© 2009-2026 by GPIUTMD

Drabina do nieba

Pozwolicie ,że Was poznajomię .

Iwierska Ikona Matki Bożej

napisana w skicie Świętego Mikołaja na Świętej Górze Atos .

Przyjechała tutaj,do Grabarki znaczy wraz z mnichami z Atos równo 20 lat temu

na tysiąclecie naszego chrześcijaństwa .

Aż mnie przeszedł dreszcz ,przypomniałam sobie swoje deja vu

JA TU BYŁAM 

1000 lat temu....

i tak koło się zamknęło .

Cudotwórcza

prawosławna

i Gruzinka ,bo Iweria to jest dawna nazwa Gruzji.

TAKA MI SIĘ PRZYDARZYŁA

i dziękuję za Nią Bogu ,nie marzyłam nawet ,że dostanę kiedyś .

Zaś prywatnie dodam ,że to najsmutniejsza Matka Boża jaką widziałam wżyciu... 

teraz to się pewnie nie zdziwicie ,że zaczęłam głośno płakać w pełnej Aniołów cerkwi...

i  z tym głośnym płaczem wybiegłam tutaj .

Tu uwagę zwracam memu biografowi -po Grabarce cały czas ...biegałam

jak ten pies -nie przymierzając

którego przed sekundą spuścił ktoś z łańcucha.

Bo bez maski!bez przestrzennej   izolacji

bez hygieny

i bez środków ochrony osobistej .

Na wybiegu byłam .

ZNOWU WOLNA.

Pozostała nam do wyjaśnienia jeszcze ...kwestia krzyża .

Już pisałam -NIOSŁAM 

tylko niekoniecznie mój

na Nasz krzyż pracuje cały ród do siódmego pokolenia w tył .

Zastanówcie się przez chwilę ci co cztacie sobie w życie .

Obarczacie własnym g cały ród .

Tak jest urządzony świat

tam ,gdzie wina ,tam i kara .

Sprawiedliwie

ta

już tę radość widzę ,niech se niesie ona

to ,co nacztałem ja .

Spoko .

Także poniesiecie ,

Będzie Wam wypłacone równo i tą samą miarą 

lecz potrójnie ,no z nawiązką znaczy .

Krótko mówiąc -zostawiłam .

tylko gdzie ?zostawiając to pomroczność chyba miałam jasną ,starczy spojrzeć dwa zdjęcia wyżej .

Te trzy kółka to nie księżyce -mamy nów !

Nie !to nie jest dobre miejsce .Pobył tutaj raptem 3 godziny i...

zabrałam .Przełożyłam tu .

tu mu będzie znacznie lepiej ,cztery metry w przód jest Moja Matka Boża ,trzeba będzie to się nim zaopiekuje .

I poczułam wielką ulgę.Zdjęto mi z pleców ciężar .Odrobiłam lekcje

Przeszłam do następnej klasy .

Czas powrotu przyszedł,Turkowice ,o których sekundę wcześniej nic a nic nie wiedziałam.

I następny Człowiek Boży -tym razem też kobieta .Po czym można Ich rozpoznać ?Mają 2 cechy widoczne na pierwszy rzut oka .

Uśmiech .Uśmiech kogoś ,kto oglądał Niebo .Oraz....Oni nie czekają .Oni każdemu bliźniemu wychodzą naprzeciw .

Tu nabyłam olejek oznaczony krzyżem .Pachnie niebem .

Oraz...

oraz krzyż!!!

To idiotką trzeba być

patentową

by zostawić tutaj jeden-przywieść drugi .

Ano okazało się ,że nie ,ten ,który przywiozłam nie jest do dźwigania- z takim kręgosłupem ?-

TO JEST KOŁO RATUNKOWE 

czyli znikający krzyż.

Później Wam wyjaśnię ,bo w maliny znowu wejdę  i w Grabarce pozostanę

Może to nie byłoby głupie ,lecz jest jeszcze Święty Krzyż gdzie moje serce...

Bóg

a w Grabarce Matka....

Myślę sobie -strasznie ważne jak idziemy przez TO życie...

Bogu chyba nie robi wielkiej różnicy na kolanach ,czy na nogach ważne by

 z pokorą

co to jest ,,pokora ",czym się toto je ?

ano wstukajcie sobie w google ,może jeszcze je ?

ważne też ,jaki ślad po sobie zostawimy TUTAJ

ja od 19 sierpnia wiem ,że zostawię...zygzak

slalom czyli

od Świętego Krzyża do Grabarki .

Tak udało mi się złączyć dwie religie 

w sobie .

Ślad ?

ślad po nas zostaje nie na piasku tylko w ludzkich sercach .

Jaki pozostanie po Was ?

takie nasze pożegnanie...

takie?

niezupełnie

te bociany w liczbie trzech....

nagle poderwały się do lotu i poszybowały...

NA WSCHÓD

o bociany!wy głuptaski !wszystko Wam się (sory)popieprzyło .

O tej porze roku to nie na wschód bocianom lecz na zachód ...

straciłyście azymut .

Co nie zmienia faktu ,że 

bociana widzieć w locie (wszystko jedno w którą świata stronę )to oznacza wielkie szczęście .

Widzieć trzech -jak wynika z arytmetyki -to potrójne szczęście .

Czekam ,czekam na to szczęście a tu nic .

Lecz czy można wierzyć bocianowi ,który kierunki myli ?

ja nie bocian ,ja przykładnie jak po sznurku na zachód 

co cywilizacji,którą sobie stworzyliśmy .

Nie ma tutaj śpiewów ,ikon,świętych źródeł świętych gór ,ni bocianów.

ani monasterów

szklane domy

HOSPODY POMYŁUJ

 

 

  

nim na dobre zacznę pisać o CUDZIE słowo może o cudownych ,młodych ludziach

pracowali jak mróweczki -cicho i spokojnie ,także w nocy.

Niewidoczna armia mrówek -robotnic .

Oczywiście gdyby nie koszulki .

Gratuluję wychowania . 

zaś na Świętej Górze ...dalej krzyże...

tu z wotami 

podejrzewam ,że niektóre cenne

w środku lasu...

tu -w tym miejscu -udało mi się złapać

MOC Grabarki

przypominam iż 

jestem bioenergoterapeutą oraz radiestetą .

mój aparat nie jest w stanie tego oddać...

żaden aparat świata nie jest w stanie tego oddać-trzeba to zobaczyć...

tutaj widać dość wyraźnie ,że to różne krzyże

także chrześcijańskie

krzyż to krzyż...

poświęcenie płodów rolnych.

Jeśli zrozumiałam dobrze takie to dożynki.Dziękujemy Bogu za to ,co się urodziło w polu .Piękny to obyczaj ,nie wiedziałam co mnie jeszcze czeka...

ogłoszono otóż by się nie pchać ,bo na każdym rogu cerkwi będzie wystawiona CZASZA.

Nie wiedziałam co to CZASZA,ale zapytałam.Teraz będę wiedziała już do końca życia ,bowiem tu ,w tym miejscu od Grabarki dostałam prezent .

Czaszę

lub ambonę -jak kto woli .

Ale Wam objaśnię .

Czasza otóż to jest złoty kielich ,w Nim łyżeczka złota długa ,zaś zawartość chleb i wino .

Każdy tu podchodzi -na róg cerkwi-przypominam ,cerkiew zaś w głębokim lesie .Podchodzi z szacunkiem wielkim i...dostaje odrobinkę .

ZE WSPÓLNEGO JEDNEGO KIELICHA I JEDNĄ ŁYŻECZKĄ .

Tak się właśnie tworzy grupa...

Grupa...

zastanawialiście się kiedyś może ,co tworzy Waszą grupę?

co jej CZASZĄ ?

wiara ,miłość i szacunek 

czy też

żądza

piniądza seksu oraz władzy

to któremu Bogu służysz ?

z której pijesz czaszy ?

z czarnej zali złotej???

biel i czerń...

że jest jeszcze szary powiadacie ?

hmm

niech się w Waszą furtkę wciśnie szare nie zdążycie się obejrzeć nawet jak się zmieni w czerń .

Całe morze czerni .

I zaprawdę Wam powiadam ,warto być niezłomnym .

zaś krok dalej ,przy monasterze cicho i spokojnie

kwitną kwiaty

pobyć można Sobie trochę pod sosnami...

tutaj przebywała wcześniej jakaś moja bratnia dusza...

i to byłby koniec mej Grabarki gdyby nie ...świece 

tutaj każdy jest ze świecą

no to poszłam świecy szukać....

co to cud ?

nagłe ,niespodziane wydarzenie

które nie powinno się wydarzyć .

A się wydarzyło...

Patrzcie na to zdjęcie ,dzisiaj także cud się zdarzył ,poruszyły się kamienie metr ode mnie z wielkim hukiem 15 minut wcześniej niż to zdjęcie .

A leżałam cichuteńko i bez ruchu  ,rozmyślałam jak napisać mam o cudzie.

Nie jest łatwo...

cud dzisiejszy to oznaczał :JESTEM Z TOBĄ

weszłam do pokoju tam gdzie laptop-kwiecie pachnie .

Ona .

Teraz wiecie co to znaczy CUD .

Lecz wracamy do Grabarki .

Na czym to stanęło ?świecy poszłam szukać .No nie mogę przecież do domu wrócić bez kolejnego ,już piątego świętego ognia .Z Grabarki .

Tu ,w tym miejscu zaintrygowała mnie podwójność. Tu jest jedna cerkiew ,w której byłam w nocy .Było rojno ,słychać było śpiew .Teraz pusto ,głucho....

Teraz wszystko się dzieje w drugiej .

Liturgia,w której (a jakże )uczestniczyłam.

I błogosławieństwo ,które (a jakże )odebrałam również .

ZNÓW WITRYNA (MOJA WŁASNA -PRZYPOMINAM)BYŁA NIEOSIĄGALNA -DIABEŁ KTÓRY SIEDZI TAM ,PO DRUGIEJ STRONIE MA MISTRZOSTWO ŚWIATA

W ODCINANIU MI DOSTĘPU DO INTERNETU .

CZYŻBY ELEKTRONIK ?

Lecz

żaden diabeł już nie zmieni faktu ,że w Grabarce BYŁAM.Inie zmieni tego ,co w Grabarce się WYDARZYŁO.

Spotkałam Go przy tej pustej ,cichej cerkwi (pierwszej ?drugiej?)

Miał ogromne jasno piwne oczy zakapane miodem .

I beżowy habit .

Wyglądał tak ,jakby przed chwilą przestał spowiadać.

Ale cudze grzechy się do Niego nie przykleiły .

Przeszły obok .

Świecił.

Człowiek Boży -rzadko ,ale nadal JESZCZE się spotyka ...

pierwszy tego dnia....

no widzicie sami ,że przede mną jeszcze wszystko.

To był wstęp dopiero .meritum jeszcze się nie zaczęło...

to On nadał mi azymut .

tamta cerkiew!

i ikona Matki Bożej....

Tamta cerkiew ,ta ,w której aktualnie się odprawia najważniejsza liturgia w roku .Dzień Przemienienia Pańskiego. A ten Pan w bieli(tu przepraszam za prywatę)

to jest przecież...Romek .Jak żywy.

Wpadłam tutaj (w ten tłum znaczy)jak kuleczka rozpędzona .Jak kuleczka...wpadłam tutaj jak ten granat ,któremu przed sekundą wyciągnięto zawleczkę.

I slalomem.i slalomem .I slalomem między ludźmi .Oni święci...nikt ,nikt dosłownie mnie nie pobił ,jedna Pani tylko osyczała .

A przed samą zaś ikoną Pani stojąca w kolejce zrobiła zapraszający gest ręką ,który oznaczał ,że ja pierwsza ,bo ja na ten tychmiast MUSZĘ

i....uśmiechnęła się .

Do mnie rozpychającej się przez całą cerkiew .

TO BYŁ DRUGI CZŁOWIEK BOŻY KTÓREGO SPOTKAŁAM TEGO DNIA

sprawa się wyjaśniła w domu po wejściu na stronę Grabarka -ikony

Wokół Bogurodzicy gromadzą się ludzie, a wśród nich aniołowie jako ci, którzy niosą od Bogurodzicy ukojenie cierpiącym.-że zacytuję ,a właściwie skopiuję.

Czyli wszyscy w cerkwi to byli...aniołowie .,,Ludziem"była tylko ta ,która na mnie nasyczała .

W którą stronę by nie patrzył :BYŁAM W NIEBIE 

Voila!

MOJA

Gdy dopadłam do NIEJ (skąd niby mogłam wiedzieć,że cała zawartość cerkwi czeka DO NIEJ jak ja nie wiedziałam nawet ,że tu kult maryjny .

Ja tu jak poganka jakaś przyjechałam do Świętej Góry...do Świętego Źródła...i przez głupi łeb nawet mi nie przeszło ,że na szczycie Świętej Góry

ktoś na mnie ...czeka .

Lecz mi trzeba oddać sprawiedliwość -na finiszu bardzo się spieszyłam . Rozkminiłam! )

Gdy dopadłam do NIEJ to...się ...przytuliłam .I...ucałowałam.Jak +- 5 tysięcy ludzi wcześniej dzisiaj .A tu (wrrr  ) koronawirus .

Należało mi się -tylu biegnąc tutaj stratowałam ludzi...

i...

CUD SIĘ WYDARZYŁ

zazgrzytało i poczułam ,że przestawił ktoś zwrotnicę 

we mnie 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przywitały mnie jaskółcze gniazda...

zaś jaskółcze gniazdo to oznacza 

że to jest najlepsze miejsce

w świecie

bywszy w drodze pomodliłam się do ławeczki małgosiowej

tutaj można do wszystkiego...

no bo tutaj

wszystko moje

moja ta kaplica

moja ta monstrancja

moje serce

niezniszczalne

bo z kamienia .

Nie deptajcie go zbyt mocno...

i TEN ,który po tym lesie chodzi z krzyżem ,upada ,znów się podnosi -idzie dalej-niesie ...

także mój .

Tu uwagę mam .

Głęboką .

On Wam nie daje Swego krzyża do niesienia...

On chce na Swe plecy wziąć także Wasz.

No to czemu przed Nim uciekacie ?

ooo...

stawiają kopiec Czartoryskich .

Nie wiem ,czy dorzucę swój kamyczek -jeszcze to przemyślę...

podzieliła nas na wieki...głowa .

Kochanowskiego .

W pasji kolekcjonerskiej poszli za daleko !

łączko moja ukochana ,no toś mi się nie spisała .

Zielnej jutro a ty co serwujesz ?

trawę?

tutaj także szału brak lecz usprawiedliwiony brak .

Jest to bowiem kuchnia katolicka zaś katolik jak ogólnie jest wiadomo w piątki pości .

coś się jednak bieli gdzieś pod lasem.

coś zielnego się zaczyna

dziać !.

Sory!

wpis o pięknych złotych aksamitkach....

znikł

dostałam informację za to ,że ta strona to...nie działa

bo to pierwszy raz?

a ja widzę tam -po drugiej stronie wściekłego psa ,któremu z ryja żółć kapie...

jak ma toto strawić złote aksamitki ?

WŁAŚNIE BĘDĄ!!!

złote aksamitki na tle szarej i omszonej skały...

tu się we mnie odezwała dusza estetki...

lecz

okres wąchania kwiatków już za sobą mamy...

SORY BIS

właśnie tu się toczy ciężki bój o złote aksamitki

to jak mam zamieścić słoneczny słonecznik ???

znacznie gorszy !

myślą pewnie ,że :

jak zniszczyli moje kwiaty

jak zniszczyli mnie

to się uda zniszczyć wszystkie kwiaty ziemi .

Sory ale nie .

A ze Świętego Krzyża -na dodatek Zielnej to na pewno nie !

ten za chwilę nawet się rozmnoży...

będą małe słoneczniczki

świętokrzyskie...

wszystko zaś na chwałę Białej Pani...

z biała pelargonią...

i różowa hortensja też !

jak widzicie nie najgorszy tutaj mam ogródek

i to bez schylania .

Biały klasztor

okno sedlakowskie

pod nim tłum .

A myślałam :przyjdę w piątek ,będę sama.

Po co ?

głównie podziękować 

za Małgosię .

Linę stąd dostała ,nawet nie wie jaką .

Lecz wiem ja .

Po tej linie pnie się w Górę

pierwsza uratowana...

to dlatego pewnie wszystko mi się bieli w oczach...

biała jest hortensja...

i stokrotki białe...

i dmuchawce...

bielusieńki kościół...

,,co ja z tego będę miał"

to pytanie zadajemy najczęściej sobie

prawdaaa?

Co ja z tego będę miała ,że lezę na tę Górę w trudzie wielkim ?

prócz podziękowania ,ale podziękować mogę i we własnym łóżku .

Przyszłam po...BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

czyli krzyż na nową DROGĘ

wtedy już wiedziałam-muszę WSTAĆ I IŚĆ

A NIE BĘDZIE LEKKO

nigdy nie jest lekko...

czyli też po linę ?

niekoniecznie

linę mam.

Łączy mnie z TYM MIEJSCEM od wiek wieków i na wieki

chociaż

można to od biedy nazwać także liną .

Asekuracyjną .

Dano .

Usłyszałam ,że

MOGĘ SPOKOJNIE JECHAĆ NA PODLASIE

 

 

.

.

pomysł się narodził tu -z tyłu jest Kaplica Krzyża ,siłą rzeczy co się tutaj rodzi -święte...

skąd się wziął tego nie wie nikt ,lecz dokładnie ,precyzyjnie znam datę narodzin .

Trzeci sierpień o godzinie 18 .

Teraz sądzę ,że mnie gnała potrzeba ...zostawienia Bogu ...krzyża

tutaj-przypominam-zostawiłam potrzaskane w drobny mak

serce

zaś nazajutrz o trzeciej nad ranem usłyszałam :

KONIEC EPOKI CHRYSTUSOWEJ

przerażona byłam jak króliczek ,nie wiedziałam kogo koniec ten dotyczy .

Bałam się wyruszyć w drogę ,prosta ona nie jest.

Z czterema przesiadkami !prościuteńko na czuwanie nocne

jak myślicie -łatwo krzyż zostawić i iść bez krzyża dalej

na dokładkę to co chciałam zostawić jest własnością rodu ,niekoniecznie moją

ja tylko bardziej świadoma ,wiem ,że nie można dalej iść gdy się ma na stopie wrzoda.

Gnał mnie lęk gdy przyszłam tu -po krzyż

na drogę.

To jest napis na kapliczce dąbrówkowej .

MOGLI ONI -MOGĘ JA.

w rękę to tym razem krzyż -nie kije

i hajda

nie -Uteję jednak wzięłam

w drugą rękę

no bo bez podpory jak ?

prowadziła mnie jutrzenka...

Wenus czyli

tutaj była taka miła ,że mi pozowała...

teraz świeci mi prościutko w okno

a ja tęsknię...

teraz to się lekko pisze lecz(patrz niżej)

Święto Przemienienia Pańskiego na Górze Grabarce. Premier nie przyjechał, "bo mu szatan przeszkodził" 

  

Maciej Chołodowski
 i cytatu z Wyborczej -słów Metropolity Sawy za nic nie da się zamieścić ale będę próbowała....
jak widzicie mnie ,małemu robaczkowi też przeszkadzał .I przeszkadza
najpierw to mi przetrącił nogę
lewą
później (w przeddzień)zesłał zapalenie stawów
biodrowych
tylko ja...doskonale znam te objawy
gdy ma się wydarzyć coś dobrego wszystkie diabły świata się zlatują
przeszkadzają
co mi tam
trzeba będzie ,to pofrunę...
TU JESTEŚMY!
PO LEWEJ STRONIE .
 
i będziemy...
już na zawsze-straszne słowo ale pobyt nie jest straszny .
Przepraszam ,że 2 dni mnie nie było lecz:
,,szatan mi przeszkodził"
opanował mi komputer .
Za co mi się wwala w moje życie ?
s
za obrazoburcze treści ,które tu lansuję .
 Co tu mamy na tej foci?
źródło .
ŚWIĘTE ŹRÓDŁO
co lansuję z uporem maniakalnym -na co szatan dostaje na ryju piany ?
powrót
do źródła
POWRÓT DO ŚWIĘTEGO ŹRÓDŁA .
 
ciemno ,głucho lecz na krzakach wkoło coś bieleje
chusty
bo do Boga może dojść wyłącznie ten ,kto czysty.
Tu się obmywamy przecierając chore miejsca chustą.
Tyle ponoć tych chust po nas tu zostaje ,że wywożą je taczkami.
Taka to cywilizacja ,którą stworzyliśmy .
Brudna .
co tu umyć ,co tu umyć
chore miejsca powiadacie?
stawy biodrowe chyba nie wypada ,przetrąconą nogę prędzej
na dodatek nie mam chusty ,znaczy mam-na głowie -białą ale tu zostawić ?
to w czym będę chodzić ?
tu religię się szanuje tu w sukience !a na głowie chusta .
Do tego założyłam trampki bo inaczej nikt by mnie nie poznał .
A więc co myjemy ?
a jak jestem źle zdiagnozowana ?
na wypadek wszelki 
umyłam wszystko
 
Święta Studnia.
Jak myślicie -śpi ?
nie-działa ,przez calutką noc .podsłuchałam .zmiana jest co 2 godziny.
Obsługa uprzejma ,serdeczna -wyglądają rześko 
co mnie przekonało ostatecznie o nadzwyczajności miejsca .
Koniec końców święte wody ze świętych źródeł to jest moje hobbi,kiedyś może Wam opiszę .
Mam kolekcję dość pokaźną świętych wód ,ta jest 18 .
Krótko .
W nadzwyczajnych miejscach zawsze bije źródło z wodą o nadzwyczajnych właściwościach .
Przy takim źródle powstała Jerozolima dla przykładu .
w
w takich miejscach się zdarzają...cuda,weźmy takie Lourd chociażby pierwsze z brzega .
Tu się również zdarzył w 1710 roku,epidemia cholery ,ludzie marli tak jak muchy.
Wtedy jeden z mieszkańców okolicznych miał sen proroczy w co akurat wierzę-moja to specjalność
śniło mu się otóż ,że się ludzie mają schronić na Świętą Górę .pić wodę ze świętego źródła.
Przyszło ich 10 tysięcy ,przyszli niosąc krzyże.
Stąd się wziął obyczaj .że 
TU SIĘ IDZIE Z WŁASNYM KRZYŻEM
i zostawia Bogu...
i...
wszyscy przeżyli.
Zobaczymy czy lekarstwo działa na COVIT 19
zwracam uwagę.że :
nikt tutaj...nie ma maski ...
TU SIĘ BOGU UFA
ludzi tłum ją dodatkowo...zapomniałam...spirytusu,rączki myłam wyłącznie w świętym źródle
w olimpijskiej formie zaś...
nie byłam
jeśli nie zachoruję to to będzie oznaczało
że się zdarzył cud
następny...
zaś te schody oraz mur z poprzednich zdjęć zbudowali...wierni.
Metropolita ogłosił ,że   każdy pielgrzym...
ma ze sobą przynieść,,,kamień.
Nie muszę chyba pisać ,żę
pomysł to genialny .
Tak ,tak -przywiozłam wodę która leczy.
Chętnie się podzielę jak rozmnożę .
To przecież nic trudnego
Jezus chleb rozmnożył to ja nie rozmnożę wody ?
Schody do nieba tak w Grabarce wyglądają .
Takie same?
a no nie !
przypominam ,każdy KAŻDY ZE WSPÓLNOTY PRZYNIÓSŁ NA TE SCHODY ...KAMIEŃ
schody do nieba więc
KAŻDY TU BUDOWAŁ SAM
przypominam-jest to Święta Góra całego prawosławia.
Raz do roku tutaj trzeba pielgrzymować ,właśnie w święto Przemienienia Pańskiego tak jak ja-przez przypadek.
A przypadków -przypominam-nie ma ,jest zakamuflowana działalność Ducha Świętego .To jest fakt .
Przecież nie po darmo zawsze mam przy sobie...kamień .
Z GÓRY TABOR.
A przysięgam ,że nie planowałam ,przypomniałam sobie to w tej chwili .
Aż mnie przeszedł dreszcz.
przypadek...
tu,od tego miejsca przy tej drodze ,do której każdy dołożył Swój kamyczek to się zaczynają ...krzyże
sławne krzyże ze z Grabarki...
cały krzyży  las potężny....
nieobjęty w żaden sposób aparatem...
różne..
małe
duże
stare
nówki
ubrane w wota
gołe
chrześcijańskie
prawosławne
bo wśród krzyży to panuje total ekumenizm
są bogate...
są i biedne....
ale krzyż to jednak zawsze
krzyż....
..
 
 
 

po pandemii ,po Krakowie pustym

po wyborach trudnych

wracam...

tu gdzie moje źródło zasilania

moje miejsce

MÓJ DOM

bo w południe Ojciec Święty to powiedział tak :BURZYMY MURY ,BUDUJEMY MOSTY

czyta w moich myślach ,czy co ?

ano czyta ,lecz szczegółów Wam nie zdradzę...

a za chwilę zadzwoniła Ewelinka ,,czy zechcesz pojechać ze mną na Święty Krzyż "

Siatka Cudów działa...

dalej...

dalej to już leciał cud za cudem -przestałam za nimi nadążać .

Okazało się ,że na Świętym Krzyżu święto i odpust zupełny .

Takie święto to tam mamy kilka razy w roku i naprawdę trzeba cudu ,żeby na nie PRZEZ PRZYPADEK trafić

centralnie

precyzyjnie

wprost na mszę

a przypadek-już pisałam gdzieś

TO JEST ŚWIECKA NAZWA ŚWIĘTEGO DUCHA

trafić przez przypadek na relikwiarz ten to prawdziwy cud następny .

Biegałyśmy za Nim jak za słońcem...

i tak cztery razy

piąty był prywatny dla mnie -dzięki wielkie

gdybyście zauważyli ,że po tym Świętym Krzyżu świecę to to nie radioaktywność

tego to za wiele było nawet dla mnie ,uryczałam się jak krowa skrzyżowana z bobrem

publicznie

no to poleciałam  (nie na skrzydłach lecz na nogach )biegiem gdzie?

tam ,gdzie ramiona są otwarte by przytulić oraz SERCE

jak to w DOMU...

gdy wracamy cały las jest pełny Świętych Krzyży ,lecz to nie jest cud lecz norma.

Ale coś się wydarzyło jeszcze .Na samiutkim szczycie czekał na nas ...murzyn .Czarny był jak heban 

jak mój nowy morion(dzięki Dziadzia to był dla mnie tego dnia cud ostatni ).

Czarną miał sutannę,był szczuplutki i wyglądał jak...wykrzyknik na tle nieba....

Pozdrowiliśmy się -przecież kumple my są .

Czarny murzyn w czarnej sutannie i biały murzyn w portkach .Wziąwszy pod uwagę moje niedawne rozważania

TO BYŁ CUD

choć Carl Gustaw Jung nazwałby to synchronicznością .

Znamy się ?oczywiście !przecież nam po drodze ...

zaś Pielgrzym z Pielgrzymką dalej IDĄ ,są już za Włoszczową .

Gdzie to wiecie ale po co ?tu weźcie głęboki oddech

aby uczcić .Trzydziestą rocznicę Swego ślubu .Też bym chciała tak .

Moja DROGA jest trudniejsza znacznie bo samotna ...

jeden ma tak ,drugi siak