© 2009-2021 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

 

 

WIEM,WIEM

brzmi to jak herezja straszna gdy za oknem zamieć,-8 i szaleje koronawirus

ponoć ,bo go nie spotkałam

tylko wiecie ,jak wyjdziecie z domu ,w którym ciepło miło ,swojski smrodek 

i zacisznie

zobaczycie ,że za drzwiami są 

światy inne.

Światy ,w których kwitną kwiaty...

inne wiśnie

muszle...

tu herezja będzie druga.

Nie w tym celu Nas stworzono byśmy pozostali w domu oraz porastali szarą pleśnią

i motyle...

bo Nasze środowisko ,że się tak wyrażę naturalne to jest :

las ,łąka ,rzeka słońce

telewizor i komputer nie 

telewizor i komputer be

NIE ZOSTAŃCIE W DOMU

to Wam mówię ja

Grażyna Ochotnicka

ja to wszystko Wam opiszę

jeśli zdążę oczywiście...

lecz na razie MUSZĘ -co za wstrętne słowo SKOŃCZYĆ-jeszcze brzydsze 

kwitnącą wiśnię -w MOIM MIEŚCIE,bo tam kwitnie,choć się okazało -kwitnie także w innych miastach .

WYGRYWAMY!

skończyć o Jezusie - w DRABINIE DO NIEBA

strach się bać co się będzie działo 

lecz przeżyję -może

Tu uwaga jest głęboka ,którą przywiozłam ze świata

LEPIEJ ZGINĄĆ OD KORONAWIRUSA NIŻ WE WŁASNYM SMRODZIE

dementuję ,może jednak zdrowszy smród ?

dachowałam raz ,raz chciałam .

A co się uśmiałam ...

bo samochód jeden wyruszył w drogę ...na oponach letnich .

Kierowca przytomnością umysłową się wykazał i postawił (chyba)żonę by dyrygowała drogowym ruchem . 

ale także pozytywne są przykłady .

Ta oto Pani postanowiła schuść

dwa kilogramy 

i złapała za łopatę

patrzcie tylko ,jak NAM pięknie odśnieżyła ,lecz czy schudła ?

nie wiem ...

kónia z rzędem temu ,kto odgadnie co to jest .

Jak rozumiem poddajecie się ?otóż to jest mój świerk kunica ,lecz czapeczkę wyjął z szafy 

by jej mole nie zszamały

jako i ja wyjęłam .

Co za męka,co za męka ,lecz

jak jest zima to się nosimy ciepło...

jak wynika z pięknej foci nadal nie zostałam w domu ,znowu wyruszyłam w drogę.

Białą...

na tej drodze zaś to spotkałam tylu pięknych ludzi ,że

wróciłam z płaczem .

Dobro bowiem (co tu kryć)strasznie mnie rozczula -dziunia -grzyb się robię ...

na tej Drodze białej nawet ...pokochałam.

Pewną lekarkę żeńskiej płci -fuj !

to już druga na dodatek !

Trzeci z medycznej profesji chłop jak przykazał Bóg

a nawet dałoby się z Niego wykroić lekko chłopów dwóch ,tylko chudziaków .

Jak niepyszna wracam w MOJE MIASTO

jakoś mi się odechciało

i

O TO WŁAŚNIE SZŁO

czarno wszędzie,głucho wszędzie

co to będzie

co to będzie

mówię przecież ,że

wyjdziemy z domów

bo

NAJWAŻNIEJSZA JEST WOLNOŚĆ

 

znowu mogę pisać .Bo odcięto mnie tym razem na 10 godzin i

zlikwidowano artykuł .

O sercach orkiestrowych nomen omen .

Przepraszam -nie wiedziałam ,że nie wolno .

Tylko troszkę się obryłam w międzyczasie ,zawsze najgroźniejsza jestem wtedy ,gdy mam czas ...

jak anakonda

wyczytałam otóż ,że Sejm MA wybrać radę do kontroli mediów 

BĘDZIE nakładała milionowe kary i natychmiast blokowała treść .

Projekt już JEST lecz  WYŁĄCZNIE na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości .

A ja ....ja słyszę pierwszy raz ,że prawo działa w przód .

Znaczy JESZCZE MOGĘ pisać o WOŚP ?

o serduszkach także mogę ?

i je mogę nosić na szaliku ?

mogę ???

to dlaczego ktoś likwiduje mi artykuł już napisany ?

strrrach -bo gdy skończę pisać w MOIM MIEŚCIE będę pisać o ...Jezusie 

w DRABINIE DO NIEBA 

a na razie :

w krainie kwitnącej wiśni JESZCZE MOŻEMY się spotkać na jakiś czas ...

kraina kwitnącej wiśni niech NAM się przyśni w purpurze gwiazd...

 

dzisiaj rano .

Znów ?

a w parku miejskim to Prezydent Nas częstuje 

kawą i herbatą ...

i to Wam opiszę

wszystko rzucę a opiszę ...

w MOIM MIEŚCIE

no bo gdzie ?

przyszła...

po cichutku...

dziś...

nad ranem....

pięknie pachnie...

hiacyntami...

poczekajcie tylko deczko niech nią troszkę się ponapawam 

dawno jej nie było -nie dziwota 

później chętnie się podzielę

tak jak wszystkim i NADZIEJĄ chętnie się podzielę

nie odchodźcie

mówię przecież

jest...

piękny dzisiaj wstał mi dzień...

bo ?

udało mi się zapisać w kolejkę

oczekujących

na szczepienie...

a zaczęłam w nocy .

Gdy zrezygnowałam o 10 rano to zadzwonił telefon .

Sam !

i pyta miła Pani czego sobie życzę .

Gdy zaczęła zbierać dane zakrzyknęłam :nie !nie wierzę w swoje szczęście .

A ta Pani mi powiada :przecież pani dzwoniła do nas ,nie odebrałam to oddzwaniam

PRZECIEŻ TO NORMALNE

hmm

no to policzyłam :w 10 miejsc dzwoniłam ,w 1 się dodzwoniłam ,1 Pani oddzwoniła

no to pytam co jest normą a co nie ?

wiem,wiem !WIEM !!!

NORMĄ JEST ...BRAK NORMY 

 

wczoraj...

wczoraj jak widzicie za podporę (życiową )to mi robił sąd.

Też wyboru dokonałam !

jakbym nie wiedziała ,że Temida ślepa...

oraz głucha

jak jakiś z przeproszeniem kret 

słyszeć owszem ,czasem słyszy w proporcji 1 :10

dźwięk telefonu 

przecież to normalne

wczoraj...

wczoraj Gosia zadzwoniła.

Gosię znacie -nie ?

nie świątecznie lecz normalnie 

codziennie -że się tak wyrażę .

I powiada -nie zadzwonię jutro ,bo u chłopa będę .

Była u mnie to sprawdziłam we w dowodzie .

Nie ma chłopa !

to gdzie będzie ,kiedy jej nie będzie ?

czy to jest normalne ?

lecz najgorzej (sory stary )było gdy zadzwonił ...Szani 

świątecznie

bo z okazji święta szlaban ma na babcię zdjęty....

siedzę sobie przywiązana do telefonu stacjonarnego grubym sznurkiem i rodzinnie 

(oraz świątecznie)sobie gwarzę

gwarzę i nie wierzę własnym oczom.

Lampa 

Ta!

zapala się i...gaśnie

przerwałam gwarzenie -wyłączyłam światło-które (oczywiście) od wiek wieków zgaszone było

zaśby

to zdażyło się dwa razy

SORY ,MAM BLISKI POGRZEB ,ZOBACZYMY SIĘ W NIEDZIELĘ 

Wróciłam .Pomyślałam w kwestii lampy ,że perpetum mam mobile 

tylko ,że ...ja już to przerabiałam .To już w moim życiu ...było.Komputera stacjonarnego dotyczyło .

Trzy spalono w identyczny sposób !

Lampa żyje !

i ją zapamiętajcie bo to mnie natchnęło pomysłem wprost genialnym .

Kiedyś dawno ,dawno temu to miała być lampa nad rodzinnym stołem .

BĘDZIE.

to okrutnie zabrzmi -wiem -ale dobrze ,że mi wypadł nagle niespodzianie tenże bliski pogrzeb .

Napisała bym Wam głupot .A tak zajęłam się ...fizyką .Kwantową .Co nam po nadziei ,która jak powszechnie jest wiadomo

MATKĄ GŁUPICH .

Jak Nas może uratować tylko CUD .

I się....zdarzył.23 stycznia (dla potomnych)

i opiszę

w MOIM ŚWIECIE bo tam był 

ale może się rozmnoży?przez pączkowanie ...

cuda mnożą się przez pączkowanie... 

wielkie sory ,lecz kościoły w MOIM ŚWIECIE poczekają -no bo muszą

kościół to jest wieczna instytucja...

my się przedyrdamy w MOJE MIASTO gdzie zrobiła się Syberia 

i grasują wilcy....

sory ale muszę znów do Światła

iść

znowu mnie oblazły złote cielce...

bałwanowie czyli .

Ale co za piedestał !

DOSZŁAM

jak widzicie....

ja to wszystko Wam opiszę tylko ździebko poczekajcie -muszę nieco się ogarnąć .Nie jest łatwo DOJŚĆ

lecz wyszło

to ,czy DOJDZIEMY czy też nie jest uzależnione wprost proporcjonalnie od skali determinacji

jaką wykażemy .

 

Co to jest ?

no Anioł -przecież każdy widzi .

Z czego Anioł jest zrobiony ?

ze złotego deszczu.

Który ?

nie wiem ,bo zapomniał się przedstawić .

Jedno wiem 

to był ten co mnie prowadził .... 

a ostatnie wydarzenia ?

wiecie -myślę sobie tak :BÓG CZŁOWIEKOWI WOLNĄ WOLĘ DAŁ

a PiS nie ?

no to kim on jest 

pomyliliście szlak towarzysze...

Was przeganiam w Drabinę do Nieba ,gdzie powstaje właśnie ,,złoty deszcz"

trafił na ołtarze .

I to gdzie?

u Nas !

w Starachowicach .

i hiacynty kwitną...

w samą porę

też w Starachowicach

i Małgosia także mi zakwitła...

tamże .

Sory -taki tutaj mamy klimat ...

a ja lecę w Mój Świat

gdzie ze skóry będę wyłaziła by

zapałać optymizmem .