© 2009-2026 by GPIUTMD

Drabina do nieba

jakby to moja ukochana doktor powiedziała...

oniemiałam już na starcie!bo co widzim na tej pięknej foci ? przedszkole jakieś ?szczyt pandemii (szczyt dopiero będzie )

a tu wycieczka przedszkolaków ?fe ! a koronawirus gdzie ?a w chałupie zamknąć tak jak lisy w norach !i niech w betach gniją .

Dla zdrowia...

ponieważ żem dociekliwa jest potwornie -tę moją cechę chyba znacie -zaczaiłam się i patrzę !

Tu dopiero szok przeżyłam ,że nie uciekłam dziw .I nie dziw ,ograniczoną sprawność mam ruchową co wychodzi mi na zdrowie .

Mogę w zamian patrzeć !

otóż była to ...RODZINA !nawet dwie RODZINY .Z Żor!przyjechać tutaj z dziećmi z Żor w wielki piątek to determinacja musi być 

szalona

i w koronawirus,o koronawirusie to w ten dzień jakoś zapomniałam

podpatrzymy co też robią w ten pandemii czas tak daleko od własnego domu .

Otóż-skup się czytelniku-Oni ...czytają !nawzajem!stacje krzyżowej drogi !oraz komentują !

i tak oto zrozumiałam już na starcie i przykładzie

ŻLE WYCHOWAŁAM WŁASNE DZIECI !!!

dałam im...wolność wyboru.

a ja co?Bóg Ojciec ?

szli...pod Górę ...ja za nimi...zaczajona jak ten lis...może jeszcze czegoś się nauczę od Nich ?już się wiele nauczyłam...

idą podpierając się nawzajem

RODZINA

nie uciekłam jak pisałam wcześniej bo nie mogłam uciec 

a mój Szani mógł !!!

gdy zobaczył RODZINĘ dokładnie tu -w tym samym miejscu

to

rozpłakał się i uciekł

w las i burzę

taki NAM syneczku mały zgotowali los...

dobrze ,że nie mogłam uciec ,co nieco nawet podsłuchałam .Głowa rodu objuczona jest jak wielbłąd .

Mała chciała aby mama wzięła ją na ręce.Tata kategorycznie powiedział NIE .On dziecko na ręce weźmie

bo (uwaga ,uwaga)tata jest od dźwigania ,mama zaś...od przytulania !

no to czemu ja całe życie byłam bydlęciem jucznym ?może popieprzyły mi się płcie ? 

tylko mała ...na kompromis sobie poszła.

Przyszła ,siadła i...się przytuliła

do mnie !

Boże!

aż wstrzymałam oddech

była jak maleńki ptaszek .

Ja ...nikogo nie przytulałam przeszło rok.

A mama ?

nie rzuciła się by ją wyrwać z wrażych,obcych ,może nawet kowidowych szpon !

mama się ...uśmiechała !

pewnie nie wie ,no bo skąd ,że seksualnie molestuję wnuka .

W końcu ja też nie wiedziałam .Ale małą ...pokochałam .Ma na imię Natali

teraz to się skupcie i słuchajcie co Wam powiem ja -stara świętokrzyska jodła

potrzaskana wichurami życia maksymalnie :

DO MIŁOŚCI JEST NIEZBĘDNY...CIELESNY KONTAKT 

,,zostań w domu"tego nie załatwi

i dwa metry (tyle ma pierwsza warstwa aury)też miłości nie obudzi...

pozbawiono Nas kochani...człowieczeństwa

czyli możliwosci...kochania

tego właśnie mnie nauczyła Natali

mała ,ale bardzo mądra

zaś jej Mama nauczyła mnie...ufności

odkąd upadł to nie lubię tu przychodzić

także Go kochałam i robiłam absolutnie wszystko by zapobiec upadkowi

nie dałam rady .są w tym życiu sprawy

nieuniknione...

słuchaj Szani -wszystko to ,co żyło musi w końcu upaść

tylko faktów to nie zmieni

MIŁOŚĆ POZOSTAJE

 WIECZNA JEST

 

szybko morał -rozkleiłam się.

TAK NAPRAWDĘ LICZY SIĘ WYŁĄCZNIE TO ,CO PO NAS POZOSTANIE

co pozostanie po Nich wiem.

po Nim też (no nie płacz Szani )

a po was ?łilla ?basen?no nie rozśmieszajcie mnie kochani .

zdjęcie nosi tytuł ,,Mały pielgrzym".Tytuł ma -to znaczy ważne .Mówię przecież :NIE PŁACZ SZANI

NIE BĘDZIESZ CAŁE ŻYCIE PILNOWAŁ ŁILLI I BASENU ORAZ LICZYŁ ZAPROSZONYM GOŚCIOM PLASTERKI KIEŁBASY

PRZYRZEKAM !

Popatrz mały(znaczy wielki)-jest nas troje .Z pnia jednego .Jednym słowem powierzyłam Cię...Małgosi .

No bo komu?Będziesz miał przesrane -będziesz musiał ułożyć sobie plan na życie ...i nie będziesz ZNÓW kochany

chyba ,że uda jej się przeskoczyć siebie -podobno(?) ma być psychologiem .

Wtedy jej pośmiertnie usypią kopiec .Jak Krakowi .Będzie znaczyć -wielka jest

Małgorzata Wielka -nawet nieźle brzmi.

Brrr.Zrezygnowałam .Już nie będę umierała .Mam za dużo do stracenia.

Ci zaskoczyli mnie doimentnie .Ciała dwa -a jedno .Cie ?

Lecz rekordy wszelkie to pobili Ci .

Schodzili w dół ,schodami do Nieba ,już wracali i...

się ...modlili 

głośno

Modlić głośno tu również mi się zdażało kiedy nastał czas pandemi .

Szłam pod Górę i wołałam głośno :

KRZYŻU ŚWIĘTY -RATUJ

i ratuje jak widzicie .

Tylko ja...byłam solo ,że się tak wyrażę.

A co powiedział Ojciec Bergoglio ?

że Rodzina to są Ci ,co się RAZEM GŁOŚNO MODLĄ .

dużo Rodzin znacie ?

ja już kilka...

 

5 KWIECIEŃ-STRONA DZIAŁA !JESZCZE!A TE BŁĘDY NIŻEJ TO NIE JA!TO WŁADCA INTERNETU .CIESZĘ SIĘ BO ZANIM SPIEPSZY MOŻE PRZECZYTA?NA TO .ŻE POMYŚLI TO NIE LICZĘ .OD MYŚLENIA BOLI GŁOWA...

ale zanim zacznę pisać, muszę Was uprzedzić.

Będzie trwać a trwać ...

 bo, że BYŁA to już nic a nic nie zmieni...

będę tutaj się zmagała z brakiem strony ...

internetu ...

wszystkie choroby moje nagle się odnowią, mam ich a mam.

W końcu jestem dinozaurka stara.

Opisując mą krzyżową drogę piątą mogę nawet stracić życie.

Ale dojdę!

 JUŻ doszłam.

Wojna będzie szła o ... opis.

Czyli WASZE dusze ...

mam nadzieję wielką, że zejdzie mi z tym krócej niż 65 milionów lat.

MIAŁAM NIE POPRAWIAĆ CO TU NAŚWINIONO ,LECZ NIE WYTRZYMAŁAM

wszystko JESZCZE działa! POCZĄTEK!

no i zawód na początek.

Bo przylaszczki nie zakwitły JESZCZE.

Kocham jak przylaszczki kwitną.

To jest tak, jakby NIEBO ZESZŁO NAM NA ZIEMIĘ.

Nie zeszło, nadal trzeba mieć nadzieję.

tam jest gdzie powinno być.

Piękny mam dzień na krzyżową drogę ...

jakby to znaczenie uroda dnia.

Ma.

Wszystko ma znaczenie.

Jest

 za moje dzieci, które mi się zabłąkały w świecie.

Wy doszliście do niej w tej chwili gdy płakałam przed laptopem.

Łzy leciały mi jak grochy.

Płakać przed laptopem to taki znak czasów, na których żyjemy.

Tylko wtedy ... ktoś mnie objąć.

I ... przytulił ...

fe!

pandemia przecież i na wczoraj przeszło 30 000 zachorowań.

ja wiem

muszę wstać

idę

jak Ojciec w Bagdadzie.

Kto przytulił?

nie wiem bo się nie przedstawił.

atak przyszedł z najmniej spodziewanej strony.

Zamiast resztek zdrowia, zamiast życia

ja bym dzisiaj ... wiarę utraciła.

Lecz

przylaszczki dostałam wymarzone ....

oraz kwiatek na ulicy.

Zrozumiałam -zapomniałam.

No nie jestem drobiazgowa ...

zaś w Nowej Słupi wczoraj nawet psy się cieszyły na mój widok.

W końcu jestem ich znajoma.

A dwie panie powiedziały: nie ma dziś krzyżowej drogi ...

hahaha 

bo krzyżowe drogi nasze to nam organizuje Bóg -nie kościół,

Zawsze idę krzyżową drogą własną.

Kocia ścieżka ...

SORY!WŁADCA INTERNETU DORWAŁ SIĘ DO STRONY !!!BO TO PIERWSZY RAZ ???

DZIĘKI ZA NAPRAWĘ STRONY ! TO KOLEJNY Z WIELU DOWÓD ,ŻE MI MOŻNA WSZYSTKO ZROBIĆ!

W MAJESTACIE PRAWA

I SPRAWIEDLIWOŚCI....

Będzie brzydko wyglądało -sama nic tu nie potrafię zrobić -wolę nie zawracać głowy ludziom w święta...

co na zdjęciu ?tańczę ! z Emerykiem świętym .Kto by to pomyślał ...a mówiłam dziecko ,że masz talent fotograficzny .

i to będzie ulubiona moja focia .

tu graficznie mamy przedstawioną odwieczną walkę dobra oraz zła .Zło nas skusi -ma sposoby .

Lecz dobro zwycięży .Zawsze!

 

W okowach flaszek...skuci z flaszką na wiek wieków.Kilku oglądałam takich w rynku .Jeden ...szedł pod Górę .Pierwszy raz TU widziałam taki widok.

MUSIAŁ mieć podporę -i tak boski cud ,że wszedł...takich znam co nie wejdą tutaj .Za cholerę .Przez drzwi do lasu przejdą i ..jakby ich spętało...

z takimi jest bezpieczniej się nie kolegować ,może są władcami internetu ,kont bankowych ,kasy tylko że ich władcą diabeł .

 

ja przeszłam drzwi do lasu -idę dalej .Święta woda .Skąd wiem ,że święta ?Bo wwaliłam w ten strumyczek własnoręcznie osobiście wszystkie moje ŚWIĘTE .

Zaś jedna kropla takiej wody to uświęca nawet miejski ściek .

Mamy je już WSZĘDZIE, W Rabie ,Wiśle i Kamiennej .Nie odejdę z tego świata dokąd go nie zmienię .Ma rodzino -sory 

LECZ ZOSTANIE PO MNIE SZANI

NIE POZWOLĘ PRZECIEŻ ABY ŻYŁ W KLOACE ..

tu ,w tej chatce baby Jagi bilet dali mi .DARMOWY .Skąd wiedzieli ,że bilet płatny cały budżet świąteczny mi rozwali ?

tego nie wie nikt...

 

 

oczywiście mogę Wam napisać ,że szłam szlakiem jagiełłowym ,czyli królewską drogą .

Ale prawda to wygląda tak :szłam prastarym szlakiem ,którym ludzie szli od tysięcy lat .

I nie wtedy gdy to przyszło im do głowy tak jak teraz .

Było kilka w roku dat ,kiedy było wolno podejść bliżej szczytu ,czyli bliżej Boga ...

aż przybyła do Nas Dubrava ,księżniczka czeska ,by poślubić pogańskiego księcia .

Zostawiła tu Swój ślad -kapliczkę .

Lepsza od tej to nie była lecz o wiele gorsza,nie szło zresztą tutaj o urodę ,ale o to by odprawić nabożeństwo .

I tym samym we władanie wziąć ten pogański kawał ziemi 

Czemu tu ,a nie na Górze ?

a któż by się odważył wejść na Górę jak tam Boga miejsce ?

na to się poważył jej syn dopiero

Bolesław ,nie na darmo zwany Chrobrym 

taka jest historia ta...

kapliczka Dąbrówki .

Voila...

zapamiętajcie proszę -tu -w tym miejscu Dąbrówka modliła się o syna ...

i dostała

Bolesława Chrobrego -pierwszego króla Polski .

Zamordystą był potwornym .

Bo największe w historii dzieła to stworzyli ....zamordyści

cudzym kosztem .

Boski cud ,gdy walczyli o państwo ,nie o swoją chwałę ...

zawsze nieodmiennie mnie rozśmiesza ,że i teraz ,a minęło tysiąc kilkadziesiąt lat 

zatrzymujemy się 

na skraju lasu

tak działają geny przodków .

To jest Boga domena (że po wikingowsku powiem )

Nam -profanom został tylko ...skraj lasu 

i ze skraju wzdychać i się modlić...

patrzeć tylko w stronę Boga...

I CO MOGĘ WAM POWIEDZIEĆ

MOŻE PRAWDĘ?

ŻEBY NIE WIEM JAK JĄ ZAMAZAĆ TO WYLEZIE .ZAWSZE.

WAM SIĘ ZDAJE ,ŻE JĄ MOŻNA ODCIĄĆ ?

ALBO POD DYWANIK ,POD DYWANIK .

BĘDZIE RÓWNO ,GŁADKO ,PIĘKNIE.

NIC ,ŻE BĘDZIE GÓWNO PRAWDA -CYTAT Z KSIĘDZA TISZNERA .

14 LUTY -RANO

PIERWSZA ZNIKŁA STRONA 

PO STRONIE INTERNET

PO INTERNECIE ZDJĘCIE 

A PO ZDJĘCIU NAPISANY TEKST

BYŁ NIESŁUSZNY IDEOLOGICZNIE BO TRAKTOWAŁ O CELTYCKIM NEMETONIE KTÓRY TUTAJ BYŁ .

ABY SIĘ NIE ZDENERWOWAĆ (BO USZKODZIĆ MOGĘ KOGOŚ) PÓJDĘ SOBIE POŚWIĘTOWAĆ

OPADAJĄ RĘCE... 

będę USIŁOWAŁA wrócić  znów do punktu wyjścia na razie udało się zamieścić zdjęcie-TO ZDJĘCIE KTÓRE ZNIKŁO.

Prawda ,że niesłuszne jest ideologicznie ?

a tekst ?

włos się jeży !

tekst był o tym ,że dawno,dawno temu było tutaj miejsce celtyckiego kultu .

Może rzeczywiście lepiej tego tematu nie rozwijać bo nie o tym tą razą chciałam pisać...

może kiedy indziej spróbuję się zasadzić ?

O TYM MIEJSCU WIEM WYJĄTKOWO DUŻO...

koniec końców przyszłam tu w prywatnej sprawie ,mianowicie coś ukukać dla moich wnuków .

Przywitano mnie stereotypowo.

aczapeczkagdzie?pofrunęła kiedy padał złoty deszcz .

YYY

tego właśnie się od lata obawiałam -do Jezusa, do Jezusa...szlaban

to zajdziemy może z drugiej strony ?

tak mnie przeraził widok Pana w pomarańczowym ,że

nie przeczytałam nawet tej karteczki .

Tutaj mieć będziecie dowód na samoprogramowanie -będzie się on ciągnął przez następnych kilka zdjęć .

JEŚLI ZAŁOŻYMY SOBIE CZARNY SCENARIUSZ TO CZARNY SCENARIUSZ MUSI SIĘ WYDARZYĆ

nawet wtedy ,gdy się nie wydarzył...

21 luty-niedziela.

Piękna jest pogoda -wiosna idzie ...

zaprzęgajcie kónie(mechaniczne )jedźcie TAM .

Tu uwagę Waszą zwracam -remont ,kto miał w domu remont wie ,jak wygląda ,tu zaś można jeść z podłogi .

Kiedy Oni to robią nie wiem ,domniemywam ,że po nocach .

I NIE BÓJCIE SIĘ ZARAZY ,JEŚLI MOŻNA TUTAJ CZYMŚ SIĘ ZARAZIĆ TO WYŁĄCZNIE CZYMŚ POCZCIWYM

JAKO JA SIĘ ZARAZIŁAM ...

ale wtedy ...cóż...siadłam w mojej ławce ulubionej i...rozpaczliwy czułam...niedosyt .

Rozpieszczonam...

Na krużganki wracam znów .Fresk .

Dawniej (choć to trudno sobie wyobrazić )to nie było foci ,były freski .

Malowano wprost na ścianach .

Kto na ścianie ?Święty Bruno -męczennik za wiarę .

Istnieje otóż takie domniemanie ,że ...tu został pochowany !

Jeśli to byłaby prawda -któż to sprawdzić może po 1000 lat 

to Święty Krzyż ma swojego ,,Świętego Wojciecha "...

napomknęłam wcześniej ,że to miejsce kryje ogrom tajemnic nieodkrytych .

Nam -prostym zjadaczom chleba pozostaje wiara ,że

JEST ŚWIĘTE .

zastanawialiście się może kiedyś jak to jest ,że niektórzy ludzie w naszym życiu robią za palec Boży ?

padło na Nią...

pakowałam swój tobołek ,zakładałam kij na plecy ,gdy podeszła ,zapytała czy nie napiłabym się kawy może ?

kawy !

aż się zapowietrzyłam z oburzenia .

Ja tu nie na kawę .

Ja do Kaplicy Krzyża .

A Kaplica Krzyża jest zamknięta .

Powiedziała,,zobaczę co się da zrobić "

poszła Sobie...

tylko patrzcie co potrafi zdziałać interwencja !

 

weszłam w to miejsce upragnione i...

mi zaczęło pękać serce 

na kawałki drobne

który to już raz ?

ciemno ,pusto ,przy nim zaś 

badyle jakieś suche 

opuszczony....

no to co ja mogę zrobić ?

płakać tylko mogę

to płakałam

ale jak...

jak Bóg Bogiem i świat światem nie płakałam nigdy tak

wszystko mi płakało

każdy mięsień

każdy nerw

teraz odkryłam ,że

płakałam pod Krzyżem

tam w tym złotym są Relikwie Krzyża...

 

i znów podpis pod tym zdjęciem w niebo poszedł .

To od nowa piszę.

,,nie płaczcie kobiety jerozolimskie"

zapłakała bym się zapewne na śmierć (pod Krzyżem )

lecz

ktoś okazał miłosierdzie chrześcijańskie 

i

zapalił światło .

W świetle wyszło zaś na jaw ,że badyle suche to dwie piękne ikebany 

są goździki białe 

i ...są ludzie 

skąd się nagle wzięli -nie wiem .

tu uwagę mam 

głęboką

nie opuszczajcie Jezusa

NIGDY NIE OPUSZCZAJCIE JEZUSA JAKO ON NAS NIE OPUSZCZA

i zrobiło nagle się ...normalnie

jak w gontynie (bo mamy w Polsce -a jakże ,może kiedyś Wam opowiem )Świętej Małgorzaty .

Jakaś Pani zapalała sobie świeczki...

przyszedł Pan jak kanarek żółty po instrukcje co ma jutro zburzyć ,żeby było jeszcze piękniej....

a ja wpadłam w panikę dla odmiany .

I rzuciłam się na tego w żółtym z wrzaskiem-w Kaplicy Krzyża się darłam -nadmieniam .

MUSZLA !

wtedy z tyłu się odezwał głos spokojny 

,,już mu powiedziałem".

Ksiądz .

i o co głupia ty się pultasz ,są na miejscu i wszystkiego dopilnują .

Przecież widzą co jest naprawdę ważne .

Co nie zmienia wcale faktu ,że brałam udział (z księdzem wraz )w obronie przed hunami kościoła .

A właściwie tylko jego części .

Amonitu

w posadzce Kaplicy Krzyża.

Czyli...

walczyliśmy razem ramię w ramię o dziedzictwo narodowe

poczęstunek mi naszykowali ...

o kochani...

tylko ja ...już mam

załatwiłam z chłopakami w listopadzie i przynieśli.

Ale wezmę -dzięki -będzie na prezenty .

Czy możecie Sobie wyobrazić jak to jest dostać w prezencie słuszny kawał Świętego Krzyża ?

taki remont nawet ma zalety .

Was zachęcam -bierzcie ,ja tam z moim sypiam ,to nie muszę latać tak codziennie ,mam na miejscu .

Drugi raz okazji w życiu już nie będzie .

Tylko żeby taki prezent dostać trzeba PRZYJŚĆ w dzień powszedni  bo w niedzielę(chyba)kamieniami nie częstują.

PRZYJŚĆ -bo gdy wjeżdżamy tracimy wartość bezcenną .

WSPANIAŁYCH LUDZI ,KTÓRYCH TUTAJ WCHODZĄC SIĘ SPOTYKA 

KTÓRZY TAK JAK MY SĄ W DRODZE...

IDĄC ZAŚ ZOBACZYĆ MOŻNA JAK WYGLĄDA...CHRZEŚCIJAŃSTWO .

Przy okazji się wyjaśniło czemu w Boże Narodzenie nie mogłam wjechać

bo nie tędy droga towarzyszko ochotnicka...

Takie ważne to ,co piszę ,że musiałam zablokować ten artykuł na swym własnym komputerze .

By nie zniknął cały .Chyba (?) mi się udało zmylić tropy .

Już od bardzo dawna wiem -DIABEŁ MIESZA-TO JEST WAŻNE .

Trzeba wtedy zaprzeć się jak Syzyf i nie zważać na przeszkody .

Walczyć ,trzeba walczyć...

bo jeśli przestaniemy to zaleje nas ze szczętem to plugastwo .

O co ?

tego to nie strawi diabeł

WALCZYĆ O SWE WŁASNE CZŁOWIECZEŃSTWO

O ZAWARTOŚĆ CZŁOWIEKA W CZŁOWIEKU

O TO BY MIEĆ SERCE

co tu mamy na tej foci ?

wyjście

zawsze stąd wychodzimy lepsi .

i czapeczka yes,yes.yes

mam gorącą głowę -jakoś się nie trzyma .

Tak w nawiasie -czepiacie się .

Wczoraj -27 lutego znaczy znów spowiadałam się na temat :a szaliczek gdzie

ludzie

wiosna przyszła !

gdy wracałam tuż przy zejściu....rąbnął ktoś pigułą

w puściuteńkim ,przedwieczornym lesie .

Bać to już od wiek wieków się nie boję ,stale jest ktoś ze mną .

No to o co chodzi ?

aaa rozumiem ,zauważyć mam TE DRZEWA .

Prawda tej wyprawy to dotarła do mnie dopiero w domu ,nazajutrz 

o trzeciej nad ranem -wtedy nagle ,niespodzianie docierają do mnie wszystkie prawdy .

Otóż:

jeśli tak płakałam strasznie o to ,że jest opuszczony to oznaczać może tylko jedno

MIŁOŚĆ

i tak oto dotarło do mnie wreszcie ,że NAPRAWDĘ mamy wspólne jedno serce . 

 

 

 

 

 

wstałam...

nawet nie nad ranem -w środku nocy

w święto kobiet .

Obudziła mnie taka myśl :jeszcze jest w Iraku,trzeba co się da złapać do zakładek by nie szukać potem

po całym internecie .

Nie robię z tego żadnej tajemnicy ,że przez całe lata  

karmię się 

każdym Jego słowem by w ogóle żyć...

długo już...

zaś dokładnie od czasu kiedy był w Krakowie .

Podobno -jak usłyszałam wczoraj -Polska Go nie rozumie .

A co tu jest do rozumienia ?

za to ja rozumiem Polskę .

,,Bo nieważne czyje co je ,ważne to je co je moje "

 

i od razu na dzień dobry (witaj święto kobiet )filmik mi się trafił 

jak wylądował.

W Bagdadzie .

Szedł samotnie po czerwonych schodach -ja śledziłam każdy jego krok ...

schody chwały...

płakać zaś zaczęłam już przy schodzie trzecim.

Szedł z ogromnym trudem .

Ma 84 lata.

Zaś kręgosłup taki jak mam ja -stąd rozumiem .

Nam wszystkim po kolei łamią kręgosłupy ...

tylko to nic a nic nie zmieni...

pójdziemy...

nawet ze złamanym kręgosłupem

by ratować ten

beznadziejnie durnowaty świat...

który aktualnie nam wygląda tak .

nie podoba nam się ?

taki też nie ?

coś takiego ...

przecież taki sobie stworzyliśmy

po to właśnie jechał by to zmienić.

Po to schodził po tych schodach ze złamanym kręgosłupem .

I tak stanął na Ziemi Abrahama

tutaj wszystko się zaczęło ...

wielki Człowiek który otwiera umysły oraz serca-doszedł

tu jest moje zdjęcie ulubione .

Pięć lat życia chętnie bym oddała za to by być na miejscu tego co się z nim przytula .

Szansę mam -nawet niemała .Podobno jak złośliwi mówią aby dostać się do Niego trzeba być 

bezdomnym homoseksualistą ,który przypłynął tratwą do europy .

Bezdomność już do drzwi mi puka  z homoseksualizmem gorzej ,lecz (uwaga)

tu się maksymalnie skupcie

podobno 

molestuję seksualnie przez telefon

dwunastoletniego wnuka !

Biała sarna .

módlcie się za Niego skoro prosi

jako ja się co dnia modlę

a tak przy okazji -może za mnie trochę ?

 

 

 

i paaaszła

jakby to moja doktór ukochana powiedziała....

wszystkie kłody świata poleciały mi pod nogi stąd wiedziałam :

bardzo ważna to wyprawa .

Jeszcze w progu się potknęłam o nogawkę własnych spodni

i na schodach też !

a ja MUSZĘ

iść do Światła ,iść do Źródła

i do Gwiazdy jak się okazało też....

plan był taki :idę w intencji Gosi i Szanisia 

czyli za Miłość .

Jakby życie dało się ...zaplanować .Tak uważa jeszcze tylko Gosia

Tutaj na Niebieski weszłam szlak  i ...

z nieba nagle niespodzianie zaczął padać

ZŁOTY DESZCZ

wiecie ,kilka razy tutaj byłam lecz 

nigdy nie widziałam aby z nieba padał złoty deszcz

a w złotym deszczu cała ja

ON ?

ON w złotym deszczu też

no to MU podłożyłam ślad radiestezyjny moich wnuków ,żeby wiedział ,że to są 

TE SAME DZIECI ,KTÓRE MU ZAWIERZYŁAM KIEDYŚ ,KIEDYŚ...

strasznie mi wyrosły ,mógłby ich nie poznać ...

chyba poznał...

co się działo ,co się działo moi mili...

zrobiła się powietrzna trąba ,taki wir ze złotego deszczu ...

stałam cała oniemiała jak dziewczynka w sklepie z zabawkami...

a czapeczka gdzie ?

gdy podniosłam w górę oczy okazało się

że stamtąd pada .

Prosto z Nieba pada złoty deszcz ...

tylko skąd

skąd ha u licha wziął się tutaj motyl ?

środek zimy mamy !

ooo

i kwiatuszek też ?

no to poszłam sobie do kwiatuszka.

To ogólnie znana rzecz -zawsze pójdę do kwiatuszka .

Patrzę -Gwiazda .

To nie dziwne jest akurat -uprzedzałam ,że

będę szła do Gwiazdy ...