© 2009-2026 by GPIUTMD

był czerwony dywan .

Ja bym nigdy nie zdradziła...

a za wierność znów dostałam
serce...

od kogo ?
od Jezusa ,który porósł pajęczyną .
Ale Serce dał ?
TYLKO TO SIĘ LICZY ...

To była TA joga.Przełomowa !
przypominam ,że tej nocy mnie Jezus podał rękę .Nawet się nie kazał dzielić ręką tą podaną -skąd .
To się jakoś rozumiało samo .
To podałam ja Władziowi .Czemu Jemu ?był pod ręką .A ponadto mamy z sobą jedną wspólną cechę .
Władzio też nie pęka .
Dalej joga dziać się będzie tam ,gdzie się działa ,czyli w MOIM MIEŚCIE .
Tu zajawkę tylko mamy .Bo od tego dnia się zrobiła strasznie ważna .Zapoczątkowała łańcuch rąk podanych .
TAKI ŁAŃCUCH MOCNY JEST SZALENIE -NIEZRYWALNY .
A ogniwem inny człowiek ...

CZŁOWIEK! nie idiota !na dodatek chciałam się pochwalić znajomemu co też kiedyś miałam ,zanim zniszczył wszystko idiota .Wchodzę w STARA STRONA
i co widzę ?to!-sprawdźcie Sami -nie da się skopiować.To się dzieje na mej własnej stronie .tej do której login mam i hasło .
Starej strony zaś nie przenosiłam Czemu się zrobiła niedostępna także nie wiem ,bo dostępna BYŁA .
CUDA...CUDA
jak na fejsbuku i meilowych pocztach .
Można ?można !bo znikoma to szkodliwość czynów .
WSZYSTKO MOŻNA .
Idę w MOJE MIASTO mimo wszystko będę usiłowała pisać o podanych dłoniach

Marcin wręczył mi na targu bukiet .Szczęście...Ze z pietruszki.Róże bym wolała lecz sprzedaje pietruszkę to skąd róże weźmie ?
Marcin sam jest szczęściem i nim hojnie dzieli -właśnie Swój fanklub założył -80+ się wabi .Fanklub jest otwarty .
Każdy może się zapisać i każdemu kapnie odrobina szczęścia od Marcina .Nie żałuje ,daje i się nie targuje .
W roli obdarowanej i szczęśliwej żrę gruszkę .Parszywkę .Co ?to nie jest szczęście ?no to spróbujcie kupić gruszkę -parszywkę .

jakby w lotto trafić !jak się uda to się człowiek dowie ,że niekoniecznie dobre to ,co śliczne i bez skazy .
Dobre może być parszywe !
a jak Marcin Nas poucza swym przykładem :TRAFI NAM SIĘ SZCZĘŚCIE -TRZEBA SIĘ PODZIELIĆ .
Sęk jest w tym ,że niekoniecznie wiemy co jest szczęściem a co nie jest .

ups .Straciłam osiągalność .Wiem -rozumiem -nie pozwolą mi oszczęściu pisać ,miałam wszak być nieszczęśliwa .
Lecz będę próbowała bo mój ośli upór znany jest ogólnie .Co na foci ?nie zgadniecie to od razu powiem .Most.Zwodzony.
Bowiem Jacek zafundował(znaczy ,że bezpłatny) nam survival ,skrzyżowany z trekkingiem i nordikiem .Pomysł to autorski .
A co z tego wyszło ?znowu szczęścia kupa ...oraz bardzo brudne buty .Będzie .W lecie z C.U.Sem

przybył Nam mammograf .A ja przypomniałam sobie jak 2 lata temu w mammografie właśnie ...ustawiono mi...kręgosłup szyjny .
Też za friko -samą złością tylko .Wtedy byłam wściekła a co w praniu wyszło ?
WIELKIE SZCZĘŚCIE
lecę znów na jogę w MOJE MIASTO będą też momenty...

A tego dnia ...Jezus do mnie przyszedł .Nie o trzeciej lecz o 24 -nie spałam -nie ma na co zgonić ,że to sen .
Czasem jak Wam już pisałam do mnie wpada -zawsze z prezentem .
A to daje własne serce ,a to 4 komplety kabli (jedne czarne ).
Zaś tym razem tak powiedział :
JA CI PODAM RĘKĘ .
Podał .

RĘKĘ!
a nie drut kolczasty .Nie zbudował także muru między nami bo stronami to słyszałam ,już budują .
Tak w mawiasie tylko -jakiż świat osiągnął postęp przeogromny ,mur chiński zaczęto budować w 656 r .p.n.e. zaś berliński to zburzono cołkiem niedawno...
Postanowiłam ,że GO będę naśladować ,nie na darmo wisi mi naprzeciw obraz ,,Uczeń Jezusa"to jest pierwsze co widzę gdy się budzę
I spotkała mnie nagroda -zobaczyłam Władzia szczęśliwego .
A zainwestowałam tak niewiele .....

bardzo dobrze bo też mam niewiele ,ale jak pamiętam Jezus to posiadał jeszcze mniej .
Damy radę jak mawiała pani premier oraz budowniczy Bob .
Zaś Ksiądz Stanisław (wiernie zacytuję)to powiedział :
Z JEZUSEM DA RADĘ .
Było to o moim Szanim ale sądzę -wszystkich to obowiązuje.
Tylko pamiętajcie -prawą rękę -lewą mam uszkodzoną deczko od łba ukręconego .
A ja lecę w MOJE MIASTO ,znów na jogę .
Jak widzicie dobra jest na wszystko.

wiecie -obserwuję pilnie te zmagania na granicy .Los koczowników jest mi bliski-też nie chcieli grzecznie umrzeć .
Tak jak ja...
wymyślono wreszcie sposób .Drutem ich odgrodzić .Kolczastym drutem .
Za moich czasów było jednak lepiej ,tych ,co umierali odgradzano od reszty ,która żyje
jeszcze
parawanem.
Myślę sobie -Hitler bardziej był humanitarny bo baraki dawał i wypuszczał .
Kominem.
Innych .Niż ja .Bo wiadomo nie od dziś JA to jestem wzorzec.
Do mnie mają równać wszyscy.
Ale teraz świat medialny -przez baraki nic nie widać -nie byłoby się czym ekscytować
drut kolczasty jednak prześwituje .
A nie prościej i widowiskowo bardziej byłoby jednak
ukrzyżować..

to jest jednak mały kraj ...
i 32 osoby więcej już tu ...nie wejdzie
a ponadto jest to kraj ...chrześcijański
nie lubimy tutaj obcych.
Tylko wiecie -sprzeczność widzę .Jezus wiecie to był ...Żydem .
Matka Boska zaś ...Żydówka .
Nie pierwsza matka to Źydówka ,nie ostatnia mam nadzieję .
Tylko nie każdy -oj nie każdy zrodzony z Żydówki jest Jezusem .
Nawet jeśli sam się pcha na ołtarze.
Ale my to przecież ludek Boży .
I chodzimy do kościoła...
ale na sztandarach naszych stoi :
NIE JEST WAŻNE CZYJE CO JE ,WAŻNE TO JE CO JE MOJE
dobrze ,że zmartwychstał Jezus ,bo inaczej w grobie by się przewrócił.
Pójdę!
łeb opuszczę i podkulę ogon jak uczyła mnie Agatka .
Pójdę bo od dawna nie stać mnie na bilet .Chodzić także nauczyła mnie Agatka.
Wezmę mą Uteję by obroniła mnie przed wilkami
w ludzkiej skórze .
Gdzie ?
DO MOICH CÓREK
sprawdzę
co?
CZY DRUT KOLCZASTY DOBRZE TRZYMA
czy z basenem willa w otulinie krajobrazowego parku starszej dobrze jest zabezpieczona
czy ośmiopokojowy apartament we w warsiawie młodszej jest bezpieczny aby?
przed krwiożerczą i okrutną matką
wejść nie wejdę nawet gdyby była wielka dziura w kolczastym drucie .
BÓG TEŻ NIE CHCIAŁ
gdzieś to opisałam
a gdzież mnie tam w te luksusy
jestem tylko wszak WYNĘDZNIAŁĄ PIELĘGNIARCZYNĄ-określenie starszej córki .
A nie wejdę za cholerę także i dlatego ,że się boooję
że się zarażę
toto zaraźliwe bardziej niż koronawirus skrzyżowany z trądem
a nazywa się ta choroba straszna
OPĘTANIE

i właściwie na tym powinnam przestać pisać .
Doszłam .
Wiem .
Od początku ,od powstania pierwszego blogu miałam jeden cel .
Zrozumieć .
CO ZROBIONO BY Z JEZUSEM GDYBY SIĘ POJAWIŁ TERAZ .
A cóż można z takim odmieńcem zrobić ?
zagłodzić
ogrodziwszy pierw kolczastym drutem .
Ale nie przestanę !
Będę teraz bardzo głośno krzyczeć:
TAK NIE MOŻE PRZECIEŻ BYĆ .

sory Was lecz osiągnęłam precyzyjnie i dokładnie taki stan .
I jak joga jutro nie pomoże to
nie pomoże już nic.