie kochani !wszyscy mogą tak powiedzieć .Wszyscy ,lecz nie Tadek .
I spokooojnie obserwuję sobie .
Pospolite ruszenie na Wierzbowej .
Droga wydeptana jak w niedzielę do kościoła .
Każdy leci a pod burką coś chowa .
Kotlecik schabowy ,miseczkę zupy , karpia trzy kawałki .
Wszystko by odkarmić Tadka .
Lecz najbardziej mi się Pani Zosia spodobała .
Ma ...no...jakby to powiedzieć by dyplomatycznie było .
Wiem ! ma po osiemdziesiątce .I to grubo .
To był ten dzień ,gdy z nieba leciał lód ,Pod nogami szklanka .
Ona szła .Zgięta w pół .Tobołeczki w obu rękach .
Szła by ratować Tadka .
A ja za Nią szłam .
Asekurowałam ją ,choć o tym nie wiedziała...
Pani Zosiu ! jesteś wielka !
A MNIE CIEPŁO .
CIEPŁO KOŁO SERCA .

I Tadkowi też jest ciepło .
A konkretnie to od wczoraj .
Rurę od piecyka przetkał mu kominiarz .
Gaz przywieźli .
Także wczoraj .
Siedzi .
Na gitarze gra .
Śpiewa Sobie .
Baterflaj o baterflaj
świat jest piękny
baterflaj .
Czy na pewno aby ???

u mnie dziś ....
rocznica ...
siódma ...
dziś nad ranem stuknęło siedem lat ...
gdy mi Jezus (ten -u mnie się nazywa ,,świętokrzyski " bo jest jeszcze obidowski ) Swoje Serce dał .
Jak ?
normalnie .
Wyjął z piersi własnej ,położył na ręce , wyszedł z ram i wyciągnął do mnie rękę z Sercem .
Ja od Niego wzięłam Serce .
Czy widzicie jakie to jest proste ?
a ja wtedy nie rozumiałam z tego nic ,a nic .
Zwłaszcza ,że wieczorem tegoż dnia zamordowano Prezydenta Adamowicza .

Tak wschodziło dzisiaj słońce . To był najbardziej krwawy słońca wschód w całym moim długim życiu .
Wschody zaś oglądam co dnia . Co on chce Nam powiedzieć nie wiem .Lecz...
przed chwilą oglądałam ,,Idą " w ,,czarno na białym ".I mnie ogarnął ...lęk .
LUDZIE !
zwariowaliście ZNÓW do cna ?
Serce Jezusowe mam . I mam PRAWO tak się wypowiadać .
Skąd to wiem ?z wytycznych od Jezusa ,które noszę na przegubach rąk .

a jak świętowałam ? wspomnieniami .I zapewniam Was .
Mam co wspominać .
A rozumieć to zaczęłam dopiera teraz .Nim zrozumiem wszystko się mi zejdzie...
wiem .Powinnam wszystko to opisać .
Tylko i tak mi nie uwierzycie .
Bo jak powiedziała jedna Pani :jej takie rzeczy nie przytrafiają się .
To czemu mnie ?chyba wiem .
Bo ja Romkowi dałam pół mojego serca gdy umierał .
Wtedy miałam JESZCZE zdrowe ,mogłam hojna być .
To w nagrodę (wtedy jeszcze NAM ) przytrafiły się DRZWI .
Na Wawelu .
Zrozumiałam też dlaczego umarł .Odmówił współpracy .
W przeddzień śmierci tak powiedział :TAKI JESTEM I NIE ZMIENIĘ SIĘ .
A jesteśmy tutaj po to ,by się zmieniać ...