© 2009-2026 by GPIUTMD

moje sny...
w kwiatach kluczowy jest ...krzyż.
I on właśnie mi się śnił .Nie był w kwiatach .Był we wnętrzu dłoni .
czyjej nie opowiem ,reszty snu też nie .Lecz wymowny był na tyle ,że nie sposób się pomylić co oznaczał .Tylko by się spełnił
SIĘ NIE ZGADZAM .
A z samego rana tego dnia Wołodymir Zełenski ogłosił w telewizji ,że chemicznej mają użyć broni (dziś -13 marca użyli )i na Ukrainę zgonić .
Tak w nawiasie -co też potrafi zrobić kacyk by kacykiem większym być ...
tylko mnie w całej rozciągłości się przypomniał sen -patrz poniżej .Szło w nim o belach kiru .Na Świętym Krzyżu .Spełniać się zaczyna ?
już mówiłam -to co kocham będę bronić do ostatniej kropli mięsa .To co miałam robić ?spakowałam swój węzełek ,pojechałam .
Szukać interwencji

omal omal a bym przypłaciła życiem .Diabeł nie lubi jak mu ktoś w garach miesza .
A tu wiosna ...żal umierać .Uratował mnie ...przypadek .A przypadków nie ma ...

źródełko u podnóża Góry .Sama osobiście weń wwaliłam 18 moich świętych wód .Z Lourd ,Fatimy ,Jerozolimy,Grabarki itd .Spoko .
W Wisłę ,Rabę i Kamienną też .Skąd wiedziałam ,że nadchodzi czas Apokalipsy ?nie wiem .

paszła...
i od razu mówię -to był najdziwniejszy pobyt w historii Naszej wspólnej .Tu mnie przeszedł dreszcz .Bo ...
historię MAMY wspólną .Oj mamy ...i to ja zatoczyłam koło .Co było dziwnego ?ciiisza ...
PRZERAŹLIWA CISZA.
Nie słyszałam nigdy takiej ciszy .Słychać było tylko szelest żmiji przesuwającej się po liściach z prawa
Ni żywego ducha ,a pogoda piękna ,piątek ,wielki post i pod Górę iść powinny tłumy .
ŻADEN PTAK NIE ŚPIEWAŁ .Przecież wiosna u cholery i pogoda piękna .
Na dodatek tu ,w tym miejscu to zrobiło mi się nagle ...straszno

czego strach dotyczył wiem .Pora przyszła by traktorię zmienić...przeznaczenia .Można zmienić .Możliwości zawsze kilka .Tutaj dodatkowo
BYŁO TRZEBA
po to właśnie był ten sen -o którym nic nie wiecie .Ba .Nie wie jeszcze nawet główny aktor tego snu .Na co było mi człowieka straszyć ?
sama to bym mogła co najwyżej w piętę się posmerać .Poleciałam po ratunek do Jezusa .Blisko był ...jak zawsze ...
ślicznie Go przystroił ktoś na śmierć .Poprosiłam .

niby o nic wielkiego .By nie spełnił się mój pierwszy sen .Z walentynek .Z 14 lutego .Czy Jezus nad nim się pochylić raczył nie wiedziałam .
WTEDY .
Bo zapadła jeszcze większa cisza o ile jeszcze było to możliwe .
I
lód .Obrzydliwy i grubachny pod stopami nagle .Ja ..nie wzięłam raków .No nie będę przecież paradować wiosną w rakach .
W adidasach moi mili .W adidasach .A trza było zostać .W chałupie .A nie diabłu w kotle mieszać .

teraz gdy to piszę jak widzicie mnie miesza .Bo jeśli Wam się zdaje ,że to był lód to jesteście w błędzie .Tam pobocze było !lód jest tu .
Na schodach do Nieba .Nie ma gdzie postawić nogi .W adidasach,w adidasach .SZKLANA GÓRA .Tylko jak Nas mit poucza tam na szczycie...
Rajska Jabłoń .Jabłka złote .I księżniczka i księżniczka.Tylko że po drodze ma być jeszcze smok i sokół .
Za smoka i sokoła w jednym robił ...telefon .Zadzwonił!!!w plecaku!!!trzeba było kije rzucić i ...odebrać na tej szklanej górze .
Sprawa była arcyważna .,,Co słychać ".Jak myślicie ?co słychać ?jeszcze żyję .I żyć ...MUSZĘ .
Załatwiłam wprawdzie w locie pierwszy sen ,ten z krzyżem na dłoni ale został jeszcze drugi
Bele kiru .
Jak widzicie było strasznie ważne ,bym na Górę tę z intencją kasacji snu TEGO DNIA NIE DOSZŁA .

zaśby...doszłam ...idę przecież nie dla siebie.Walczyć o swą Miłość idę ! w tym przypadku na bałyku ,na czworakach ale dojdę .
Zresztą nie był to lód pierwszy w tym miejscu i w moim życiu .Ten najstraszniejszy trwał od Emeryka ,mnie zaś...telefon się rozładował .
Równiesz byłam sama tak jak zawsze....
było warto .Właśnie wtedy na samiutkiej Górze spotkałam księdza Stanisława .Dzięki temu wiem ,że
INNY ŚWIAT JEST MOŻLIWY.
Tu tego dnia spotkałam pierwszych ludzi .Dwoje .Młodych na dodatek .Właśnie gotowali się by zejść Królewską Drogą .Samobójcy ?
Skierowałam ich na Drogę Zieloną .Chcecie wierzcie (lub nie wierzcie )lecz nie byli to pierwsi ludzie ,którym TUTAJ ocaliłam życie

ufff.Co za ulga .Stoi .Zdążyłam chyba .Pozostaje jeszcze sprawdzić,czy nie rezyduje tu wyłącznie w panterce żołnierz .
Czy jedyną zwiedzającą szare gołe ściany nie jest zabidzona dziennikarka .
PAMIĘTAJCIE !
TAKĄ MAMY PERSPEKTYWĘ JAK SIĘ W PORĘ NIE PALNIEMY .
W łeb kochani .
w łeb...

schody ...puste schody .Boski cud -te bez lodu .

Zdążyłam.!O co było panikować .Ano o to ,że prorocze sny są specyfiką mej rodziny od pokoleń trzech.
A w tym śnie od samej góry co parę metrów leżały fioletowe kule czegoś zwiniętego .A konkretnie wstążki fioletowej .
Oglądałam to od góry i wiedziałam ,że
WYSTARCZY JEDEN NIEOSTROŻNY RUCH .
Wtedy poleci w dół pierwsza kula ,walnie w drugą ,druga zaś w następną .
WSTĄŻKA SIĘ ROZWINIE -to nie były kłębuszki tylko BELE .I ta wstążka fioletowa wyścieli .
CAŁĄ KRÓLEWSKĄ DROGĘ .
Chadzał tędy Chrobry -kościół tu zbudował .Domniemywam ,że i Mieszko I .A Jagiełło to to miejsce wręcz umiłował .
Na kolanach tędy Sobie latał i popatrzcie jakie NAM piękne państwo stworzył .Jaką piękną zapoczątkował DYNASTIĘ .
Paru pomniejszych królów tędy też biegało ,stąd KRÓLEWSKA .Teraz wyścielona będzie na dodatek ,gdy poleci
PIERWSZA BELA ,którą ktoś potrąci.Był 10 wrzesień 2021 roku ,widmo wojny było w strefie baśni .
Obudziłam się i pierwsza myśl :TO BYŁ KIR .W tych belach ta wstążeczka fioletowa
TO BYŁ KIR .

doszłam .JESTEM .Lecz
Bohaterowie są zmęczeni .Jak cholera .To do ściany ,żeby się zregenerować.Dopadłam resztką sił a tam ...
telefon .
jakiś Pan wcale mi nieznany mnie opiepsza ,że nie siedzę w domu ,skoro ON biznes do mnie ma ,lecz po górach sobie hasam .
Sory -nie wiedziałam ,że mam zostać w domu .Znowu .

z tej rozpaczy ,że znowu kogoś zawiodłam i nie stoję na baczność tam ,gdzie ON sobie życzy pomyliłam tropy .
Zamiast pędzić biegiem do Jezusa .Do Kaplicy Krzyża do...
Starej Wierzby Rosochatej sobie poszłam .
Sprawdzić ,czy na pewno aby jeszcze żyję .JA SIĘ Z NIĄ UTOŻSAMIAM .Nie wiem ,czy powinnam ,zapomniałam WAS zapytać .

nie jest dobra to nowina ,solom w oku,ale żyję .Tak ,jqk Ukraina .

a po sobie na pamiątkę Wam zostawię całą masę bazi .Czyli kotków.
Już właściwie zostawiłam ,patrzę -słucham i mi rośnie serce .
PIĘKNA NAM WYROSŁA MŁODZIEŻ !
wzięłam gałązeczkę baziową sobie na pamiątkę i po schodach idąc słyszę cudny ptasząt śpiew .Mówisz -masz
Chciałaś ptaszków to i są.
Tylko to nie było ptaszków stado .To był ...Człowiek .
JEDEN POJEDYNCZY CZŁOWIEK A TAK WIELE ZDZIAŁAĆ MOŻE .
Zawsze to powtarzam ,mam ogromny fart do najlepszych nauczycieli .
Żal ten koncert przerwać ,myślał ,że na tej Górze sam ,na mój widok powiedzial krótko i na temat
PRZYSZŁAŚ
Jeśli gdzieś kiedyś powie Wam zamiast przywitania PRZYSZŁAŚ to oznacza ,że
JESTEŚCIE W DOMU
przysiedliśmy na malutką chwilę przy ścianie .Południowej .Aby naukowo ująć sprawę na wychodni południowej . Ale ...
ale tak naprawdę to na przyzbie .Tak jak małorolny chłop z małorolnym chłopem , który przed sekundą skończył żąć
ZŁOTY ŁAN.
przyznałam się ,że PRZYSZŁAM ,do Jezusa mam biznesy .Dwa .,tak ,jak wszyscy ,tak jak wszyscy " i...
zabrzmiało to cholernie smutno .Jezus bankomatem jest ?przyjdziesz to ci da ,nie to .....
sorki -nie jak wszyscy !miejsca są na świecie ,w których Boga dużo więcej ,łatwiej też Go można spotkać .
Samam jest przykładem , a spotkałam właśnie TU .Przez ,,przypadek ".W tłumie ludzi na dodatek .
A ponadto me biznesy nie są me .
Są WSZYSTKICH .Do pierwszego się przyznałam ,do drugiego NIE.Przecież wiem ,co by powiedział .
TRUDNE SPRAWY ZAWIERZAMY JEZUSOWI .
Tylko właśniechodzi o to ,żeby Jezus przetrwał .
TUTAJ
a na razie jak widzicie są OTWARTE DRZWI .Jak otwarte zawsze wchodzę ...

Już pisałam.Dzień ,który miał być piękny zaczął się od snu .Cały czas się staram go zapomnieć ,lecz się nie da !
w końcu po coś był .Z drugiej strony ...nie chcę straszyć .Za nic .Zrozumiałam dziś .Był ...ostrzeżeniem .
PRZED CZYMŚ CO SIĘ MOŻE ZDAŻYĆ ,LECZ NIE MUSI .
Mówił o tym ,że jak się sprężymy wszyscy straszna rzeczywistość się ...nie wydaży .
Tylko jak to wytłumaczyć innym ,że jedziemy na tym samym koniu ?
jak koń padnie to i My padniemy .
WSZYSCY!
bez wyjątku...

okłamałam Was -wyjątki jednak będą .Może lepiej jednak nie ?
BUDKA STRAŻNICZA ,PAN W WOJSKOWEJ PANTERCE ,SZARE MURY i...nic więcej
tak wyglądał tego dnia w mym śnie Święty Krzyż .Pan w panterce oprowadzał panią ubraną nędznie .
Pokazywał kościół .Wnętrze.Tylko w nim nie było NIC do oglądania
Kościół ogołocony doimentnie ze wszystkiego.Pani była ...dziennikarką .Pan...żołnierzem ,który strzegł pustkę oraz szare mury.
Tak wyglądał rzeczywiście kościół tego dnia W realu -nie w śnie.Dostęp zaś do mojej ściany...zagrodzony .
O hałasie to nie wspomnę nawet .I ten pośpiech....ten nerwowy pośpiech .
Mówię przecież...nieszczególny był to dzień....

tędy szli w tym roku .Od strony
Trzcianki.
Nocą ,sami ,w zimnie ,deszczu ,błocie i przez wszystkich opuszczeni .
Po to szli ,by zrozumieć co musiał czuć Jezus
wtedy .
Czuł
przecież był...człowiekiem ...

ja rozumiem już od dawna ,przecież także szłam .BY ZROZUMIEĆ TRZEBA PRZEŻYĆ .
A ponad to zbieram doświadczenia cały czas .
Ma rodzina mi zafundowała ekstremalne życie .
Bo ?
nie chciałam diabłu z ręki jeść
I NIE BĘDĘ !
wolę być ukrzyżowana

cóż za piękna para....
piękne pary są specyfiką tego miejsca .Ludzie ,którzy przez życie idą RAZEM .I złączeni są na dobre .
Oraz złe .
W perspektywie widać dzwonnicę .Od dzwonnicy w dół co 2 metry w moim śnie leżały bele zwiniętej fioletowej wstęgi .
Kto topografię terenu zna ten wie ,że wystarczy jeden mały ruch by bela poleciała w dół .
Królewską Drogą...
gdy się obudziłam pierwsza myśl :FIOLETOWA WSTĄŻKA TO JEST ...KIR....
jeden minimalny ruch i Królewska Droga ,którą chadzali wielcy oraz władcy
się zamieni w
DROGĘ KIRU
NA OGOŁOCONY ZE WSZYSTKIEGO ŚWIĘTY KRZYŻ .
Rezydował będzie na Nim pan wojskowy oraz zabidzona dziennikarka .
TAKĄ MAMY PERSPEKTYWĘ !PAMIĘTAJCIE !

pozytywy ?
pozytywy także były tego dnia .
Ten Pan zatrzymał przy nas samochodzik ,,jak do Słupi chętnie was podwiozę "-tak powiedział .
O kochany -MY tu mamy coś do załatwienia jeszcze .Co nie przewidziałam .Życie samo pisze takie scenariusze ,
że za nic ,za Boga Ojca ich się przewidzieć....
nie da...

nic -dosłownie nic nie wskazywało na to ,że jeszcze będzie pięknie ...
nawet flagi przygotowane na wielką galę też zwisały smętnie .
Bo nie było gali ,gala nie dopisała tego dnia .
ORSZAKI ,DWORAKI,SZUM PAWICH PIÓR
ORSZAKI DWORAKI
SZUM...
że Osiecką zacytuję-bo pasuje jakby ulał

nagle tu ,w tym miejscu (lecz nie w tej godzinie )coś na ziemi i w kamieniach mi błysnęło .Ja mam wielkie szczęście do aportów
czyli darów z Nieba .
Aport otóż to jest tak ,akby Bóg dał Wam klapsa w dupę .Nadał Wam azymut ....pamiętacie pewnie 11 serc od Jezusa na Obidowej ?
Rozeszły się te Serca Jezusowe w cały wielki świat....
ale wrócą ....nie ma obaw .
Przecież Serce Jezusowe nie stawia na bylejakość na Bóg miły
na orszaki dworaki ,szum pawich piór...
to też było serce -tu -w tym miejscu .
Mniemam także od Jezusa ,tylko On rozdaje Serca ....

a rok temu ...krzyż mi dał .Mały ,ale jednak .Zdumiewa doprawdy ta namiętność do krzyżowania .
Mnie !
za grzechy innych!
dobra ,dobra -nie wymawiam ,teraz wiem z czego wypływa.Tylko krzyże....pożegnałam .
A konkretnie to w Grabarce zostawiłam w tamtym roku .Nieście sobie sami swoje krzyże jakście nabroili.
Co ja jestem ?jakiś Jezus ?

to w tym roku się zachował jak należy .Dał ...Serce .Na dodatek przed terminem ,bo to nie 13 wrzesień .Trzynastego września także zresztą DAŁ .
O wiele więcej .SIEBIE .To jest Dar największy ,oprócz siebie nie potrafimy dać więcej .
Nawet Jezus nie da więcej .
Teraz będzie o sercu-dobrze obejrzyjcie bo nie zobaczycie po raz trzeci .Utonęło .Nawet gdzie nie powiem .Czemu?
bo nic ,nic na całym świecie nie budzi takiej nienawiści ,zajadłości i zawiści jak...SERCE .
Czegoś mnie to życie nauczyło jednak -nie?
Ale Wam opiszę jakie jest .
Całe !!!
Nie popękane ,nie zarysowane ,nie ma na Nim żadnej skazy .
A przecież to ,które tutaj zostawiłam -kryształowe -przypominam ,było w proch potrzaskane .
Ale było takie samo ,identyczny kształt i forma ,wprost z tej samej sztampy,
Albo piersi -jak kto woli.
No i to bez skazy .Nówka .Nieśmigana ,że tak się wyraże .
Czym zostanie zapisane ?
Ależ Ono już ma napis w środku .Jaki ?nie wiem....bo przeczytać jeszcze nie potrafię....

przytrafiają nam się w życiu chwile zapisane w kadrze -kiedyś może to opiszę....
i ta taka była ...
On czekał ,Oni dwaj szli z dołu .
W żaden sposób nie szło ich ominąć ,ja schodziłam .
On odwrócił się i uśmiechnął.
Jeden z idących pod Górę także .
I powiedział ,,,szczęść Boże ".Tylko tyle i aż tyle .
Nazbierałam tych uśmiechów tego dnia jak paciorków .
Wcześniej uśmiechnęła do mnie się ...zakonnica .
W Kaplicy Krzyża .
Tym uśmiechem rzadkim ,który lubię .
Tak w nawiasie -jak nam w gruncie rzeczy mało trzeba
starczy się ...uśmiechnąć....

szczęście to ma jedną brzydką cechę .Trwa krótko .
Coś się dzieje ,coś się dzieje ,dużo młodych ludzi ,zaś tam
NASZ WĘGIELNY KAMIEŃ !od tej strony .
Najazd Hunów ???
Pod kamieniem zaś na kamieniu litym wyrósł...klon.
No darujcie ,lecz o większą akceptację trudno.
Pędzę na ratunek ,pędzę zaś -uwagę zwracam
drugi raz w ciągu półtora roku .
Oba razy zaś się wydarzyły tu .MOC RELIKWI ?
Pan przewodnik nowy o niej mówił .O przypadkach uzdrowienia .Sama znam dwa ,
nie licząc moich biegów. MOC poznałam na swej skórze ,
że się tak wyrażę .
ORAZ MOC BŁOGOSŁAWIEŃSTWA .
On nie kłamie.

I dobiegłam ,i obsiadłam jak ta kwoka jakaś swe kurczęta .
Tu wskazówkę mamy ,dla niektórych- myślę ważną .
Będę bronić strony i jej niezależności .
Do ostatniej krwi kropli .
Zresztą na kamień węgielny to dostała takie miejsce ,że się obroni sama.
Już pisałam ,lecz powtórzę dla pewności .
ZADZIERAĆ Z KRZYŻEM CAŁKIEM NIE WYPADA.
Można jej nie czytać .

w międzyczasie zaś zebrałam wywiad .To nie są Hunowie ,fe a fe....
to ...wycieczka !z Uniwersytetu Warszawskiego .Kiedy ja ostatni razwidziałam wycieczkę ?
młodzi ! na dodatek zaś ,,,patrzą w tę samą stronę...
i się ...uśmiechają tym uśmiechem cudnym .
Do mnie ???
Dzieci ???

teraz będzie rewolucja .Bo rodzina to nie ci co się żywcem żrą .
Rodzina to są ci ,co się SZANUJĄ
I KOCHAJĄ
dobrze jeszcze jest ,gdy lecą w tę samą stronę .
Lub przynajmniej patrzą .
Jeśli przyjąć tę nomenklaturę MAM RODZINĘ .
prima sort bo świętokrzyską .
Bo że Braci to od dawna wiem .
Teraz doszły dzieci ?
jak w tym życiu dziwnie jest
jedne człowiek ...zostawił
dostał ...drugie .
I z naddatkiem .

czyżby
z nieśmiałością wielką spytam
ŚWIAT ZACZĄŁ NAM NORMALNIEĆ ?

dziś -7 czerwca o godzinie 3 33-nomen omen -pojęłam nagle niespodzianie
CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO
bez księdza i bez rytuałów ,bez legend ,bez baśni .
Samo mi się jakoś stało .
Otóż -tu się skupcie -jest...
DAWANIEM .
BEZINTERESOWNYM DAWANIEM SIEBIE INNYM .
Mierząc tą nomenklaturą to znam troje chrześcian .
Dwie Kasie oraz...Pana Mieczysława -na co mu to przyszło .
A gdzie reszta???
temat jeszcze rozwinę.

lecz na razie muszę znów dokonać
wyboru
DROGI,którą idę .
Idąc tu wyboru nie mam .
Uteja -Góra .
Suseja -dół mogę wybrać to ,co chcę .

Wybrałam.Zieloną i słoneczną

przetykaną żabim oczkiem .
Należy mi się ,Ba -należą mi się wszystkie kwiaty z wszystkich łąk ...

wybór drogi nie był przypadkowy -tutaj mnie przywiodła .
Do Matki .Matki wszystkich .I TEJ ZIEMI także....
Kasia -zobacz -tu jest TWOJA MAMA.

zaś kto Mamę tak umaił ani chybi mój .Wiem ! chłopcy z nowicjatu .
Gratuluję !pobiliście Tyniec .Na (że tak brzydko powiem ) łeb .Czemu Tyniec zszedł na psy wiem .
I napiszę .Jeśli mi się uda dojść do Tyńca ...
i pomyśleć ,że tu kiedyś łkałam ,że nie benedyktyni ,lecz ...oblaci .
Głupia byłam .
Oblat to jest Ktoś Kto Boga niesie w świat .
Zaś zamiast chorałów ktoś TU ,NA ŚWIĘTYM KRZYŻU LARGO GRA .

Tylko Ona (wielkie sory ) nie jest moja .
MOJA TA !sama mnie wybrała ,będzie miała to ,co chciała .Kocham tę -zaś moja wierność to już przysłowiowa jest .
Za co ? fe a fe ,nie kochamy ,,za coś"
. tylko Moja ...przytulaśna jest .
nie dość ,że można przytulić ,to całować
MOŻNA TEŻ .
jak to Mamę...

z tą wiernością chyba jednak przesadziłam troszkę bo ...
mam trzy Matki .
I nie dojdzie ,która pierwsza ,wszystkie stare zaś wydaje mi się -mam ,,od zawsze ".
Tę dostałam TERAZ jako ostatnią ,co nie zmienia faktu ,że wiedziałam...
od pierwszej chwili ,kiedy TERAZ pokochałam Tyniec bardzo mi Jej było brak .
JEST !ZNOWU JEST !ODNALAZŁA SIĘ !
kiedyś może Wam napiszę tekst TRZY MATKI -teraz tylko chwalę się odnalezioną .
Patrzcie na Nią jest zaciężna jak husaria .
I wiadomo z góry ,pójdzie w każdy bój -odda życie za Swe dziecko .
A pamiętasz Szani jak krzyczałam tutaj ,stąd ,ze Świętego Krzyża ,z samej Góry ,z pniaka :
nie jest za póżno -na ten krzyż co widzę Ci przysięgam ,trzeba będzie to do piekła pójdę i
wyciągnę Cię -gołymi rękami .
Ale że byłam właśnie tu poszłam w miejsce najwłaściwsze .
Cóż...mój Ród związany na wiek wieków ze
ŚWIĘTYM KRZYŻEM

Na ten !Ten był (przez przypadek)w zasięgu wzroku ,sprawa zaś (co tu kryć)pilna była .
Cud -akurat tego dnia TUTAJ BYŁAM -I RATUNKU ZBYT DALEKO NIE MUSIAŁAM SZUKAĆ .
Tylko wiecie ,teraz mi się przypomniało o maluczkich i kamieniu młyńskim .Nie boicie się ?
Kamień Węgielny do tej strony pod TYM KRZYŻEM został wybrany później ,nie dlatego ,
że strażnikiem mego skarbu .Kamień się ...uśmiechał .
To zaś miała być strona z przymrużeniem oka...
strach pomyśleć co mi z tego wyszło ...
no bo wiecie ,we mnie to pokory chrześcijańskiej jest za mało....
zaś mój flagowy okrzyk brzmi :
NIE ZGADZAM SIĘ !

taką Boże mnie stworzyłeś ,taka umrę .I dokładnie chyba w tym momencie
gdy się ...zgodzę .
na to ,na co się NIE ZGODZIŁAM .
Tu ostatnie ,,kwiatki Matki "-proste a niezwykle urokliwe .
Najpiękniejsze bowiem proste zwykłe sprawy ,pomysł już kupiłam .Jestem na etapie gromadzenia materiałów ,ma ktoś może wolne rynny ?
Teraz...teraz nastał cudny czas...prezentów ...
i trwa aż do dziś-do 18 czerwca znaczy .
Dary...dary losu
i dlatego tu opiszę....

To był pierwszy dar od losu ,tu uwagę Waszą zwracam na fakt iż...
jeszcze nie zdążyłam z Góry zejść ...
BIAŁE SERCE
a na serca jak ogólnie jest wiadomo jestem pies .
Kiedyś ....jak to było strasznie dawno -miałam białe serce .
Dałam do przecięcia na dwa serca .
Jedno zostawiłam TU -drugie ,,chodzi " nieustannie dzień i noc ,,chodzi "w Generatorze Pola Serca
aż do końca świata a nawet o jeden dzień dłużęj .
To jak chcecie wygrać dranie ?z białym sercem ,którego pół jest tu ???
teraz za to przepołowione mam nowe białe .Całe .
Jeszcze nie za bardzo potrafię się z nim obchodzić ,białe serce to jest strasznie delikatna i subtelna sprawa .
Ale się naumiem !tak jak wielu ,wielu innych rzeczy...

u podnóża Góry rósł złotokap -taki krzak .Przystanęłam w zachwyceniu ,nigdy nie widziałam aż tak dorodnego ,pomyślałam :
PROSZĘ BOŻE -KAP MI ZŁOTO ,KAP ,KAP ,KAP .
Mi by się przydało ,tak ,jak mało komu .Lecz się okazało -sorki-:
Bóg nie zna się na metaforach .Bo :
jadę !
w Złote Góry
i zobaczę Złoty Stok
i jak siebie znam złota będę szukać we w kopalni złota .
zaś mieszkała będę w ZŁOTYM ŁANIE
Bóg mi świadkiem ,w chwili gdy myślałam o kapaniu złota to nie miałam tego w planach .To kto dał tyle nakapanego złota ?
a zawsze powtarzam ,moja to teoria :UWAŻAJCIE O CO PROSICIE BO SIĘ MOŻE SPEŁNIĆ.

Po powrocie zaś do domu wyszło szydło z worka .Czyli z plecaka .Wyszła .Czekolada .Z orzechami .Skąd się wzięła tego nie wie nikt .
Pewnie ją przynieśli ptaszkowie w dziubkach z Raju .Tak też smakowała ....po kawałeczku jadłam jako rajski prezent .I raz dziennie .
Głupio byłoby zeżreć na raz ....rano zaś nazajutrz patrzę i....nie wierzę oczom Zakwitł .Ten ,którego dostałam na drugą rocznicę .
Jest gdzieś opisane .Zapytacie pewnie o drugiego ,Ten miał na imię Jezus ,drugi ja .Spoko ,spoko ,też zakwitnę....
ten jest wzruszający bo
widać pośpiech z jakim się rozwijał....

tu dzisiejszy dar od losu .Dar bo nie siałam ,a mam .Skąd ?Bóg raczy wiedzieć .Właśnie .
Oraz dodatkowy -sen o...złotej łące.I narodził się dylemat co piękniejsze ,żłoty łan ,czy łąka .
Do ,,złotego łanu "w Złote Góry jadę kiedy ? w złotą polską jesień...

znowu wracam do początku.Bo nie dojdzie za nic (próbowałam )który z Darów najważniejszy .Weźmy choćby ten .Wyglądu ni ma.
Ofiarodawczyni powiedziała,,niech nie zmyli cię opakowanie .Nie zmyliło .Że dar-na dodatek serca wiedziałam bo czerwoną miał kokardkę.
Bardzo jest potrzebny !Wielkie dzięki !A tak przy okazji :
WASZE DARY SPOCZYWAJĄ -MAM NADZIEJĘ .W BANKU .CO DO ZŁOTÓWKI .
NO BO JAK JE ZEŻRĘ SKĄD BĘDĘ WIEDZIAŁA,ŻE SĄ JESZCZE LUDZIE ,KTÓRZY MAJĄ SERCE ?
Nie umarłam z głodu .Pożyczyłam .Na chleb ,ale za to z makiem .20 złotych.

albo ten.Dzień po Święcie Matki niejaki inpost bliżej mi nieznany zawiadomił ,że ma dla mnie ...paczkę .
Ale ja ...zupełnie się nie spodziewałam .Zaryzykowałam ,odebrałam i...do ucha przyłożyłam.Nie cykała to
rozpakowałam..
A przy tej czynności śmiałam się i płakałam .Jednocześnie ,teraz wiem -jest to możliwe .
Bo widzicie Sami ,były w niej rzeczy niezbędne mi do szczęścia i znów nie wiem co najważniejsze było.
No bo taką biedronkę weźmy -jak nakręcić pod ogonem -chodzi .Można pęc ze śmiechu .Nawet ślimak też niezbędny .
Miło mieć ślimaka co niczego nam nie zżera .Lub skarpetki -tylko trochę używane.Dzięki nim się dowiedziałam ,że jak kochamy to nie śmierdzi .
Pachnie .O Matuchno ! to mnie kochał ten co całował gdy ząb miałam ze zgorzelą ???
i raulka -cud po prostu .Na czerwonym papierze jak należy ,znaczy ,że pisana sercem ,zaś tam stoi :
i żebyś zawsze miała zielono w głowie .Dobrze Szani -będę bo życzenie Twoje dla mnie jest rozkazem .
A TĘ MUSZLĘ ZAPAMIĘTAJ .TO MUSZLA ŚWIĘTEGO JAKUBA .CAŁKIEM NIESPODZIANIE OKAZAŁA SIĘ DAREM .
DLA MNIE I DLA CIEBIE .
JEDNOCZEŚNIE .
OD JEZUSA.

sory lecz tym razem nie opętani ludzie mnie dopadli tylko kanikuła ,lecz o opętanyych -no a jakże -będzie.
Wracam znów do darów losu.Weźmy takie koniczynki-wielkie szczęście nie?a zgubiłam klucze od domu(bo DOM mam ,nie chałupę )
otóż przez te koniczynki ...stałam się bezdomna na kilka godzin bo
zgubiłam klucze .Dramat by się wydawało ,lecz przeżyłam .Dzisiaj wiem :
TO BYŁ DAR ,OD LOSU .BEZDOMNOŚĆ JUŻ ZALICZYŁAM .NIENORMALNOŚĆ JAK WAM WIADOMO TAKŻE .
Serdecznie pozdrawiam wszystkich normalnych -będzie o tym -no a jakże .
Wreszcie doszłam po cierpieniach długich ,jak to jest NORMALNIE .
Tylko czemu tych NORMALNYCH tak cholernie mało ?
a co z resztą ???
acha -bym wzięła była zapomniała!dziś będę musiała wejść na fejsbuka .Własnego !życie mnie zmusiło !
jak mnie w więźniu zamkną bo się okaże ,żem jest zbir i nieletnich gwałciciel
to przynoście do więźnia mi cebulę ...

nie weszłam -stchórzyłam....a ja co ?kamikadze jestem jakiś -by później przez lata udawadniać ,że nie jestem czarnym murzynem .
No nie jestem ,bardzo za to Was przepraszam .Wiem !napisaliście scenariusz dla mnie ,żem jest jeti i wariatka
oraz gwałcę przez telefon .Wnuka .
Tylko wielkie sory -to jest gówno prawda .
I dlatego na fejsbuka wchodźcie sobie sami .
NIE BĘDĘ GRAŁA W WASZYCH SCENARIUSZACH .
Odmawiam!kategorycznie i stanowczo !
i na drugą pocztę też nie weszłam jeszcze ,ale wejdę ,spoko ,spoko .
Co na foci ?mówię przecież -dar od losu .Bóg w swym nieskończonym miłosierdziu sprawił mi pieczarki .
Doniczkowe .

lecz pieczarki doniczkowe to jest pikuś
małe piwo przed śniadaniem
patrzcie na to
gdybyście nie poznali to jest truskawka
doniczkowa
ta sama co to miała mieć (i ma !)czerwone pełne kwiaty oraz dać się zeżreć .
Bo jak coś do żarcia nie jest wcale się nie liczy ,nawet Bóg jak widać wie ,że matka dziwnym jest stworzeniem.
I od czasu do czasu (nie za często ,bo jej wejdzie w nawyk )ale jednak...
coś potrzebuje ...zeżreć .
To ten prezent co sprawiłam sobie sama na dzień matki za 20 złotych .
Już zwróciła wielokrotnie kapitał ,który w nią włożyłam ,
Świetna inwestycja ! może puścić ją na giełdę ?

ZNÓW ARTYKUŁ NAPISANY W NIEBO POSZEDŁ .BRZYDKI BYŁ?TO OD NOWA !
zaś traktował o ...ziemniakach ,które okazały się DAREM OD LOSU.Weszłam z rana w tego łana ...pachnie .Bosko .
Ciepły i bratkowy zapach ,mam wybitny węch .Widać ,że nie dopadł mnie covit 19 .Co ?ziemniaczane kwiaty !
wiecie ,kawał życia już przeżyłam ,jestem z tego pokolenia co ścigało ...stonkę w łanach ziemniaczanych ,
przemierzyłam ich hektary lecz pachnących ...nie spotkałam .Pachnieć pachną tylko ...coś bym ...zżarła .
Podkopałam...ni ma .Wiem !to ziemniak na kwiat cięty !
tego właśnie dnia obiecano mi ...rehabilitację !wiem ,niegrzecznie jest poganiać ,ale szybciej proszę Boga!
bo powinna w kwietniu być ,wtedy gdy mi zaczął się kręgosłup stabilizować.Robię sama co potrafię .
To ja jestem tą śmieszną panią ,która laskę nosi na ramionach .Nie pukajcie się na mój widok w czoło .
To nie ja zwariowałam .To świat zwariował .

tutaj jest następny dar .Biały łan tym razem .Pieczarek .Pod moim balkonem .Zbieram z okna .Są to schodzę -biorę .
Acha -przy okazji dementuję plotki ,że mam piękne kwiaty na balkonie .To...pietruszka .I koperek .I szczypiorek .
Jakoś tak ostatnio (nie wiem czemu )ŻARCIE MNIE PASJONUJE.
JAKIE CZASY TAKIE PASJE .To ma nazwę .Pajdokracja .Byście z demokracją nie zmylili -to szlachetny ustrój .

o ustrojach ,które nam panują jeszcze będzie .Mam nadzieję jednak zdążyć .MUSZĘ .Tyle ważnych spraw jeszcze mam do załatwienia...
jakich ?to akurat WIE Ksiądz Stanisław -na Drabinie w końcu jestem -nie ?to nie dar .Nabyłam .Drogą kupna .Za 5 złotych .
Płatki uszkodziłam w rozpacz wpadłam ,czyli czarną dziurę .Miałam nawet je przykleić super glu ,tylko to byłoby jak z babą
po wizycie u kosmetyczki .Czy ja jestem jakiś głupi chłop co się daje robić w konia ?
Szani ! z tyłu jest Twój Miś -głowę ma przykrytą bo jest upał .
Widzisz jak o Niego dbam ?
i już rozumiecie ,czemu MUSIAŁAM zainwestować tak ogromną sumę .Równowartość (prawie )dwóch bochenków chleba .
Ja pierdzielę ....

to jest także dar .Lecz nie od losu .Ja mu dałam .Oczy .Oczy dla Michała .
Przy okazji jedno ucho.Michał -takie imię ma ten kamień .
Czemu ?nie wiem-może to jest dla mnie lepiej ,że nie wiem ?
kiedyś ,dawno ,dawno temu elegancki był szalenie .
Uszy miał (oba )oczy ,fajkę nawet .Lecz...
przyjechał taki łotr .Na rowerze .I ...na moich oczach ...
wydłubał oczy michałowe .Widocznie mu się zdawało ,że już się napatrzył .
Teraz jemu się należą .Wiedział ,że go nie dogonię .Miał przewagę .Rower .
I tak Michał został ...ślepy na długachne lata .Bo ja zgodna jestem niesłychanie !
Chcesz by ślepy był ten Kamień oraz głuchy ?proszę bardzo ! aby rosłły przy ulicy chwasty a nie kwiaty ?
ja nie widzę przeszkód .
Aby u mnie zamiast orchidei perz z podagrycznikiem ?
cóż ...rzecz gustu ...jeśli to akurat was uszczęśliwi ...
bym nie miała Wnuka ?figa z makiem !
Wnuka zawsze będę miała -ZARAZ ZOBACZYCIE

lecz na razie zobaczycie pokaz siły ,Demona ? nie ...serwerów .Nim o Wnuku zacznę pisać postanowiłam pierw ...
zrobić pilny przelew .I co zobaczyłam ? znikł...bank ...Milenium .
A ja głupia się dziwuję ,że moja strona znika,a tu może taka potęga także zniknąć.
BANK .świątynia .Siedziba teraźniejszego boga .Świętej mamony .
Mnie akurat to nie dziwi !Wcale !przez 2 lata przerabiałam .Bite 2 lata nie mogłam zrobić
przelewu
przez internet .
I wszyscy ,wszyscy byli ...bezradni .Taka to potęga!!! w końcu ...
bank zmieniłam .
I....pomogło !
czyżby aktualny zagraniczny miał kapitał ?
tylko czasem znika gdy się dzieci dorwią do serwerów .

,,POPATRZ BABCIA -MAMY DUŻO DZIECI "
Szani w moim śnie-cytat

w tym śnie stały głowina przy głowinie na ganeczku i na schodach...

pięknie było
hej

kolorowo i tęczowo
skubnąć tęczy -mieć kawałek jej dla siebie -któżby nie chciał .
Mnie się ...zdażało .I znam kilku ,którzy też skubali...
może o tym będzie ten artykuł???

nowe dzieci -o tym miało iść.Nazwę to akurat nie ja wymyśliłam lecz ...Malina .
Był 2016 rok-akurat od jego początku -a dokładnie od 6 stycznia znów zaczęłam żyć.NA NOWO .
Miałam (i mam)bardzo dobrą psychoterapeutkę -na mnie zresztą się uczyła .
Aby żyć trzeba motywację mieć .WTEDY jeszcze nie wiedziałam ,że dla Szaniego
jestem kołem ratunkowym no bo skąd ?
Tak przeżyłam 2016rok od wyprawy do wyprawy .Gdy wracałam z którejś -a jeździłam z
NOWYMI DZIEĆMI na ławeczce przedblokowej Malina stwierdziła :
wiesz -dobrze wyszłaś na tej zamianie dzieci .Dawniej jak przyjeżdżały to...
dźwigałaś siaty i toboły -później szły...zapachy .
Na osiedle całe .
Teraz...kije w garść i ...wióra- wracasz zaś...wieczorem
zadowolona i szczęśliwa.TAKIE TO BYŁY NOWE DZIECI
TAKA BYŁA TO TERAPIA !!!

teraz zaś-o zgrozo-jadę...porzucić .Stare.
Nie mam sił ich dźwigać ,ze złamanym kręgosłupem nie dam rady !!!
tu uwagę mam
do wszystkich dziatek -święto dziecka wszak .
otóż :jak macie mamusię dojną krówkę to szanujcie !!!
i nie łamcie kręgosłupów !
może Wam się wk.....-ups-zdenerwować znaczy ....

tu uwagę Waszą zwracam -nie oddałam do podrzutków choć powinnam
no bo niby moje -a nie moje całkiem .
Poszły w dobre ręce -lepszych nie znam .
Do Jezusa....
tylko wtedy na tym Świętym Krzyżu coś się wydażyło jeszcze .
Coś dostałam.Bezcennego .
Zamiast ?
to był....uśmiech
aż dwa razy .
Specyficzny rodzaj to uśmiechu spotykany nader rzadko .
Znaczy :JESTEM Z TOBĄ .
No kwilunię -ale przecież zostawiłam to dlaczego ,,jestem"

na ostatnim zaś -tym świętomatkowym to się wydarzyła cała masa BARDZO WAŻNYCH RZECZY .
Jak to na Świętym Krzyżu....
wszystkich nie dam rady Wam opisać
Ale może chociaż jedną ,która mnie ...do łez -publicznie...rozśmieszyła.
Wchodzę do kościoła-remont ,czyli smutek ,jakoś to ...przeżyję
kościół to nie moje miejsce ulubione .
W progu zaś spotykam ...prewodnika ,ja Go widzę pierwszy raz ,lecz WIE po co przyszłam.
,,Biegiem do Kaplicy Krzyża"nadał mi azymut .
I ja....posłuchałam a niewielu słucham ,tak po prawdzie tylko dwóch
BOGA I PAPIEŻA-reszta jest omylna .
Poleciałam .Biegiem.Przez gotyckie krużganki...z laską(lecz nie byle jaką )
oraz ze złamanym kręgosłupem.Czy możecie Sobie coś takiego wyobrazić?
JAKIE TO JEST WIELKIE SZCZĘŚCIE ZNÓW POLECIEĆ BIEGIEM
przerwa-idę se popłakać

to zdjęcie nosi u nmie numer 0001-początek.
Słusznie -tu pod ścianą bowiem znów mi nastał NOWY POCZĄTEK .
Życie znów od nowa ,lecz tym razem bez obciążeń .
Wielkie sory -ja rozumiem -moja córka gdy postanowiła (taaak!)jednak mnie na ślub
zaprosić
powiedziała ,,,matka to jest jednak matka"
lecz wszystkiego nie da rady znieść!!!
mówię przecież ,że nie Jezus .
Pan ,który robił zdjęcie tak powiedział:
ale pani mała .Nooo-tutaj każdy mały .
Lecz powinnam nieco ...wzrosnąć ,w ciągu 2 tygodni odebrałam
trzy błogosławieństwa Relikwiami .
Mój rozmiar nie ma tu znaczenia ,wyszły za to 3 najważniejsze moje okna .
Już nie drzwi ,lecz okna .