© 2009-2026 by GPIUTMD
autorytetem się podeprę .Jak to ja .

Pokój Nam .
Dziś -1 stycznia jest międzynarodowy dzień pokoju . I tak myślę sobie ,a gdybyśmy się tak wszyscy o ten pokój pomodlili ...
wiecie ,czego życzył Nam ?
By nastała epoka pokoju .I ...przyjaźni .Między wszystkimi narodami .
Ma szanse by się spełniło .Bowiem ...dobre układy z Górą ma .Podpatrzyłam .Gdy błogosławił .Miastu oraz światu .
Był zupełnie w innym świecie .A na koniec ...się ...uśmiechnął .A ja ...ja za ten uśmiech ,oraz inny świat ...pokochałam Go .Natychmiast .
2 styczeń . Z rana
NO ! WRÓCIŁ PIERWOWZÓR ! BO PRZED CHWILĄ BYŁA INNA WERSJA ŻYCZEŃ ! KTOŚ TU CZUWA . I MI NADAL STRONĘ (MOJĄ ! )ZA MNIE PISZE !
ABY BYŁA PRAWITIELNA !
LECZ JA MYŚLĘ SOBIE -POPRAWIĆ PAPIEŻA TO PRZESADA .I TO CIĘŻKA

Nareszcie !
wszyscy !
starzy ...młodzi ....Polacy ...Ukraińcy ...
bo wydawszy alert pogodowy musiałam do Tytusi lecieć .
Mnie alerty nie obowiązywały .Nigdy .A im gorzej to tym bardziej muszę lecieć .

Warto !
Tysia odwrotnie od większości ludzi umie okazywać wdzięczność .
Wychodzi z domu aby mnie powitać i przeważnie mi podaje łapę .Ma podłożoną płytę by nie marzły Jej te łapy .
Później mnie gładzi łapą po policzku oraz mruczy zarąbiście .Co oznacza :
cieszę się ,że jesteś ,kocham cię .
A gdy tak leciałam to odkryłam ,że się nagle ...pokochali WSZYSCY .
Rozmawiają z sobą ,wymieniają pogodowe biuletyny .
ŚMIEJĄ SIĘ ! do siebie .Połączyła Nas ...gołoleć .Chwilo ...trwaj . Jesteś piękna ...
potrafimy jeszcze się ...zjednoczyć .
W sytuacji zagrożenia .

śpiewająco -na swych własnych butach aż do końca świąt .Nie wychodźcie jutro rano z domu ,choćbyście mieli z głodu paść .
święta te w całości o Miłości były .Której nie zwycięży zło

Powiększyłam swą kolekcję Aniołów .O dwa .Oraz jedną gwiazdkę z nieba Oraz o ...Papieża.
Sory -gwiazdki z nieba (gołym okiem widać ) także dwie .
Śmiechu była cała kupa...oraz jeden wielki płacz .Może Wam opowiem ...może nie ...

teraz ...musze się za życie żdziebko wziąść .Posprzątać ...i świąteczny ugotować rosół ...bo w święta za zbłąkanego wędrowcę robiłam...
nawet nie musiałam grać .Jestem wszak .Tak ?

dożyłam !
choć bezstronnie przyznam .Było bardzo ciężko .Spiesznie składam Wam życzenia . Bo już WIEM o co w te klocki biega .Wiem ,co w życiu najważniejsze .
Sory .
Pędzę .
Papież błogosławi .
włączcie telewizor .
Na jedynkę .

nastąpiła jak widzicie kulminacja .
Zła ...
kwiaty schną od niego .Za jedną noc ! czy czujecie satysfakcję ? bo mnie to nie szkodzi ...nic a nic...ja mam dużo kwiatów ....
uschnie ten ...zakwitnie inny ...może nawet być piękniejszy ...

ranne zorze za cholerę jasną nie chcą wstać .Ja im się nie dziwię...piękny widok .Nie ?
znów ktoś kursor mi zapieprzył...
i MÓJ DOM okrada ...
tej !paniusia ! ale ja wszystko opryskałam Wodą .Egzorcyzmowaną .I święconą z Obidowej też .
ciałko czasem cię nie swędzi ? jaka szkoda...bo ciałko to jedyny twój majątek jest ...
a święcona woda niezmywalna...niespieralna także jest ...uprzedzałam ,że się będę bronić ...
a potrafię ...oj potrafię ...

wojny ze mną do tej pory jakoś jeszcze nikt nie wygrał .Mam potężnych sojuszników .Lecz próbować można .Czemu nie ? tylko się wychodzi na tym baardzo źle .

Kwiaty zaś dziś ,znaczy 20 grudnia MUSZĄ BYĆ .To jest dla mnie bardzo ważny dzień .Uśmiejecie się .Dla Was też ,lecz nie wiecie o tym jeszcze .

nawet ranne zorze wstały jednak ...

a mi ...mi motyle to fruwają nawet ...po połowie grudnia ...taki wasz parszywy los .